Zostawili dziecko na lotnisku, bo miało nieważny paszport…

Cytując na onetem: “Rodzina miała lecieć do Grecji, ale podczas odprawy okazało się, że dziewczynka ma nieważny paszport. Rodzice postanowili zostawić ją w biurze informacji turystycznej, zapowiadając, że zgłosi się po nie opiekunka, po czym polecieli na wakacje.”

Mi się to w głowie nie mieści, ale czytam komentarze i, o dziwo, część uważa że to nic niezwykłego… Jakie jest wasze zdanie?

Strona 7 odpowiedzi na pytanie: Zostawili dziecko na lotnisku, bo miało nieważny paszport…

  1. Zamieszczone przez DOKI
    Znam dzieci, ktore na krok od matki nie odejdą bo wpadają w panike. Znam matki, ktore w garach mieszaja z dzieckiem na reku. Znam tez takie, ktorym wystarczy dac kredki, kartke, pogadac i już jak to się mówi “sprzedane”.
    Skad wiecie, ze maluch lotniskowy byl z tych bardziej przy spodnicy? Moze matka wiedziala, ze w ciagu 20 minut jego emocjonalny swiat sie nie zawali tak jak to niektorzy tutaj probuja przedstawic. Dziewczyny… No skad Wy takie dramatyczne historie wymyslacie nie znajac ludzi?

    Bo rzecznik lotniska wypowiadał się, dziecko goniło w histerii, krzycząc, uciekającą do odprawy matkę.

    • Zamieszczone przez aborka

      dla niektórych urlop z dziećmi to nie urlop 🙂

      Mnie byloby strasznie zal nie wziac dzieci, ale z drugiej strony marzy mi sie taki urlop wolny od myslenia o kims poza mna sama… W tym roku zabralam sie z malzem do Jordanii – on sluzbowo, ja na doczepke. Niby weekend, a do tej pory wspominam z blogim usmiechem 🙂

      • Zamieszczone przez beamama
        u.
        Lila, co do wakacji bez dzieci, jestem jak najbardziej na tak 🙂
        Ale dzieci wiedzą WCZEŚNIEJ dużo o tychże, a nie mają obiecane, że z mamusią i tatusiem pojadą nad piękne morze, będzie super, będą zabawy, a tu nagle ZONK, mamusia i tatuś pojadą sobie sami, mamusia i tatuś kochają cię najbardziej w świecie, ale zostajesz…..

        Ja jak najbardziej rozumiem – nie wyobrażam sobie 4,6,8 latkowi czekającemu na coś obiecanego zmienić ot tak zdania – nie mogę czegoś spełnić nie obiecuję dziecku, nawet płaczącemu przy rozstaniu w przedszkolu nie obiecam, że przyjdę po niego szybciej jak wiem, że mogę z tym mieć problem
        Ale dwulatka też do wakacji przygotowywałaś?
        Może nie pamiętam ale wydaje mi się, ze w tym wieku to raczej o planach wakacyjnych nie informowałam, ot z dnia na dzień wsiadało się zwykle na śpiocha do auta i jechało z nami tam gdzie zawieźliśmy, wkładało do nosidła i mykało na naszych plecach tam gdzie nasze nogi niosły.
        Moje w tym wieku raczej były na etapie – daj buziaka mamusi, przybij piątkę tatusiowi, idziemy ciocia lizaka kupi
        Ja już pisałam – na dzień dzisiejszy nie mam marzeń wakacyjnych bez dzieci w planach ale jak ktoś tak lubi…

        Zamieszczone przez DOKI
        Znam dzieci, ktore na krok od matki nie odejdą bo wpadają w panike. Znam matki, ktore w garach mieszaja z dzieckiem na reku. Znam tez takie, ktorym wystarczy dac kredki, kartke, pogadac i już jak to się mówi “sprzedane”.
        Skad wiecie, ze maluch lotniskowy byl z tych bardziej przy spodnicy? Moze matka wiedziala, ze w ciagu 20 minut jego emocjonalny swiat sie nie zawali tak jak to niektorzy tutaj probuja przedstawic. Dziewczyny… No skad Wy takie dramatyczne historie wymyslacie nie znajac ludzi?

        dokładnie o to mi chodzi

        • halinasuperdziewczyna Dodane ponad rok temu,

          Zamieszczone przez beamama
          Ula dla mnie właśnie zasadność jest tu kluczowa.
          Bo tu i tu rodzice fundują dzieciom podobne przeżycia, ale to ważne w jakim celu….

          Ale zasadność jest argumentem dla Ciebie.
          Stres dziecka w szpitalu nie jest z pewnością mniejszy niż w innym miejscu tam dodatkowo robią mu krzywdę.

