ZOSTAW "NERWA" na teściową tutaj.

Temat teściowej jest u niektórych bardzo drażliwy.

Będę dodawać tutaj sytuacje, które mnie irytują i doprowadzają do białej gorączki. Może ktoś też ma ochotę sobie ulżyć? Zapraszam !

1. Moja teściowa, zaprosiła rodzinę ze swojej strony SAMA na nasz ślub, zanim zdążyliśmy dojechać z zaproszeniami.

Strona 2 odpowiedzi na pytanie: ZOSTAW "NERWA" na teściową tutaj.

ladiagg Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez solta:
To Twoja mieszka 10km od Ciebie, a moi teściowie 400m, widzę ich okna, a spotykamy się tak samo często jak Wy i to mi pasuje 🙂

Mi też to pasuje, tylko serce mi się kraja jak patrzę na męża, gdy jest rozmowa na temat rodziny i rodzinnych spotkań.

Zamieszczone przez Mimbla i Ciami: Niby nic nie mogę jej oficjalnie zarzucić bo to „Kobieta z klasą” za taką się uważa i oficjalnie tak prosto w oczy się nie kłócimy. Potrafi za to skutecznie wbijać szpile!
Jej złośliwości wychwytuję między wierszami, udaję że ich nie widzę i niby wszystko gra. Tylko w środku się gotuję.

Podobnie jak u mnie ‚Kobieta z klasą’. Czasami swoją porównuję do Dulskiej, podwójna fałszywa moralność.

salsa-salsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez mika8417:
oj tak tak, albo nam sie tylko tak wydaje ze to teściowe sie wtrącają, a nasze mamy nie, może nasi M myślą podobie „moja mama ok a teśicowa taka zaraza”
a i nie bronie TEŚCIOWYCH pod zadnym pozorem:Nie nie:

też się nad tym zastanawiałam,co oni na to :Hmmm…: ale u nas to faktycznie teściowa moja wpycha „swoje 3 grosze”

aktyde Dodane ponad rok temu,

Ja przez 13 lat małżeństwa myślałam że mam całkiem niezłą teściową 😀 Oczywiście widziałam jej wady ale mnie nie przeszkadzały w pożyciu z nią.Nie raz właśnie mówiłam że mam lepszy kontakt z teściową niż z własna matką.

Ale po 13 latach urodził się Szymo i się zaczęło… Ciągle ma coś do powiedzenia,ciągle by mnie poprawiała.Tematem nr 1 jest ubieranie Młodego-oczywiście wiecznie za lekko go ubieram a zimą w domu jest u nas za zimno (20-22 st ):Strach:

Jak miał pół roku kazała mi dawać mu rosół i barszcz ( bo moje w tym wieku już jadły ) :Boje się:

Szymo urodził się z ciężką wadą serca,jest po bardzo poważnej operacji- rozwija się prawidłowo ale jest drobny.W tej chwili waży 8 kg 🙂 Za każdym razem jak wracamy z Prokocimia po kontroli to teściowa się pyta co lekarz na jego wagę.Tłumaczyłam jej że dzieci z wadą serca są z reguły mniejsze i lekarz nie ma do Młodego żadnych zastrzeżeń ale do niej to jak grochem o ścianę :Boje się: Ostatnim razem jak zapytała się co lekarz powiedział to już nerwowo nie wytrzymałam i ostro jej powiedziałam że ma dać spokój. Na to ona-„no bo on jest chudy a moje wszystkie dzieci były pulchne”:mad:

Byłam 3 tyg po porodzie,mój syn walczył o życie po operacji,nie miałam głowy kompletnie do niczego a moja teściowa stwierdza że mam duży brzuch i powinnam sobie kupić jakieś majtki wyszczuplające albo pas.Gdy powiedziałam jej że mi to nie w głowie to była ciężko zdziwiona…No bo przecież trzeba o siebie dbać :Niepewny:

Takich kwiatków jest wiele i też mogłabym książkę napisać :Hyhy: Momentami kompletnie tej kobiety nie rozumiem :Niepewny: Całe szczęście zbyt często się nie widujemy a mój M nie jest maminsynkiem :Wow!:

aktyde Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez zuzelka83:U mnie jest odwrotnie. Teściowie nie wtrącają się nic a nic. Czasem rzucą dobrą radą w przestrzeń, ale nie oczekują że się z tych rad skorzysta.
Za to moja mamusia ma monopol na prawdę i na rację i każdy, kto robi inaczej niż ona uważa że trzeba zrobić, jest jej zdaniem biedny, głupi i jej obowiązkiem jest powiedzieć mu ze źle robi i wskazać właściwa drogę. :Boje się:
I to się tyczy i rodziny i obcych.
Potrafi np. podejść w sklepie do matki kupującej dziecku lizaka i zwrócić jej uwagę, że dzieci nie powinny jeść słodyczy, bo wtedy są agresywne, bardziej pobudzone, bo słodycze niszczą zęby, bo cukier to biała śmierć itd. I uważa to za swój obywatelski obowiązek. Bo może ta matka nie wie że lizak zaszkodzi dziecku…

Jakbym o swojej teściowej czytała 😀 Ona zawsze,wszystko wie najlepiej-bardzo mądra z niej kobieta :Śmiech::Śmiech::Śmiech:

solta Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ladiagg:Mi też to pasuje, tylko serce mi się kraja jak patrzę na męża, gdy jest rozmowa na temat rodziny i rodzinnych spotkań.

Powiem CI, że na początku jak zamieszkaliśmy razem, jeszcze za czasów narzeczeństwa to było ciężko z pewnymi przyzwyczajeniami – teściowa nigdy w życiu nie pracowała i całe swoje życie zawsze robiła coś dla męża i syna.
Oczywiście w oczach teściów to zawsze ja byłam ta najgorsza jak teściowa dzwoniła i podchwytliwie wypytywała gdzie byliśmy, co robiliśmy, a R. odpowiadał wymijająco :Wstyd:
Potem było, że on się zmienił przeze mnie, że tajemnice itp i ja byłam okropną przyszłą synową w ich oczach :Wow!:
Ale teraz jest OK, mamy kontakt sporadyczny, od czasu do czasu telefon i tyle, mimo tak jak napisałam praktycznie patrzymy sobie w okna:Hura!:

Po tym jak znaleźliśmy mieszkanie i powiedzieliśmy im o tym to teść stwierdził, że i tak się za pół roku rozstaniemy ( a byliśmy wtedy razem 7 lat, a 3 lata po zaręczynach), myślałam, ze padnę jak to usłyszałam :Fiu fiu:

Mimo urazu do nich i tak starałam/staram się dbać o w miarę pozytywne stosunki ze względu na Hanię, jako ich jedyną wnuczkę ich jedynego syna, ale jak ja wyciągam rękę, dzwonię czy chcą zabrać Hanie na spacer albo czy się nią zaopiekują, a my skoczymy do kina, a w odpowiedzi słyszę, że nie, bo jadą na zakupy, bo teść chce sobie buty kupić albo że teściowa ma pełno roboty w domu to myślałam, że mnie krew zaleje:Wstyd:
Tak było 5 razy z rzędu i od tego czasu powiedziałam dość – nikomu się cisnąć nie będę:Nie nie:

Ona nie pracuje i ma wiecznie pełno roboty, a co mają powiedzieć ludzie pracujący i do tego też muszą zakupy zrobić, posprzątać, wyprać, poprasować, zająć się dzieckiem i też jeszcze mieć jakieś przyjemności między tymi obowiązkami – jej tokiem myślenia no nic tylko się pochlastać :Strach:

Ech to se ulżyłam:Hura!:

cukierkova Dodane ponad rok temu,

Edi.pl to ja mam takie sąsiadki. Dwie, sluzące radami. Jedna mila w oczy za plecami od **** cie wyzwie, a druga mila wszedzie ale az za mila. Jak urodzilam Oskara ( koniec kwietnia ) i po tygodniu wyszlam z nim do p-la po F to moje sąsiadki strasznie sie oburzyly ze dlaczego ja z tak malym dzieckiem wychodze. kolka razy mi uwage zwrocily ze wlasnie zle ubrany,. ze nie powinnam wychodzić do chrzcin z dzieckiem ( a co jesli np bym nie ochcila?? dziecie swiata by nie zobaczylo ) I ktoregoś razu powiedzialam zeby sie wkoncu zamkneły, zajely sie domem, rodziną, smazeniem czy zaczely na majowe chodzić bo mnie draznią ichrady. Jestem duza, dziecko jest moje i bede wychodzić i ubieraj kiedy chce i jak chce. No i sie obraziły..:D

Co do wyglądu po prodzie.. kiedys jedna kobieta mi tez palnela ze mi brzuch zostal ( sama wyglada jak w zaawansowanej ciązy do tego ma zarost ), a jej corka taka szczupla ( urodzila 3 m-ce przede mną ) to jej powiedzialam ze ona jest 18 lat po porodzie i jej tez brzuch zostal wiec idąc tym tokiem mam jeszcze troche czasu. :Hyhy: wiecie jak ona na mnie spojrzała..:D a ja mialam tak wesoly dzień..:Hyhy:

asik Dodane ponad rok temu,

Jak tak czytam to dochodzę do wniosku, że ja mam idealną nie-teściową (może dlatego, że jeszcze nie została teściową :D)
nie wtrąca sie, nie udziela dobrych rad, nie marudzi
uwielbia mnie 😀
zawsze stanie po mojej stronie, jak trzeba to swojego synka (mojego K.) opieprzy 😀

cukierkova Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Asik.:Jak tak czytam to dochodzę do wniosku, że ja mam idealną nie-teściową (może dlatego, że jeszcze nie została teściową :D)
nie wtrąca sie, nie udziela dobrych rad, nie marudzi
uwielbia mnie 😀
zawsze stanie po mojej stronie, jak trzeba to swojego synka (mojego K.) opieprzy 😀

zupelnie jak moja 🙂 moja jeszcze mieszka stosunkowow daleko zeby ingerowac w nasze zycie.. za co ją bardziej kocham 😀

rena12 Dodane ponad rok temu,

ja swoją kochać przestałam jak jakieś 3 miesiące przed ślubem powiedziała mi, że powinno być tak, że jak dziewczyna wychodzi za mąż to rezygnuje ze swojego zycia, wchodzi do rodziny męża, do niego powninna się przeprowadzić i wogóle poswięcić się jego rodzinie ———-Ona naprawdę zachowuje się jak wyznawca takiej teorii tzn wierzy w nią i sama jest taką synową a ja nie:Hyhy::Hyhy::Hyhy:

tu miłości naprawdę nigdy nie było i już chyba nie będzie:Hyhy::Hyhy:

no-kia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez rena12:ja swoją kochać przestałam jak jakieś 3 miesiące przed ślubem powiedziała mi, że powinno być tak, że jak dziewczyna wychodzi za mąż to rezygnuje ze swojego zycia, wchodzi do rodziny męża, do niego powninna się przeprowadzić i wogóle poswięcić się jego rodzinie ———-Ona naprawdę zachowuje się jak wyznawca takiej teorii tzn wierzy w nią i sama jest taką synową a ja nie:Hyhy::Hyhy::Hyhy:

tu miłości naprawdę nigdy nie było i już chyba nie będzie:Hyhy::Hyhy:

a moze ona w jakiejs sekcie jest?:Hmmm…: paranoja

aktyde Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Asik.:Jak tak czytam to dochodzę do wniosku, że ja mam idealną nie-teściową (może dlatego, że jeszcze nie została teściową :D)
nie wtrąca sie, nie udziela dobrych rad, nie marudzi
uwielbia mnie 😀
zawsze stanie po mojej stronie, jak trzeba to swojego synka (mojego K.) opieprzy 😀

Ja też tak kiedyś mówiłam 😀
Ale na pewno co się nie zmieniło to to że zawsze staje po mojej stronie a na synka nakrzyczy :Hyhy:
A inne rzeczy,ech…..

salsa-salsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Asik.:Jak tak czytam to dochodzę do wniosku, że ja mam idealną nie-teściową (może dlatego, że jeszcze nie została teściową :D)
nie wtrąca sie, nie udziela dobrych rad, nie marudzi
uwielbia mnie 😀
zawsze stanie po mojej stronie, jak trzeba to swojego synka (mojego K.) opieprzy 😀

może jeszcze zaznasz tej przyjemności jaką jest wtrącanie się :Hyhy:
Dobrze że opieprzy,bo moja to złego słowa o swoich kochanych dzieciach nie powie 🙂

My tu tak narzekamy na nie i narzekamy,powinnyśmy być wdzięczne za ich rady (czytam w myślach wszystkich teś…) :Śmiech:

Kiedyś jechałam autobusem,wsiadła jakaś inna matka z 2 dzieci i trafili swój na swego,nasze dzieci zaczęły sobie gadać i wygłupiać-ale bez przesady.
W końcu tamten chłopczyk zapiszczał aaaaaa a mój dołączył,odrazu jakaś się wepchała z tekstem że mamy uspokoić dzieci bo to autobus a dzieci są niewychowane 🙂 nic się nie odezwałam za to 2 matka powiedziała,że dziecku zaklejać buzi taśmą nie będzie.No i zaczęły się krytykować a ja stałam i słuchałam 🙂 potem to już wszyscy w autobusie byli po naszej stronie-dzieci „wydzierających się” Potem usłyszałam że jestem niewychowana i bez kultury :Strach: ani słowem się nie odezwałam :Hyhy: aż wkońcu ktoś jej powiedział,ze ma się zamknąć albo wyjść z autobusu i teraz najmocniejszy teks: bo ta miła Pani powiedziała byśmy my wyszły,bo kto to widział jechać w autobusie z dziećmi :Strach:

