Forum: Karmienie

Żywność EKO, bio

Czy kupujecie dzieciom jedzenie pochodzące z ekologicznych upraw? Czy raz tak, raz siak? A moze w ogóle?

23 odpowiedzi na pytanie: Żywność EKO, bio

paulinka-z Dodane ponad rok temu,

Kupuję głównie nasze krajowe produkty od rolników którzy sami sprzedają swoje uprawy.
Zdarza się też że kupię coś z etykietą BIO albo EKO ale niezbyt często.

Od początku sama gotuję córce.

medeja Dodane ponad rok temu,

podobnie jak powyzej-jak tylko jest sezon owoce i warzywa od rolnikow; czasem kolezanka przywozi jajka od mamy z gospodarstwa(to kupujemy).
Dokladnie czytam sklad produktow i zwracamy uwage na producenta-preferencja na produkty polskie.

Staramy sie przechodzic na naturalne jogurty smakowe-tj. jogurt naturalny plus rozmaite dodatki zamiast tych farbowanych o smaku…

EKO i Bio -bardzo zadko

Zamieszczone przez Paulinka Z:Kupuję głównie nasze krajowe produkty od rolników którzy sami sprzedają swoje uprawy.
Zdarza się też że kupię coś z etykietą BIO albo EKO ale niezbyt często.

Od początku sama gotuję córce.

bep Dodane ponad rok temu,

Kupuję czasem.
Jak mam wybór to wolę wziąć eko 🙂
Szczególnie jeśli cena nie jest 100% wyższa.

pieprz-sol Dodane ponad rok temu,

No właśnie – ceny! Dlaczego żywność eko jest często dużo droższa od powiedzmy zwykłej? Przecież nie używa się pestycydów, nawozów itp. więc chyba koszty maleją, to cena powinna maleć, tak na chłopski rozum;p

lilavati Dodane ponad rok temu,

Zwracam dużą uwagę na to co jemy my i nasze dzieci, nie oznacza to, że jedziemy wyłącznie na produktach z listekiem i gwiazdkami.
W miarę możliwości staramy się kupować produkty wytworzone bez środków ochrony roślin, sztucznych nawozów. Mięso wolę kupować tam gdzie mam pewność że zwierzaków nie karmią sztuczną paszą, antybiotykami czy hormonami. Stawiamy na żywność jak najmniej pprzetworzoną z jak najmniejszym wkładem dodatków w postaci wszechobecnych barwników, konserwantów, spulchniaczy, emulgatorów…
Nabiału u nas w chacie niewiele ale jak już to skłaniam się w kierunku produktów bio.
Ale w naszym domu są też obecne “normalne” produkty ze zwykłego sklepowego regału – powód- coraz mniej osób ma serce i chce się w naturę bawić, trudno zaleźć zaufanego rolnika, za to domokrążców oszustów nie brakuje – nie raz nie dwa nacięłam się choćby na zwykłej marchewce z której sok nie popsuł się 😉
Zamieszczone przez Pieprz_Sól:No właśnie – ceny! Dlaczego żywność eko jest często dużo droższa od powiedzmy zwykłej? Przecież nie używa się pestycydów, nawozów itp. więc chyba koszty maleją, to cena powinna maleć, tak na chłopski rozum;p
Jak to dlaczego? Wydajność produkcji eko jest niższa niż tam gdzie chemia i nawozy (niższe plony -wyższe koszty pracy). Nie wiem kto ponosi koszty kontroli i certyfikatów

marnat Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Pieprz_Sól:No właśnie – ceny! Dlaczego żywność eko jest często dużo droższa od powiedzmy zwykłej? Przecież nie używa się pestycydów, nawozów itp. więc chyba koszty maleją, to cena powinna maleć, tak na chłopski rozum;p

Zamieszczone przez lilavati:Zwracam dużą uwagę na to co jemy my i nasze dzieci, nie oznacza to, że jedziemy wyłącznie na produktach z listekiem i gwiazdkami.
W miarę możliwości staramy się kupować produkty wytworzone bez środków ochrony roślin, sztucznych nawozów. Mięso wolę kupować tam gdzie mam pewność że zwierzaków nie karmią sztuczną paszą, antybiotykami czy hormonami. Stawiamy na żywność jak najmniej pprzetworzoną z jak najmniejszym wkładem dodatków w postaci wszechobecnych barwników, konserwantów, spulchniaczy, emulgatorów…
Nabiału u nas w chacie niewiele ale jak już to skłaniam się w kierunku produktów bio.
Ale w naszym domu są też obecne “normalne” produkty ze zwykłego sklepowego regału – powód- coraz mniej osób ma serce i chce się w naturę bawić, trudno zaleźć zaufanego rolnika, za to domokrążców oszustów nie brakuje – nie raz nie dwa nacięłam się choćby na zwykłej marchewce z której sok nie popsuł się 😉

