ZOSTAW "NERWA" na teściową tutaj.

Temat teściowej jest u niektórych bardzo drażliwy.

Będę dodawać tutaj sytuacje, które mnie irytują i doprowadzają do białej gorączki. Może ktoś też ma ochotę sobie ulżyć? Zapraszam !

1. Moja teściowa, zaprosiła rodzinę ze swojej strony SAMA na nasz ślub, zanim zdążyliśmy dojechać z zaproszeniami.

Strona 4 odpowiedzi na pytanie: ZOSTAW "NERWA" na teściową tutaj.

sloneczko08 Dodane ponad rok temu,

Możliwe że były jakieś nieznane mi okoliczności – ale zapomniałam napisać, że przez to jak ona wychowywała (lub i nie ) swoje dzieci, oczekuje, że jak urodzę to my brzdąca im, albo moim rodzicom, albo moim babciom „podrzucimy” na wychowanie. A My właśnie mamy zupełnie inne zdanie… I to mnie powiem szczerze zdenerwowało – że jej plan i podejście do życia jest najlepsze i każde inne jest z góry uważane za złe.

Dziękuję bardzo za wsparcie 🙂 Sama nie wiele mogę Wam powiedzieć – teściową w końcu mam od niedawna a i nie mamy jeszcze dzieci, to nie wiem jakie wtedy problemy się u nas pojawią – ale trzymam duże :Kciuki::Kciuki::Kciuki::Kciuki::Kciuki: by każdej z Was się sytuacja unormowała:) I żeby mogły spokojnie robić po swojemu 🙂 A Tym co mają fajne teściowe – niech ten stan trwa jak najdłużej!

kurczaczek Dodane ponad rok temu,

aj czytam o tych teściowych i mnie skręca żołądek…:Niepewny:

ja postaram się nie być taką(czytać złą) teściową jak matka mojego K.

Gdy my powiedzieliśmy o ciąży to powiedziała- zazdrościłaś Sylwi(moja kumpela która była w ciąży) to teraz masz! a K nawet nie zareagował! osz k***a udusiłabym gdybym mogła. Odnosiła się do mnie gdy byłam w ciąży w stylu- a Pani…!, a Koleżanka…! a teraz gdy odwiedzamy ich to się nie odzywa do mnie praktycznie a K woła do drugiego pokoju jak chce z nim pogadać:Młotek:

Pawełka gdy miał 4 msc chciała paluszkiem słonym poczęstować:Boje się::Młotek:

kurczaczek Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez renatkaa09:
Ja do swojej jade chyba jutro kwiatka imieninowego zawiezc.. i chyba ją wysciskam za to ze nie mieszkam z nią i nawet ją lubie :Hyhy: ( chyba za to najbardziej ze tak daleko jest i tak rzadko sie widujemy 😀 )

A tak serio serio.. to chyba temu niemam z nią zadnych spiec, bo sie poprostu za rzadko widujemy..a jak juz dojdzie do spotkania to szkoda czasu i nerwow na klutnie i „dobre rady”. No i zeby ona tak miala kazdemu „dobrze radzić” to by jej czasu na zycie zabraklo. za duzo dzieci ma, zeby sie kazdym intensywnie interesowac.

Za to sąsiadki ( o ktorych pisalam )!! ze tez przyszlo mi mieszkac wsrod takich bab..!!
Fajnie ja też jutro do mamy na imieniny jadę:Cwaniak:
to się zobaczymy:Śmiech:
Buziaczki

cukierkova Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez JuTa:Fajnie ja też jutro do mamy na imieniny jadę:Cwaniak:
to się zobaczymy:Śmiech:
Buziaczki

ze mam ją cmokac sciskac i wielboic przy tobie???:Hyhy::Hyhy:

salsa-salsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez JuTa:aj czytam o tych teściowych i mnie skręca żołądek…:Niepewny:

ja postaram się nie być taką(czytać złą) teściową jak matka mojego K.