A moja „teściowa” jak wnuczek się urodził olała swoich 2 innych i zajęła się naszym,ale wiecie co nigdy z nim go nie zostawiłam,po pewnym zdarzeniu.Mieszkamy w tym samym budynku,nasze klucze z mieszkania teściowie mają.Pojechaliśmy coś załatwić a małego zostawiliśmy bo było bardzo zimno i nie chcieliśmy malucha brać,no to została z nim teściowa,powiedziałam by sobie poszła po pieluchy jak jej braknie itd.a ona genialna,zamiast wejść 1 piętro dała na pupę synowi pieluchę tetrową którą miał pod buźkę (na ulewanie) no ok,pomysłowe,ale jak wróciliśmy syn płakał i marudził,powiedziała że marudzi już jakąś godzinę bo napewno tęsknił już,podchodze a moje dziecię zalane moczem :Śmiech:

Inna sytuacja,syn przeciął się czymś ostrym w łazience,bo mu krew leciała z palca.Jej syn powiedział mi że to była zapewne żyletka z łazienki,ona się wystrzegała że nie,no dobra gdzieś się ciachnął,a pozostały ślad na kurzu w krztałcie żyletki powstał wwyniku hmm nie wiem :Hyhy:

Mam tylko 2 osoby z którymi mogę zostawić syna,rodziców za blisko nie mam więc pozostaje mi brat mojego (lat 17-super niania,zero płaczu i marudzenia :Śmiech:) i ciotka jego:Hyhy:

no-kia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez salsa-salsa:może jeszcze zaznasz tej przyjemności jaką jest wtrącanie się :Hyhy:
Dobrze że opieprzy,bo moja to złego słowa o swoich kochanych dzieciach nie powie 🙂

My tu tak narzekamy na nie i narzekamy,powinnyśmy być wdzięczne za ich rady (czytam w myślach wszystkich teś…) :Śmiech:

Kiedyś jechałam autobusem,wsiadła jakaś inna matka z 2 dzieci i trafili swój na swego,nasze dzieci zaczęły sobie gadać i wygłupiać-ale bez przesady.
W końcu tamten chłopczyk zapiszczał aaaaaa a mój dołączył,odrazu jakaś się wepchała z tekstem że mamy uspokoić dzieci bo to autobus a dzieci są niewychowane 🙂 nic się nie odezwałam za to 2 matka powiedziała,że dziecku zaklejać buzi taśmą nie będzie.No i zaczęły się krytykować a ja stałam i słuchałam 🙂 potem to już wszyscy w autobusie byli po naszej stronie-dzieci „wydzierających się” Potem usłyszałam że jestem niewychowana i bez kultury :Strach: ani słowem się nie odezwałam :Hyhy: aż wkońcu ktoś jej powiedział,ze ma się zamknąć albo wyjść z autobusu i teraz najmocniejszy teks: bo ta miła Pani powiedziała byśmy my wyszły,bo kto to widział jechać w autobusie z dziećmi :Strach:

ale numer. moze „pancia” powinna zostac politykiem i starac sie by weszla jakas ustawa na to ze dzieci to tylko w kagancach i na smyczy powinny byc wyprowadzane i z dala od miejsc publicznych. albo jakies rezerwaty porobic dla ludzi z dziecmi:Cwaniak:

salsa-salsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez no-kia:ale numer. moze „pancia” powinna zostac politykiem i starac sie by weszla jakas ustawa na to ze dzieci to tylko w kagancach i na smyczy powinny byc wyprowadzane i z dala od miejsc publicznych. albo jakies rezerwaty porobic dla ludzi z dziecmi:Cwaniak:

nie takie rzeczy czytałam,niektóre mamy albo i nie mamy były wstanie napisać na innym forum że z ryczącymi i zasmarkanymi dziećmi nie powinno się robić zakupów w większym sklepie :Śmiech:

asik Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez salsa-salsa:może jeszcze zaznasz tej przyjemności jaką jest wtrącanie się :Hyhy:

Mam nadzieję, że nie
od 10 lat udaje nam się bezproblemowo dogadywać
i sądzę, że tak pozostanie
A poza tym moja nie-teściowa sama ma kiepską teściową, więc pewnie nie chce powielać jej błędów 😉

rena12 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Asik.:Mam nadzieję, że nie
od 10 lat udaje nam się bezproblemowo dogadywać
i sądzę, że tak pozostanie
A poza tym moja nie-teściowa sama ma kiepską teściową, więc pewnie nie chce powielać jej błędów 😉

mój małż przed ślubem mi obiecywał, że jego babcia jest okropną teściową dla mamy, mama o tym wie więc pewnie sama nie będzie takich błędów popełniać ehhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhh szkoda gadać wierna kopia z gratisem:Boje się:

jedynie te 130km i to, że ona sama nie ma prawa jazdy musi więc kogoś prosić o przywiezienie do nas trzyma mnie przy życiu

salsa-salsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Asik.:Mam nadzieję, że nie
od 10 lat udaje nam się bezproblemowo dogadywać
i sądzę, że tak pozostanie
A poza tym moja nie-teściowa sama ma kiepską teściową, więc pewnie nie chce powielać jej błędów 😉

no to masz szczęście,10 lat to sporo więc się jej nie powinno odwidzieć :Śmiech:

rena12 ale czasami fajnie jest posłuchać mądrych rad :Hyhy:

a znacie to,że najlepiej najpierw poznać przyszłych teściów by wiedzieć na co syn czy ich córka wyrośnie :Śmiech:

mika8417 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez edi.pl:Ja przez 13 lat małżeństwa myślałam że mam całkiem niezłą teściową 😀 Oczywiście widziałam jej wady ale mnie nie przeszkadzały w pożyciu z nią.Nie raz właśnie mówiłam że mam lepszy kontakt z teściową niż z własna matką.

