Forum: Polecam

zwierzątko dla dziecka

Dziewczyny, jakie zwierzątko polecacie dla 8-latka?
Poza psem i kotem. Rybki już były, ale szybko się znudziły.
I nie wiem czy zdecydować się na jakiegoś ptaszka czy gryzonia, może jakąś myszkę, albo świnkę morską?

Chciałabym żeby ten zwierzak był niekłopotliwy i tani w utrzymaniu:)
A Damian mógł się w większości sam nim opiekować

136 odpowiedzi na pytanie: zwierzątko dla dziecka

halinasuperdziewczyna Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez rybcia001:Dziewczyny, jakie zwierzątko polecacie dla 8-latka?
Poza psem i kotem. Rybki już były, ale szybko się znudziły.
I nie wiem czy zdecydować się na jakiegoś ptaszka czy gryzonia, może jakąś myszkę, albo świnkę morską?

Chciałabym żeby ten zwierzak był niekłopotliwy i tani w utrzymaniu:)
A Damian mógł się w większości sam nim opiekować
Gryzonie i ptaki brudza poza klatka również, są mało kontaktowe i szybko sie nudzą. A sprzątanie klatki już po 3 miesiącach mas na swojej głowie 😉

chopkola Dodane ponad rok temu,

Osobiście nie polecam świnek morskich,miałam dwie w dzieciństwie,wiecznie piszczały i co raz trzeba było wymieniać im trociny bo smród na cały dom.Ale to 20 lat temu było,jednak do dziś świnek nie lubię.Chomik-owszem fajny mały ale do zabawy nie bardzo,żółwia tez nie przytulisz,papugi są świetne jednak tez się z nią dziecko nie pobawi.Z takich przytulaśnych zwierzaków to może króliczek mieliśmy fajną miniaturkę,zawsze chętna go biegania po domu,głaskania.Jednak nic według mnie nie zastąpi psiaczka,tylko wiadomo nie każdy pieska mieć może nawet najmniejszego

marta75 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez chopkola:Osobiście nie polecam świnek morskich,miałam dwie w dzieciństwie,wiecznie piszczały i co raz trzeba było wymieniać im trociny bo smród na cały dom.Ale to 20 lat temu było,jednak do dziś świnek nie lubię.Chomik-owszem fajny mały ale do zabawy nie bardzo,żółwia tez nie przytulisz,papugi są świetne jednak tez się z nią dziecko nie pobawi.Z takich przytulaśnych zwierzaków to może króliczek mieliśmy fajną miniaturkę,zawsze chętna go biegania po domu,głaskania.Jednak nic według mnie nie zastąpi psiaczka,tylko wiadomo nie każdy pieska mieć może nawet najmniejszego

Albo kotka, oczywiście 😀

halinasuperdziewczyna Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez marta75:Albo kotka, oczywiście 😀

Kot przed którym bronilam sie jak lwica przez 3 lata wyszukując wszelakie przeciw okazał sie najcudowniejszym zwierzakiem jakiego kiedykolwiek miałam i najmniej uciazliwym. Psa pobił na łeb 😉

marta75 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez HalinaSuperdziewczyna:Kot przed którym bronilam sie jak lwica przez 3 lata wyszukując wszelakie przeciw okazał sie najcudowniejszym zwierzakiem jakiego kiedykolwiek miałam i najmniej uciazliwym. Psa pobił na łeb 😉

