Koronawirus a samozatrudnienie: na jakie ulgi i przywileje mogą liczyć rodzice prowadzący działalność (B2B)?

Walka z koronawirusem wymaga radykalnych posunięć, takich jak zamknięcie żłobków, przedszkoli i szkół. Stawia ona jednak wielu rodziców w obliczu trudnej sytuacji, jaką jest połączenie opieki nad dzieckiem z pracą. Czy samozatrudnieni rodzice mogą w obecnej chwili liczyć na pomoc państwa? Ile wynosi zasiłek opiekuńczy przy samozatrudnieniu i jak długo można go pobierać?

Na jak długo zostały zamknięte szkoły?

W ramach walki z pandemią koronawirusa minister edukacji zarządził zamknięcie prywatnych i publicznych placówek dydaktyczno-wychowawczych na okres dwóch tygodni (licząc od 16 do 25 marca). Z najnowszych informacji wynika jednak, że termin ten może ulec znacznemu wydłużeniu. Dla samozatrudnionych rodziców z pewnością nie jest to dobra informacja, ponieważ już aktualnie mierzą się z dużymi problemami.

Samozatrudniony rodzic a ZUS w dobie koronawirusa

Rok 2020 dla samozatrudnionego przedsiębiorcy zdecydowanie nie rozpoczął się dobrze. Wprowadzone początkiem roku podwyżki składek sięgnęły do kieszeni zarówno tych, którzy prowadzili już wcześniej działalność, jak i tych, którzy dopiero zdecydowali się ją rozpocząć. Podstawowe składki przedsiębiorcy na ZUS od stycznia 2020 r. wynoszą:

  • emerytalna: 612,19 zł (558,08 zł do grudnia 2019)
  • rentowa: 250,90 zł (228,72 zł do grudnia 2019)
  • chorobowa: 76,84 zł (70,05 zł do grudnia 2019)
  • wypadkowe: 52,37 zł (47,75 zł do grudnia 2019)
  • Fundusz Pracy: 76,84 zł (70,05 zł do grudnia 2019)
  • ubezpieczenie zdrowotne: do grudnia 2019 wynosiło 342,32 zł,a od stycznia br – 362,34 zł (od podatku odliczyć można 312,02 zł, czyli 7,75 proc. podstawy wymiaru składki).

Podwyżki wzbudziły wiele kontrowersji, jednak rząd uciął możliwość jakichkolwiek zmian w tym zakresie tłumacząc, że podwyżki związane są ze wzrostem przeciętnego wynagrodzenia.

Pandemia koronawirusa znacząco uderzyła w rynek pracy i zmieniła aktualną sytuację społeczną. W wielu sektorach spadła konsumpcja z racji społecznej kwarantanny. W wielu firmach wprowadzono pracę zdalną nierzadko utrudniającą zamykanie projektów. Odwoływane są wydarzenia, targi i spotkania biznesowe. Oznacza to, że niemal z dnia na dzień wielu przedsiębiorców zaczęło ponosić olbrzymie straty. W przypadku samozatrudnionych rodziców sprawę pogarsza konieczność łączenia pracy z organizowaniem opieki na dzieci, które nie mogą być posyłane do placówek. Wprowadzona przez rząd specustawa uwzględniła rodziców prowadzących własną działalność.

“Bufor” dla samozatrudnionych

Premier Mateusz Morawiecki na dzisiejszej konferencji prasowej (18.03.2020) zapowiedział wypłaty 80% minimalnego wynagrodzenia (czyli 2080 zł) osobom na umowach cywilnoprawnych oraz samozatrudnionym. Niestety w czasie konferencji nie zostały podane żadne szczegóły tego świadczenia. Powiedział tylko, że ten “bufor w wysokości 2080 zł” ma amortyzować straty u samozatrudnionych.

Nie wiadomo na razie, czy warunkiem takiego wsparcia ma być wykazanie przez samozatrudnionego spadek przychodów w ostatnich 30 dniach o przynajmniej 25%, jak to ma miejsce w przypadku dofinansowania pracowników zatrudnionych na umowy o pracę.

Zasiłek opiekuńczy na dziecko a samozatrudnienie

Zgodnie z wprowadzona specustawą, zasiłek opiekuńczy na czas opieki nad dzieckiem w związku z zamknięciem z powodu COVID-19 placówek dydaktyczno-wychowawczych przysługuje rodzicom lub opiekunom prawnym dzieci, którzy:

  • opiekują się dzieckiem poniżej 8. roku życia,
  • są objęci ubezpieczeniem chorobowym (np. są pracownikami, zleceniobiorcami, osobami prowadzącymi działalność pozarolniczą).

Dodatkowy zasiłek opiekuńczy przysługuje w wysokości 80% podstawy wymiaru zasiłku i przysługuje od 12 do 25 marca, czyli w okresie zamknięcia placówek w związku z COVID-19. Zasiłek przyznawany jest zgodnie z oświadczeniem rodzica/opiekuna, tj. za cały okres. Wliczone są do niego również dni wolne od pracy, jeśli w oświadczeniu został podany cały okres zamknięcia placówki, albo za dni robocze, jeśli takie okresy zostały wskazane w oświadczeniu.

Przedsiębiorcy, który pobiera zasiłek opiekuńczy przysługuje pomniejszenie podstawy wymiaru składek proporcjonalnie do okresu pobierania zasiłku. Rodzic przedsiębiorca nie opłaci składek na okres pozostawania na zasiłku, czyli przez 2 tygodnie.

W dzisiejszym wystąpieniu Premier Mateusz Morawiecki poinformował, że jeśli zajdzie konieczność wydłużenia kwarantanny społecznej, również zostanie przedłużony okres wypłaty zasiłków opiekuńczych na okres dalszego zamknięcia placówek dydaktyczno-wychowawczych.

Sprawdź: Nie każdy rodzic dostanie specjalny zasiłek opiekuńczy ze względu na koronawirusa

Jak obliczyć wysokość zasiłku opiekuńczego?

Wysokość zasiłku to 80 proc. podstawy jego wymiaru. Podstawę zasiłku stanowi przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto z ostatnich 12 miesięcy przed datą wprowadzenia zamknięcia szkół. Dla osób mających wątpliwości dotyczących zasiłków, włączona została dodatkowa infolinia ZUS pod numerem 22 560 16 00. Przedsiębiorcy znajdą tam dedykowane linie:

  • ulgi i umorzenia dla płatników składek: informacje m.in. dotyczące ulg w spłacie należności, umorzeń, rozłożenia należności z tytułu składek na raty, zawieszenia działalności gospodarczej,
  • koronawirus – zasiłki: informacje dotyczące zasiłku opiekuńczego dla opiekunów oraz zasiłku chorobowego w związku z COVID-19, w tym z powodu poddania się kwarantannie lub izolacji.

Dodatkowe ulgi i pomoc dla samozatrudnionych rodziców

Oprócz zasiłków, samozatrudniony rodzic, który aktualnie doświadcza znacznych trudności związanych z prowadzeniem działalności, może skorzystać z dwóch rodzajów pomocy:

  • zawieszenie działalności –  zawieszenie wykonywania działalności gospodarczej może zostać wykonane na czas nie krótszy niż 30 dni. W tym okresie przedsiębiorca nie może wykonywać działalności ani osiągać bieżących przychodów z niej, ale też zwolniony jest ze wszystkich opłat z tytułu jej prowadzenia.
  • odroczenie terminu płatności składek – jest to możliwe odnośnie składek bieżących lub przyszłych, których termin płatności jeszcze nie upłynął. Przedsiębiorca nie zostanie obciążony odsetkami za zwłokę, a jedynie opłatę prolongacyjną. Obecnie możliwe jest złożenie w ZUS uproszczonego wniosku o odroczenie im terminu płatności składek na ubezpieczenia społeczne o trzy miesiące. Bieżącą składkę za luty, płatną do 10 lub 15 marca, można zatem opłacić dopiero w czerwcu (wtedy dwie składki naraz). I tak samo składki za marzec, płatne w kwietniu, odroczone mogą zostać do do lipca, a majowe – do sierpnia. Premier obiecuje, że skumulowany odroczony ZUS będzie można rozłożyć na raty. Nie ma możliwości, żeby te składki anulować. Prezydent będzie jednak wnioskował o odroczenie na pół roku, a nie jak dotychczas ogłoszono na trzy miesiące.
  • układ ratalny –  przedsiębiorca  może  złożyć wniosek o rozłożenie spłaty zadłużenia na raty. Nie zapłaci wtedy odsetek za zwłokę, a opłatę prolongacyjną.

Dodatkowo możliwe jest rozliczenie straty podatkowej – jednak nie wypracowano jeszcze ostatecznej wersji dotyczącej pandemii. Możliwe, że przedsiębiorcy będą mogli rozliczyć straty dotyczące obecnej sytuacji na preferencyjnych zasadach. Jest szansa, że będzie to możliwe również wstecz, a więc już w tym roku od dochodu osiągniętego w 2019 r.

Kontrowersje – czy pomoc rządu jest realna?

Powyższe rozwiązania rządu nie satysfakcjonują samozatrudnionych.
Po pierwsze, zauważają oni, że składki na ZUS płacone w naszym kraju są jedne z najwyższych w Europie i trudno im sprostać przy małych biznesach w stabilnych ekonomicznie czasach, a co dopiero w okresie pandemii.

Po drugie, możliwość odroczenia spłaty to nie to samo, co możliwość umożenia należności. Mali przedsiębiorcy obawiają się, że sytuacja na rynku nie ulegnie szybko zmianie, więc możliwość późniejszej spłaty ZUS nie rozwiązuje problemu.

“To jest jakiś żart. Odroczenie (jeśli łaskawie się zgodzą) i to na 3 miesiące, a potem bach – zapłać. Mały przedsiębiorca, który lawiruje od ZUS do ZUS by jakoś przeżyć, a któremu teraz wysypało się wszystko nie ma już jak lawirować. Odroczenie nic nie da. Zresztą kto da gwarancje, że za 3 miesiące będzie wszystko super, a nawet lepiej by nadgonić to odroczenie? W Anglii małe firmy płacą tak znikomy ichni ZUS, że go nawet nie czują, a dodatkowo rząd właśnie zwolnił ich z podatku do końca 2020 roku. To jest pomoc, a ta nasza to się może schować…”
pisze oburzony internauta na serwisie społecznościowym.

A Wielka Brytania po 25 tys GBP dla każdego małego przedsiębiorcy, by przetrwał kryzys. Nie znam szczegółów, ale start bardzo dobry.
pisze pani Aleksandra

Po trzecie, chociaż wypłata zasiłków opiekuńczych jest bez wątpienia dobrym krokiem, kłóci się np. z rozwiązaniem, jakim jest zawieszenie działalności, jeśli okres zamknięcia placówek miałby zostać wydłużony (termin ubezpieczenia wynosi 30 dni od momentu zawieszenia działalności). Realnym problemem dla samozatrudnionych jest wysokość składek ZUS. W połączeniu z brakiem zleceń i słabą koniunkturą na rynku oraz koniecznością całodobowej opieki nad dziećmi tworzy wyjątkowo trudną sytuację dla małych przedsiębiorców-rodziców.

Dodaj komentarz

Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
Logo