Ale po 13 latach urodził się Szymo i się zaczęło… Ciągle ma coś do powiedzenia,ciągle by mnie poprawiała.Tematem nr 1 jest ubieranie Młodego-oczywiście wiecznie za lekko go ubieram a zimą w domu jest u nas za zimno (20-22 st ):Strach:

Jak miał pół roku kazała mi dawać mu rosół i barszcz ( bo moje w tym wieku już jadły ) :Boje się:

Szymo urodził się z ciężką wadą serca,jest po bardzo poważnej operacji- rozwija się prawidłowo ale jest drobny.W tej chwili waży 8 kg 🙂 Za każdym razem jak wracamy z Prokocimia po kontroli to teściowa się pyta co lekarz na jego wagę.Tłumaczyłam jej że dzieci z wadą serca są z reguły mniejsze i lekarz nie ma do Młodego żadnych zastrzeżeń ale do niej to jak grochem o ścianę :Boje się: Ostatnim razem jak zapytała się co lekarz powiedział to już nerwowo nie wytrzymałam i ostro jej powiedziałam że ma dać spokój. Na to ona-„no bo on jest chudy a moje wszystkie dzieci były pulchne”:mad:

Byłam 3 tyg po porodzie,mój syn walczył o życie po operacji,nie miałam głowy kompletnie do niczego a moja teściowa stwierdza że mam duży brzuch i powinnam sobie kupić jakieś majtki wyszczuplające albo pas.Gdy powiedziałam jej że mi to nie w głowie to była ciężko zdziwiona…No bo przecież trzeba o siebie dbać :Niepewny:

moja po urodzeniu Hubcia nie opościła rzadnego karmienia cycem przez pierwsze pół roku:Boje się: ale najbardziej wkurzyło mnie to że jakieś 2-3 tyg po porodzie „uczyliśmy sie siebie”z Małym nawzajem ui karmienie nam nie wychodziło za bardzo to ta stwierdziła ze nie mam pokarmu i nie umiem Go karmić kazała mi co chcila zmieniać cyca żeby sie najad to jak sie wydarłam ze to ja jestem matką i wiem lepiej jak moj syn je to strzeliła focha na mnie:Hyhy:

Zamieszczone przez renatkaa09:Edi.pl to ja mam takie sąsiadki. Dwie, sluzące radami. Jedna mila w oczy za plecami od **** cie wyzwie, a druga mila wszedzie ale az za mila. Jak urodzilam Oskara ( koniec kwietnia ) i po tygodniu wyszlam z nim do p-la po F to moje sąsiadki strasznie sie oburzyly ze dlaczego ja z tak malym dzieckiem wychodze. kolka razy mi uwage zwrocily ze wlasnie zle ubrany,. ze nie powinnam wychodzić do chrzcin z dzieckiem ( a co jesli np bym nie ochcila?? dziecie swiata by nie zobaczylo ) I ktoregoś razu powiedzialam zeby sie wkoncu zamkneły, zajely sie domem, rodziną, smazeniem czy zaczely na majowe chodzić bo mnie draznią ichrady. Jestem duza, dziecko jest moje i bede wychodzić i ubieraj kiedy chce i jak chce. No i sie obraziły..:D

Co do wyglądu po prodzie.. kiedys jedna kobieta mi tez palnela ze mi brzuch zostal ( sama wyglada jak w zaawansowanej ciązy do tego ma zarost ), a jej corka taka szczupla ( urodzila 3 m-ce przede mną ) to jej powiedzialam ze ona jest 18 lat po porodzie i jej tez brzuch zostal wiec idąc tym tokiem mam jeszcze troche czasu. :Hyhy: wiecie jak ona na mnie spojrzała..:D a ja mialam tak wesoly dzień..:Hyhy:

:Śmiech::Śmiech::Śmiech:

aktyde Dodane ponad rok temu,

renatkaa09, wychodzeniem na dwór moja teściowa też ostro komentuje,nie odpuszcza 😀
Jak wróciliśmy do domu Szymo miał prawie 7 tyg,to była połowa stycznia.Po tygodniu zaczęłam go werandować a po 2 wyszliśmy na spacer.Moja teściowa chciała zejść na zawał,kazała mi czekać do kontroli u kardiochirurgów co oni powiedzą :Niepewny:
Jak rozmawia z moim M gdy jesteśmy na spacerze,to zawsze się pyta go jak Młody jest ubrany i czy jest przykryty pieluszką jak w śpi ( to w lecie 😀 )No bo jak się śpi to jest zimno :Śmiech:

mika8417,mi teściowa zwracała uwagę że duszę Młodego :Śmiech: A jak krzyczał to kazała mi dawać drugiego cyca bo się nie najadł.A mój ancymon akurat krzyczał gdy się najadł i nie chciał już cyca 😀

mika8417 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez edi.pl:renatkaa09, wychodzeniem na dwór moja teściowa też ostro komentuje,nie odpuszcza 😀
Jak wróciliśmy do domu Szymo miał prawie 7 tyg,to była połowa stycznia.Po tygodniu zaczęłam go werandować a po 2 wyszliśmy na spacer.Moja teściowa chciała zejść na zawał,kazała mi czekać do kontroli u kardiochirurgów co oni powiedzą :Niepewny:
Jak rozmawia z moim M gdy jesteśmy na spacerze,to zawsze się pyta go jak Młody jest ubrany i czy jest przykryty pieluszką jak w śpi ( to w lecie 😀 )No bo jak się śpi to jest zimno :Śmiech:

mika8417,mi teściowa zwracała uwagę że duszę Młodego :Śmiech: A jak krzyczał to kazała mi dawać drugiego cyca bo się nie najadł.A mój ancymon akurat krzyczał gdy się najadł i nie chciał już cyca 😀

:Śmiech: skąd ja to znam:) co do ubierania młodego to też sie nasłuchałam nieraz ze za cienko ubrany ze Mu zimno, ze ma kaszelek i trzeba do lekarza, ze czapeczkę trzeba ubrać bo Go przewieje itp itd. aż rece opadaja ale ja jednym uchem wpuszcze drugim wypuszcze i jest oki:)

ladiagg Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez rena12:ja swoją kochać przestałam jak jakieś 3 miesiące przed ślubem powiedziała mi, że powinno być tak, że jak dziewczyna wychodzi za mąż to rezygnuje ze swojego zycia, wchodzi do rodziny męża, do niego powninna się przeprowadzić i wogóle poswięcić się jego rodzinie ———-Ona naprawdę zachowuje się jak wyznawca takiej teorii tzn wierzy w nią i sama jest taką synową a ja nie:Hyhy::Hyhy::Hyhy:

tu miłości naprawdę nigdy nie było i już chyba nie będzie:Hyhy::Hyhy:

Sorry ale to jakieś nawiedzone jest:Strach:

Jak ja bym się przeprowadziła do mojego męża domu i mieszkać pod jednym dachem z teściową to by moje małżeństwo skończyło szybciej niż zaczęło. A muszę przyznać że mój mąż na początku tego chciał, obiecywał mi tam sielankę i wielką pomoc od jego matki. Teraz już wie że się BARDZO MYLIŁ.

cukierkova Dodane ponad rok temu,

co do kwestii ubierania to ani matka ani tesciowa nigdy nie powiedzialy mi ze za lekko czy za grubo ubieram. Ale one obie wiedzą ze bym odpowiedzial 🙂 i sa w tych kwestiach normalne. za to ludzie na ulicy.. maatko..
mieszkam w malej miescinie i obowiązkiem niektorych wiejskich kamer jest pouczanie mlodych matek..

