Życie wewnętrzne przedszkolaka czyli jak nie zwari

Witam,sporo na forum co jakis czas przewija się o pasozytach i lambliach u dzieci w przedszkolu. Noo jak sobie człowiek poczyta to odechciewa mu się wypuszczac dziecko z domu. Ja mam niestety ten problem że cierpie na nadmiar wyobrażni i jak sobie pomyśle ze taka za przeproszeniem glista moze mieszkać w moim dziecku to bleee….słabo mi sie robi. Stąd mam kilka pytań do WAS:
1) Jak sobie radzicie jak dziecko jest juz chore,czy stosujecie jakąś profilaktyke (homeopatia itp),odrobaczanie na zapas?
2) To pytanie wiąże się z tym co zaobserwoawłam w naszym przedszkolu.Dzieci same wychodzą do toalety,pani jest na sali efekt taki że woda nie spuszczona,ręce nie umyte a dziecko fruuu z powrotem do zabawy. Pomijam fakt tego co dzieci powinny wynieść z domu bo to osobny temat a wiadomo ze dziecko nie pilnowane zrobi tak jak mu wygodnie.Zwróciłam uwagę paniom ale reakcja ich mnie zaskoczyła-Jasiu spusciłeś wode, nie -umyłes ręce- nie. No widzi pani spieszą sie nie mają czasu.
Zatkało mnie.Jak uwazacie mam dalej drązyć ten temat (rozmowa z dyrektorką ),jak TO ZAŁATWIĆ ZEBY MOJE DZIECKO NA TYM NIE UCIERPIAŁO -wiecie co mam na myśli.
Czy personel nie jest przeszkolony,czy nie zdaje sobie sprawy z tego ze jesli w przedszkolu wybuchnie jakaś epidemia to problem tak samo dotyczy kadry i ich rodzin.
3) czy Wasze przedszkola mają prowadzoną jakąś profilaktyke (wymiana piasku w piaskownicy,generalne sprzatanie tego typu)-czy wszystkie przedszkola są tak samo niereformowalne i zapyziałe?
pzdr.

Ania i Zuza (11.11.2002) + Zosia (04.02.2006)

5 odpowiedzi na pytanie: Życie wewnętrzne przedszkolaka czyli jak nie zwari

  1. Re: Życie wewnętrzne przedszkolaka czyli jak nie z

    Moim zdaniem Twoje oczekiwania pozostaną w sferze marzeń 🙂
    Nawet najlepiej “wyszkolone dziecko’ nie zawsze umyje ręce.
    Dzieci zawsze będą się od siebie zarażać – pasożytami, katarami, a nawet czasem wszami..
    I w przedszkolu, i na podwórku i na koloniach.
    Wszędzie.
    Trzeba się do tej myśli przyzwyczaić, zaakceptować a nawet polubić 🙂 Wtedy świat będzie piękniejszy i walczyć z tym, co dzieci spotka, będzie łatwiej ;))))

    • Re: Życie wewnętrzne przedszkolaka czyli jak nie z

      hihi podpiszę się 🙂

      Nina (3 l.)

      • Re: Życie wewnętrzne przedszkolaka czyli jak nie zwari

        Ja ci podam prosty przykład.Emilia jakis czas temu miała owsiki, zauwazyłam gołym okiem. Podałam leki i poinformowalam pania wych. i panią dyrektor.
        Poprosiłam by przekazała innym rodzicom,niech sami zdecyduja czy odrobaczą profilaktycznie czy nie. Poza tym,któres z dzieci musiało zarazic czy nawet zaraża.
        Zdziwienie moje było wielkie jak po jakims czasie podczas rozmowy w szatni z innymi rodzicami dowiedzialam sie,że żadna mama nie została poinformowana o tym.
        Zdziwienie jeszcze wieksze kiedy mamy odpowiedziały,że ich dzieci nic nie maja a w ogóle tego leku nie mozna kupic bez recepty i tzreba iśc do lekarza,wziąc wolny dzień i itd.
        Wszystko juz było dla mnie jasne.Zreszta jak widzę dzieci przyprowadzane do przedszkola z gilem do pasa i mega kaszlem to nie dziwie sie ze moje dziecko tez choruje.

        Ja pamietam jak stary pediatra,lekarz starszych dzieci wyznawał zasade,że odrobaczac raz w roku.

        Jesli chodzi o uodparnianie stosujemy homeopatie ale odkąd emi poszła do przedszkola choruje na okrągło.
        Jedyny plus homeopatii,że nigdy nie dostaje antybiotyku ani eurespalu,który podobno uszkadza watrobe stosowany nagminnie.

        Nie dopilnowane dzieci będą zawsze. Moja ostatnio przyszła z przedszkola z mega ” drachą” w majtkach. Na pytanie dlaczego nie poprosila pani o wytarcie pupy powiedziala,żę wołała i wołała ale paninie przychodziła,więc poradziła sobie sama.
        No niestety chyba rozmowy z paniami nie przyniosły skutku.

        • Re: Życie wewnętrzne przedszkolaka czyli jak nie z

          Dokładnie,mój syn miał owsiki po powrocie z kolonii w wieku 12 lat. Nie załapał w przedszkolu to przygarnął pózniej.
          Nie da sie tego uniknąć.

          • Re: Życie wewnętrzne przedszkolaka czyli jak nie zwari

            nie myślę o tym tak bo bym zwariowała, w zeszłym roku profilaktycznie odrobaczałam chociaż w badaniach nic nie wyszło. W tym roku powtórzę.

            Gdybym tak podchodziła do tematu musiałabym dziecko ozamknąć w domu i zafundowac jej zycie w sterylnych warunkach. Nie chodzić do sklepów jeżdzić autobusami po tym jak przyłapałam ja kilka razy na lizaniu lad sklepowych czy poręczy autobusowych , a niby duża z niej dziewczynka…

            Izka i 4 latka

            Znasz odpowiedź na pytanie: Życie wewnętrzne przedszkolaka czyli jak nie zwari

            Dodaj komentarz

            Mozarella w ciąży

            Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

            Czytaj dalej →

            Ile kosztuje żłobek?

            Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

            Czytaj dalej →

            Dziewczyny po cc – dreny

            Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

            Czytaj dalej →

            Meskie imie miedzynarodowe.

            Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

            Czytaj dalej →

            Wielotorbielowatość nerek

            W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

            Czytaj dalej →

            Ruchome kolano

            Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

            Czytaj dalej →
            Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
            Logo
            Enable registration in settings - general