ZOSTAW "NERWA" na teściową tutaj.

Temat teściowej jest u niektórych bardzo drażliwy.

Będę dodawać tutaj sytuacje, które mnie irytują i doprowadzają do białej gorączki. Może ktoś też ma ochotę sobie ulżyć? Zapraszam !

1. Moja teściowa, zaprosiła rodzinę ze swojej strony SAMA na nasz ślub, zanim zdążyliśmy dojechać z zaproszeniami.

Strona 6 odpowiedzi na pytanie: ZOSTAW "NERWA" na teściową tutaj.

salsa-salsa Dodane ponad rok temu,

może nie zwraca uwagi bo mieszkacie u niej,może inaczej by było gdybyście akurat tam nie mieszkali…a teraz siedzi trochę pod pantoflem 😉 ale i normalne,bo sam był bity,chociaż mnie by złapał agresor gdyby ktoś mi dziecko uderzył,a też po dupie dostawałam jak byłam mała i to wiele razy.

wiesz jak to dzieci,lubią,nielubią,mój nie lubi teścia,czasami sie z nim jednak pobawi…

dudus15 Dodane ponad rok temu,

Madtiula-az smutno mi sie zrobilo,wspolczuje ci miec taka tesciowa chociaz moja nie jest wcale lepsza ,moje dziecko lezalo w szpitalu a t…,jak maz pojechal do domu od nas to glowe mu suszyla:Młotek: ze co on ma za zone ze dzieckiem sie nie umie zajac ,ze dziecko w szpitalu jest przezemnie ,itd.Maz oczywiscie stanol w mojej obronie i wyrzucil ja za drzwi ,zadzwonil do nas przed spaniem i mi powiedzial .Ale z czego mi sie smiac chcialo ,ze jak przychodzila do nas ,ja wtedy szykowalam kolacje to oczywiscie nie poszyly tak dlugo siedzialy zeby tez zjesc kolacje u nas,specialnie naszykowalam wiecej i tez im dalam ,to tak jadly szybko jak by im ktos talerz mial by zabrac ,i pozniej sie pytala jak to zrobilam ze tez musi zrobic …Swieta byly ,pytala sie co szykuje na swieta mowie ze sprobuje zrobic ich tradycyjne danie ,bo maz lubi noi super wyszlo a te…przyszla po mnie zebym zobaczyla czy mak sie ugotowal ,,,Ale tak ja nie umiem gotowac ,,,

ankaa83 Dodane ponad rok temu,

Ojj.. co do teściowej to niestety mogłabym książkę napisać.. Ale staram się juz nie myśleć nad tym .. Zatykam uszy… jak do mnie mówi 😀 hehe

madziula1 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez salsa-salsa:może nie zwraca uwagi bo mieszkacie u niej,może inaczej by było gdybyście akurat tam nie mieszkali…a teraz siedzi trochę pod pantoflem 😉 ale i normalne,bo sam był bity,chociaż mnie by złapał agresor gdyby ktoś mi dziecko uderzył,a też po dupie dostawałam jak byłam mała i to wiele razy.

wiesz jak to dzieci,lubią,nielubią,mój nie lubi teścia,czasami sie z nim jednak pobawi…

Fakt, mieszkamy u niej i ona wie doskonale, że przy pensji mojego męża i mojej chorobie nie mamy nawet co snuć planów na zmianę tej sytuacji. Nie dokładamy do opłat za media, bo musielibyśmy przestać jeść chyba.No, ale mąż tez nie kupuje jedzenia tylko dla naszej trójki, tylko dla wszystkich.Ogólnie sytuacja jest koszmarem. Nigdy by mi nie przyszło do głowy , że po pierwsze zachoruję, a po drugie będę z nią mieszkać:(

madziula1 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez dudus15:Madtiula-az smutno mi sie zrobilo,wspolczuje ci miec taka tesciowa chociaz moja nie jest wcale lepsza ,moje dziecko lezalo w szpitalu a t…,jak maz pojechal do domu od nas to glowe mu suszyla:Młotek: ze co on ma za zone ze dzieckiem sie nie umie zajac ,ze dziecko w szpitalu jest przezemnie ,itd.Maz oczywiscie stanol w mojej obronie i wyrzucil ja za drzwi ,zadzwonil do nas przed spaniem i mi powiedzial .Ale z czego mi sie smiac chcialo ,ze jak przychodzila do nas ,ja wtedy szykowalam kolacje to oczywiscie nie poszyly tak dlugo siedzialy zeby tez zjesc kolacje u nas,specialnie naszykowalam wiecej i tez im dalam ,to tak jadly szybko jak by im ktos talerz mial by zabrac ,i pozniej sie pytala jak to zrobilam ze tez musi zrobic …Swieta byly ,pytala sie co szykuje na swieta mowie ze sprobuje zrobic ich tradycyjne danie ,bo maz lubi noi super wyszlo a te…przyszla po mnie zebym zobaczyla czy mak sie ugotowal ,,,Ale tak ja nie umiem gotowac ,,,

W kosmos bym te wszystkie jędze wystrzeliła:mad:

zuzel Dodane ponad rok temu,

Madziula :Przytulam:
Ja też byłam bita na okrągło. (różnymi skakankami: sznurową, plastikową, albo rączkami od tych skakanek – plastikowymi i drewnianymi – w zależności od przewinienia).
Teraz jestem temu bardzo przeciwna, bo wiem jak to na psychikę działa.
Ale z drugiej strony jak mnie dzieciak do szału doprowadza i ręce mi opadają, to pierwszy odruch jest właśnie żeby uderzyć.