No to u mnie było identycznie. Ja jestem psiarą ale nie było szans na pieska ponieważ nie ma nas w ciągu dnia i cierpiałby. Długo się broniłam ale teraz mam dwa urwisy dziecioprzyjazne. Czasem mam wrażenie, że cierpią na syndrom sztokholmski kiedy widzę na co się zgadzają w zabawie z młodymi 😉

halinasuperdziewczyna Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez marta75:No to u mnie było identycznie. Ja jestem psiarą ale nie było szans na pieska ponieważ nie ma nas w ciągu dnia i cierpiałby. Długo się broniłam ale teraz mam dwa urwisy dziecioprzyjazne. Czasem mam wrażenie, że cierpią na syndrom sztokholmski kiedy widzę na co się zgadzają w zabawie z młodymi 😉
też mieliśmy 2. 2 sierpnia nam sie maluch udusił. Cudny, 8 miesięczny, wykastrowany i odchowany. Myślę, że mam zadatki na taką panią co to wszystkimi kotami z okolicy sie opiekuje. Teraz cierpimy po maluchy, ale po wakacjach mam nadzieję rodzinke powiększyć jakimś maleńkim bidusiem o ile matka kotką sie zgodzi.

beamama Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez HalinaSuperdziewczyna:też mieliśmy 2. 2 sierpnia nam sie maluch udusił. Cudny, 8 miesięczny, wykastrowany i odchowany. Myślę, że mam zadatki na taką panią co to wszystkimi kotami z okolicy sie opiekuje. Teraz cierpimy po maluchy, ale po wakacjach mam nadzieję rodzinke powiększyć jakimś maleńkim bidusiem o ile matka kotką sie zgodzi.

Skłaniam się ku kotu od dawna już, jest do przygarnięcia cudny, rudziutki, ma 2 miesiące 🙂
Powiedzcie mi, co się robi z kotem na parterze??
Latem nie otwiera się balkonu, czy okien szeroko?
Myślicie, że ucieknie? :Hmmm…:

mama-janka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez chopkola:Osobiście nie polecam świnek morskich,miałam dwie w dzieciństwie,wiecznie piszczały i co raz trzeba było wymieniać im trociny bo smród na cały dom.Ale to 20 lat temu było,jednak do dziś świnek nie lubię.Chomik-owszem fajny mały ale do zabawy nie bardzo,żółwia tez nie przytulisz,papugi są świetne jednak tez się z nią dziecko nie pobawi.Z takich przytulaśnych zwierzaków to może króliczek mieliśmy fajną miniaturkę,zawsze chętna go biegania po domu,głaskania.Jednak nic według mnie nie zastąpi psiaczka,tylko wiadomo nie każdy pieska mieć może nawet najmniejszego

Ja miałam chomika jak byłam mała i smród rzeczywiście był przerażający. Jak siostra kupiła córce to stwierdziłam, że oszalała, przecież miałyśmy wtedy wspólny pokój i musiałyśmy go wietrzyć, bo wysiedzieć się czasami w nim nie dało. Ja nie mogłam się przekonać do tych zwierząt. Ale teraz robią różne takie specyfiki, siostra używa i nie ma problemu ze smrodem (swego czasu jak mieszkał u nas kot podkradłam jej trochę i wyczyściłam mu kuwetę i rzeczywiście nieporównywalnie lepiej).
Co do tematu, może szynszyla? Podobno dobrze im się żyje z dziećmi, no i nie śpią tyle ile chomiki.

halinasuperdziewczyna Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez beamama:Skłaniam się ku kotu od dawna już, jest do przygarnięcia cudny, rudziutki, ma 2 miesiące 🙂
Powiedzcie mi, co się robi z kotem na parterze??
Latem nie otwiera się balkonu, czy okien szeroko?
Myślicie, że ucieknie? :Hmmm…:

Moja zwiewala z 3 p. Raz zaklesczyla sie w uchylonym oknie. Całe szczęście, ze byłam w domu. Może moskitiery od zewnatrz bt pimogly takie solidniejsze na ramach…
My z bloku przenieśliśmy sie do domu i nadal nie mam odwagi wypuścić kota. Zwłaszcza teraz kiedy jest tylko jeden.