Obaj moi synowie są z kwietnia.. i latem mieli po ok 2-3 m-ce.. no i jakie bylo oburzenie kiedy ja w samych bodach, lub pampku i koszulce w wozku niemowlaka wozilam gdy na podworku tylko 30 stopni w cieniu. Przeciez to dziecko jest..

Kiedyś mi kolezanka ( rozk starsza ode mnie ) oznajmila ze ja sie na matke nie nadaje bo nie potrafie o dziecko zadbac..
odnosilo sie to do tego ze roczny Oskar siedzial w rowerku w samych spodenkach z gołym brzuchem,m upal ponad 30 stopni, a jej 2 miesieczna corka w wozku ubrana jakby -30 bylo pod kocem takim grubym i pokrowiec zapiety..

spojrzalam na nią jakbym ufo zobaczyla.. a na placz dziecka odpowiedziala ze mala kolki ma.. temu bez przerwy placze…

vieshack Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Asik.:
zawsze stanie po mojej stronie, jak trzeba to swojego synka (mojego K.) opieprzy 😀

o, to u nas też tak jest 😉

ty-gry-sek Dodane ponad rok temu,

teksty mojej teściowej:
-jesteś złą matką,bo jak można teraz dziecku okno otwierać,już do wiosny nie powinnaś otwierać okna bo Mateusz będzie chory przez Ciebie:Fiu fiu:
-Mati ma poważne problemy brzuszkowe i prawie nic nie może jeść(tzn.ma bardzo ubogą dietę)jak skończył 3 miesiące usłyszałam-jakbyś mu dała mojego rosołu,albo mleka prosto od krowy to szybciej by mu przeszło:Strach:
-zamiast chodzić na rehabilitację(ma słaby kręgosłup) zostaw go ze mną,ja go szybciej nauczę chodzić
-jak możesz tak dziecko wyziębiać-pod pierzyną powinien spać,a nie pod cienkim kocykiem i jeszcze w samych bodziakach-najlepiej jakby całe lato chodził w czapce i grubo ubrany 😀

cukierkova Dodane ponad rok temu,

To moja „ulubiona ” sąsiadka kiedyś mi palnela ze ja to dzieci nie powinnam miec, bo jej zdaniem sie nie nadaje. Moje dzieci przeciez placzą i czesto po podworku chodzą. I zimą wychodzą na dwor, co w jej mniemaniu to jest gorsze od znecania sie chyba..

dodam ze sąsiadka bezdzietna ( do tego z nalogiem ) i zadną ciocią nie jest bo rodzenstwo tez bezdzietne było..

a co najlepsze kiedyś powiedziala ze takie ( ale jakie ??) jak ja to nawet kota nie powinny miec, bo moj kociak tak glosno mialczał ze ona odpocząc nie mogla..

salsa-salsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ty-gry-sek:teksty mojej teściowej:
-jesteś złą matką,bo jak można teraz dziecku okno otwierać,już do wiosny nie powinnaś otwierać okna bo Mateusz będzie chory przez Ciebie:Fiu fiu:
-Mati ma poważne problemy brzuszkowe i prawie nic nie może jeść(tzn.ma bardzo ubogą dietę)jak skończył 3 miesiące usłyszałam-jakbyś mu dała mojego rosołu,albo mleka prosto od krowy to szybciej by mu przeszło:Strach:
-zamiast chodzić na rehabilitację(ma słaby kręgosłup) zostaw go ze mną,ja go szybciej nauczę chodzić
-jak możesz tak dziecko wyziębiać-pod pierzyną powinien spać,a nie pod cienkim kocykiem i jeszcze w samych bodziakach-najlepiej jakby całe lato chodził w czapce i grubo ubrany 😀

:Śmiech::Śmiech::Śmiech::Śmiech::Śmiech: :Śmiech: :Śmiech:
nie mogłam się powstrzymać,z nią jest wszystko ok ?

Zamieszczone przez renatkaa09:To moja „ulubiona ” sąsiadka kiedyś mi palnela ze ja to dzieci nie powinnam miec, bo jej zdaniem sie nie nadaje. Moje dzieci przeciez placzą i czesto po podworku chodzą. I zimą wychodzą na dwor, co w jej mniemaniu to jest gorsze od znecania sie chyba..

dodam ze sąsiadka bezdzietna ( do tego z nalogiem ) i zadną ciocią nie jest bo rodzenstwo tez bezdzietne było..

a co najlepsze kiedyś powiedziala ze takie ( ale jakie ??) jak ja to nawet kota nie powinny miec, bo moj kociak tak glosno mialczał ze ona odpocząc nie mogla..

ciekawe czy by z moim kotem wytrzymała,czasami tak miauczyyyy w nocy że sama spać nie mogę,bo mu na zaloty się zbiera hehe

ty-gry-sek Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez salsa-salsa::Śmiech::Śmiech::Śmiech::Śmiech::Śmiech: :Śmiech: :Śmiech:
nie mogłam się powstrzymać,z nią jest wszystko ok ?

raczej nie,ale psychiatra na wiadomość,że chcemy ją zgłosić na wizytę-poszedł na emeryturę :Śmiech::Śmiech::Śmiech:
ona tak mocno się troszczy o moje dziecko,a Ty się z niej śmiejesz :Hmmm…::Niepewny:;)

salsa-salsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ty-gry-sek:raczej nie,ale psychiatra na wiadomość,że chcemy ją zgłosić na wizytę-poszedł na emeryturę :Śmiech::Śmiech::Śmiech:
ona tak mocno się troszczy o moje dziecko,a Ty się z niej śmiejesz :Hmmm…::Niepewny:;)

:Śmiech: może ją zna :Hyhy:
nie zapomnij o kołderce z pierza na zimę dać do łóżeczka :Hyhy:

cukierkova Dodane ponad rok temu,

[QUOTE=salsa-salsa;

ciekawe czy by z moim kotem wytrzymała,czasami tak miauczyyyy w nocy że sama spać nie mogę,bo mu na zaloty się zbiera hehe[/QUOTE]

wiesz, ona sobie w styczniu psa kupila, ona stara panna i mlody psiak szał .. mieszkanie male, a to labrador. Na dwor nie wyprowadzala, bo piesek zmarznie..a piesek wył ( i do tej pory wyje ) non stop. szczeka nawet na wiatr.. i ze jej nie przeszkadza.. :Hyhy:
a moze ja powinnam jej powiedziec ze ona sie na czlowieka nie nadaje bo psa na smyczy trzyma calymi dniami?? :Hyhy: i jej pies taaaak wyje..

cukierkova Dodane ponad rok temu,

a przypomnialo mi sie. Mam znajomą.. krtora praktykuje metody wychowawcze swojej babci. Owa Znajoma ma corke..urodzila ją pod koniec stycznia i wyobrazcie sobie ze dziec pierwszy spacer zaliczył w okolicy marca ale ile ten dziec mial kocy na sobie to mnie powaliło. do dziś pamietam ze jak chcialam popatrzec na bobaska to musialam reką odchylić 4 koce pieluche flanelową szalik z buzi dziecka i pokrowiec w wozku.
Dziec na spacery wychodził do konca wrzesnia i tylko raz dziennie ( bo ponoć w ksiązkach dla mlodych matek tak pisze ),od pazdziernika do kwietnia.. zero podworka otwierania okien i jak ktoś z podworka przyszedł to do dziecka po ok poł godzinie mogł podejsc bo przeziebi sie dziecko. I tak jest do tej pory..( dziec ma skonczone 4 lata )
aaaa I OBOWIĄZKOWO WARSTWE WIECEJ UBRAN NIZ DOROSLI..:Hyhy:

ladiagg Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ty-gry-sek:teksty mojej teściowej:
-jesteś złą matką,bo jak można teraz dziecku okno otwierać,już do wiosny nie powinnaś otwierać okna bo Mateusz będzie chory przez Ciebie:Fiu fiu:
-Mati ma poważne problemy brzuszkowe i prawie nic nie może jeść(tzn.ma bardzo ubogą dietę)jak skończył 3 miesiące usłyszałam-jakbyś mu dała mojego rosołu,albo mleka prosto od krowy to szybciej by mu przeszło:Strach:
-zamiast chodzić na rehabilitację(ma słaby kręgosłup) zostaw go ze mną,ja go szybciej nauczę chodzić
-jak możesz tak dziecko wyziębiać-pod pierzyną powinien spać,a nie pod cienkim kocykiem i jeszcze w samych bodziakach-najlepiej jakby całe lato chodził w czapce i grubo ubrany 😀

Jak czytam coś takiego to jednak cieszę się że moja teściowa jest zbyt wygodna żeby się z nami spotykać. Chociaż unikam jej uwag co do wychowania małego.

Ja za to pamiętam jak od teściowej usłyszałam że jej synuś u mnie zarośnie brudem, bo zauważyła u niego zagięty kołnierzyk. We mnie aż się zagotowało, to ja chodziłam dziennie na studia wieczorami w barze pracowałam, no i na weekendy nawet po 12-14 godz., ale podłogę w domu pozmywaną miałam codziennie w przeciwieństwie do niej. Od niej oczywiście pomocy żadnej, tylko poniżanie. A człowiek głupi zaciśnie zęby i nic nie odpowie bo nie wolno starszemu.

ladiagg Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez renatkaa09:a przypomnialo mi sie. Mam znajomą.. krtora praktykuje metody wychowawcze swojej babci. Owa Znajoma ma corke..urodzila ją pod koniec stycznia i wyobrazcie sobie ze dziec pierwszy spacer zaliczył w okolicy marca ale ile ten dziec mial kocy na sobie to mnie powaliło. do dziś pamietam ze jak chcialam popatrzec na bobaska to musialam reką odchylić 4 koce pieluche flanelową szalik z buzi dziecka i pokrowiec w wozku.
Dziec na spacery wychodził do konca wrzesnia i tylko raz dziennie ( bo ponoć w ksiązkach dla mlodych matek tak pisze ),od pazdziernika do kwietnia.. zero podworka otwierania okien i jak ktoś z podworka przyszedł to do dziecka po ok poł godzinie mogł podejsc bo przeziebi sie dziecko. I tak jest do tej pory..( dziec ma skonczone 4 lata )
aaaa I OBOWIĄZKOWO WARSTWE WIECEJ UBRAN NIZ DOROSLI..:Hyhy:

Nie sądziłam że w tych czasach jeszcze ludzie takie rzeczy mogą wyprawiać:Szok:
Tylko dziecka szkoda. W zimę tyle radości na śniegu 🙁

zuzia81 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez renatkaa09:a przypomnialo mi sie. Mam znajomą.. krtora praktykuje metody wychowawcze swojej babci. Owa Znajoma ma corke..urodzila ją pod koniec stycznia i wyobrazcie sobie ze dziec pierwszy spacer zaliczył w okolicy marca ale ile ten dziec mial kocy na sobie to mnie powaliło. do dziś pamietam ze jak chcialam popatrzec na bobaska to musialam reką odchylić 4 koce pieluche flanelową szalik z buzi dziecka i pokrowiec w wozku.
Dziec na spacery wychodził do konca wrzesnia i tylko raz dziennie ( bo ponoć w ksiązkach dla mlodych matek tak pisze ),od pazdziernika do kwietnia.. zero podworka otwierania okien i jak ktoś z podworka przyszedł to do dziecka po ok poł godzinie mogł podejsc bo przeziebi sie dziecko. I tak jest do tej pory..( dziec ma skonczone 4 lata )
aaaa I OBOWIĄZKOWO WARSTWE WIECEJ UBRAN NIZ DOROSLI..:Hyhy:

Jak wyszłam z dwutygodniowym Olkiem to się dowiedziałam że sąsiadki córka urodziła 3 miesiące przede mną syna i jeszcze na dworze nie była bo zimno :Strach: Ja oczywiście byłam ta wyrodna bo całą zimę dziecko na dwór zabierałam :Śmiech:

Teściowa do wychowania się na szczęście nie wtrąca, raz tylko powiedziała że powinnam butlę dać bo się nie najada z cyca. Z wściekłym wzrokiem matki z baby blusem zapytałam a Ty karmiłaś swoje dzieci piersią? Z tego co wiem to nie to skąd możesz wiedzieć jak to działa?
Później przeprosiłam za mój niegrzeczny ton, ale podziałało na tyle skutecznie że mam spokój :Hyhy:

a ostatnio jak dawałam Hani leki na siłę, co w sumie nie jest chyba dziwne u takiego malucha to tylko powiedział – Ja bym tak nie potrafiła i wyszła z pokoju:Niepewny:
Na co mój mąż odpowiedział Dlatego my dajemy dziecku leki a nie ty i to dla jej dobra.