A dzieci tak mają, że choćby rodzic czy dziadek bił i źle traktował, to one i tak do niego lgną bo to mama czy babcia. Takie to już jest pokręcone.

mama80 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Madziula1:Moje Dziecko dostało ode mnie raz w życiu klapsa, ale to takiego, ze zaczęła się śmiać:Hyhy: Nigdy nie biłam.
Sala-Salsa, myślisz, że oprócz zrobienia awantury tej jędzy , nie rozmawiałam z mężem??Tylko to typ bojący się mamuśki i nie umie nawet zwrócić jej uwagi , rozumiecie to:Strach: Nie potrafi jak dojrzały ojciec stanąć w obronie Dziecka:mad: .Po prostu szlag mnie trafia:mad:
Wiem, że sam był bity w dzieciństwie i to tak porządnie( metalowa smycz!)
Teściowa jest wdową i po śmierci męża wyżywała się na dzieciach psychicznie i fizycznie.
Nie rozumiem też zachowania Córki, bo z jednej strony boi się babci i mówi do mnie na nią obraźliwe słowa,ale do niej też leci. Może to z braku laku. No bo jak ja nie jestem w stanie z Nią nic ciekawego robić to zostaje babcia i tv:(

Współczuję Ci bardzo bo rzeczywiście sytuacja dla Ciebie bardzo trudna i jak widać bez perspektyw na zmianę:( Po pierwsze finanse Was ograniczają żeby zmienić miejsce zamieszkania, więc musisz się męczyć w tej chorej sytuacji a po drugie stanowisko i postawa Męża nie napawa optymizmem:( Mogę Cię tylko przytulić i życzyć zdrowia, bo ono jest najważniejsze…

salsa-salsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez AguQ:Madziula bardzo współczuję :Przytulam:

Moja teściowa zaczęła znów zdecydowanie za dużo razy w ciągu dnia dzwonić…. 5 razy to chyba przesada? 🙁 I to nie do „nas” tylko do mojego M.

Tak sobie myślę, że gdyby moja własna mama do mnie dzwoniła więcej niż raz na 2 dni to nie miałabym z nią o czym rozmawiać..

jejuśku to ona chyba za dużo naoglądała się filmów o teściowych itd.:Hyhy: moja nie taka zła,po jej zmianie adresu dzwoni raz na około 2 tygodnie :Hyhy:

ladiagg Dodane ponad rok temu,

Madziula
ty nic nie dasz rady zrobić z tą sytuacją, tylko i jedynie twój mąż. Nagabuj go żeby się bardziej za tobą wstawiał, opowiadaj co wyprawia jego matka. Może w końcu dotrze do niego. Chociaż mój zrozumiał dopiero po kilku latach mieszkania bez matki:(

Wiem że tutaj zostawia się nerwa na teściowe, ale ja pierwszy raz w życiu mogę powiedzieć coś miłego o mojej: po 5 latach pierwszy raz pamiętała o moich urodzinach i nawet jakiś prezent dostałam:)

madziula1 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ladiagg:Madziula
ty nic nie dasz rady zrobić z tą sytuacją, tylko i jedynie twój mąż. Nagabuj go żeby się bardziej za tobą wstawiał, opowiadaj co wyprawia jego matka. Może w końcu dotrze do niego. Chociaż mój zrozumiał dopiero po kilku latach mieszkania bez matki:(

Wiem że tutaj zostawia się nerwa na teściowe, ale ja pierwszy raz w życiu mogę powiedzieć coś miłego o mojej: po 5 latach pierwszy raz pamiętała o moich urodzinach i nawet jakiś prezent dostałam:)

No to ewoluowała:Hyhy: Ale czasu jej to zajęło , ja pie….:Hyhy:

aguq Dodane ponad rok temu,

edit na prośbę autorki
smoki

k4tey Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez AguQ:Ja czasem myślę, że teściowa nie akceptuje tego, że jesteśmy dorośli.

Tego że poradzimy sobie sami z bólem głowy, zęba, brzucha.

Że wieczorami jak nie odbieramy telefonu to nie znaczy że wyszliśmy z domu i przejechał nas tir.

(mówię tu w liczbie mnogiej ale głównie chodzi jej o Synusia).

Powoli nie daję rady z tej jej zaborczością i natarczywością… nie wiem jak delikatnie powiedzieć Małżowi, żeby ograniczył kontakt … (z 5 telefonów dziennie do jednego )

Ja mam podobny problem, ale z moją Mamą. Jestem już bardzo dorosła, ale jak codziennie do niej nie zadzwonię, to jest chora. Nieważne, że jestem zajęta – praca, dom, dzieci. Muszę jej zdawać relacje ze wszystkiego.

salsa-salsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez AguQ:Ja czasem myślę, że teściowa nie akceptuje tego, że jesteśmy dorośli.

Tego że poradzimy sobie sami z bólem głowy, zęba, brzucha.

Że wieczorami jak nie odbieramy telefonu to nie znaczy że wyszliśmy z domu i przejechał nas tir.

(mówię tu w liczbie mnogiej ale głównie chodzi jej o Synusia).