Jak jesteś na tak, to bierz kotucha, a rozwiązanie sie znajdzie ;).

beasia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez beamama:Skłaniam się ku kotu od dawna już, jest do przygarnięcia cudny, rudziutki, ma 2 miesiące 🙂
Powiedzcie mi, co się robi z kotem na parterze??
Latem nie otwiera się balkonu, czy okien szeroko?
Myślicie, że ucieknie? :Hmmm…:

jak kot już raz wyjdzie to mu sie to spodoba i natura bedzie go ciągnąć 🙂
mam 2 koty, ale mieszkam w domku – przez jakis rok nie wychodziły na dwor, poza balkonem (I piętro), jednemu wychodzenie sie tak spodobalo, że teraz więcej czau spędza na zewnątrz niż w domu, druga kicia bezpiecznie czuje sie tylko an balkonie, po podworku nie chce hasać 🙂
A tak w ogole to polecam kota (a rudaski są szcegolnie śliczne – jeden z moich jest rudy 🙂 ) Moje dziewczynki je kochaja 🙂 ja też 🙂

rybcia001 Dodane ponad rok temu,

tak jak pisałam kot i pies odpada:(

a ktoś miał taką myszkę, nazywa się jakoś tak śmiesznie, na literkę „k”..
widziałam ją ostatnio w zoologicznym..

myślałam też o chomiku, króliku miniaturce albo śwince morskiej…

mój mąż zaprotestował jak usłyszał o chomiku – mówi, że na śmierdziela się nie zgodzi:)

a dziecku obojętnie, oby było jakieś zwierzątko, które mogłoby pogłaskać.

halinasuperdziewczyna Dodane ponad rok temu,

A może poczekaj jeszcze troche aż dziecku doprecyzuja sie poglądy. Bo „jakies” zwierzątko do poglaskania to nie brzmi obiecujaco.

A mężowi powiedz, że to nie chomik jest smierdzielem, a jego właściciele, którzy mu klatki nie sprzątają 🙂

renata-fx Dodane ponad rok temu,

U nas kot i pies tez odpadali.
Poszlismy do sklepu i nie moglismy sie zdecydowac: chomik, mysz, królik??????
Kupiliśmy chomika. Nie ma mowy o tym zeby smierdzialo! Młody sprzata regularnie, karmi , bierze na ręce, bawi sie.
Moze spróbuj tego chomika? Nam pani w sklepie powiedziała, widząc nasze watpliwości- „w końcu chomik zyje tylko dwa lata’:Hyhy:

kotagus Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez HalinaSuperdziewczyna:też mieliśmy 2. 2 sierpnia nam sie maluch udusił. Cudny, 8 miesięczny, wykastrowany i odchowany. Myślę, że mam zadatki na taką panią co to wszystkimi kotami z okolicy sie opiekuje. Teraz cierpimy po maluchy, ale po wakacjach mam nadzieję rodzinke powiększyć jakimś maleńkim bidusiem o ile matka kotką sie zgodzi.

A co zrobił ten maluch, że tak smutno skończył?
Sama mam dwa 15-miesięcznego i 7-miesięcznego. I ten młody wciąż głupie rzeczy robi…

halinasuperdziewczyna Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kotagus:A co zrobił ten maluch, że tak smutno skończył?
Sama mam dwa 15-miesięcznego i 7-miesięcznego. I ten młody wciąż głupie rzeczy robi…

To nie on, to ją głupia stara baba 🙁
A tyle sie natluklam do głowy dzieciakom, że kotu nic nigdy na szyję sie nie zakłada i takiej ewentualności nie wzięłam pod uwagę. Zabieralismy go czasem na smyczy (w szelkach oczywiście) na spacerki po ogródku. Tego dnia też. Radoche mieliśmy bo zagadywał kota sąsiadów. Przywieźli nam pizzę, wiec długo sie nie zastanawiając przywiazalam smycz do rynny (długa, 5m) żeby sobie kociaki pogadaly. Jak wróciliśmy kociatko już nie żyło. Okrecilo sie o nogi od lezaka jakoś tak niefortunnie. Majka następnego dnia miała urodziny…. To był jej ukochany Nestuś przytulaczek. Nasz bohater. Dom bez niego jest pusty. Nikt nie skacze po meblach, nikt nie wyciaga mi bulek z siatki, nikt nie trąca noskiem kiedy jest głodny…..

