ZZO

kto rodził bez ZZO i jak to przetrwał?
Nie chciałyście czy takie warunki akurat były?
Czy są jakieś przeciw dla ZZO?

57 odpowiedzi na pytanie: ZZO

  1. Zamieszczone przez ambicja
    kto rodził bez ZZO i jak to przetrwał?
    Nie chciałyście czy takie warunki akurat były?
    Czy są jakieś przeciw dla ZZO?

    ja rodziłam bez znieczulenia
    miałam poród wywoływany oksytocyną (podobno skurcze bardziej bolesne, nie jestem w stanie teg potwierdzić bo nigdy nie rodziłam bez), na początku rozwarcie szło tak wolno że nie mogli mi podać zzo, a potem nagle tak się rozbujało że na zzo było już za późno
    nie było tak źle, skurcze były bolesne, ale do wytrzymania, parcie wspominam jako przyjemnośc :), najgorsze było szycie a na to już zzo nie pomaga
    gdybym kiedykolwiek byla jeszcze w ciąży i miałabym rodzić zdecydowałabym się jednak na zzo, nie ma sensu się tak męczyć, jeśli można sobie zmniejszyć ból…

    • Po pierwszym porodzie z ZZO byłam przekonana, że jestem stworzona do rodzenia dzieci. Zupełny luzik. Dlatego zdecydowałam się na drugie. Przy drugim porodzie nie dało rady załatwić ZZO i rodziłam bez niego… Oszczędzę tutaj wszelkich szczegółów, ale gdybym wiedziała że tak będzie bolało to mój pierworodny zostałby jedynakiem. Wszystkie plusy przemawiają za ZZO, no może jedyny za porodem bez… poznałam swoją granicę bólu.

      • Zamieszczone przez frida
        ja rodziłam bez znieczulenia
        miałam poród wywoływany oksytocyną (podobno skurcze bardziej bolesne, nie jestem w stanie teg potwierdzić bo nigdy nie rodziłam bez), na początku rozwarcie szło tak wolno że nie mogli mi podać zzo, a potem nagle tak się rozbujało że na zzo było już za późno
        nie było tak źle, skurcze były bolesne, ale do wytrzymania, parcie wspominam jako przyjemnośc :), najgorsze było szycie a na to już zzo nie pomaga
        gdybym kiedykolwiek byla jeszcze w ciąży i miałabym rodzić zdecydowałabym się jednak na zzo, nie ma sensu się tak męczyć, jeśli można sobie zmniejszyć ból…

        Ooooo, jak to Zzo nie pomaga przy szyciu?
        Nie pozwoliłabym się zszyć bez Zzo 😀

        • a ja bym sie nie zdecydowała choć nie mam zapędów do samoumartwiana się. Jak przezyłam pierwszy bardzo ciężki poród bez, to i drugi bym przezyła. Sądzę że wszystko zależy od tego jaki kto ma próg wytrzymałości bólu. Poród miałam cięzki ale i tak bardziej bolało mnie po ze względu na różne zajścia podczas a na to już nic nie mogłam poradzić…

          • Zamieszczone przez beamama
            Ooooo, jak to Zzo nie pomaga przy szyciu?
            Nie pozwoliłabym się zszyć bez Zzo 😀

            mnie szyli bez…

            • to dziwne że cię szyli bez, bo przecież zawsze powinni dać jakieś choćby miejscowe. Ja miałam zzo i jeszcze dali mi dodatkową dawkę na szycie, przez to nic nie czułam. Tylko jak tak się nie czuje bólu to wszystko takie inne i widzi się dokładnie jakie to wszystko “ładne” jak patrzyłam jak mnie ciachają to byłam przerażona- takie wielkie nożyce 🙂 poprostu jak do cięcia kurczaka i tak się czułam, potem nie mogłam patrzeć na nożyce do kurczaka:) które mam w domu.

              Mam nadzieję,że uda się zzo i tym razem i mam pierta,że będzie za późno czy coś. No nic zobaczy się na dniach. Ale tylko zzo, nie jestem masochiską.

              • Zamieszczone przez betrisa
                to dziwne że cię szyli bez, bo przecież zawsze powinni dać jakieś choćby miejscowe. Ja miałam zzo i jeszcze dali mi dodatkową dawkę na szycie, przez to nic nie czułam. Tylko jak tak się nie czuje bólu to wszystko takie inne i widzi się dokładnie jakie to wszystko “ładne” jak patrzyłam jak mnie ciachają to byłam przerażona- takie wielkie nożyce 🙂 poprostu jak do cięcia kurczaka i tak się czułam, potem nie mogłam patrzeć na nożyce do kurczaka:) które mam w domu.