Gdy my powiedzieliśmy o ciąży to powiedziała- zazdrościłaś Sylwi(moja kumpela która była w ciąży) to teraz masz! a K nawet nie zareagował! osz k***a udusiłabym gdybym mogła. Odnosiła się do mnie gdy byłam w ciąży w stylu- a Pani…!, a Koleżanka…! a teraz gdy odwiedzamy ich to się nie odzywa do mnie praktycznie a K woła do drugiego pokoju jak chce z nim pogadać:Młotek:

Pawełka gdy miał 4 msc chciała paluszkiem słonym poczęstować:Boje się::Młotek:

nie taka tragedia,mój jadł paluszki jak miał 5mcy 😉
ale Tobie chyba nie polecała dosypywać cukry do mleka :Śmiech:
moja mi kiedyś kupiła cielęcinke na obiad małemu,chudziutka jak anorektyk,ale była mega tłusta po usmażeniu a miesa tam było hmm dla kota na przekąskę :Hyhy: no to jej mówię,że nie dałam bo była tłusta (mnei by mdliło gdybym to spróbowałą) a ona mi powiedziała”ale dziecko też musi jeść tłuszczyk” :Wstyd: nie komentuje :Hyhy:
drugie to dziadek chciał mi dziecko zupką chińską nakarmić,czego moej dziecko nigdy w buzi nie miało,bo po co :Strach: a on powiedział że jadł,jak się okazało-spróbował tylko,no ale wg niego najadł się do syta:Śmiech:

A do tego mamusia mojego wspaniałego m rozwiodła się z mężem i jej syn powiedział,że jakby co to jej pomoże,a ona myślała że rachunki będzie jej płacił :Strach: Wiecie jak to w partnerstwie/małzeństwie że pożyczki i takie tam uzgadnia się wspólnie,a że ona wie że ja się nie zgodzę na takie coś to kombinowała za moimi plecami by pożyczyć od niego :Hyhy:
Po jej wcześniejszym chamstwie jakie miało miejsce kilka lat temu to jej nie pożyczę,bo gdy kończyliśmy remont naszego mieszkania mieszkaliśmy z rodzicami m przez kilka miesięcy,oczywiście robiliśmy też własne zakupy,dorzucaliśmy się do opłat,a ona skrupulatnie notowała w kalendarzu ile i kiedy jej dawaliśmy pieniądze :Hyhy: i się upominała o więcej :Strach:

mimi Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez JuTa:aj czytam o tych teściowych i mnie skręca żołądek…:Niepewny:

ja postaram się nie być taką(czytać złą) teściową jak matka mojego K.

Gdy my powiedzieliśmy o ciąży to powiedziała- zazdrościłaś Sylwi(moja kumpela która była w ciąży) to teraz masz! a K nawet nie zareagował! osz k***a udusiłabym gdybym mogła. Odnosiła się do mnie gdy byłam w ciąży w stylu- a Pani…!, a Koleżanka…! a teraz gdy odwiedzamy ich to się nie odzywa do mnie praktycznie a K woła do drugiego pokoju jak chce z nim pogadać:Młotek:

Pawełka gdy miał 4 msc chciała paluszkiem słonym poczęstować:Boje się::Młotek:

Zamieszczone przez salsa-salsa:nie taka tragedia,mój jadł paluszki jak miał 5mcy 😉
ale Tobie chyba nie polecała dosypywać cukry do mleka :Śmiech:
moja mi kiedyś kupiła cielęcinke na obiad małemu,chudziutka jak anorektyk,ale była mega tłusta po usmażeniu a miesa tam było hmm dla kota na przekąskę :Hyhy: no to jej mówię,że nie dałam bo była tłusta (mnei by mdliło gdybym to spróbowałą) a ona mi powiedziała”ale dziecko też musi jeść tłuszczyk” :Wstyd: nie komentuje :Hyhy:
drugie to dziadek chciał mi dziecko zupką chińską nakarmić,czego moej dziecko nigdy w buzi nie miało,bo po co :Strach: a on powiedział że jadł,jak się okazało-spróbował tylko,no ale wg niego najadł się do syta:Śmiech:

A do tego mamusia mojego wspaniałego m rozwiodła się z mężem i jej syn powiedział,że jakby co to jej pomoże,a ona myślała że rachunki będzie jej płacił :Strach: Wiecie jak to w partnerstwie/małzeństwie że pożyczki i takie tam uzgadnia się wspólnie,a że ona wie że ja się nie zgodzę na takie coś to kombinowała za moimi plecami by pożyczyć od niego :Hyhy:
Po jej wcześniejszym chamstwie jakie miało miejsce kilka lat temu to jej nie pożyczę,bo gdy kończyliśmy remont naszego mieszkania mieszkaliśmy z rodzicami m przez kilka miesięcy,oczywiście robiliśmy też własne zakupy,dorzucaliśmy się do opłat,a ona skrupulatnie notowała w kalendarzu ile i kiedy jej dawaliśmy pieniądze :Hyhy: i się upominała o więcej :Strach:

:Strach::Strach::Strach:

No ja nie wiem co to za gatunek ta…teściowa :Śmiech:

kasiulkawpk Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez salsa-salsa:ale Tobie chyba nie polecała dosypywać cukry do mleka

moja nie może przeżyc Że moje dzieci piją wodę( kazała mi słodzić)

angels1984 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kasiulkawpk:moja nie może przeżyc Że moje dzieci piją wodę( kazała mi słodzić)

to tak jak moja :Śmiech:

salsa-salsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kasiulkawpk:moja nie może przeżyc Że moje dzieci piją wodę( kazała mi słodzić)

ja nie widzę w wodzie nic złego,kiedyś piłam gazowaną,oduczyłam się w ciąży i już nie piję gazowanej,ale zwykła ng pycha :Hyhy: syn też lubi,ale woli smakową -cytrynową

moniczka1979 Dodane ponad rok temu,

:Strach::Śmiech: … oj dobre te wasze niektore tesciowe….hehehehehe ale z calego serca wspolczuje…
ja na swoja nie moge narzekac,serio…takiej tesciowej ze swieca szukac…
bardzo fajna babka,tesc tez spoko gosc…jak bylam w ciazy dbala zebym do lekarza byla zawieziona przez tescia,a ze mialam zagrozona to musialam duzo lezec,przyjezdzali do mnie,robili zakupy,w styczniu tesciowa kupila cala wyprawke dla malego z wozkiem,fotelikiem,lozeczkiem i materacem wlacznie…mialam wszystko kupione,nic nie musialam kupowac…a od marca jestesmy z tesciami sasiadami:)bylo mieszkanko do wynajecia dwupokojowe w dobrej cenie obok nich,to nam zalatwila i jeszcze nam doklada 200zl m-cznie do oplat….i jest spoko….teraz bede wracala do pracy,to bede miala gdzie malego podrzucac:)

mimi Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez moniczka1979::Strach::Śmiech: … oj dobre te wasze niektore tesciowe….hehehehehe ale z calego serca wspolczuje…
ja na swoja nie moge narzekac,serio…takiej tesciowej ze swieca szukac…
bardzo fajna babka,tesc tez spoko gosc…jak bylam w ciazy dbala zebym do lekarza byla zawieziona przez tescia,a ze mialam zagrozona to musialam duzo lezec,przyjezdzali do mnie,robili zakupy,w styczniu tesciowa kupila cala wyprawke dla malego z wozkiem,fotelikiem,lozeczkiem i materacem wlacznie…mialam wszystko kupione,nic nie musialam kupowac…a od marca jestesmy z tesciami sasiadami:)bylo mieszkanko do wynajecia dwupokojowe w dobrej cenie obok nich,to nam zalatwila i jeszcze nam doklada 200zl m-cznie do oplat….i jest spoko….teraz bede wracala do pracy,to bede miala gdzie malego podrzucac:)

i oby wtedy było tak dobrze jak do tej pory :Kciuki:

gevalia2006 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez moniczka1979::Strach::Śmiech: … oj dobre te wasze niektore tesciowe….hehehehehe ale z calego serca wspolczuje…
ja na swoja nie moge narzekac,serio…takiej tesciowej ze swieca szukac…
bardzo fajna babka,tesc tez spoko gosc…jak bylam w ciazy dbala zebym do lekarza byla zawieziona przez tescia,a ze mialam zagrozona to musialam duzo lezec,przyjezdzali do mnie,robili zakupy,w styczniu tesciowa kupila cala wyprawke dla malego z wozkiem,fotelikiem,lozeczkiem i materacem wlacznie…mialam wszystko kupione,nic nie musialam kupowac…a od marca jestesmy z tesciami sasiadami:)bylo mieszkanko do wynajecia dwupokojowe w dobrej cenie obok nich,to nam zalatwila i jeszcze nam doklada 200zl m-cznie do oplat….i jest spoko….teraz bede wracala do pracy,to bede miala gdzie malego podrzucac:)

taka teściowa to skarb 😉

cukierkova Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kasiulkawpk:moja nie może przeżyc Że moje dzieci piją wodę( kazała mi słodzić)

Moja babcia ma tez takie podejscie.:Hyhy:

mimi Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Gevalia2006:taka teściowa to skarb 😉

do czasu …………. sorry :Wstyd:

asik Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez pet-net::Strach::Strach::Strach:

No ja nie wiem co to za gatunek ta…teściowa :Śmiech:

Pewnie za kilka lat się przekonany
poznamy ten gatunek „od podszewki” 😉

vieshack Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Olusia:

U nas sprawdza się powiedzenie, że dziadkowie są od rozpieszczania a rodzice od wychowywania 😉

u nas też.
i przyznam, że tak jak w pierwszym okresie życia Niny byłam przewrażliwiona trochę i kiepsko reagowałam na rozpuszczanie mi dziecka przez dziadków i ich inne podejście do młodej, tak teraz odpuściłam. Młoda wie, że dziadki to dziadki, a my to my. Orientuje się świetnie co, gdzie wolno, na co dziadki pozwolą, a my pewnie nie. Staram się cieszyć że ma z nimi kontakt bo to naprawdę fajna sprawa – warto o tym też pomyśleć zanim się ograniczy kontakt na linii dziadkowie – wnuk.

mimi Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Asik.:Pewnie za kilka lat się przekonany
poznamy ten gatunek „od podszewki” 😉

:Śmiech:

mimi Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez vieshack:u nas też.
i przyznam, że tak jak w pierwszym okresie życia Niny byłam przewrażliwiona trochę i kiepsko reagowałam na rozpuszczanie mi dziecka przez dziadków i ich inne podejście do młodej, tak teraz odpuściłam. Młoda wie, że dziadki to dziadki, a my to my. Orientuje się świetnie co, gdzie wolno, na co dziadki pozwolą, a my pewnie nie. Staram się cieszyć że ma z nimi kontakt bo to naprawdę fajna sprawa – warto o tym też pomyśleć zanim się ograniczy kontakt na linii dziadkowie – wnuk.

Ja bym chciała aby moi „teściowie” interesowali się Olisiem ale tutaj jest niestety mur :Foch:
Moja mama daleko 1200km od nas a więc mój O. jak na razie wychowuje się bez dziadków ale nie jest to dobre dla dziecka :Niepewny:

salsa-salsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Asik.:Pewnie za kilka lat się przekonany
poznamy ten gatunek „od podszewki” 😉

a może będą z nich jeszcze ludzie :Hyhy:

Ja miałam wczoraj wizytę mojej :Hyhy: 20 minut i narka 😉
a z teściem nie gadam od wczoraj bo mnie zdenerwował na maxa:Młotek:

jess Dodane ponad rok temu,

AguQ-fajny watek na wyzalenie sie :Wow!:
Za swoja tesciowa tez nie przepadam :Hyhy: ona za mna tez nie i w tym sie zgadzamy 🙂
Mieszkamy w innych krajach i praktycznie ze soba nie rozmawiamy ale i tak podnosi mi cisnienie jak m opowiada po telefonie do niej (bo nas stac na dzwonienie a jej nie-wg niej) co tam u niej slychac-to sie dopiero nazywa zdolnosc -tak bez kontaktu denerwowac ludzi :Fiu fiu:

Zawsze najbardziej pamietam jak byla u nas na jakies Boze Narodzenie-usiadla w fotelu,zjadla jablko po czym wyciagnela szlacheckim gestem reke z ogryzkiem zebym ja albo m od niej go wzieli i wyrzucili-zagotowalam sie a to niby takie nic…

Teraz napiera w sprawie chrzcin naszego dziecka-kiedy maja byc,kto ma byc chrzestnym itd. Rece opadaja 🙁 Ale nie ulegam 😀

rena12 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez pet-net:Ja bym chciała aby moi „teściowie” interesowali się Olisiem ale tutaj jest niestety mur :Foch:
Moja mama daleko 1200km od nas a więc mój O. jak na razie wychowuje się bez dziadków ale nie jest to dobre dla dziecka :Niepewny:

bo ja z tych słabo czających co jest tak bardzo złego w wychowaniu dziecka bez dziadków?
Ja się tak wychowałam i całkiem normlana jestem tak mi się wydaje przynajmniej

mimi Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Jess:AguQ-fajny watek na wyzalenie sie :Wow!:
Za swoja tesciowa tez nie przepadam :Hyhy: ona za mna tez nie i w tym sie zgadzamy 🙂
Mieszkamy w innych krajach i praktycznie ze soba nie rozmawiamy ale i tak podnosi mi cisnienie jak m opowiada po telefonie do niej (bo nas stac na dzwonienie a jej nie-wg niej) co tam u niej slychac-to sie dopiero nazywa zdolnosc -tak bez kontaktu denerwowac ludzi :Fiu fiu:

Zawsze najbardziej pamietam jak byla u nas na jakies Boze Narodzenie-usiadla w fotelu,zjadla jablko po czym wyciagnela szlacheckim gestem reke z ogryzkiem zebym ja albo m od niej go wzieli i wyrzucili-zagotowalam sie a to niby takie nic…