kotagus Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez HalinaSuperdziewczyna:To nie on, to ją głupia stara baba 🙁
A tyle sie natluklam do głowy dzieciakom, że kotu nic nigdy na szyję sie nie zakłada i takiej ewentualności nie wzięłam pod uwagę. Zabieralismy go czasem na smyczy (w szelkach oczywiście) na spacerki po ogródku. Tego dnia też. Radoche mieliśmy bo zagadywał kota sąsiadów. Przywieźli nam pizzę, wiec długo sie nie zastanawiając przywiazalam smycz do rynny (długa, 5m) żeby sobie kociaki pogadaly. Jak wróciliśmy kociatko już nie żyło. Okrecilo sie o nogi od lezaka jakoś tak niefortunnie. Majka następnego dnia miała urodziny…. To był jej ukochany Nestuś przytulaczek. Nasz bohater. Dom bez niego jest pusty. Nikt nie skacze po meblach, nikt nie wyciaga mi bulek z siatki, nikt nie trąca noskiem kiedy jest głodny…..

o, matko… jak mi przykro… Ja nie wyobrażam sobie juz domu bez kotów, a są z nami raptem 5 miesięcy…

lilavati Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez beamama:Skłaniam się ku kotu od dawna już, jest do przygarnięcia cudny, rudziutki, ma 2 miesiące 🙂
Powiedzcie mi, co się robi z kotem na parterze??
Latem nie otwiera się balkonu, czy okien szeroko?
Myślicie, że ucieknie? :Hmmm…:

Zamieszczone przez HalinaSuperdziewczyna:To nie on, to ją głupia stara baba 🙁
A tyle sie natluklam do głowy dzieciakom, że kotu nic nigdy na szyję sie nie zakłada i takiej ewentualności nie wzięłam pod uwagę. Zabieralismy go czasem na smyczy (w szelkach oczywiście) na spacerki po ogródku. Tego dnia też. Radoche mieliśmy bo zagadywał kota sąsiadów. Przywieźli nam pizzę, wiec długo sie nie zastanawiając przywiazalam smycz do rynny (długa, 5m) żeby sobie kociaki pogadaly. Jak wróciliśmy kociatko już nie żyło. Okrecilo sie o nogi od lezaka jakoś tak niefortunnie. Majka następnego dnia miała urodziny…. To był jej ukochany Nestuś przytulaczek. Nasz bohater. Dom bez niego jest pusty. Nikt nie skacze po meblach, nikt nie wyciaga mi bulek z siatki, nikt nie trąca noskiem kiedy jest głodny…..

o rzesz 🙁
A ja chciałam Beamamie napisać, ze mój parterowiec w ogródku na smyczy zawsze – na smyczy bo niedaleko ulica i boje się tragedii, on straszny panikarz – ostatnio sąsiada w stroju motocyklisty wypatrzył i dał takiego nura do domu, że parasol do której była przywiązana smycz kilka metrów się przesunęła i na oknie zatrzymała.
Myślę, że teraz chyba już by nie wyszedł z ogródka ale obawiam się, że mógł by w panice się zamotać, 2-miesięczny chyba będzie zwiedzał

ana7 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez rybcia001:tak jak pisałam kot i pies odpada:(

a ktoś miał taką myszkę, nazywa się jakoś tak śmiesznie, na literkę „k”..
widziałam ją ostatnio w zoologicznym..

myślałam też o chomiku, króliku miniaturce albo śwince morskiej…

mój mąż zaprotestował jak usłyszał o chomiku – mówi, że na śmierdziela się nie zgodzi:)

a dziecku obojętnie, oby było jakieś zwierzątko, które mogłoby pogłaskać.

