ZWIĄZKI ZAWODOWE

Kilka moich koleżanek zapisało się do związków zawodowych, ja nie byłam na zebraniu tych że związków, ale namawiają mnie żebym też wstąpiła,…. a ja nie jestem przekonana… ponoć związki wywalczają wyższe pensje dla pracowników i inne potrzebne rzeczy, dają paczki dla dzieci na mikołajki i dofinansowują kolonie, ile z tego prawdy nie wiem….. wiem że co miesiąc pobierają składkę 10zł, w skali roku daje to 120zł…. bla bla bla

…. czy jesteście zapisane do związków zawodowych? jakie macie korzyści? a może nie jesteście zapisane? dlaczego?

Pozdrówki 🙂

17 odpowiedzi na pytanie: ZWIĄZKI ZAWODOWE

  1. z tego co wiem to od paczek i innych socjalnych spraw jest fundusz socjalny a nie związki….kiedys to sie wstepowało do związków bo było sie bardziej “chronionym”.. teraz to chyba rzadkosc.
    w firmie w kórej pracuje nie ma ani związków ani f.s i nie mamy nic,ani paczek,ani gruszki ani dnia dziecka…:(:(
    dobrze ze u męża chociaz cos jest…miło dostac jakąs kaske przed świetami lub karnety do wesołego miasteczka na dzien dziecka…..
    gdybym miała taka mozliwosc to nie wykluczam wstapienia,10 zł na m-c to nie majatek… ale musiałabym wiedziec ze cos z tego będe miała.

    • jestem w Zwiazkach i planuje ie z nich wypisac.

      • Ja bylam zapisana do zwiazkow zawodowych. W sumie to za wiele nie robili. Skladka wynosila 1% wynagrodzenia i czlonkowie dostawali karty rabatowe do okreslonych sklepow na terenie miasta. Wlasnie to bylo calkiem przydatne. Przy codziennych zakupach zawsze to bylo 4% miej do placenia, tak samo w aptece, tansze paliwo o 10gr i materialy budowlane do 25%. Ale wiecej plusow nie widzialam. A paczki czy talony na swieta zaklad pracy sponsorowal.

        • Zamieszczone przez kia
          Ja bylam zapisana do zwiazkow zawodowych. W sumie to za wiele nie robili. Skladka wynosila 1% wynagrodzenia i czlonkowie dostawali karty rabatowe do okreslonych sklepow na terenie miasta. Wlasnie to bylo calkiem przydatne. Przy codziennych zakupach zawsze to bylo 4% miej do placenia, tak samo w aptece, tansze paliwo o 10gr i materialy budowlane do 25%. Ale wiecej plusow nie widzialam. A paczki czy talony na swieta zaklad pracy sponsorowal.

          U nas dla czlonkow raz w roku sa praenty – w zeszlym roku jakis badziewny kocyk moze za 20 zl. w tym bony na 70 zl.

          I tylko to traci osoba nie bedaca w ZZ w mojej pracy – innych kozysci dla czlonkow nie ma
          Malo tego – reka reke myje, same znojomosci i wlazenie sobie w dupe.

          • ja do związków nie należę i nie należałam
            u nas związki chcą jak najlepiej dla swoich członków a nie dla wszystkich pracowników
            paczki, zabawy choinkowe i inne bajery są z funduszu socjalnego, ale u nas związki mają trochę wpływu na to, ile pieniędzy będzie na coś przeznaczone. I w związku z tym, że kobitki ze związków mają już dorosłe dzieci to zawsze żądają np. obcięcia kasy na zabawę i paczki mikołajowe dla maluchów. A chcą żeby tą kasę przeznaczyć np na kino lub jakieś duperele, z których mogłyby korzystać one. Wszystko robią pod siebie.
            Jak słyszę związek zawodowy to aż mnie trzęsie
            brrrrr

            • U nas talony byly w zaleznosci od dochodu rodziny. Ale to nie bylo 70 zeta:Nie nie: Minimum chyma ok 200zl i to dwa razy w roku i co mi sie podobalo wczasy pod grusza…

              • wczasy to chyba nie tylko dla związków

                • Zamieszczone przez kia
                  U nas talony byly w zaleznosci od dochodu rodziny. Ale to nie bylo 70 zeta:Nie nie: Minimum chyma ok 200zl i to dwa razy w roku i co mi sie podobalo wczasy pod grusza…