Teraz napiera w sprawie chrzcin naszego dziecka-kiedy maja byc,kto ma byc chrzestnym itd. Rece opadaja 🙁 Ale nie ulegam 😀

TO DOPIERO SZLACHCIANKA :Śmiech:

Zamieszczone przez rena12:bo ja z tych słabo czających co jest tak bardzo złego w wychowaniu dziecka bez dziadków?
Ja się tak wychowałam i całkiem normlana jestem tak mi się wydaje przynajmniej

:Śmiech:

mimi Dodane ponad rok temu,

Jeden z lepszych wątków 😀

beamama Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez rena12:bo ja z tych słabo czających co jest tak bardzo złego w wychowaniu dziecka bez dziadków?
Ja się tak wychowałam i całkiem normlana jestem tak mi się wydaje przynajmniej

Ja uważam, że Dziadkowie to wielki skarb…..
Pozwolę sobie zacytować:
” Dziadkowie rozszerzają świat dziecka o przeszłość. To dziadkowie znali rodziców, kiedy Ci byli mali. Żyli w świecie innym niż obecny a poprzez doświadczenia własnego życia do wielu spraw nabrali dystansu i na wiele spraw patrzą inaczej. Przy tym posiadają „magiczny dar” opowiadania dzieciom o tym co było. Dziadkowie mają więcej czasu i cierpliwości, by wielokrotnie powtarzać te same historie nawet po kilkadziesiąt razy, a one i tak za każdym razem są dla dzieci fascynujące i pobudzają wyobraźnię. Trzeba wspomnieć, że dziadkowie rozszerzają dzieciom poczucie czasu: rozszerzają go i dają doświadczenie przemijania czasu oraz wskazują na koniec życia i potrzebę mądrego gospodarowania czasem. Dziadkowie mają też cechy, które można uznać za właściwe dla ich wieku, czyli: cierpliwość, wyrozumiałość, łagodność. Mogą dać dziecku to, czego rodzice – którzy muszą pracować na to, by utrzymać rodzinę – dać nie mogą. A więc czas na opowiadanie bajek, własnoręczne robienie zabawek czy ozdób na choinkę, robótek ręcznych, pieczenia ciastek, itd. Dziadek chociaż zapewne nie będzie szył sukienek dla lalek, to na pewno zna mnóstwo ciekawych historii, może zabrać na wycieczkę np. do muzeum czy innych ciekawych miejsc. Dziadkowie mogą też słuchać. Dziecko czasami bardzo potrzebuje zwierzyć się komuś ze swoich marzeń, kłopotów, przeżyć. Rodzicom brakuje często na to czasu, koledzy mogą wyśmiać, a dziadkowie… Oni zawsze są w takich sytuacjach otwarci i szczerzy w pomocy i słuchaniu. Pomyśleć ile jeszcze dziecko może wynieść z kontaktu z dziadkami. Dzięki niemu ma również możliwość uczenia się szacunku do osób starszych, zrozumienia czyjegoś bólu, itd.”.
I tak dalej, i tak dalej 🙂

mamia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez beamama:Ja uważam, że Dziadkowie to wielki skarb…..
Pozwolę sobie zacytować:
” Dziadkowie rozszerzają świat dziecka o przeszłość. To dziadkowie znali rodziców, kiedy Ci byli mali. Żyli w świecie innym niż obecny a poprzez doświadczenia własnego życia do wielu spraw nabrali dystansu i na wiele spraw patrzą inaczej. Przy tym posiadają „magiczny dar” opowiadania dzieciom o tym co było. Dziadkowie mają więcej czasu i cierpliwości, by wielokrotnie powtarzać te same historie nawet po kilkadziesiąt razy, a one i tak za każdym razem są dla dzieci fascynujące i pobudzają wyobraźnię. Trzeba wspomnieć, że dziadkowie rozszerzają dzieciom poczucie czasu: rozszerzają go i dają doświadczenie przemijania czasu oraz wskazują na koniec życia i potrzebę mądrego gospodarowania czasem. Dziadkowie mają też cechy, które można uznać za właściwe dla ich wieku, czyli: cierpliwość, wyrozumiałość, łagodność. Mogą dać dziecku to, czego rodzice – którzy muszą pracować na to, by utrzymać rodzinę – dać nie mogą. A więc czas na opowiadanie bajek, własnoręczne robienie zabawek czy ozdób na choinkę, robótek ręcznych, pieczenia ciastek, itd. Dziadek chociaż zapewne nie będzie szył sukienek dla lalek, to na pewno zna mnóstwo ciekawych historii, może zabrać na wycieczkę np. do muzeum czy innych ciekawych miejsc. Dziadkowie mogą też słuchać. Dziecko czasami bardzo potrzebuje zwierzyć się komuś ze swoich marzeń, kłopotów, przeżyć. Rodzicom brakuje często na to czasu, koledzy mogą wyśmiać, a dziadkowie… Oni zawsze są w takich sytuacjach otwarci i szczerzy w pomocy i słuchaniu. Pomyśleć ile jeszcze dziecko może wynieść z kontaktu z dziadkami. Dzięki niemu ma również możliwość uczenia się szacunku do osób starszych, zrozumienia czyjegoś bólu, itd.”.
I tak dalej, i tak dalej 🙂