nam kiedyś w zoologicznym szynszyla polecali – jako zwierzątko mało kłopotliwe a „przytulaśne”. Zdecydowaliśmy się na chomika

halinasuperdziewczyna Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez lilavati:o rzesz 🙁
A ja chciałam Beamamie napisać, ze mój parterowiec w ogródku na smyczy zawsze – na smyczy bo niedaleko ulica i boje się tragedii, on straszny panikarz – ostatnio sąsiada w stroju motocyklisty wypatrzył i dał takiego nura do domu, że parasol do której była przywiązana smycz kilka metrów się przesunęła i na oknie zatrzymała.
Myślę, że teraz chyba już by nie wyszedł z ogródka ale obawiam się, że mógł by w panice się zamotać, 2-miesięczny chyba będzie zwiedzał

Naszym zwiedzanie zaswitalo w glowkach mniej więcej koło 6 m.ż. dwumiesieczniak był jeszcze jak dzidzia. Nie można było oczu od niego oderwać 🙂

telimena Dodane ponad rok temu,

Halina bardzo mi przykro -u nas kot to tez członek rodziny wiec wiem że strata boli…

Co do pytania o okno przy kocie – my mamy cały czas na uchylnym – a otwieram w całości jak zamkne drzwi tak żeby kot nie wyszedł do wietrzonego pokoju. Mieszkamy na 1 pietrze i jak Bazyl wyjdzie na balkon to go nadzoruje…

A ze zwierzątek kontaktowych polecam szczura – kontaktowy, czysty, przywiazuje się do człowieka – znajomi maja i są zadowoleni. Ekspertem w tym temacie będzie Asik. (mam nadzieje że nie pokręciłam i dobrze kojarzę)…

miska74 Dodane ponad rok temu,

osiatkowanie okien pomogłoby 🙂 np w zooplusie mają siatki na okna i na balkony. My mamy okna uchylne (nieosiatkowane), nie zostawiam nigdy kotów bez nadzoru… za to mamy osiatkowany balkon i spokojnie sobie futra wychodzą, są bezpieczne, polecam :)[quote=HalinaSuperdziewczyna;4062724 Może moskitiery od zewnatrz bt pimogly takie solidniejsze na ramach…
.[/quote]

agat79 Dodane ponad rok temu,

Ostatnio kolezanka dala mi pomysl na zwierzatko. Swoim dzieciom sprawila…slimaka afrykanskiego!!!
[Zobacz stronę]

Moja mloda zbiera i przynosi wszystkie slimaki z dworu, zagniezdzily sie u nas na balkonie w donicach, poskladaly jaja, mamy hodowle 😉 Ale taki afrykanski jest fajny, duzy. Trzeba kupic specjalna ziemie do akwarium , zeby mogl sie zakopywac. Jestesmy na etapie przemyslen, bo moje dzieci tez nas walkuja o zwierzatko. Na psa nie mam warunkow, kotow nielubie, wszelkie gryzonie nie wchodza w gre przez alergie meza, ptaki glosne, wiec pozostaje…slimak afrykanski ;))

fasolada Dodane ponad rok temu,

moim skromnym zdaniem o ile rozpatrujemy zwierzaka w kontekscie-jaki sie nie znudzi, to sprawa nie jest wart zachodu… wydaje mi sie,ze to dzieciak ma wybrac sobie zwierzatko i potem MUSI sie nim opiekowac, do konca. (oczywiscie z mniejsza badz wieksza pomoca rodzicow).
przeciez istota posiadania zwierzaaka przez dziecko tkwi w nauce odpowiedzialnosci a nie ‚dla zabawy’…

halinasuperdziewczyna Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Fasolada:moim skromnym zdaniem o ile rozpatrujemy zwierzaka w kontekscie-jaki sie nie znudzi, to sprawa nie jest wart zachodu… wydaje mi sie,ze to dzieciak ma wybrac sobie zwierzatko i potem MUSI sie nim opiekowac, do konca. (oczywiscie z mniejsza badz wieksza pomoca rodzicow).
przeciez istota posiadania zwierzaaka przez dziecko tkwi w nauce odpowiedzialnosci a nie ‚dla zabawy’…