Nie pozwalamy Mamusi rozwinąć skrzydeł :Śmiech::Śmiech::Śmiech:

cukierkova Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ladiagg:Nie sądziłam że w tych czasach jeszcze ludzie takie rzeczy mogą wyprawiać:Szok:
Tylko dziecka szkoda. W zimę tyle radości na śniegu 🙁

no co ty.. na sniegu tak zimno..:Hyhy:

Moje dzieci jak bezdomne. latem od rana do nocy na podworku.. jesienią, wiosną pod warunkiem ze nie pada tez.. A jak pada to wygrzebia plaszcze i kalosze i niema zmiłuj.. Kaluze to dla nich raj.. zimą tez wiekszosc dnia na podworku..
W mojej miescinie twierdzą ze jestem nienormalna ze pozwalam dzieciom tak czesto wychodzic..:Hyhy:

A i na sanki nie zabieramy kilku kołderek..

no-kia Dodane ponad rok temu,

ja urodzilam w styczniu i tesciowie stwierdzili ze dziecko marznie pod zwykla kolderka i kupili poduszke bo u nich sie tak robi z dziecmi. machnelam reka kupili a maly i tak spal pod tym co ja mu dalam. temat ciepla w mieszkaniu tez przerabialismy. bo u nas takie zimno-20-21stopni to za malo-on maja prawie 30 w zimie w mieszkaniu ale i tak chodza w dlugich rekawach.
a i jeszcze sobie przypomialam tesciowa sie mnie zapytala dlaczego ja przytulam syna kiedy on tego chce a ze lubi przytulaski to kilkanascie razy dziennie wychodzi?? zcielo mnie z nog i juz widzialam w glowie tesciowa z miotla odganiajaca dziecko gdy tylko wyciagnie do niej rece:Śmiech:

cukierkova Dodane ponad rok temu,

Ja slyszalam ze takim przytulaniem i braniem na rece to mozna dziecko rozpuscić.:D :Hyhy:

babunia mi moja tak radzila..
jednym uchem whodzilo.. drugim wychodzilo.. ale jak np dziec sie rozplakał to patrzyla na mnie i z oburzeniem ze dlaczego on placze..? pewnie za malo przytulany..:Fiu fiu:

:Śmiech:

rybcia Dodane ponad rok temu,

Wiecie co, internet nie jest taki anonimowy, jak sie większości wydaje. Po co publicznie obsmarowywać teściową. Jeszcze niektóre obok tego co piszą mają swoje zdjęcia czy zdjęcia dziecka. Nigdy nie wiadomo, czy sąsiadka, kuzynka itp. nie dogrzebie się do forum i nie przekaże teściowej. Było już kilka awantur na forum, bo sie rodzina doczytała. Teściowa też człowiek, to jest matka waszego męża. Męża, który też nosi jej geny, męża, dla którego w większości przypadków matka jest ważna. Nie mówie tu o ślepym słuchaniu matki, ale o zwykłym szacunku. Może mu się teksty, które mama mówi nie podobają i się z nimi otwarcie nie zgadza, ale czy któraś pomyślała, że publiczne obgadywanie jego matki mogłoby być dla niego przykre? I że robi to osoba, którą wybrał z miłości na żonę i do której ma zaufanie?

Poza tym, jak czytam niektóre uwagi co do teściowych to uważam, że jest to zwykłe wyolbrzymienie sprawy, tylko dlatego że powiedziała to teściowa. Część z was pewnie nawet nie zauważy, że może wasza matka mówi podobnie, ale jej sie wybacza albo właśnie nie zauważa i nie wyolbrzymia. Rozumiem napisanie wątku, kiedy człowiek jest pod wpływem emocji, ale po co wątek, w którym przypomina sie sprawy odległe po to tylko aby obsmarować kogoś.
Właśnie sobie wyobraziłam forum teściowych, które obsmarowują was publicznie – pewnie część z was, by się wściekła, byłaby oburzona, że jak tak wogóle można, powiedziałaby na część zarzutów, że to bzdury. Nim obsmarujecie teściową to proponuję najpierw się zastanowić, czy same sobie nie macie nic do zarzucenia.

mika8417 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Rybcia:Wiecie co, internet nie jest taki anonimowy, jak sie większości wydaje. Po co publicznie obsmarowywać teściową. Jeszcze niektóre obok tego co piszą mają swoje zdjęcia czy zdjęcia dziecka. Nigdy nie wiadomo, czy sąsiadka, kuzynka itp. nie dogrzebie się do forum i nie przekaże teściowej. Było już kilka awantur na forum, bo sie rodzina doczytała. Teściowa też człowiek, to jest matka waszego męża. Męża, który też nosi jej geny, męża, dla którego w większości przypadków matka jest ważna. Nie mówie tu o ślepym słuchaniu matki, ale o zwykłym szacunku. Może mu się teksty, które mama mówi nie podobają i się z nimi otwarcie nie zgadza, ale czy któraś pomyślała, że publiczne obgadywanie jego matki mogłoby być dla niego przykre? I że robi to osoba, którą wybrał z miłości na żonę i do której ma zaufanie?

Poza tym, jak czytam niektóre uwagi co do teściowych to uważam, że jest to zwykłe wyolbrzymienie sprawy, tylko dlatego że powiedziała to teściowa. Część z was pewnie nawet nie zauważy, że może wasza matka mówi podobnie, ale jej sie wybacza albo właśnie nie zauważa i nie wyolbrzymia. Rozumiem napisanie wątku, kiedy człowiek jest pod wpływem emocji, ale po co wątek, w którym przypomina sie sprawy odległe po to tylko aby obsmarować kogoś.
Właśnie sobie wyobraziłam forum teściowych, które obsmarowują was publicznie – pewnie część z was, by się wściekła, byłaby oburzona, że jak tak wogóle można, powiedziałaby na część zarzutów, że to bzdury. Nim obsmarujecie teściową to proponuję najpierw się zastanowić, czy same sobie nie macie nic do zarzucenia.