tttjjjjaaa…

oczywiście z całym szacunkiem dla Tak Cudownych Dziadków… bo wiem, że tacy też są.

beamama Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez mamia:tttjjjjaaa..

Wobec tego argumentu jestem bezradna :Hyhy:

Nic nie zmieni faktu, że dziadkowie to skarb 🙂
Moje dzieci nie mają koło siebie dziadków i bardzo, bardzo tego żałuję….

rena12 Dodane ponad rok temu,

moim zdaniem dziadkowie a dziakowie to wielka różnica

jak urodził się maciek teściowa miała 40 lat teść 44 – do dziś pracują (czasowo więcej niż my bo inny rodzaj pracy), są aktywni, zajęci swoimi sprawami, naprawdę to nie są dziadkowie od czytania bajek czy rozpuszczania- w sumie to młody mógłby być ich dzieckiem a nie wnukiem:Fiu fiu:
mój małż bardzo fajnie wspomina swoich dziadków, ale oni byli już na emeryturze jak on się rodził i mieli dla niego mnóstwo czasu, zabierali go na wakacje, dziadek był strażakime emerytem to zabierał go jeszcze na jakieś tam akcje itp itd

mimi Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez beamama:Wobec tego argumentu jestem bezradna :Hyhy:

Nic nie zmieni faktu, że dziadkowie to skarb 🙂
Moje dzieci nie mają koło siebie dziadków i bardzo, bardzo tego żałuję….

Tak, tacy dziadkowie z prawdziwego zdarzenia czyli tacy co zabieraja do muzeum i teatru i czytaja bajki to wieeeelki skarb ale takich to jest jak na lekarstwo.

no-kia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez beamama:Wobec tego argumentu jestem bezradna :Hyhy:

Nic nie zmieni faktu, że dziadkowie to skarb 🙂
Moje dzieci nie mają koło siebie dziadków i bardzo, bardzo tego żałuję….

:Śmiech::Śmiech::Śmiech: niezle
zalezy jacy dziadkowie. zgodze sie z pet-net tacy dziadkowie z prawdziwego zdarzenia to ze swieca szukac. gorzej jak sie trafia co staraja sie przekabacic dziecko na swoja strone i wmawiajac ze rodzice sa „bee”.

asik Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez pet-net:Tak, tacy dziadkowie z prawdziwego zdarzenia czyli tacy co zabieraja do muzeum i teatru i czytaja bajki to wieeeelki skarb ale takich to jest jak na lekarstwo.

Bez przesady, fajnych dziadków też jest sporo 🙂
Moi dziadkowie, mimo że mieszkali na wsi i mieli kupę roboty
i nie zabierali mnie do muzeum czy teatru
to byli cudowni, zawsze znaleźli dla nas czas, żeby porozmawiać,
pokazać nam zdjęcia rodziców z dzieciństwa, opowiedzieć jak to było „kiedyś”

Zamieszczone przez rena12:moim zdaniem dziadkowie a dziakowie to wielka różnica

jak urodził się maciek teściowa miała 40 lat teść 44 – do dziś pracują (czasowo więcej niż my bo inny rodzaj pracy), są aktywni, zajęci swoimi sprawami, naprawdę to nie są dziadkowie od czytania bajek czy rozpuszczania- w sumie to młody mógłby być ich dzieckiem a nie wnukiem:Fiu fiu:
mój małż bardzo fajnie wspomina swoich dziadków, ale oni byli już na emeryturze jak on się rodził i mieli dla niego mnóstwo czasu, zabierali go na wakacje, dziadek był strażakime emerytem to zabierał go jeszcze na jakieś tam akcje itp itd

