Zwiedzałam trakt porodowy

Właśnie wczoraj byłam na wycieczce po szpitalu w Gdańsku na Zaspie i wiecie co, odechciało mi się rodzić:( Nie to żeby coś mnie zraziło ale mimo wszystko jakoś te łóżka porodowe mnie troszke przeraziły. Ogólnie nie było źle, wszystko wyglądało na zadbane. Tylko jakoś sam klimat szpitala mnie zniechęca. Może inaczej będę na to patrzeć podczas porodu, gdy wszystko będzie bolało i będę tylko skupiać się na porodzie. Mam nadzieję, że uda mi się rodzić w towarzystwie swojego męża, bo nie wyobrażam sobie przejść przez to wszystko sama. Najgorsze jest to, że jak będę rodzić przed terminem to akurat mojego męża nie będzie, bo ma taki styl pracy, że nawet z urlopem ciężko trafić. W zasadzie nigdy jeszcze nie leżałam w szpitalu i zawsze kojarzyło mi się to z czymś nieprzyjemnym a nawet strasznym. Czy Wy też macie takie złe nastawienie??

Agus i chłopaczek (20.03.2003)

8 odpowiedzi na pytanie: Zwiedzałam trakt porodowy

  1. Re: Zwiedzałam trakt porodowy

    Mnie akurat dopiero zwiedzanie porodowki pomoglo na chandre i depresje przedporodowa. Teraz juz nie moge sie doczekac i jakos nie wiem czego sie bac. Wyobraz sobie ze maluch bedzie sie bardziej meczyl od Ciebie! Mysle ze za jakis miesiac przejdzie Ci to nastawienie!

    pozdrawiam

    karola
    🙂 11.01.2003

    • Re: Zwiedzałam trakt porodowy

      Ja z moim mężem oglądałam porodówkę już miesiąc temu, ale to co tam zobaczyłam spowodowało u mnie zupełnie przeciwną reakcję od Twojej. Oddział był bardzo zadbany, przytulny, wanna do porodu rewelacyjna. Jedyne co nie za bardzo mi przypadło do gustu to fotel porodowy, bo rzeczywiście był nieco przerażający, dlatego z tamtej sali szybko uciekłam. Spotkałam też koleżankę, która miała już rozwarcie na 6 cm i wyglądała bardzo dobrze. Zresztą wszystkie koleżanki, które tam rodziły bardzo sobie panującą w tym szpitalu atmosferę chwaliły. No i zachciało mi się rodzić i wogóle się nie boję, ale jeszcze przede mną trochę czasu.

      Strasznie się rozpisałam, ale pozdrawiam Cię ciepło

      Ewelina i Nikola (01.04.03)

      • Re: Zwiedzałam trakt porodowy

        ja mialam miesiac temu nieco podobnie jak zwiedzalam pierwszy szpital…poniewaz nigdy wczesniej nie byla w szputalu porodowka mnie nieco przerazila i troche spekalam… Ale teraqz jest lepiej…zwlaszcza ze szpital juz wybrany (nie tamten) i jakos mnie to uspokoilo a wrecz podnioslo morale przedporodowe)
        najgorsze to nie wiedziec…ja tam wole wiedziec…
        zmiany nastawienia na pozytywne (na co masz jeszcze troche czasu) zyczymy 🙂

        pozdrawiamy serdecznie
        wielkobrzuchy kiuik i 34-tyg jas w srodku

        • Re: Zwiedzałam trakt porodowy

          Ja nie mogę narzekać na oddział, bo jest również zadbany, tym bardziej,że jest bardzo fajna sala z wanną, w której jest bardzo przytulnie. Ale chyba jakoś przeraża mnie coraz bardziej, gdyż też jest i coraz bliżej porodu. W zasadzie to chyba najbardziej boję się jakiegoś braku intymności. Nigdy nie chodziłam prawie nago po szpitalu 🙂 Nawet nie lubię zbytnio jak mnie ginekolog bada a co tu dopiero mówić jak pare osób się będzie kręcić koło mnie:) Mam nadzieję,że mi to minie.

          Agus i chłopaczek (20.03.2003)

          • Re: Zwiedzałam trakt porodowy

            ja dzisiaj idę oglądać swój szpital i po powrocie opowiem moje wrażenia jestem pełna obaw.

            ania i bobasek (26.02.2003)

            • Re: Zwiedzałam trakt porodowy

              Musze ci powiedziec, ze tak samo jak Ty nigdy nie bylam w szpitalu i nie wiem czego sie moge spodziewac.Jeszcze nie bylam zwiedzac porodowki na Zaspie, bo planuje pojsc tam z moim mezem,ktory wraca za połtora miesiaca (nareszcie). Wiesz, mysle ze chyba nikt nie lubi przebywac w szpitalu i sadze, ze podczas porodu, jesli bedzie ci towarzyszyl maz lub ktos bliski nie bedziesz nawet zwracala uwagi na klimat jaki tam panuje. A jak urodzisz juz swoje malenstwo to bedziesz tak szczesliwa, ze bedziesz miala gdzies klimat szpitalny :). Masz racje najwazniejsze nie byc samej w takiej chwili. Moj maz tez ma taki styl pracy, ze czesto nie ma go w domu. Plywa i srednio 6 miesiecy w roku jestem sama, teraz tez jest w kontrakcie 4 miesiecznym ale juz niedlugo wraca i wiem, ze kiedy synek bedzie chcial juz przyjsc na swiat bedziemy razem. Zreszta nie wyobrazam sobie, by w takiej chwili nie bylo go ze mna.
              Masz jeszcze 2 miesiace do porodu…grunt to dobre nastawienie, to brzmi trywialnie ale pomaga!

              Justyna i syneczek 🙂
              15.04.2003

              • Re: Zwiedzałam trakt porodowy

                🙂 Ja też prawie żona marynarza:) Bo też pracuje na morzu i nie ma go przez 2 tygodnie

                Agus i chłopaczek (20.03.2003)

                • Re: Zwiedzałam trakt porodowy

                  A i tak w ogóle to porodówka nie jest taka zła, żebyś się nie zraziła moim nastawieniem:) A po za tym coraz lepiej mi z tą myślą, oby tylko wylądować w szpitalu na sam poród i jak najszybciej z tamtąd zniknąć:)

                  Agus i chłopaczek (20.03.2003)

                  Znasz odpowiedź na pytanie: Zwiedzałam trakt porodowy

                  Dodaj komentarz

                  Mozarella w ciąży

                  Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                  Czytaj dalej →

                  Ile kosztuje żłobek?

                  Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                  Czytaj dalej →

                  Dziewczyny po cc – dreny

                  Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                  Czytaj dalej →

                  Meskie imie miedzynarodowe.

                  Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                  Czytaj dalej →

                  Wielotorbielowatość nerek

                  W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                  Czytaj dalej →

                  Ruchome kolano

                  Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                  Czytaj dalej →
                  Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                  Logo
                  Enable registration in settings - general