W tą opiekę osmiolatka nad zwierzakiem to jakoś trudno mi uwierzyć 😉
Albo to ją mam tak nieodpowiedzialne dzieci, że szybciutko takie przyziemne sprawy jak czyszczenie klatki czy kuwety spadalo na rodziców.
Karmienie i owszem, bo chomiczek cudnie magazynowal marcheweczke, kotek jak dziki rzucał sie na karme i to cieszyło. Poglaskac też fajnie. Nawet moja obsesyjna kocią mama lat 9 za kuwete sie nie bierze.

fasolada Dodane ponad rok temu,

Halina,nie wiem jak ‚wyglada’ 8letnie dziecko 😉 ale pewnie masz racje. dlatego jezeli decydujemy sie na zwierza majac tak mlode dzieci, to nazwijmy rzeczy po imieniu-kupujemy go sobie 🙂

rybcia001 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Fasolada:moim skromnym zdaniem o ile rozpatrujemy zwierzaka w kontekscie-jaki sie nie znudzi, to sprawa nie jest wart zachodu… wydaje mi sie,ze to dzieciak ma wybrac sobie zwierzatko i potem MUSI sie nim opiekowac, do konca. (oczywiscie z mniejsza badz wieksza pomoca rodzicow).
przeciez istota posiadania zwierzaaka przez dziecko tkwi w nauce odpowiedzialnosci a nie ‚dla zabawy’…

Damian uwielbia wszystkie zwierzęta, najbardziej chciałby mieć psa lub kota, ale to nie wchodzi w grę, więc myślę nad innym zwierzątkiem. Z każdego będzie się cieszył, powiedział tylko, że nie chce rybek.

Chcę mu kupić jakieś zwierzątko, bo chciałabym, żeby nauczył się odpowiedzialności. Taki zwierzak to też świetna lekcja biologii:)

Zamieszczone przez HalinaSuperdziewczyna:W tą opiekę osmiolatka nad zwierzakiem to jakoś trudno mi uwierzyć 😉
Albo to ją mam tak nieodpowiedzialne dzieci, że szybciutko takie przyziemne sprawy jak czyszczenie klatki czy kuwety spadalo na rodziców.
Karmienie i owszem, bo chomiczek cudnie magazynowal marcheweczke, kotek jak dziki rzucał sie na karme i to cieszyło. Poglaskac też fajnie. Nawet moja obsesyjna kocią mama lat 9 za kuwete sie nie bierze.

zdaję sobie sprawę, że przy czyszczeniu klatki/akwarium nasza pomoc będzie niezbędna, dlatego chciałabym wybrać jakieś niekłopotliwe zwierzątko.

beasia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez HalinaSuperdziewczyna:W tą opiekę osmiolatka nad zwierzakiem to jakoś trudno mi uwierzyć 😉
Albo to ją mam tak nieodpowiedzialne dzieci, że szybciutko takie przyziemne sprawy jak czyszczenie klatki czy kuwety spadalo na rodziców.
Karmienie i owszem, bo chomiczek cudnie magazynowal marcheweczke, kotek jak dziki rzucał sie na karme i to cieszyło. Poglaskac też fajnie. Nawet moja obsesyjna kocią mama lat 9 za kuwete sie nie bierze.