Jak to dlaczego? Wydajność produkcji eko jest niższa niż tam gdzie chemia i nawozy (niższe plony -wyższe koszty pracy). Nie wiem kto ponosi koszty kontroli i certyfikatów

Akurat kosztów kontroli i certyfikatów nie ponosi rolnik, ale wszystko pozostałe tak jak napisałaś.
Dużo większy nakład pracy na uprawę ekologiczną, dużo więcej zasad do przestrzegania, wypełniania dziennika uprawy (często rolnik odpłatnie to komuś zleca) no więc wyższe koszty takich warzyw czy owoców.

pasiasta Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez marnat:Akurat kosztów kontroli i certyfikatów nie ponosi rolnik, ale wszystko pozostałe tak jak napisałaś.
Dużo większy nakład pracy na uprawę ekologiczną, dużo więcej zasad do przestrzegania, wypełniania dziennika uprawy (często rolnik odpłatnie to komuś zleca) no więc wyższe koszty takich warzyw czy owoców.

Dokładnie, z uprawą eko jest dużo więcej zachodu.

pieprz-sol Dodane ponad rok temu,

Rozumiem, jednak w Warszawie znalazłam miejsce, gdzie te ceny nie są kosmiczne, z koleżanką poszłyśmy na Bio Bazar na Żelaznej i ceny były bardzo atrakcyjne, poza tym tam żywność była od hodowców czy producentów prosto, być może to miało wpływ na niższą, niż w sklepach z ekologiczną żywnością, ceny

femine Dodane ponad rok temu,

Mam szczęście, że moi teściowie prowadzą taką ekologiczną uprawę i systematycznie dostaję od nich paczki z warzywkami dla dzieciaków (dla starszaków też starcza), bo jak widzę ceny tych produktów, to wiem, że nie mogłabym sobie na nie zawsze pozwolić. Jednak polecam wszystkim mamom ekologiczne warzywa, bo to czym opryskiwane są uprawy, to cała tablica Mendelejewa.

rodzice-na-102 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez femine:Mam szczęście, że moi teściowie prowadzą taką ekologiczną uprawę i systematycznie dostaję od nich paczki z warzywkami dla dzieciaków (dla starszaków też starcza), bo jak widzę ceny tych produktów, to wiem, że nie mogłabym sobie na nie zawsze pozwolić. Jednak polecam wszystkim mamom ekologiczne warzywa, bo to czym opryskiwane są uprawy, to cała tablica Mendelejewa.
Są sposoby jak moczenie w wodzie z octem itp. Ja też nie jestem jakoś mega przewrażliwiona na tym pukncie, ale fakt, ze jak podaję dziekcu warzywa, to chciałabym mieć poczucie, że tp jets naprawdę zdrowe, szczególnie, ze smkaowo to jest róznie, dzieci rzadko są fanami warzyw, choć z moją nie jest najgorzej w tym temacie. 😉

mamakatka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Rodzice na 102:
Są sposoby jak moczenie w wodzie z octem itp. Ja też nie jestem jakoś mega przewrażliwiona na tym pukncie, ale fakt, ze jak podaję dziekcu warzywa, to chciałabym mieć poczucie, że tp jets naprawdę zdrowe, szczególnie, ze smkaowo to jest róznie, dzieci rzadko są fanami warzyw, choć z moją nie jest najgorzej w tym temacie. 😉

Rodzice, stosuje ten sposób własnie, ale przyznam się, że nie zawsze. No, a różnica w smaku pomiedzy marketowym pomidorem a takim działkowym jest kolosalna. No, ale niesttey nie kazdy ma mozliwosc zerwać sobie prosto z krzaczka. Mam w planach zajrzeć na wspomniany tu wyżej biobazar na zelazną, był ktoś? Jak to tam teraz wygląda?

rodzice-na-102 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Mamakatka:

Rodzice, stosuje ten sposób własnie, ale przyznam się, że nie zawsze. No, a różnica w smaku pomiedzy marketowym pomidorem a takim działkowym jest kolosalna. No, ale niesttey nie kazdy ma mozliwosc zerwać sobie prosto z krzaczka. Mam w planach zajrzeć na wspomniany tu wyżej biobazar na zelazną, był ktoś? Jak to tam teraz wygląda?

Jest, ja mam niedaleko domu taki mały przyjazny warzywniaczek, a biobazar jest super miejscem i ze względu na ekologiczne produkty, i takie nietypowe – różne domowe przzepisy, jadłam np. bakłażana w sosie według grizińskiego przepisu – pycha. Bardzo dobre sery i wędliny – też dziczyzna w rozsądnych cenach, ale też latem jest tam przyjemnie w ogóle.

mamakatka Dodane ponad rok temu,

Rodzice, to zajrzę na pewno, jakoś nie złożyło się wcześniej, ale musze się wybrać 🙂 a ten bakłażan to z czym, z mięsem czy z innymi warzywami? Narobiłaś mi smaka 🙂 a jesli chodzi o dobrą dziczyznę to chyba ciężko dostać w ogóle.

elka38 Dodane ponad rok temu,

Hej. To i ja się podepnę pod temat. U nas też jest eko-jedzonko 🙂 przywozi mi zaprzyjaźniony facet, który ma własne gospodarstwo 🙂 od tego czasu zero problemów z kupkami, ulewaniem czy innymi. POlecam!

rodzice-na-102 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ELKA38:Hej. To i ja się podepnę pod temat. U nas też jest eko-jedzonko 🙂 przywozi mi zaprzyjaźniony facet, który ma własne gospodarstwo 🙂 od tego czasu zero problemów z kupkami, ulewaniem czy innymi. POlecam!
A widzisz, taki malutki ogrgaznim jets najlepszą miarą. jak się zacznie karmić go chemią to się przystosuje, ale nie będzie dobrze działał… Na biobazarze też są fajne rolki sushi po 8 zł, moja młoda uwielbia susi, wiec to ejst niedroga sprawa. smaków mało, ale na razie satysfakcjonują 😉 A ostatnio odkryłam coś pysznego dla siebie – świeże wina owocowe, wiśniowe i jarzębinowe pyszotka.

rodzice-na-102 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ELKA38:Hej. To i ja się podepnę pod temat. U nas też jest eko-jedzonko 🙂 przywozi mi zaprzyjaźniony facet, który ma własne gospodarstwo 🙂 od tego czasu zero problemów z kupkami, ulewaniem czy innymi. POlecam!
A widzisz, taki malutki ogrgaznim jets najlepszą miarą. jak się zacznie karmić go chemią to się przystosuje, ale nie będzie dobrze działał… Na biobazarze też są fajne rolki sushi po 8 zł, moja młoda uwielbia sushi, wiec to ejst niedroga sprawa. smaków mało, ale na razie satysfakcjonują 😉 A ostatnio odkryłam coś pysznego dla siebie – świeże wina owocowe, wiśniowe i jarzębinowe pyszotka.

patataj Dodane ponad rok temu,

Rodzice na 102 – niby byłam na biobazarze, ale jakoś dziczyzna mi umknęła, mój tato jest amatorem dziczyzny, to już bee wiedziała gdzie szukać.

patataj Dodane ponad rok temu,

Rodzice na 102 – niby byłam na biobazarze, ale jakoś dziczyzna mi umknęła, mój tato jest amatorem dziczyzny, to już bee wiedziała gdzie szukać.

marti7937 Dodane ponad rok temu,

Ja staram się by moje dziecko jadło z własnego ogródka lub od sprawdzonego sprzedawcy, jednak przesadnej jazdy na punkcie EKO, ktorej jest niestety wokoło dużo nie uskuteczniam. Przemycam w naleśnikach płatki owsiane, siemię lniane, kaszę jaglaną w placuszkach, kombinuje ale w ramach rozsądku.

marti7937 Dodane ponad rok temu,

Ja staram się by moje dziecko jadło z własnego ogródka lub od sprawdzonego sprzedawcy, jednak przesadnej jazdy na punkcie EKO, ktorej jest niestety wokoło dużo nie uskuteczniam. Przemycam w naleśnikach płatki owsiane, siemię lniane, kaszę jaglaną w placuszkach, kombinuje ale w ramach rozsądku.

Znasz odpowiedź na pytanie: Żywność EKO, bio

Dodaj komentarz

Tematy, których nie znalazłam w forum
Z kim latacie?
Wybieracie tanich przewoźników (wizz, ryanair) czy zwykłych? Czy ci tani nie okazują się w rzeczywistości porównywali do tych droższych? Na co zwracać uwagę, żeby tani naprawdę byli tani? (dodatkowe opłaty za bagaż
Czytaj dalej
Mam z dzieckiem taki problem
Proszę o interpretacje wyników
Witam, bardzo prosze o pomoc, czy pomoże ktoś odczytać wyniki morfologii? Wiztytę u lekarza mamy dopiero za tydzień :( Córka w wieku 3 miesięcy. badania były wykonywane z powodu zmian skórnych na
Czytaj dalej