J. z moimi rodzicami ma bardzo dobry kontakt,
mimo, że oboje pracują to zawsze spędzają z J. 3 tygodnie urlopu,
w ciągu roku też starają się często spotykać
Imo chcieć to móc 😉
i nie ma co się wykręcać pracą czy wiekiem

salsa-salsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez beamama:Wobec tego argumentu jestem bezradna :Hyhy:

Nic nie zmieni faktu, że dziadkowie to skarb 🙂
Moje dzieci nie mają koło siebie dziadków i bardzo, bardzo tego żałuję….

jak się nie ma to się docenia taką możliwość posiadania…i na odwrót 🙂

aktyde Dodane ponad rok temu,

Musimy pamiętać by uprzedzenia do teściów czy nasza niechęć nie rzutowała na kontakty dziadki-wnuki. Bo kontakt z dziadkami (jacy by nie byli ) jest ważny.Nie muszą zabierać do teatru czy kina ale wystarczy że są
i trochę popieszczą i rozpuszczą 😉

I jak któraś dziewczyna napisała- dziecko powinno wiedzieć że dziadki to co innego niż rodzice.I u jednych można to a u drugich nie.

Moja teściowa ma swoje różne wyskoki i mnie czasem mocno wkurza ale ogólnie jest dobrą kobietą i dobrą babcią.I nie zamierzam im ograniczać kontaktów.
Mimo że się rzadko widujemy mój Ancymon z daleka rozpoznaje babcie i się do niej śmieje.Dziadka też lubi 🙂 I uważam że tak być powinno.

mamia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez salsa-salsa:jak się nie ma to się docenia taką możliwość posiadania…i na odwrót 🙂

Moje dzieci są w posiadaniu babci osobistej 😉

Ale tak jak, pisałam na początku, tego bardzo ciekawego w lekturze wątku;-), nie chcę się wypowiadać… /wykasowałam, bo pod wpływem chwili kliknęłam niepotrzebnie wymazane myśli/

Ja też pamiętam Cudownych Dziadków Rodzice Taty. Mieszkali na wsi, gospodarstwo…coroczne wyjazdy na wakacje. Chętnie pomagaliśmy im, a oni zawsze byli zadowoleni, uśmiechnięci, lubiłam wieczory kiedy siedzieliśmy wszyscy w izbie/kuchni;-)/ czasem przyszedł jeszcze ktoś z sąsiadów i słuchaliśmy do późna jak to było…….dawno dawno temu;-).

No tak, ale to wątek o Nerwach na Teściowe.

salsa-salsa Dodane ponad rok temu,

a może co za dużo to niezdrowo :Hyhy:

mimi Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Asik.:Bez przesady, fajnych dziadków też jest sporo 🙂
Moi dziadkowie, mimo że mieszkali na wsi i mieli kupę roboty
i nie zabierali mnie do muzeum czy teatru
to byli cudowni, zawsze znaleźli dla nas czas, żeby porozmawiać,
pokazać nam zdjęcia rodziców z dzieciństwa, opowiedzieć jak to było „kiedyś”

J. z moimi rodzicami ma bardzo dobry kontakt,
mimo, że oboje pracują to zawsze spędzają z J. 3 tygodnie urlopu,
w ciągu roku też starają się często spotykać
Imo chcieć to móc 😉
i nie ma co się wykręcać pracą czy wiekiem

Dziadkowie z prawdziwego zdarzenia :Wow!:

gevalia2006 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez pet-net:Tak, tacy dziadkowie z prawdziwego zdarzenia czyli tacy co zabieraja do muzeum i teatru i czytaja bajki to wieeeelki skarb ale takich to jest jak na lekarstwo.

to takich dziadków ma moja córka. Dziadkowie ze strony męża i moi rodzice z wielką radością zabierają i spędzają z nią czas.
Kiedy dziadkowie ze strony męża zabierają Mayę na dłużej niż 1 dzień, tak organizują jej czas, aby się nie nudziła. Latem zabierają na plażę, Maya kocha wodę, do oceanarium, do fokarium itp…

Na sylwestra Maya była u dziadków. Byłam pewna, że położą dziecko spać i tyle. Miło się pomyliłam, dziadkowie razem z Mayą zrobili bal przebierańców, razem zrobili z bibuły ubrania, koronę, i bawili się w rytm muzyki do późnych godzin nocnych. Wyszli z dzieckiem na balkon i oglądali pokaz ogni, MAYA BYŁA SZCZĘŚLIWA. Każda wizyta u dziadów to fajna zabawa, Maya nie chce wracać do domu. Dziadkowie zawsze przed snem czytają bajki i opowiadają różne historie z życia swojego syna, Maya uwielbia słuchać opowieści z dzieciństwa swojego taty. Bardzo często zabierają na spacer i nigdy nie odmawiają kiedy potrzebujemy ich .