                Mam nadzieję,że uda się zzo i tym razem i mam pierta,że będzie za późno czy coś. No nic zobaczy się na dniach. Ale tylko zzo, nie jestem masochiską.

                Ja tam nie myślałam nawet o znieczuleniach tylko czy dziecko zyje – ciąża i poród z komplikacjami,a szycie jakoś przeżyłam, choć gdybym wiedziała że tak boli to pewnie miejscowe bym sobie opłaciła, tam gdzie rodziłam to bez kasy dla personelu ani rusz z niczym:) hehee ja tez nie jestem masochistka:)

                • Zamieszczone przez dominicaa
                  Ja tam nie myślałam nawet o znieczuleniach tylko czy dziecko zyje – ciąża i poród z komplikacjami,a szycie jakoś przeżyłam, choć gdybym wiedziała że tak boli to pewnie miejscowe bym sobie opłaciła, tam gdzie rodziłam to bez kasy dla personelu ani rusz z niczym:) hehee ja tez nie jestem masochistka:)

                  Widzę, że z Krakowa jesteś. Który to szpital? Ja się właśnie waham…

                  • Zamieszczone przez ambicja
                    Widzę, że z Krakowa jesteś. Który to szpital? Ja się właśnie waham…

                    hehe Uniwersytecki:):):)

                    • Zamieszczone przez dominicaa
                      hehe Uniwersytecki:):):)

                      To takie straszne. Mój lekarz jest tam ordynatorem /inny oddział/ i on myśli, że ja tam będę rodzić, a ja doprawdy nie wiem.
                      Słyszałam, że położne niemiłe i mają lepkie ręce, ale z drugiej strony na chwilę obecną nie ma problemów z ZZO, a jak będę miała zzo, to może będzie mi już wszystko jedno czy ktoś jest miły czy nie?
                      Nie mam ciąży z komplikacjami, ale Kopernika i tak ma najlepsze zaplecze – to plus.

                      Alternatywnie biorę pod uwagę Żeromskiego, ale boję się, że nawalą tam ze znieczuleniem…

                      • a u nas nie ma mozliwosci zzo- tak przynajmniej wszedzie pisza. a ja bym baaaardzo chciala. dwa razy rodzilam bez, z oksytocyna – pewnie ze do przezycia, ale.. No co tu duzo mowic rozrywa czlowieka to jak ma nie bolec. a szycie z miejscowym znieczuleniem, wydaje mi sie ze bez zadnego to jak u weterynarza.
                        betrisa z tym nacieciem to mam identyko, przy pierwszym czulam, pieklo jak cholera i ten dzwiek przecinania – to samo powiedzialm co Ty, ze jakby kurczaka cieli (na szczescie nie mam takiego sprzetu w domu, ale ostatnio u mamy widzialam to ciary mi przeszly). za drugim razem nie bolalo,a ciac niby musieli bo duze dziecko – ale jak dla mnie to w sumie bez roznicy, niech robia tak, zeby bylo dobrze

                        • za drugim razem oczywiscie ciecie nie bolalo:)

                          • Zamieszczone przez ambicja
                            To takie straszne. Mój lekarz jest tam ordynatorem /inny oddział/ i on myśli, że ja tam będę rodzić, a ja doprawdy nie wiem.
                            Słyszałam, że położne niemiłe i mają lepkie ręce, ale z drugiej strony na chwilę obecną nie ma problemów z ZZO, a jak będę miała zzo, to może będzie mi już wszystko jedno czy ktoś jest miły czy nie?
                            Nie mam ciąży z komplikacjami, ale Kopernika i tak ma najlepsze zaplecze – to plus.

                            Alternatywnie biorę pod uwagę Żeromskiego, ale boję się, że nawalą tam ze znieczuleniem…

                            Położna zależy jaka sie trafi moja była w miare, pielęgniarki to samo – mi tam wszystko jedno było co sie do mnie mówi i w jakim tonie bo nie po to tam przyszłam zeby się nad tym zastanawiać. Ja tam rodziłam ze względu na wady dziecka i ewentualnie potrzebny sprzet do ratowania go. Pod tym względem jest to najlepiej wyposazony szpital w Krakowie – tak było na dzień mojego porodu, jak jest teraz nie wiem. Lekarzy wspominam bardzo dobrze, personel medyczny mniej ale…drugie dziecko tez bym tam rodziła.

                            • Zamieszczone przez dominicaa
                              Położna zależy jaka sie trafi moja była w miare, pielęgniarki to samo – mi tam wszystko jedno było co sie do mnie mówi i w jakim tonie bo nie po to tam przyszłam zeby się nad tym zastanawiać. Ja tam rodziłam ze względu na wady dziecka i ewentualnie potrzebny sprzet do ratowania go. Pod tym względem jest to najlepiej wyposazony szpital w Krakowie – tak było na dzień mojego porodu, jak jest teraz nie wiem. Lekarzy wspominam bardzo dobrze, personel medyczny mniej ale…drugie dziecko tez bym tam rodziła.

                              Co do zaplecza sprzętowego, to nic się nie zmieniło.
                              Najcięższe przypadki nadal najbezpieczniej jest rodzić właśnie tam.
                              W zasadzie to wybieram tylko między tymi dwoma szpitalami – mam jeszcze trzy miesiące na decyzję.

                              Mam nadzieję, że potomek rozwija się dobrze:)

                              • Warunki może nie sa super i z kobieta jak z “jajkiem” sie nie obchodzą ale człowiek ma poczucie bezpieczeństwa, ja w każdym razie miałam. Totez z tego względu rodzić tam prawdopodobnie będę mając nadzieje że bez komplikacji kolejnym razem:)

                                • Zamieszczone przez ambicja
                                  kto rodził bez ZZO i jak to przetrwał?
                                  Nie chciałyście czy takie warunki akurat były?
                                  Czy są jakieś przeciw dla ZZO?

                                  ja rodziłam bez…
                                  nigdy nie brałam go pod uwagę głownie ze strachu, w trakcie porodu zaczęłam błagać o ZZO, przyszedł anestezjolog, zgoda podpisana już miałam dostać kiedy położna stwierdziła że juz nie ma sensu bo zaraz młody sie urodzi no i zrezygnowałam tyle ze akcja sie zatrzymała no i reszte porodu przecierpiałam

                                  • Zamieszczone przez ambicja
                                    kto rodził bez ZZO i jak to przetrwał?
                                    Nie chciałyście czy takie warunki akurat były?
                                    Czy są jakieś przeciw dla ZZO?

                                    No to ja Cię zaskoczę. Rodziłam z ZZO i bez. I 100 razy lepiej było bez. Może dlatego, że to było drugie dziecko?
                                    W każdym razie ja bym się na ZZO nie zdecydowała. Dla mnie to masakra. To wkłucie, potem to czucie w nogach. Obłęd. Co do bólu to rzeczywiście zdecydowanie mniejszy, ale i zdecydowanie dłuższy. Więc zależy co wolisz

                                    • Ja rodziłam dwa razy na oksy i obydwa na zzo. Pierwszy poród super, zzo działało jak ta lala,a za drugim razem trzy razy wzywałam anastezjologa i dokładał mi nastęne dawki bo tak mnie bolało ze wyłam na pół szpitala. W myślach tylko klełam ze płacę 700 zł za znieczulenie które nie działa. Na szczescie wzieli mnie na cesarkę- uratowali życie mojej córki ( miała węzły na pępowinie) i dali znieczulenie pp.

                                      • mam pytanko odnośnie zzo do dziewczyn, które rodziły w szpitalu na raciborskiej w katowicach-czy tam to znieczulenie jest bezpłatne, czy trzeba zapłacić?-jeżeli tak to ile biorą?

                                        • Do dziewczyn ktore rodzily z zzo:

                                          Czy dlugo boli miejsce po wkluciu (to na plecach oczywiscie 😉 )?
                                          Czy mialyscie bole glowy po zzo?
                                          Czy dziecko urodzilo sie z pomoca kleszczy czy ssawki (sorki ale nie znam prawidlowej nazwy)?
                                          Jak to bylo z ochrona krocza czy bylyscie nacinane czy popekalyscie??

                                          Czuje, ze nie dam rady urodzic bez znieczulenia i zzo jest jedna z najbardziej przemawiajacych do mnie opcji.

                                          Pozdrawiam 🙂

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: ZZO

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general