          Żadne z moich dwulatkow nie zrozumialoby co to znaczy że rodzice wyjeżdżają na urlop na pol roku przed faktem. Dowiedzialoby sie co to znaczy pewnie chwilę po pożegnaniu. Tak jak i w tej sytuacji. Zmiana planów nie jest znowu w ludzkim zyciu taką rzadka przypadloscia.

          • Zamieszczone przez MONIKACHORZÓW
            tak od strony formalnej to biuro podróży spisując umowę wpisuje dane osobowe wszystkich podróżujących oraz daty ważności paszportów/dowodów….tutaj cos nie haloo że do takiej sytuacji w ogóle doszło…

            Nigdy mnie nie pytali o daty waznosci paszportow 🙂 ale ja zawsze kontroluje w maju sama 🙂

            • Zamieszczone przez millounia
              Chciałam się tylko upewnić do Grecji mogę lecieć z dowodem i moja córka też?
              Tak teraz czytam o tym paszporcie i mnie zmroziło…

              “Na podstawie paszportu dzieci mogą podróżować po całym świecie. Dowód osobisty umożliwia zagraniczny wyjazd, ale tylko do krajów będących w strefie Schengen […]”
              Grecja jest w strefie Schengen więc powinno być ok 🙂

              • Jest kolejny powod do sensacji – gadania na lawce przy piwie gdy obok wlasne dzieci siedza jak to wyrodni rodzice z werjsa oczywiscie jakas kosmiczna, ze zostawili i uciekli i koniec mowy o piekunce i dziadku, ciekawsze czy cI co tak oceniaja i patrza negatywnie spojrzeli i ocenili najpierw siebie – smieszne to bylo i zenujace – z dziecmi przy piwie w parku prawial moraly…

                • Zamieszczone przez Ilonusek
                  moja znajoma urodziła dziecko 30 października, na Sylwestra zostawiła Małego z dziadkami i wyjechała na kilkudniowy wyjazd, nastepny wypad urządziła sobie w ferie zimowe na narty (no bo gdzie miała zabrać 4miesięczniaka na narty??) weekend majowy – rodzice na swoje wakacje, mały z dziadkami nad morze. teraz jest lato i znajoma wyleguje się w ciepłych krajach a synuś u dziadków 🙂 dla niej zostawienie małego (przypominam pierwszy raz jak miał 2mc) z dziadkami to nie problem, dla mnie zostawienie córci u babci na noc z którą mieszkamy w jednym domu to tragedia, mimo, że babcia ma dobre intencje – wyśpisz się! to ja i tak budzę się w nocy co 2godz.

                  dla Ciebie, ale niekoniecznie dla dziecka 😉
                  Moja Młoda od dawna wyjeżdża z dziadkami na wakacje – z moimi rodzicami na 3 tygodnie
                  przez te 3 tygodnie widzimy się raz – przez łikend
                  z rodzicami K. zazwyczaj są to krótsze wyjazdy i możemy się widzieć częściej – mają bliżej działkę 😉
                  Młoda tęskni – zazwyczaj wieczorami 😉 bo w ciągu dnia nie ma czasu
                  i ona i my jesteśmy zadowoleni, że nie musi kisić się w mieście w wakacje
                  i my mamy trochę czasu dla siebie 😀
                  Rozstania to naprawdę nic złego, wręcz przeciwnie
                  z przyjemnością wspominam moje wyjazdy do babci na całe wakacje

                  Zamieszczone przez Zuzia81
                  Jak widać wszystko zależy od żłobka, mój synek miał rok jak poszedł do żłobka i spokojnie przez dwa tygodnie mogłam go adaptować. Poszło gładko. 🙂

                  Co do tematu tych rodziców to się już nie odzywam bo dla mnie to czarna magia.

                  u nas okresu adaptacyjnego nie było 😉
                  ale Młoda poszła do żlobka nie we wrześniu, a w kwietniu
                  nie było płaczu innych dzieci, więc i moja jakoś nie rozpaczała 😉
                  ale i tak wolałam żeby K. ją odprowadzał 😉

                  • W poznańskiej gazecie pojawił się dziś artykuł:

                    wg niego rodzice owszem zostawili 2-latkę na 20 minut, po którą zjawiła się matka chrzestna i opiekunka
                    polecieli na wakacje z drugim dzieckiem ( 11 – letnim synem) co moim zdaniem ma duże znaczenie w tej sprawie
                    nie sprawdzone są informacje, że dziecko wpadło w histerię biegnąc za matką ( ta sprawę bada policja)