angels1984 Dodane ponad rok temu,

tak to u mnie teoria dziadków rozpieszczających sie nie sprawdza:Hmmm…: wrecz przeciwnie moje dziecko ma wicej swobody przy mnie jak przy nich bo np tesc i tesciowa jak spedzają czas z małym to na nic mu nie pozwalają nie moze dotykac tego czy tamtego jak nauczył sie chcodzic to go z rąk nie zdejmują bo sie boją ze zrobi sobie krzywde :Boje się: jak przychodzi po wizycie od nich to tak goni po domu jak by go kto z klatki wypuscił :Niepewny: a ile ma frajdy jak mama mu pozwoli cos zrobic :Hyhy:

gevalia2006 Dodane ponad rok temu,

Niestety źle nie mówi się o nie żyjących, ale dziadek ze strony ojca był okropny 🙁 nie miło go wspominam 🙁 i żadne z wnucząt …..

mimi Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Gevalia2006:to takich dziadków ma moja córka. Dziadkowie ze strony męża i moi rodzice z wielką radością zabierają i spędzają z nią czas.
Kiedy dziadkowie ze strony męża zabierają Mayę na dłużej niż 1 dzień, tak organizują jej czas, aby się nie nudziła. Latem zabierają na plażę, Maya kocha wodę, do oceanarium, do fokarium itp…

Na sylwestra Maya była u dziadków. Byłam pewna, że położą dziecko spać i tyle. Miło się pomyliłam, dziadkowie razem z Mayą zrobili bal przebierańców, razem zrobili z bibuły ubrania, koronę, i bawili się w rytm muzyki do późnych godzin nocnych. Wyszli z dzieckiem na balkon i oglądali pokaz ogni, MAYA BYŁA SZCZĘŚLIWA. Każda wizyta u dziadów to fajna zabawa, Maya nie chce wracać do domu. Dziadkowie zawsze przed snem czytają bajki i opowiadają różne historie z życia swojego syna, Maya uwielbia słuchać opowieści z dzieciństwa swojego taty. Bardzo często zabierają na spacer i nigdy nie odmawiają kiedy potrzebujemy ich .

tylko pozazdrościć 🙂

aguq Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Jess:AguQ-fajny watek na wyzalenie sie :Wow!:
Za swoja tesciowa tez nie przepadam :Hyhy: ona za mna tez nie i w tym sie zgadzamy 🙂
Mieszkamy w innych krajach i praktycznie ze soba nie rozmawiamy ale i tak podnosi mi cisnienie jak m opowiada po telefonie do niej (bo nas stac na dzwonienie a jej nie-wg niej) co tam u niej slychac-to sie dopiero nazywa zdolnosc -tak bez kontaktu denerwowac ludzi :Fiu fiu:

Zawsze najbardziej pamietam jak byla u nas na jakies Boze Narodzenie-usiadla w fotelu,zjadla jablko po czym wyciagnela szlacheckim gestem reke z ogryzkiem zebym ja albo m od niej go wzieli i wyrzucili-zagotowalam sie a to niby takie nic…

Teraz napiera w sprawie chrzcin naszego dziecka-kiedy maja byc,kto ma byc chrzestnym itd. Rece opadaja 🙁 Ale nie ulegam 😀

Pamiętaj tylko, żeby nigdy nie ulec jeżeli chodzi o wtrącanie się do dzieci… Ja się zastanawiam, kiedy zaczną się wtrącać u mnie…

Znasz odpowiedź na pytanie: ZOSTAW "NERWA" na teściową tutaj.?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wszystko o porodzie
Mamuśki z Poznania
Witam wszystkie ciężarówki! Jestem w swojej pierwszej ciąży. 20 tydzień. Od niedawna mieszkam w Poznaniu. Nie mam pojęcia w jakim szpitalu rodzic. Słyszałam różne opinie. Czy któraś z was ma doświadczenia
Czytaj dalej
Tematy, których nie znalazłam w forum
Czy pracodawca moze obniżyć pensję ciężarnej?
Mój pracodawca, tłumacząc się kiepską sytuacją finansową firmy, zamierza obniżyć wszystkim pracownikom pensje do minimalnej krajowej. Czy mam prawo odmówić, skoro jestem w ciąży? EDIT SZCZEGÓŁÓW
Czytaj dalej