zrośnięta stulejka

Ostatnio byłamz moim 6-tygodniowym synkiem na wizycie kontrolnej u lekarza. Pani doktor powiedziała żeby nie naciągać napledka bo ma zrośniętą stulejkę. Jak skończy trzy latka to trzeba bedzie pójsc na zabieg! czy to nie za późno? bardzo to boli maluszka? poradźcie cos!

5 odpowiedzi na pytanie: zrośnięta stulejka

ela73 Dodane ponad rok temu,

Re: zrośnięta stulejka

Witaj! Właśnie walczymy z infekcją układu moczowego u mojego prawie półrocznego synka, która przyplątała się najprawdopodobniej przez zrośniętą stulejkę. Mogę tłumaczyć to tylko instynktem macierzyńskim, który kazał mi zrobić małemu badanie moczu, bo ani siusiak nie był czerwony, ani nie było gorączk, nawet nie płakał przy oddawaniu moczu – był tylko jakiś osowiały, rzadziej siusiał /ale i mało pił/, miał since pod oczkami. Jeśli to wyleczymy, to idziemy na zabieg. Nie czekaj tak długo, bo tam gromadzą się bakterie, nie można tego odciągnąć a co za tym idzie i umyć. Przechodziliśmy przez to gdy starszy miał prawie trzy lata i wspomonam to jako koszmar. Dziecko jest już bardzo kumate jak na taki zabieg. Teraz nie chcemy aż tak długo czekać. Najlepiej to chyba zrobićgdy synek ma 6 – 12 miesięcy. Badaj mu co jaiś czas mocz by się upewnić, że wszystkojest ok.
Wszystkiego dobrego, pozdrawiam
Ela

fiona30 Dodane ponad rok temu,

Re: zrośnięta stulejka

Dziewczyny ja mam osmiotygodniowego synka i miałam taki sam problem ale wierzę w jednego lekarza do którego trafiłam z całkiem innego powodu.Otóz z powodu bólu brzuszka pojechałam do znanego lekarza na badanie z dzieckiem a ten lekarz obejrzał go calutkiego i powiedział ze Tymcio wcale nie ma stulejki mimo że wcześniej mówiła mi otym połozna i pediatra.Wcałe mu nie chciałam wierzyc z początku ale on na poarcie swojej opini pokazał mi kilka artykułów w fachowych pismach nie tylko polskich i wiecie co ja mu wierzę.Jego opinia jest taka że kazdy noworodek ma zarośnięty napletek po to aby nie zabrudził sobie tego miejsca kałem i ten napletek podczas wzrostu dziecka sam się będzie otwierał. Natomiast stulejka bierze się stąd że rodzice podczas kąpieli próbują naciągać napletek i wtym miejscu robią sie mikro ranki a z każdej ranki robi się mała blizna a kiedy jest blizna napletek nie bedzie schodził sam i wtedy trzeba zrobić zabieg.I stad sie biorą całe stuleki. Nie wiem ale wydaje mi sie to całkiem logiczne i zaufałam temu lekarzowi.

monikachorzow Dodane ponad rok temu,

Re: zrośnięta stulejka

moim zdaniem na wszystko przyjdzie czas.do bodajże 3 roku życia dziurka jest wąska i nie da się zsunąc skórki.jak oczywiście nie ma infekcji ani żadnych problemów z tym związanych nie nalezy ruszac i zsuwac na siłe -tylko myć powierzchownie.
ja próbowałam jak marcin miał ok 8 miesięcy zsunąc i nie dało sie.zostawiłam i nie ruszałam. Niedawno znów zrobiłam próbe i juz schodzi do połowy. Nie robie nic na siłe -zobaczymy za jakis czas.
trzeba jedynie obserwowac czy przy siusianiu nie robi sie na końcu balonik świadczący o problemie z wydostawaniem sie moczu.

Monika i Marcinek (15.01.04)

kacha381 Dodane ponad rok temu,

Re: zrośnięta stulejka

U nas bylo to samo mialam isc na zabieg jak maly skonczy 3 miesiace ale przy wizycie kontrolnej jak maly mial 6 tygodni wprawiony lekarz mocniej pociagnal i juz bylo ok. Maly trochu pokrzyczal nie wiele i mamy spokuj. Mysle ze bardziej sie przestraszyl niz go bolalo.

anke77 Dodane ponad rok temu,

Re: zrośnięta stulejka

My trafilismy raz do poradni nefrologicznej i tam nefrolog po dokladnym zbadaniu Jerzyka, powiedziala, ze widzi, iz moga byc problemy z odciaganiem napletka i ona czuje, ze juz tworzy sie tam mastka (bialawa maż), a pod nieodciaganym napletkiem beda sie mnozyc bakterie. Jerzyk mial wtedyz 9-10mies. Wczersniej probowalismy podczas kapieli naciagac troche skorke ale za bardzo nie wychodzilo. Dostalismy skierowanie do chirurga (bardzo to przezywalam i przygotowywalam sie na zabieg). Okazalo sie, ze pani posmarowala mu siusiaka jakims zelem i sprawnie odciagnela napletek. Ja nie patrzylam (zrobilo mi sie slabo) ale patrzyl z ciekawoscia maz i..powiedzial, ze pod napletkiem bylo tyle tej mastki, jakby ktos wycisnal paste do zebow!!!! dostalismy jakis zel zeby zdezynfekowac siusiaka. Maly poplakiwal 1 dzien i na tym koniec. Teraz codziennie podczas kapieli tata myje siusiaka, nie ma zadnych problemow- pieknie schodzi napletek. Gdyby nie ta nefrolog, pewnie do tej pory bysmy nic nie robili.

Ania,Jerzyk(26.06.04) i Ziarenko

Znasz odpowiedź na pytanie: zrośnięta stulejka

Dodaj komentarz

Jedno- i dwulatki
W co się bawicie z waszymi dziećmi?
Mój maluch uwielbia ganianie się po miaszkaniu i zabawę w chowanego :-) Ania i Bartuś 12.05.2004 [img]https://www.bema59.republika.pl/small.JPG[/img]
Czytaj dalej
Tematy, których nie znalazłam w forum
Dobry humorek na koniec wakacji...
UWAGA DUŻO !!!! Spotyka się dwóch facetów, jeden mówi: - Kurcze, powiedz mi, co mam zrobić, mam problem z teściową, wchrzania się do każdej dyskusji, kłócimy się, nie mogę dojść
Czytaj dalej