Moja starsza córcia (8 lat) czysci kuwetę conajmniej od roku, to jej obowiązek, choć muszę jej o tym przypominać.
Karmieniem zajmuję się ja, bo zakarmiłaby koty na smierć 😉

lilavati Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Beasia:Moja starsza córcia (8 lat) czysci kuwetę conajmniej od roku, to jej obowiązek, choć muszę jej o tym przypominać.
Karmieniem zajmuję się ja, bo zakarmiłaby koty na smierć 😉

a ja sama zabraniam dzieciakom ruszania kuwety:Niepewny:

figa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Fasolada: nazwijmy rzeczy po imieniu-kupujemy go sobie 🙂
Całkowicie zgadzam się z tym poglądem.
Może się zdarzyć, że dostanie nam się bardzo odpowiedzialny 8-latek,
który podoła niemal wszystkim obowiązkom przy zwierzaku,
ale imo nie jest to zjawisko zbyt częste 😉

No i zawsze zostanie dla nas działka: choroby, weterynarze, podawanie leków, ew. szczepienia czy inne zabiegi.

ewa25 Dodane ponad rok temu,

Moja Zosia od lutego ma świnkę morską. Powiem szczerze że jest to bardzo wdzięczne zwierzątko 🙂 Co prawda muszę pilnować żeby klatka była sprzątnięta bo córce zdarza się zapomnieć ale przynajmniej o jedzeniu pamięta.
Co do brzydkich zapachów – nasz „prosiaczek” ma klatkę sprzątaną raz w tygodniu. Na bieżąco sprzątamy kupy i wybieramy żwirek który jest zasikany. Teraz już chyba nie stosuje się trocin które faktycznie śmierdzą niemiłosiernie. Ja kupiłam taką specjalną wykładzinę (wygląda jak gruby dywan) która nie zatrzymuje w sobie wilgoci, pod nią wsypuję trochę takiego drewnianego żwirku dla kotów. Dodatkowo spryskuję klatkę i wykładzinę sprayem który niweluje zapach i to wszystko. Naprawdę nie śmierdzi. Dodatkowo świnka nie wysypuje z klatki żwirku i nie hałasuje biegając po klatce.
Wracając do samego zwierzaka – nasz jest bardzo energiczny ale też lubi siedzieć na kolankach i poddawać się głaskaniu. Na dźwięk głosu Zosi zaczyna „kwiczeć” i po wypuszczeniu z klatki ładuje się jej na kolana. Wyjeżdża z nami na krótsze wypady ale też nie ma problemu żeby na weekend został sam.
Ogólnie polecam 🙂

pasiasta Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ewaizosia: Teraz już chyba nie stosuje się trocin które faktycznie śmierdzą niemiłosiernie.

Patrząc co jest w marketach – to głównie trociny i trawa i zbrylający żwirek do kotów:-/

My mamy zwierza, długo nade mną pracowali aż wypracowali, zgodziłam się na opcję najmniejszą z możliwych – chomik roborowskiego. Dzieciaki zachwycone – i tyle co mogę na razie napisać, mamy go dopiero tydzień;)
[I]
tu foteczka brzydka dość, bo nie tyle że z komórki to jeszcze nieudolnie robiona podczas zanęcania;)[/I]
[ATTACH]36341[/ATTACH]

baszka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez beamama:Skłaniam się ku kotu od dawna już, jest do przygarnięcia cudny, rudziutki, ma 2 miesiące 🙂
Powiedzcie mi, co się robi z kotem na parterze??
Latem nie otwiera się balkonu, czy okien szeroko?
Myślicie, że ucieknie? :Hmmm…:

Ja mam dwa koty, mieszkaliśmy na wysokim parterze i koty świetnie sobie radziły z wyskakiwaniem i zeskakiwaniem, wychodziły tylko w nocy, nigdy nie uciekły. Kot nie ucieknie a uwielbia zwiedzać jedyny problem to że nie wróci z innych powodów.

teraz mieszkamy w domku i koty codziennie wychodzą jak chcą, jeden jest bardziej bojaźliwy i tylko w nocy na krótko a drugiego nawet po 2 dni nie było.

baszka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez telimena:Halina bardzo mi przykro -u nas kot to tez członek rodziny wiec wiem że strata boli…