nikt nie kazał Ci tu zaglądać i czytać tego co piszemy o swoich teściowych, teściach, braciach czy kimkolwiek z naszych rodzin czy znajomych, widocznie albo jesteś taka potulna i każde słowo (nawet te złe i obrażające Ciebie) przyjmujesz pokornie albo nie masz takich osób obok siebie

każdy z nas ma swoje zdanie na każdy temat, mi sie nie podoba zachowanie teściowej a jej moje, mam prawo powiedzieć co mi leży na sercu i nie pozwolę by teściowa i mama uważały sie za wszechwiedzące i tylko i wyłącznie ich zdanie sie liczy,
mężowie wybierając swoje żony niestety ale powinni sie odciąć od swoich mam (nie że przestać sie do nich odzwyać), ale zakładając własną rodzinę powinni sie liczyć ze zdaniem swojej żony a nie mamy wkoncu to z żoną wzięli ślub a nie z mamą,
eee zresztą to temat rzeka
chcesz nie narzekaj, nie mów nic na teściową czy rodzinę a oni niech Cię obgadują dalej(bo pewnie i tak to robią)…

ladiagg Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Rybcia:Wiecie co, internet nie jest taki anonimowy, jak sie większości wydaje. Po co publicznie obsmarowywać teściową. Jeszcze niektóre obok tego co piszą mają swoje zdjęcia czy zdjęcia dziecka. Nigdy nie wiadomo, czy sąsiadka, kuzynka itp. nie dogrzebie się do forum i nie przekaże teściowej. Było już kilka awantur na forum, bo sie rodzina doczytała. Teściowa też człowiek, to jest matka waszego męża. Męża, który też nosi jej geny, męża, dla którego w większości przypadków matka jest ważna. Nie mówie tu o ślepym słuchaniu matki, ale o zwykłym szacunku. Może mu się teksty, które mama mówi nie podobają i się z nimi otwarcie nie zgadza, ale czy któraś pomyślała, że publiczne obgadywanie jego matki mogłoby być dla niego przykre? I że robi to osoba, którą wybrał z miłości na żonę i do której ma zaufanie?

Poza tym, jak czytam niektóre uwagi co do teściowych to uważam, że jest to zwykłe wyolbrzymienie sprawy, tylko dlatego że powiedziała to teściowa. Część z was pewnie nawet nie zauważy, że może wasza matka mówi podobnie, ale jej sie wybacza albo właśnie nie zauważa i nie wyolbrzymia. Rozumiem napisanie wątku, kiedy człowiek jest pod wpływem emocji, ale po co wątek, w którym przypomina sie sprawy odległe po to tylko aby obsmarować kogoś.
Właśnie sobie wyobraziłam forum teściowych, które obsmarowują was publicznie – pewnie część z was, by się wściekła, byłaby oburzona, że jak tak wogóle można, powiedziałaby na część zarzutów, że to bzdury. Nim obsmarujecie teściową to proponuję najpierw się zastanowić, czy same sobie nie macie nic do zarzucenia.

Wyobraź sobie, że może te obsmarowywanie w internecie po prostu pomaga. Ja przed tym jak tutaj coś napisałam i poczytałam o tym że nie jestem jedyną osobą z „nawiedzoną teściową” nie mogłam nawet o niej myśleć a co dopiero się z nią widywać. A teraz nie mówię że jest idealnie, ale jakoś troszkę mi przeszło, troszkę ulżyło.
Może ty nie masz takich problemów, może Ciebie teściowa nie obwinia za to że jej zabrałaś ukochanego synka. I dlatego jesteś z góry skreślona cokolwiek byś robiła i cokolwiek byś powiedziała.
A co do szacunku, to ja jednego się w życiu nauczyłam, szacunek mają u mnie osoby, które też mnie traktują z szacunkiem, bo ja nie jestem jakąś „szmatą do wycierania podłogi”, mam uczucia.
A dla mojego męża akurat to jest przykre, że jego rodzice nawet czasu nie mają żeby odwiedzić jego ukochanego jedynego synka (a ich jedynego wnuka), żeby mógł się z nimi podzielić tym jaki on jest wspaniały i czego niedawno się nauczył itd…

rybcia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez mika8417:nikt nie kazał Ci tu zaglądać i czytać tego co piszemy o swoich teściowych, teściach, braciach czy kimkolwiek z naszych rodzin czy znajomych, widocznie albo jesteś taka potulna i każde słowo (nawet te złe i obrażające Ciebie) przyjmujesz pokornie albo nie masz takich osób obok siebie

każdy z nas ma swoje zdanie na każdy temat, mi sie nie podoba zachowanie teściowej a jej moje, mam prawo powiedzieć co mi leży na sercu i nie pozwolę by teściowa i mama uważały sie za wszechwiedzące i tylko i wyłącznie ich zdanie sie liczy,
mężowie wybierając swoje żony niestety ale powinni sie odciąć od swoich mam (nie że przestać sie do nich odzwyać), ale zakładając własną rodzinę powinni sie liczyć ze zdaniem swojej żony a nie mamy wkoncu to z żoną wzięli ślub a nie z mamą,
eee zresztą to temat rzeka
chcesz nie narzekaj, nie mów nic na teściową czy rodzinę a oni niech Cię obgadują dalej(bo pewnie i tak to robią)…

Mam prawo zaglądać, gdzie mi sie podoba i pisać co mi sie podoba, o ile nie wychodzi to poza nazwijmy to jakieś normy przyzwoitości. Pokorne ciele nie jestem, ale nie robię wielkiego halo z jakiś uwag teściowej, czy kogoś innego. Jednym uchem wpuszczam, drugim wypuszczam, robię swoje i już. Mówię spokojnie, że mam inne metody wychowawcze, nie tłumaczę sie zazwyczaj, mówię, że dziecko ma ojca i matkę. Nie pielęgnuję takich przytyków, zapominam i już. Przy szczególnych zranieniach z czyjejś strony dziele sie z mężem, matką, przyjaciółką itp, ale uważam, że robienie tego publicznie jest troche nie bardzo, chociażby z tego względu, że nie jesteśmy tu anonimowi. Pisząc o szacunku miałam na myśli szacunek do męża, bo to zawsze będzie jego matka. A takie publiczne wyśmiewanie sie nie jest chyba do końca w porządku. Jeśli mnie obgadują to ich sprawa, nie znaczy to że ja mam robić to samo. Jeśli mi sie nie podoba zachowanie teściowej, matki czy męża to mówię to im.
Nie będę się już odzwywać w tym wątku, bo jak ktoś napisał to temat rzeka i dyskusji końca nie będzie, ale zastanówcie się czy publiczne obgadywanie kogoś jest ok. Szczególnie w takim wątku, który po to powstał, no bo rozumiem gdy ktoś szuka innego spojrzenia na sprawę czy rady.

Znasz odpowiedź na pytanie: ZOSTAW "NERWA" na teściową tutaj.?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wszystko o porodzie
Mamuśki z Poznania
Witam wszystkie ciężarówki! Jestem w swojej pierwszej ciąży. 20 tydzień. Od niedawna mieszkam w Poznaniu. Nie mam pojęcia w jakim szpitalu rodzic. Słyszałam różne opinie. Czy któraś z was ma doświadczenia
Czytaj dalej
Tematy, których nie znalazłam w forum
Czy pracodawca moze obniżyć pensję ciężarnej?
Mój pracodawca, tłumacząc się kiepską sytuacją finansową firmy, zamierza obniżyć wszystkim pracownikom pensje do minimalnej krajowej. Czy mam prawo odmówić, skoro jestem w ciąży? EDIT SZCZEGÓŁÓW
Czytaj dalej