Powoli nie daję rady z tej jej zaborczością i natarczywością… nie wiem jak delikatnie powiedzieć Małżowi, żeby ograniczył kontakt … (z 5 telefonów dziennie do jednego )

powiedz wprost :Hyhy:
ja mam koleżankę która swojego faceta męczy telefonami 😉 kiedyś spotkałam ją w sklepie zoologicznym bo kupowała coś na pchły dla psa i po kilku minutach dzwoniła do faceta że kupiła to i to,że jeszcze pójdzie tam i tam i jeszcze wiele pytań do niego miała,jak zawsze zresztą :Hyhy: mój mi tylko albo skrobnie smsa albo przedzwoni na godzinkę przed powrotem do domu (nienormowany czas pracy) wtedy robię obiadek i tyle,bo pogadamy sobie w domu.A ja wyciszam swój telefon około 20 i nie odbieram już od nikogo 😉

dudus15 Dodane ponad rok temu,

Moja tesciowa ostatnio wymyslila ze jak jej mama umrze to dzieci poda do sadu zeby jej placili alimenty:Strach:,,,Dowiedzialam sie od szwagierki i my wszyscy powiedzilismy niech tylko sprobuje ma 2rece jest zdrowa to niech sie ruszy do pracy,,,a nie z dzieci bedzie przez cale zycie targac kase

aguq Dodane ponad rok temu,

edit na prośbę autorki
smoki

albi Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez dudus15:Moja tesciowa ostatnio wymyslila ze jak jej mama umrze to dzieci poda do sadu zeby jej placili alimenty:Strach:,,,Dowiedzialam sie od szwagierki i my wszyscy powiedzilismy niech tylko sprobuje ma 2rece jest zdrowa to niech sie ruszy do pracy,,,a nie z dzieci bedzie przez cale zycie targac kase

Jest to możliwe, ale można się ustrzec przed tym. Trzeba tylko wyżec się matki.. to brzmi nie ładnie, ale jak takie macie zapowiedzi, to dobrze to zrobić. wystarczy w sądzie założyć sprawę cywilną i można ją ubiec :Hyhy:

Niestety jeśli zarząda alimentów od dzieci, to najczęściej sąd je przyznaje. Ew. zależy to oczywiście od dochodów dzieci, ale alimenty zasądza się w wysokości zależnej od dochodów.

Zamieszczone przez AguQ:To jest w ogóle możliwe???

:Strach::Strach:

Mój Małż był u laryngologa i dostał skierowanie na usunięcie przegrody. Powiedziałam mu żeby się zapisał jak najszybciej, bo będzie mi potem bardziej potrzebny… a Teściowa na to” Syneczku wstrzymaj się jeszcze, to na pewno nie jest bezpieczne i konieczne”.

I z okazji „operacji”, której terminu jeszcze nie znamy, już zaplanowała że zwali nam się na głowę, bo przecież ja nie dam rady małżem się zaopiekować, mimo, że szpital mam 200 metrów od domu…

No to nie daj się. Zapowiedz jej już teraz że świetnie sobie dajesz radę, ale oczywiście jeśli będziesz potrzebowała to zadzwonisz. I niech siedzi i czeka na telefon, którego nie będzie 😛

A swoją drogą, jesteście młodym małżeństwem, więc już od początku pracuj nad tym żeby Ci na głowę nie wlazła i nie pozwalaj jej na zbyt wiele.

Ja moją ”ustawiłam” ma jeszcze zagrania czasem, ale to szybko tłumione nie powtarza się 🙂

dudus15 Dodane ponad rok temu,

Nawet ze tesciowa ma meza na emeryturze ,jak by do czegos takiego doszlo to w sadzie bym powiedziala ze ta kobieta jest w zupelnosci zdrowa ma rece do pracy to niecch pracuje ja nie mam zamiaru jakies alimenty placic bo ona sobie chce dziecia nigdy nie pomogla i jeszcze dzieci sa najgorsze lumpy tak powie,my juz kontaktu nie utrzymujemy z tesciowa ,za to co zrobila i robila przez wszystkie lata,,,M by sie jej wyrzekl jako wlasnej matki w sadzie (bo nie mozna powiedziec dobrego slowa o njej zle zyczy wlasnym syna itd,,,bo ona to juz sama zrobila ,,,

salsa-salsa Dodane ponad rok temu,

Albi a nie jest tak,że jeśli człowiek zdrowy to nie ma prawa by od dzieci targać kase ?

solta Dodane ponad rok temu,

Jeśli jest zdrowa to nie ma prawa do alimentów.
Ma dwie ręce, więc zdolna do pracy jest.
No chyba, że już się do tego szykuje i kombinuje coś z jakimś lekarzem i będzie ściemniać chorobę, ale to i tak w sądzie wszystko będzie musiała udowodnić.

Jeśli byłaby sama, niezdolna faktycznie do pracy to dzieci płacą jak najbardziej w zależności również od zarobków. Potem jest przedstawianie w sądzie tony papierów.
Ale jeśli nie ma papierka na jakąś chorobę to tak łatwo jej nie będzie.

zuzel Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez salsa-salsa:Albi a nie jest tak,że jeśli człowiek zdrowy to nie ma prawa by od dzieci targać kase ?
Mi się wydaje że niestety ma prawo 🙁
edit:
[Zobacz stronę]

Wystarczy, że rodzic jest w niedostatku i kasę targać może jeśli dziecku się lepiej powodzi. Nie ma znaczenia czy rodzic znalazł się w tym niedostatku na własne życzenie, czy z innych przyczyn :/

dudus15 Dodane ponad rok temu,

mam nadzieje ze do tego nie dojdzie bo :mad:normalnie oszaleje ,nie mowie ze by nie pomoc rodzica jak sa w trudnych sytuacjach ,ale T,,,nie pomoge chyba ze sad mnie do tego zmusi a dlugo sie bede bronila,zeby ani grosza nie uzyskala.:Strach:

ladiagg Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez AguQ:Ja czasem myślę, że teściowa nie akceptuje tego, że jesteśmy dorośli.

Tego że poradzimy sobie sami z bólem głowy, zęba, brzucha.

Że wieczorami jak nie odbieramy telefonu to nie znaczy że wyszliśmy z domu i przejechał nas tir.

(mówię tu w liczbie mnogiej ale głównie chodzi jej o Synusia).

Powoli nie daję rady z tej jej zaborczością i natarczywością… nie wiem jak delikatnie powiedzieć Małżowi, żeby ograniczył kontakt … (z 5 telefonów dziennie do jednego )

Ja nie zastanawiałam się żeby powiedzieć mężowi delikatnie, wszystko mówiłam prosto z mostu. Uważam że większość facetów sama nie umie odciąć pępowiny ze swoją Mamusią, trzeba im pomóc, a do tego trzeba być stanowczym.

salsa-salsa Dodane ponad rok temu,

oj Ci faceci 🙂
Ciekawe jaki będzie mój syn 🙂

albi Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez dudus15:mam nadzieje ze do tego nie dojdzie bo :mad:normalnie oszaleje ,nie mowie ze by nie pomoc rodzica jak sa w trudnych sytuacjach ,ale T,,,nie pomoge chyba ze sad mnie do tego zmusi a dlugo sie bede bronila,zeby ani grosza nie uzyskala.:Strach:

nie denerwuj się tym, no i nie czekajcie do ostatniej chwili. Jeśli faktycznie jest bardzo nie w porządku, to już sędziego nie będzie interesować podczas rozprawy bo będzie zajmował się konkretami dotyczącymi samych alimentów.
Pomyślcie czy nie warto wcześniej samemu zrzec się takiego rodzica. Bo jak już ona sprawę zrobi, to będzie za późno. 🙁

zozo Dodane ponad rok temu,

Pozwólcie, że sobie ulżę…

Moja teściowa jest wprawdzie czymś pośrednim między ukochaną ciocią a aniołem, ale że natura nie cierpi próżni to z kolei moja rodzona mamusia mi dokłada :Foch:

Jestem jedynaczką, o ciążę staraliśmy się z Lubym ponad dwa lata.
Stanęło na udanym in vitro 🙂

Oczywiście o wszystkim informowałam moja mamusię, bo do głowy mi nie przyszło, że odwali taki numer.
Jestem dopiero w 10tc i kilkakrotnie prosiłam ją, żeby nie informowała rodziny ani w ogóle nikogo na temat mojej ciąży. A tym bardziej, że to in vitro.
Mama mówiła, że oczywiście rozumie i oczywiście nic nie powie.
Wyobraźcie sobie moje zdumienie kiedy odwiedziłam rodzinę na Wszystkich Świętych a oni mi gratulują ciąży, wiedzą kiedy termin. No i oczywiście wiedzą, że to in vitro.
Na pytanie moje do mamy czy ich informowała bezczelnie skłamała, że to nie ona, chociaż innej opcji nie ma.

Jestem na nią okropnie zła. Najgorsze jest to, że od naszej rozmowy nie oddzwoniła, nie przeprosiła i pewnie czeka aż mi przejdzie foch.
Aż mi się płakać chce, że własnej matce nie mogę zaufać 🙁

aguq Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ŻoŻo:Pozwólcie, że sobie ulżę…

Moja teściowa jest wprawdzie czymś pośrednim między ukochaną ciocią a aniołem, ale że natura nie cierpi próżni to z kolei moja rodzona mamusia mi dokłada :Foch:

Jestem jedynaczką, o ciążę staraliśmy się z Lubym ponad dwa lata.
Stanęło na udanym in vitro 🙂

Oczywiście o wszystkim informowałam moja mamusię, bo do głowy mi nie przyszło, że odwali taki numer.
Jestem dopiero w 10tc i kilkakrotnie prosiłam ją, żeby nie informowała rodziny ani w ogóle nikogo na temat mojej ciąży. A tym bardziej, że to in vitro.
Mama mówiła, że oczywiście rozumie i oczywiście nic nie powie.
Wyobraźcie sobie moje zdumienie kiedy odwiedziłam rodzinę na Wszystkich Świętych a oni mi gratulują ciąży, wiedzą kiedy termin. No i oczywiście wiedzą, że to in vitro.
Na pytanie moje do mamy czy ich informowała bezczelnie skłamała, że to nie ona, chociaż innej opcji nie ma.

Jestem na nią okropnie zła. Najgorsze jest to, że od naszej rozmowy nie oddzwoniła, nie przeprosiła i pewnie czeka aż mi przejdzie foch.
Aż mi się płakać chce, że własnej matce nie mogę zaufać 🙁

ŻoŻo :Przytulam: moja mamusia wprawdzie dla mnie nie mówi nikomu o ciąży, za to teściowa wbrew wszystkiemu poinformowała całą rodzinę (tak samo jak o naszym ślubie).

Jestem zła i przestraszona. Nie chcę gratulacji. Drażni mnie jak mówi o sobie „babcia”. Dla mnie po tym co się wydarzyło w lutym niestety mamusią będę jak będę trzymać swoje dziecko płaczące w ramionach – wtedy też ona zostanie babcią…

Nie każdy to zrozumie…

ale ŻoŻo mniej więcej wiem jak czujesz.