Co do pytania o okno przy kocie – my mamy cały czas na uchylnym – a otwieram w całości jak zamkne drzwi tak żeby kot nie wyszedł do wietrzonego pokoju. Mieszkamy na 1 pietrze i jak Bazyl wyjdzie na balkon to go nadzoruje…

A ze zwierzątek kontaktowych polecam szczura – kontaktowy, czysty, przywiazuje się do człowieka – znajomi maja i są zadowoleni. Ekspertem w tym temacie będzie Asik. (mam nadzieje że nie pokręciłam i dobrze kojarzę)…

Niestety w uchylne często koty wskakują kończąc tragicznie, na wskoczył w okno obcy kot z zewnątrz – co przezyliśmy to :Boje się:

telimena Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez baszka:Niestety w uchylne często koty wskakują kończąc tragicznie, na wskoczył w okno obcy kot z zewnątrz – co przezyliśmy to :Boje się:

Moja bestia sie nie mieści w tą szczeline 😀 Ma już 3 lata i nigdy nie próbował nawet jak za oknem ptaki mu po drzewach skakały 😉 Ale wiadomo koty są różne – widać mi trafił się taki który dopasował sie do naszych warunków lokalowych 😉

lilavati Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez telimena:Moja bestia sie nie mieści w tą szczeline 😀 Ma już 3 lata i nigdy nie próbował nawet jak za oknem ptaki mu po drzewach skakały 😉 Ale wiadomo koty są różne – widać mi trafił się taki który dopasował sie do naszych warunków lokalowych 😉
Mój tak samo, mam nadzieję, że nie do czasu

aga4 Dodane ponad rok temu,

Świnka morska-polecam
Pies również ale to już dla starszych dzieci

telimena Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez lilavati:Mój tak samo, mam nadzieję, że nie do czasu

Też mam taka nadzieje – przyznam szczerze że nawet nie wiedziałam że takie okno moze być dla niego niebezpieczne…

halinasuperdziewczyna Dodane ponad rok temu,

Moja przez ten lufcik wyskakiwala na zewnetrzny parapet. Skakała z góry, z szafy i kilka razy jej sie udało, a raz sie zakleszczyla. Bałam sie że będzie próbowała z karniszy ale od tego czasu szczęśliwie nie próbuje. Malucha lufciki nie interesowały.

lilavati Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez HalinaSuperdziewczyna:Moja przez ten lufcik wyskakiwala na zewnetrzny parapet. Skakała z góry, z szafy i kilka razy jej sie udało, a raz sie zakleszczyla. Bałam sie że będzie próbowała z karniszy ale od tego czasu szczęśliwie nie próbuje. Malucha lufciki nie interesowały.
Z tego co pamiętam Wasza to wogle akrobatka nakarniszowa jest
Mój to typ kanapowca, jedynie tyłek grzeje na grzejniku albo akwarium, w wyższe partie sie nie zapuszcza
Przyznam, że zostawiam lufty zawsze otwarte ale czytając kocie fora nieco stracha mam

gobin Dodane ponad rok temu,

dla dziecka nie polecam żadnego zwierzęcia – bo to nie zabawka

Znasz odpowiedź na pytanie: zwierzątko dla dziecka?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Jedno- i dwulatki
histeria czy nie reagować
Moja ponad 2 letnia córka, prawie 3 letnia od niespełna miesiąca wpada z byle powodu w histerie. Kładzie się na podłodze i ani przytulić ani przemówić, bo nic nie słucha,o
Czytaj dalej
Tematy, których nie znalazłam w forum
Hiszpania we wrześniu? ktoś był?
Wahamy się czy pojechać 25 sierpnia-5 września czy 11-19 września...Problem polega na tym, że w ramach cięcia kosztów i przy okazji hartowania dzieci ;) chcemy wybrać opcję namiotu na kempingu.
Czytaj dalej