                    • Zamieszczone przez Bratek
                      W poznańskiej gazecie pojawił się dziś artykuł:

                      wg niego rodzice owszem zostawili 2-latkę na 20 minut, po którą zjawiła się matka chrzestna i opiekunka
                      polecieli na wakacje z drugim dzieckiem ( 11 – letnim synem) co moim zdaniem ma duże znaczenie w tej sprawie
                      nie sprawdzone są informacje, że dziecko wpadło w histerię biegnąc za matką ( ta sprawę bada policja)

                      Jak zwykle rozmuchali sprawę nie wiem po co…
                      Z czego by żyły portale internetowe i gazety gdyby nie pisali o takich sprawach?
                      Pożywka dla żądnych sensacji.
                      Daję głowę, że myśleli, że paszport dwulatka jest ważny 5 lat, dlatego to przeoczyli…

                        • Zamieszczone przez Asik.
                          dla Ciebie, ale niekoniecznie dla dziecka 😉
                          Moja Młoda od dawna wyjeżdża z dziadkami na wakacje – z moimi rodzicami na 3 tygodnie
                          przez te 3 tygodnie widzimy się raz – przez łikend
                          z rodzicami K. zazwyczaj są to krótsze wyjazdy i możemy się widzieć częściej – mają bliżej działkę 😉
                          Młoda tęskni – zazwyczaj wieczorami 😉 bo w ciągu dnia nie ma czasu
                          i ona i my jesteśmy zadowoleni, że nie musi kisić się w mieście w wakacje
                          i my mamy trochę czasu dla siebie 😀
                          Rozstania to naprawdę nic złego, wręcz przeciwnie
                          z przyjemnością wspominam moje wyjazdy do babci na całe wakacje

                          i ja, tylko na to czekałyśmy z siostrą:)
                          Rodzice na żagle, my do babci. Do dziś pamiętam kartkę, którą nam przysłali z jednego z rejsów. I tonę słodyczy, które przywozili 😀
                          Ferie, do babci, wakacje do babci:) A tam harce, zabawa na wozie, turlanie się z górek na łące, łapanie motyli do słoika łapanie małych żabek, opalanie łażenie po drzewie. Zimą zjazdy w wąwozie na workach z sianem
                          Łza się kreci przy wspomnieniach:)

                          Ja swojego nie daję do rodziców/babci na wakacje. Ale nie mówię, że nigdy nie dam:)
                          Dawid raz jeden spał u moich rodziców bez nas. Byliśmy na weselu u mojej przyjaciółki (w tym samym mieście co mój dom rodzinny). Zadzwoniłam raz, z obowiązku i jeszcze ochrzan dostałam po co dzwonię, skoro Młody już dawno w łóżku i wygłupa się z dziadkiem:)
                          Wiem, że jest z nimi bezpieczny.

                          • Zamieszczone przez HalinaSuperdziewczyna
                            A odpoczynek od dziecka i wygrzanie tylkow na gorącej plaży może spowodować że zrelaksowani rodzice będą lepszymi, szczesliwszymi i bardziej cierpkiwymi rodzicami 🙂

                            Dodam że dwulatek nie wie że lotnisko jest be, a żłobek czy szpital to dla jego dobra.
                            To Wy matki sie same usprawiedliwiacie wartosciujac te instytucje.

                            podpisze się. I dziwi mnie jak łatwo inni dysponuja cudzymi pieniędzmi. Niech gapowata rodzina rzuci w błoto 10 tys przygotowanych na wytęsknione wakacje. ciekawe ile z wypowiadających by zrezygnowały wiedząc ze ciocia i opiekunka juz jada i będa za 20 min…

                            Według mnie dla 2 latka trauma żłobka/szpitala czy lotniska jest taka sama. i raczej zalezy od czasu a nie miejsca.

                            Zamieszczone przez Jane
                            Mnie byloby strasznie zal nie wziac dzieci, ale z drugiej strony marzy mi sie taki urlop wolny od myslenia o kims poza mna sama… W tym roku zabralam sie z malzem do Jordanii – on sluzbowo, ja na doczepke. Niby weekend, a do tej pory wspominam z blogim usmiechem 🙂

                            Bylismy na takim wyjeździe rok temu, na Krecie i w tym roku na rodos. Na Krecie cały czas myslałam o tym ze oni by się umordowali – upał, jazda po mega serpentynach, męczące zwiedznie – takich wakcji z dziećmi by sie nie dało wykonac. W tym roku mielismy bardziej wyluzowany czas. Na rodos mniej zwiedzania, drogi krętości rozsądnej. W sumie nam ich brakowało. No ale na co dzień w domu brakuje mi samotnej popołudniowej drzemki z mezem :). Zresztą nie widze nic złego w wyjazdach bez dzieci – one tez mają swoje wakacje bez rodziców np kolonie na których robia coś czego z rodzicami się nie da.