Powiedz mamie że zraniła Cię tym.

Jeszcze raz tulę !

zozo Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez AguQ:ŻoŻo :Przytulam: moja mamusia wprawdzie dla mnie nie mówi nikomu o ciąży, za to teściowa wbrew wszystkiemu poinformowała całą rodzinę (tak samo jak o naszym ślubie).

Jestem zła i przestraszona. Nie chcę gratulacji. Drażni mnie jak mówi o sobie „babcia”. Dla mnie po tym co się wydarzyło w lutym niestety mamusią będę jak będę trzymać swoje dziecko płaczące w ramionach – wtedy też ona zostanie babcią…

Nie każdy to zrozumie…

ale ŻoŻo mniej więcej wiem jak czujesz.

Powiedz mamie że zraniła Cię tym.

Jeszcze raz tulę !

Dziękuję :Buziaki:
Ale dodam, że moja mama jest po dwóch poronieniach, więć akurat ona powinna rozumieć…

Powiedziałam jej, że bardzo mnie rozczarowała. Że nie miała prawa rozpowszechniać tej informacji.
Kompletnie się tym nie przejęła.

salsa-salsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ŻoŻo:Dziękuję :Buziaki:
Ale dodam, że moja mama jest po dwóch poronieniach, więć akurat ona powinna rozumieć…

Powiedziałam jej, że bardzo mnie rozczarowała. Że nie miała prawa rozpowszechniać tej informacji.
Kompletnie się tym nie przejęła.

może się cieszyła z tego faktu i porozpowiadała 😉 w dzisiejszych czasach to chyba nikogo nie dziwi,że ktoś w ten sposób zaszedł w ciąże 😉 a bynajmniej nie powinno,my forumowiczki wiemy o co chodzi,bo niejedna stąd dużo czasu się starała,ja sama starałam się 1,5 roku i mam za sobą jedno poronienie

salsa-salsa Dodane ponad rok temu,

muszę się wyżalić 😉
a więc,niepowinno się zaczynać zdania od „więc” ale ja zacznę i tyle w tym humoru 😉
Dzisiaj pokłóciłam się nieziemsko z facetem,jeszcze nigdy tak się nie kłóciliśmy :Strach: a poszło o jego mamuśkę :Strach:
Jest po rozwodzie,wyprowadziła się jakiś czas temu,nie daje sobie rady finansowo,puściła kilka łez i synek chce ją „przygarnąć” pod swój dach,a pokłóciliśmy się o to,że ja jej u siebie nie chce,nie wyobrażam sobie jej w „swoim” domu, „” bo to mieszkanie mojego.Powiedziałam,że jak ona się wprowadzi to ja się wyprowadzam i wiecie co usłyszałam:Strach: „droga wolna” :Strach:
Ja ją zabije po tygodniu mieszkania z nią ! 😡 nie mogę sobie wyobrazić jej jak mi się plącze pod nogami gdy robię śniadanie czy obiad itp.a moje dziecko to już totalnie zwariuje przy niej,a tak dobrze idzie terapia,a te jej teksty wsadze jej w du…eh uniosłam się 😡 wczoraj mi palnęła że mój syn jest za mały na rowerek (taki do odpychania nóżkami) i zrobiła dziwną minę jakbym truła dziecko po tym jak powiedziałam,że pomidorówkę robię min.na marchewce :Strach: nie używam kostek bulionowych,więc na czymś muszę uzyskać smak co nie :Hmmm…:

albi Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez salsa-salsa:muszę się wyżalić 😉
a więc,niepowinno się zaczynać zdania od „więc” ale ja zacznę i tyle w tym humoru 😉
Dzisiaj pokłóciłam się nieziemsko z facetem,jeszcze nigdy tak się nie kłóciliśmy :Strach: a poszło o jego mamuśkę :Strach:
Jest po rozwodzie,wyprowadziła się jakiś czas temu,nie daje sobie rady finansowo,puściła kilka łez i synek chce ją „przygarnąć” pod swój dach,a pokłóciliśmy się o to,że ja jej u siebie nie chce,nie wyobrażam sobie jej w „swoim” domu, „” bo to mieszkanie mojego.Powiedziałam,że jak ona się wprowadzi to ja się wyprowadzam i wiecie co usłyszałam:Strach: „droga wolna” :Strach:
Ja ją zabije po tygodniu mieszkania z nią ! 😡 nie mogę sobie wyobrazić jej jak mi się plącze pod nogami gdy robię śniadanie czy obiad itp.a moje dziecko to już totalnie zwariuje przy niej,a tak dobrze idzie terapia,a te jej teksty wsadze jej w du…eh uniosłam się 😡 wczoraj mi palnęła że mój syn jest za mały na rowerek (taki do odpychania nóżkami) i zrobiła dziwną minę jakbym truła dziecko po tym jak powiedziałam,że pomidorówkę robię min.na marchewce :Strach: nie używam kostek bulionowych,więc na czymś muszę uzyskać smak co nie :Hmmm…:

:Boje się::Boje się::Boje się:

No gorzej niż najgorzej!!
Kobito broń się jeszcze póki możesz.. Jeśli jest taka masakra, to pomyśl jaki to będzie miało wpływ na Was!!
Pewna mądra kobieta (śp. już niestety) powiadała mi i P. :”nigdy nie mieszkajcie z rodzicami, obojętnie którymi..” ja już próbowałam i z jednymi i z drugimi i zawsze wychodziło nam to bokiem.. :/ A ta mądra kobieta wiedziała co mówi.
Postawa M… :Boje się: przerażająca.. :/ On woli resztę życia z mamusią spędzić niż z żoną i dzieckiem? :Boje się:

no-kia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez salsa-salsa:muszę się wyżalić 😉
a więc,niepowinno się zaczynać zdania od „więc” ale ja zacznę i tyle w tym humoru 😉
Dzisiaj pokłóciłam się nieziemsko z facetem,jeszcze nigdy tak się nie kłóciliśmy :Strach: a poszło o jego mamuśkę :Strach:
Jest po rozwodzie,wyprowadziła się jakiś czas temu,nie daje sobie rady finansowo,puściła kilka łez i synek chce ją „przygarnąć” pod swój dach,a pokłóciliśmy się o to,że ja jej u siebie nie chce,nie wyobrażam sobie jej w „swoim” domu, „” bo to mieszkanie mojego.Powiedziałam,że jak ona się wprowadzi to ja się wyprowadzam i wiecie co usłyszałam:Strach: „droga wolna” :Strach:
Ja ją zabije po tygodniu mieszkania z nią ! 😡 nie mogę sobie wyobrazić jej jak mi się plącze pod nogami gdy robię śniadanie czy obiad itp.a moje dziecko to już totalnie zwariuje przy niej,a tak dobrze idzie terapia,a te jej teksty wsadze jej w du…eh uniosłam się 😡 wczoraj mi palnęła że mój syn jest za mały na rowerek (taki do odpychania nóżkami) i zrobiła dziwną minę jakbym truła dziecko po tym jak powiedziałam,że pomidorówkę robię min.na marchewce :Strach: nie używam kostek bulionowych,więc na czymś muszę uzyskać smak co nie :Hmmm…:

:Boje się: gdyby mi tak chlop powiedzial to bym odrazu wziela manatki. w zyciu bym nie chciala mieszkac z tesciami. choc w przyszlosci moj M chce sie tam wprowadzic-jasne po moim trupie:Hyhy:
Zamieszczone przez Albi::Boje się::Boje się::Boje się:

No gorzej niż najgorzej!!
Kobito broń się jeszcze póki możesz.. Jeśli jest taka masakra, to pomyśl jaki to będzie miało wpływ na Was!!
Pewna mądra kobieta (śp. już niestety) powiadała mi i P. :”nigdy nie mieszkajcie z rodzicami, obojętnie którymi..” ja już próbowałam i z jednymi i z drugimi i zawsze wychodziło nam to bokiem.. :/ A ta mądra kobieta wiedziała co mówi.
Postawa M… :Boje się: przerażająca.. :/ On woli resztę życia z mamusią spędzić niż z żoną i dzieckiem? :Boje się:

moge napisac tylko AMEN
ja mieszkalam miesiac ze swoimi i powiedzialam ze nigdy w zyciu nawet na jedna noc bym tam nie zostala. to najgorszy czas jaki wspominam. wtracanie, mieszanie i tym podobne akcje

albi Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez no-kia::Boje się: gdyby mi tak chlop powiedzial to bym odrazu wziela manatki. w zyciu bym nie chciala mieszkac z tesciami. choc w przyszlosci moj M chce sie tam wprowadzic-jasne po moim trupie:Hyhy:

moge napisac tylko AMEN
ja mieszkalam miesiac ze swoimi i powiedzialam ze nigdy w zyciu nawet na jedna noc bym tam nie zostala. to najgorszy czas jaki wspominam. wtracanie, mieszanie i tym podobne akcje

No moja teściowa koniecznie chce od dawna nas przekonać (czyt. przymusić) żebyśmy mieszkali w mieszkaniu Piotrka. Które oczywiście przypadkiem znajduje się piętro pod nią w tym samym pionie nawet.. :Nie nie:

Mieszkaliśmy tam rok.. Dziękuję bardzo.. Jak sami byliśmy to odwiedziny częste były, a teraz jak mała jest.. :Boje się:

Wolę wynajmować.. dziękuję bardzo. U moich rodziców dwa pokoje wolne.. Teoretycznie każdyby powiedział: ludzie to wy macie gdzie mieszkać!! Atu wielki h…… (za przeproszeniem) bo w końcowym rozrachunku wolę wynajmować i obcym ludziom płacić..

zuzel Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ŻoŻo:Pozwólcie, że sobie ulżę…

Moja teściowa jest wprawdzie czymś pośrednim między ukochaną ciocią a aniołem, ale że natura nie cierpi próżni to z kolei moja rodzona mamusia mi dokłada :Foch:

Jestem jedynaczką, o ciążę staraliśmy się z Lubym ponad dwa lata.
Stanęło na udanym in vitro 🙂

Oczywiście o wszystkim informowałam moja mamusię, bo do głowy mi nie przyszło, że odwali taki numer.
Jestem dopiero w 10tc i kilkakrotnie prosiłam ją, żeby nie informowała rodziny ani w ogóle nikogo na temat mojej ciąży. A tym bardziej, że to in vitro.
Mama mówiła, że oczywiście rozumie i oczywiście nic nie powie.
Wyobraźcie sobie moje zdumienie kiedy odwiedziłam rodzinę na Wszystkich Świętych a oni mi gratulują ciąży, wiedzą kiedy termin. No i oczywiście wiedzą, że to in vitro.
Na pytanie moje do mamy czy ich informowała bezczelnie skłamała, że to nie ona, chociaż innej opcji nie ma.

Jestem na nią okropnie zła. Najgorsze jest to, że od naszej rozmowy nie oddzwoniła, nie przeprosiła i pewnie czeka aż mi przejdzie foch.
Aż mi się płakać chce, że własnej matce nie mogę zaufać 🙁
:Przytulam:
Mamy bardzo podobne matki widzę.
Moja mówi że cyrk robi z tym ukrywaniem. Powinna zrozumieć czemu, w końcu moja siostra niedawno poroniła.

Zamieszczone przez salsa-salsa:może się cieszyła z tego faktu i porozpowiadała 😉 w dzisiejszych czasach to chyba nikogo nie dziwi,że ktoś w ten sposób zaszedł w ciąże 😉 a bynajmniej nie powinno,my forumowiczki wiemy o co chodzi,bo niejedna stąd dużo czasu się starała,ja sama starałam się 1,5 roku i mam za sobą jedno poronienie
Wyobrażam sobie miny moich koleżanek z pracy. I dyskusje o tym, jaki to grzech :Boje się:

Zamieszczone przez no-kia::Boje się: gdyby mi tak chlop powiedzial to bym odrazu wziela manatki. w zyciu bym nie chciala mieszkac z tesciami. choc w przyszlosci moj M chce sie tam wprowadzic-jasne po moim trupie:Hyhy:

Ja też, podobno za bardzo „honorna” jestem.

Zamieszczone przez Albi:No moja teściowa koniecznie chce od dawna nas przekonać (czyt. przymusić) żebyśmy mieszkali w mieszkaniu Piotrka. Które oczywiście przypadkiem znajduje się piętro pod nią w tym samym pionie nawet.. :Nie nie:

Mieszkaliśmy tam rok.. Dziękuję bardzo.. Jak sami byliśmy to odwiedziny częste były, a teraz jak mała jest.. :Boje się:

Wolę wynajmować.. dziękuję bardzo. U moich rodziców dwa pokoje wolne.. Teoretycznie każdyby powiedział: ludzie to wy macie gdzie mieszkać!! Atu wielki h…… (za przeproszeniem) bo w końcowym rozrachunku wolę wynajmować i obcym ludziom płacić..
Albi, a nie możecie mieszkania Piotrka sprzedać i kupić sobie innego?

kotkad Dodane ponad rok temu,

To i ja zostawię nerw na teściową. Jak braliśmy ślub z mężem to podeszła do świadka i mu kazała usiąść gdzie indziej bo ona koło syna na weselu chce siedzieć. Mąż nic nie powiedział i usiadła a świadka przygarnęłam ja siedział koło świadkowej bidula. Małż już się wychował po latach od ślubu i mówi że nic takiego nie było ale dowody rzeczowe w postaci zdjęć mam i zawsze wyciągam w takich sytuacjach. Teściowa też chciała koniecznie poprawiny, a że sami za wesele płaciliśmy to ja się nie zgodziłam, wymusiła ze stwierdzeniem że to ona za nie zapłaci. Oczywiście nie zapłaciła po fakcie ale do tej pory mówi że przecież nam dała. Zrehabilitowała się jednak w mych oczach bo dołożyła nam trochę kasy do remontu.
A i z ostatnich historyjek ostatnio jak z synkiem pojechaliśmy w odwiedziny do babć, moja mama stwierdziła że za zimno dziecku jak śpi i zaczęła dodatkowymi kocami go okrywać. Z kolei teściowa stwierdziła że dziecko za ciepło ubrane i zaczęła go rozbierać, oczywiście czkawka z zimna i z gorąca w minutę się pojawiła. Uwielbiam moje dziecko za jego czkawkę i jednej i drugiej babci zasygnalizował że mama jednak wie co robi 😀

albi Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez zuzelka83:

Albi, a nie możecie mieszkania Piotrka sprzedać i kupić sobie innego?

no właśnie czekamy już od kilku m-cy na to :Niepewny: cos ciężko sprzedać a już zeszliśmy dużo z ceny 🙁 a musi starczyć na dalszy rozwój, to za nisko zejść też nie możemy..

Ale tak właśnie wykombinowaliśmy. :Fiu fiu: oby już poszło :Kciuki:

aguq Dodane ponad rok temu,

edit na prośbę autorki
smoki

albi Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kotkad:To i ja zostawię nerw na teściową. Jak braliśmy ślub z mężem to podeszła do świadka i mu kazała usiąść gdzie indziej bo ona koło syna na weselu chce siedzieć. Mąż nic nie powiedział i usiadła a świadka przygarnęłam ja siedział koło świadkowej bidula. Małż już się wychował po latach od ślubu i mówi że nic takiego nie było ale dowody rzeczowe w postaci zdjęć mam i zawsze wyciągam w takich sytuacjach. Teściowa też chciała koniecznie poprawiny, a że sami za wesele płaciliśmy to ja się nie zgodziłam, wymusiła ze stwierdzeniem że to ona za nie zapłaci. Oczywiście nie zapłaciła po fakcie ale do tej pory mówi że przecież nam dała. Zrehabilitowała się jednak w mych oczach bo dołożyła nam trochę kasy do remontu.
A i z ostatnich historyjek ostatnio jak z synkiem pojechaliśmy w odwiedziny do babć, moja mama stwierdziła że za zimno dziecku jak śpi i zaczęła dodatkowymi kocami go okrywać. Z kolei teściowa stwierdziła że dziecko za ciepło ubrane i zaczęła go rozbierać, oczywiście czkawka z zimna i z gorąca w minutę się pojawiła. Uwielbiam moje dziecko za jego czkawkę i jednej i drugiej babci zasygnalizował że mama jednak wie co robi 😀

:Boje się: z tym weselem to pięknie..
Moja matka zmusiła brata i bratową do poprawin, stwierdziła też że skoro ich nie stać, to ona zrobi w domu. no i zrobiła. Sama wszystkich gości na weselu zapraszała na poprawiny, bo oni się nie zgodzili. Więc zrobiła samowolkę..
Brat z bratową wpadli na 30 min i się zmyli wkurzeni.. Ale moja matka to jeden z tych ciężkich przypadków..

albi Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez AguQ:ohhh skąd ja znam te manewry weselne.

Foch ze moi rodzice siedzą troszkę bliżej nas niż oni

Foch że nie pozowliłam zrobić „grupowego zdjęcia” (było tak grupowe, że teściowa chciała tylko jej strone rodziny a moja miała siedzieć i na to patrzeć – więc powiedziałam że albo wszyscy albo nie będzie żadnego zdjęcia – i nie ma zdjęcia 😀 )

Foch bo wybrałam miodownik zamiast jakiejś „biedronki”, bo przecież ona płaci. Jak przyszło do zapłaty (teściowa nabrała ciast niepotrzebnie dużo bo „na potem”) to my musieliśmy płacić.

Foch z poprawinami – bo nie wypada przecież nie robić. Zrobiła za to teściowa u siebie w ogródku (tylko nie raczyła zaprosić nawet moich rodziców- jednak moim zdaniem skoro wypadało zrobić poprawiny, to tak samo wypadało zaprosić na nie obie strony rodzin).

Co do dzieci… nie mamy na razie, aczkolwiek serce mi się telepie jak słyszę co będzie kiedy dziecko już będzie…. cały poprzedni rok tego słuchałam, dziecka nie ma:(

Jak teraz znów się zaczyna… to boli mnie coś w środku.

Przerażające.. co za babsko..

zuzel Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Albi:no właśnie czekamy już od kilku m-cy na to :Niepewny: cos ciężko sprzedać a już zeszliśmy dużo z ceny 🙁 a musi starczyć na dalszy rozwój, to za nisko zejść też nie możemy..

Ale tak właśnie wykombinowaliśmy. :Fiu fiu: oby już poszło :Kciuki:
No to :Kciuki: za transakcję.

Czytając Was po raz kolejny się cieszę, że za ślub, wesele, transport, noclegi płaciliśmy sami od A do Z i samo wszystko organizowaliśmy. (Matka się obraziła, że nie chcemy skorzystać z jej cennych rad i sugestii. Szantażowała, że nie przyjdzie na ślub i wesele i nam wiochy przed rodziną narobi. Odparłam, ze żaden problem, byłam na weselu na którym ani jednych ani drugich rodziców nie było i się udało 🙂 Odpuściła i jednak przyszła. Zachowywała się jednak skandalicznie. lepiej by było gdyby nie przychodziła.)

no-kia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Albi:No moja teściowa koniecznie chce od dawna nas przekonać (czyt. przymusić) żebyśmy mieszkali w mieszkaniu Piotrka. Które oczywiście przypadkiem znajduje się piętro pod nią w tym samym pionie nawet.. :Nie nie:

Mieszkaliśmy tam rok.. Dziękuję bardzo.. Jak sami byliśmy to odwiedziny częste były, a teraz jak mała jest.. :Boje się:

Wolę wynajmować.. dziękuję bardzo. U moich rodziców dwa pokoje wolne.. Teoretycznie każdyby powiedział: ludzie to wy macie gdzie mieszkać!! Atu wielki h…… (za przeproszeniem) bo w końcowym rozrachunku wolę wynajmować i obcym ludziom płacić..
dokladnie tez wole byc na swoim niz potem komentarze „nie jestes u siebie i nie masz nic do gadania”
Zamieszczone przez zuzelka83:

Ja też, podobno za bardzo „honorna” jestem.

honorowa. ja mysle ze jestem wredniak jesli o to chodzi:Hyhy:
Zamieszczone przez Albi:no właśnie czekamy już od kilku m-cy na to :Niepewny: cos ciężko sprzedać a już zeszliśmy dużo z ceny 🙁 a musi starczyć na dalszy rozwój, to za nisko zejść też nie możemy..

Ale tak właśnie wykombinowaliśmy. :Fiu fiu: oby już poszło :Kciuki:

to kciuki za sprzedarz:Kciuki:

Znasz odpowiedź na pytanie: ZOSTAW "NERWA" na teściową tutaj.?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wszystko o porodzie
Mamuśki z Poznania
Witam wszystkie ciężarówki! Jestem w swojej pierwszej ciąży. 20 tydzień. Od niedawna mieszkam w Poznaniu. Nie mam pojęcia w jakim szpitalu rodzic. Słyszałam różne opinie. Czy któraś z was ma doświadczenia
Czytaj dalej
Tematy, których nie znalazłam w forum
Czy pracodawca moze obniżyć pensję ciężarnej?
Mój pracodawca, tłumacząc się kiepską sytuacją finansową firmy, zamierza obniżyć wszystkim pracownikom pensje do minimalnej krajowej. Czy mam prawo odmówić, skoro jestem w ciąży? EDIT SZCZEGÓŁÓW
Czytaj dalej