                  Kochana pracownik budzetowki w MON zawsze ma wszystkiego najmniej

                  • Zamieszczone przez banita
                    ja do związków nie należę i nie należałam
                    u nas związki chcą jak najlepiej dla swoich członków a nie dla wszystkich pracowników
                    paczki, zabawy choinkowe i inne bajery są z funduszu socjalnego, ale u nas związki mają trochę wpływu na to, ile pieniędzy będzie na coś przeznaczone. I w związku z tym, że kobitki ze związków mają już dorosłe dzieci to zawsze żądają np. obcięcia kasy na zabawę i paczki mikołajowe dla maluchów. A chcą żeby tą kasę przeznaczyć np na kino lub jakieś duperele, z których mogłyby korzystać one. Wszystko robią pod siebie.
                    Jak słyszę związek zawodowy to aż mnie trzęsie
                    brrrrr

                    U nas tak samo, z tym, ze chca jak najlepiej dla wyroznionych czlonkow co mnie wkurza maksymalnie.
                    Juz nie bede pisac co mi kiedys powiedziala przewodniczaca. Albo napisze w skrocie – jak bede chciala sie wypisac, to Ona nie podpisze wniosku o przyznanie kasy za dodatkowe obowiazki, a moj maz w razie likwidacji Jednostki nie zalatwi mi pracy bo jest tylko zwyklym chorazym, a nie wysokim stopniem oficerem…
                    I dlatego wypisuje sie ze zwiazkow.
                    Aha, ludzi, ktorzy nie sa w ZZ nazwala swiniami…

                    • u nas to bylo bez wzgledu czy ktos nalezal do zwiazkow czy nie.

                      • nie zapisanam
                        coś nie po drodze mi już od 10 lat
                        nie widzę by działo się coś poza paczkami dwa razy do roku

                        • Zamieszczone przez kiara
                          Kochana pracownik budzetowki w MON zawsze ma wszystkiego najmniej

                          cos ty, ja sobie baaaaaardzo cenilam MONowskie przywileje jako czlonka niemundurowych zwiazkow
                          po pierwsze cos, co sie chyba nazywalo zapomogowa kasa pozyczkowa, dostalam 2.5 tysia bez slowa i bez zadnego oprocentowania;)
                          poza tym dostawalismy regularnie talony przed swietami do jakichs supermarketow
                          wiec przez cale szesc i pol roku pracy dkla armii bylam bardzo mocno zdeklarowana czlonkinia;)

                          • dzięki dziewczynki za masę odpowiedzi…. już wiem, do związków się nie zapiszę 🙂 po co mam się brać za kolejne coś jak i tak mam masę tego co już mam 😀 a z tego co przeczytałam to bywa różnie…..

                            Pozdrówki 🙂

                            • Zamieszczone przez kantalupa
                              cos ty, ja sobie baaaaaardzo cenilam MONowskie przywileje jako czlonka niemundurowych zwiazkow
                              po pierwsze cos, co sie chyba nazywalo zapomogowa kasa pozyczkowa, dostalam 2.5 tysia bez slowa i bez zadnego oprocentowania;)
                              poza tym dostawalismy regularnie talony przed swietami do jakichs supermarketow
                              wiec przez cale szesc i pol roku pracy dkla armii bylam bardzo mocno zdeklarowana czlonkinia;)

                              tak, takie pozyczki sa (kkop) i to akurat super sprawa, choc sama jeszcze nie krzystalam (ale skladki odprowadzam)
                              talony tez sa, ale to akurat chyba w kazdym zakladzie pracy, przynajmniej w moim miescie – u nas zawsze najnizsze, tak samo jak jakiekolwiek nagrody czy premia.
                              Zarabiam grosze (a nie “moj” z wyboru prezydent zapowiedzial, ze nie przewiduje podwyzek w budzetowce:(), ale w mojej okolicy nie mam szans na inna prace (szukalam), wiec generalnie ciesze sie z tego co mam, bo niby nic, ale zawsze cos:)

                              • Zamieszczone przez kiara
                                tak, takie pozyczki sa (kkop) i to akurat super sprawa, choc sama jeszcze nie krzystalam (ale skladki odprowadzam)
                                talony tez sa, ale to akurat chyba w kazdym zakladzie pracy, przynajmniej w moim miescie – u nas zawsze najnizsze, tak samo jak jakiekolwiek nagrody czy premia.
                                Zarabiam grosze (a nie “moj” z wyboru prezydent zapowiedzial, ze nie przewiduje podwyzek w budzetowce:(), ale w mojej okolicy nie mam szans na inna prace (szukalam), wiec generalnie ciesze sie z tego co mam, bo niby nic, ale zawsze cos:)

                                ano i tak jest

                                choc osobiscie w porownaniu do innych krajow, w polsce spora czesc budzetu idzie na armie
                                siedzialam w tym glebiej, kiedy mnie to bezposrednio dotyczylo, teraz juz pewnie sporo sie zmienilo, ale jedno wielkie nieodprate wrazenie jakie odnioslam, to po prostu fatalna dystrybucja srodkow finansowych
                                gdzies ktos tymi pieniedzmi zarzadza i to raczej nie prezydent, ale jakies cialo wyzsze w samym resorcie
                                zobacz sobie jaki jest rozziew pomiedzy zarobkami mundurowych i niemundurowych (jasne, mundur to powolanie, ale ile mundurowych stanowisk to zajecia majace niwiele wspolnego z armia i moglyby za polowe pieniedzy byc wykonywane przez cywili)

                                do konca zycia nie zapomne dlugich i bezcelowych dyskusji, ktore odbywalam z pewnym sierzantem-technicznym, ktorego dzien pracy polegal na odmierzaniu uplywajacego czasu wyproznianiem popielniczki i parzeniem kolenej kawy
                                chlopak czul sie wiecznie pokrzywdzony swoja pensja (nota bene zdecydowanie wyzsza niz moja, ale nie o porownania chodzi) i snul wywody na temat tego, ile zarabiaja amerykanscy zolnierze
                                nie pomyslal, ze ci amerykanscy zolnierze pelnia sluzbe zgola inna niz jego oproznianie popielniczki i parzenie kawy

                                osobiscie trzymalam sie mojej pracy w armii, bo choc zarabialam tam grosze, mialam pelne swiuadczenia socjalne, ubezpieczenie, odprowadzane skladki na fundusze emerytalne itp. i moglam sobie spokojnie pracowac “po godzinach” zarabiajac prawdziwe pieniadze;)

                                w kazdym razie: nasz facet od zwiazkow zawodowych byl wybitnie obrotny: talony zawsze byly na konkretna sume (dostawali wszyscy, ale zwiazkowcy mieli zawsze o jakies 40% wiecej), dwa razy do roku dla wszystkich, dla zwiazkowcow zawsze czesciej (cztery, nawet piec razy)

                                moze powinniscie zmienic przewodniczaca?

                                • kanta, przewodniczacej sie nie zmieni bo ma duze poparcie wsrod “swoich”
                                  U nas nie ma czegos takiego jak jakies impezy zwiazkowcow, czy dodatkowa kasa dla nich. W Zwiazkach “swoj swojemu” daje wiecej niz dla szarego czlonka jak np. ja.

                                  co do pieniedzy w armii – oprocz normalnej pensji co jakis czas przyznawane sa nagrody, jest na to jakas tam pula, ktora rozdziela d-ca.
                                  I praktycznie za kazdym razem ktos jest pokrzywdzony. Nie bede opisawac jak to u nas bywa, bo to jednak forum publiczne i kazdy moze to przeczytac. Napisze tylko jedno slowo: znajomosci. i mysle, ze to nie tylko u nas…

                                  Sa tak jak piszesz zolnierze wykonujacy prace czysto administracyjno biurowe i biora za praktycznie za te same czynnosci pensje duzo wyzsza niz cywil siedzacy tuz obok. ale tego sie nie przeskoczy. Malo tego – w planach jest zwolnienie ok. 800 pracownikow wojska.

                                  Jak czytam na roznych forach, ze srednia zarobkow pracownika wojska to ok 3000 tys. to plakac mi sie chce ze smiechu. prawda jest taka, ze srednia zarobkow osob praujacych np. 20 lat wynosi ok 1600-1700 zl. brutto.

                                  • Przewodniczacej nie da rady zmienic, ma zbyt duze poparcie wsrod “swoich”.

                                    Teraz spora czesc kasy przeznaczonej dla wojska idzie na Afganistan.
                                    Napisalam wiecej, ale skasowalam, bo to jednak forum publiczne i ktos moze to przeczytac.

                                    Znasz odpowiedź na pytanie: ZWIĄZKI ZAWODOWE

                                    Dodaj komentarz

                                    Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                    Logo