                            Mnie bardziej dziwia postawy matek które mówią “moje dziecko ma 6 lat i nigdy nie było nigdzie beze mnie…..” Rozumiem ze czasem wynika to ze na serio nie ma babci czy bliskiej rodziny. Ale jeśli jest to dlaczego raz na jakis czas nie pozwolić sobie na chwile wytchnienia. Ja pierwszy raz zostawiłam Bartka na 4 godz jak miał 3 tyg. Była premiera Władcy pierscieni – nie mogłam przepuscić. na noc zostawał u babci ok 9 mies (tu ze względów logistycznych z pracą i dojazdami). Sam na wakacje z babcią pojechał jak miał 4 lata…Alka jak miała 3 lata…

                            • Nie rozumiem skąd w matkach tyle zaborczości bo ja i tylko ja jestem dobra dla dziecka

                              Chłopaki odkad skonczyli 8 mies byli przyzwyczajeni do “obcych”, najpierw niania, potem żłobek. Traume to miałam ja;) szczegolnie jak poszli do nowego p-la i umierałam czy bedzie ok.. Oczywiscie ze bylo, a moj strach wynikal z wielu zmian ( zmienilismy tez mieszkanie).

                              Co do lotu samych rodzicow nie osądzam, mogli faktycznie przeoczyć, czy 2 latek musi miec jakikolwiek dokument.. Tymbardziej, ze do 2 lat za dziecko sie nie płaci w samolocie.

                              Najłtawiej osądząc i rzucac haslami nie wyobrazam sobie, nie moglabym itd…

                              • Zamieszczone przez aborka
                                Mnie bardziej dziwia postawy matek które mówią “moje dziecko ma 6 lat i nigdy nie było nigdzie beze mnie…..”

                                Tak sobie mysle, ze im wiecej ma sie dzieci, tym mniej zaborczym sie jest 😉 Jak Malgosia miala roczek, to pojechalam z mezem do Budapesztu (tak samo: on sluzbowo, ja odpoczac i pozwiedzac). Malgos zostala z moja mama. Spokojna to ja bylam moze pierwszy dzien, potem zaczelam zamiast w zakamarki miasta, do wozkow zagladac i malo co z tego Budapesztu pamietam, bo o Malgosce myslalam (jakby malo w kosc mi dawala ;)). Jak sie urodzila Martinke, wszelkie skrupuly mi przeszly i kiedy sie tylko da (a da sie niestety rzadko), pozbywam sie dzieci, lub sama uciekam. Nikt nigdy na tym nie ucierpial. Jednak wyjazd wakacyjny (ten dlugi rodzinny) zawsze uskuteczniamy razem 🙂

                                • No właśnie, jeśli ktoś w ciągu roku może sobie pozwolić na 2-3 czy więcej wyjazdów to ok, też bym raz pojechała sama z małżem.
                                  Ale skoro pojechać możemy tylko raz na rok, to taki wyjazd potrzebny jest nie tylko nam, ale i dzieciom, które i tak wystarczająco dużo czasu spędzają bez mamy i taty.
                                  Dla mnie to jest taki czas, który mam wygospodarowany dla rodziny i muszę pobyć z bliskimi, bo w domu zapracowani, często się mijamy.

                                  • Zamieszczone przez ztforka
                                    No widzisz, mój zostawał przez pierwszy tydzień na godzinę.

                                    A odnosząc się do wytłuszczonego – za głupotę się płaci, ot co. Poza tym, podawanie przykładu żłobka czy szpitala nijak się ma do zaistniałej sytuacji. Oddajesz dziecko do placówki bo idziesz do pracy, zarabiać na jego utrzymanie. Rzadko kiedy jest to czyjeś “widzimisię”. A do szpitala też raczej nie idzie się z własnej nieprzymuszonej woli… Tutaj mówimy o wyjeździe na wakacje, coś absolutnie dobrowolnego do czego nikt ani żadna sytuacja nie przymusza.

                                    W każdym razie sprawa nie jest na tyle błaha jak się niektórym wydaje, bo, cytuję: “Po powrocie rodziców do kraju będą oni wezwani na komisariat w celu złożenia wyjaśnień, a sprawa prawdopodobnie trafi do sądu rodzinnego.”

                                    100% prawda!

                                    • Na tvn24.pl jest filmik z zostawienia dziecka.
                                      Przedstawienia ciąg dalszy…

                                      • Zamieszczone przez ulaluki
                                        Na tvn24.pl jest filmik z zostawienia dziecka.
                                        Przedstawienia ciąg dalszy…

                                        • Zamieszczone przez beamama

                                          Co masz na myśli?:)

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Zostawili dziecko na lotnisku, bo miało nieważny paszport…

                                          Dodaj komentarz

                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo