Łysienie plackowate u dzieci – pomóżcie

Dziewczyny bardzo was proszę jeśli któraś z was miała z takim łysieniem do czynienia to odezwijcie się do mnie. U mojej Martynki lekarka dermatolog stwierdziła łysienie plackowate:( Nie zrobiła jej żadnych badań bo powiedziała, że nie ma takiej potrzeby. Poczytałam trochę informacji w internecie i jestem przerażona. Nie wyobrażam sobie, żeby moje dziecko miało być zupełnie łyse. Pytam każdego i wszędzie o lekarzy i leki. Nie chcę niczego zaniedbać. Na chwilę obecną Martynka ma jeszcze sporo włosków i tak bardzo tych placków nie widać ale boję się co będzie dalej:(
Może któraś z was miała podobny przypadek z tak małym dzieckiem (2,5l) i udało się wyjść z tej choroby? Szukam choćby cienia nadziei….

Ninka, Agatka (04.06.99) i Martynka (12.03.05)

98 odpowiedzi na pytanie: Łysienie plackowate u dzieci – pomóżcie

  1. Re: łysienie plackowate – pomóżcie

    wiesz ja na twoim miejscu bym sie przeszla do innego dermatologa,bo po co opierac sie na opinii tylko jednego lekarza.jesli twoja corka nie ma lysych placow na glowie,to na jakiej podsawie dermatolog postawila taka diagnoze?ja 2 lata temu i rok temu wylysialam na czubku glowy dostalam wtedy plyn do wcierania skory z hormonem o nazwie alpicort E i jeszcze jeden lek w plynie piloksidil musze przyznac, ze pomogly mi te plyny.wiem tez, ze mocne lysienia lecza tez sterydami.pozdrawiamy

    Wiola z dziećmi

    • Re: łysienie plackowate – pomóżcie

      bardzo bliska mi osoba cierpi na łysienie plackowate ale u tej osoby ujawniło się to po 40-tce, przeszła całą masę badań szukających przyczyny-miesiąc w klinice dermatologicznej-nie udało się ustalić winowajcy, testowano tony leków, różne metody leczenia – niestety na niewiele to się zdało :(, pierwszy rok z chorobą było najgorzej-skończyło się na peruce w tamtym okresie, później się poprawiło ale do tej pory pojawiają się łyse place i znikają. Wtedy w ruch idzie preparat [Zobacz stronę] ale niestety nie umiem powiedzieć czy można to stosować u dziecka
      Przytulam Was mocno

      • Re: łysienie plackowate – pomóżcie

        Ania dziękuję za sronkę. Zawsze warto wiedzieć co stosują inni. Zapytam w apteco co do stosowania tego przez dzieci.
        Wiola moja córeczka ma juz niestety łyse placki:( Zła jestem, że dermatolog nie zrobiła żadnych badań. W przyszłym tygodniu dzwinie do endokrynologa. Wiem już, że wypadanie włosów może być spowodowane chorobami tarczycy. Może on zwróci na coś uwagę?

        Ninka, Agatka (04.06.99) i Martynka (12.03.05)

        • No i niestety po roku sytuacja się powtórzyła:( Martynka w zasadzie mozna powiedzieć, że jest łysa. Płakać mi się chce jak na nią patrzę. Dzisiaj popatrzyła na siebie w lustrze i powiedziała “mamo, zobacz, ja tu nie mam włosków. Dlaczego widać mi tu skórę?” Dziewczyny, nie umiem sobie z tym poradzić i nie wiem jak jej pomóc… To straszna choroba chociaż wiem, że są o wiele gorsze. Może znajdzie się na tym forum ktoś, kto jest w stanie nam pomóc? Wskazać jakiegoś lekarza albo sam miał podobny problem i udało się to wyleczyć?

          • Starsznei mi przykro
            Robiliście przez ten czas jakieś badania?
            Jak leczyliście się do tej pory?

            • Moja koleżanka to ma. Nie wiem nic dokładnie bo nigdy nie był to temat do rozmów, nie wiem czy chciałaby o tym rozmawiać więc nie pytam. Wiem, że się leczy bo czasami o tym wspomina ale bez widocznych efektów.
              Chciałabym tylko napisać, że dziewczyna jest niesamowita, ma 35 lat i robi karierę w międzynarodowej korporacji na odpowiedzialnym stanowisku. Od kiedy ją znam, czyli od 9 lat, nie ma włosów, brwi ani rzęs. Chodzi w chustce na głowie i fajnie wygląda.
              Trzymajcie się ciepło.

              • Zamieszczone przez ania
                Starsznei mi przykro
                Robiliście przez ten czas jakieś badania?
                Jak leczyliście się do tej pory?

                Aniu zrobiliśmy badanie pierwiastkowe włosa. Nie wykazało żadnych znacznych nieprawidłowości. Nic co by nas zaniepokoiło… Chyba przyszedł czas na badania krwi, ale pewnie też nic nie wykażą. Nie wiem co mam robić. Siedzę i ryczę. Pewnie jak się otrząsnę to zacznę działać…

                • Zamieszczone przez Reno
                  Moja koleżanka to ma. Nie wiem nic dokładnie bo nigdy nie był to temat do rozmów, nie wiem czy chciałaby o tym rozmawiać więc nie pytam. Wiem, że się leczy bo czasami o tym wspomina ale bez widocznych efektów.
                  Chciałabym tylko napisać, że dziewczyna jest niesamowita, ma 35 lat i robi karierę w międzynarodowej korporacji na odpowiedzialnym stanowisku. Od kiedy ją znam, czyli od 9 lat, nie ma włosów, brwi ani rzęs. Chodzi w chustce na głowie i fajnie wygląda.
                  Trzymajcie się ciepło.

                  Przerobiłam już chyba wszystko i wiem, że można z TYM w miarę normalnie żyć ale jak odpowiadać 3,5 letniemu dziecku??? Ona wie, że to nie jest normalne:( Staram się nie robić problemu z braku włosów na jej główce ale ona sama zaczęła dostrzegać, że coś nie jest tak jak być powinno… Kurcze, nie chcę, żeby wpadała w jakieś kompleksy. Gdyby to mi wypadły włosy dała bym radę ale jak pomóc tak małemu dziecku?

                  • Zamieszczone przez Ninka
                    Pewnie jak się otrząsnę to zacznę działać…

                    Pewnie tutaj bylaś

                    • Zamieszczone przez Ninka
                      Przerobiłam już chyba wszystko i wiem, że można z TYM w miarę normalnie żyć ale jak odpowiadać 3,5 letniemu dziecku??? Ona wie, że to nie jest normalne:( Staram się nie robić problemu z braku włosów na jej główce ale ona sama zaczęła dostrzegać, że coś nie jest tak jak być powinno… Kurcze, nie chcę, żeby wpadała w jakieś kompleksy. Gdyby to mi wypadły włosy dała bym radę ale jak pomóc tak małemu dziecku?

                      Ninka, może zwróć się z tym pytaniem do psychologa dziecięcego?
                      Na pewno nie jest łatwo, moja koleżanka zachorowała w wieku ok. 20 lat, wiem, że korzysta okresowo ze wsparcia psychologa.
                      Ja myślę, że paradoksalnie z małym dzieckiem może być łatwiej. Może można zbudować w nim tyle pewności siebie, poczucia własnej wartości, że kompleksy się nie pojawią?
                      Przytulam i życzę powodzenia .

                      • Ninka-współczuje bardzo i przytulam

                        powiedz czy lekarz powiedział Wam dlaczego choroba ujawniła sie u tak malutkiego dziecka?

                        • ja miałam, z łysymi plackami, pojawiło się w szkole podstawowej. podobno na podłożu stresowym.
                          leczone wtedy (dawno, 20 lat temu) cynkiem w tabletkach i laticort lotion do wcierania. mnie leczył dermatolog i alergolog – bo po kilku latach miałam nawrót choroby.
                          teraz jest ok.
                          łysienie w moim przypadku nie przyniosło długotrwałych skutków. oprócz placków reszta włosów była i jest gęsta.

                          powodzenia Wam zyczę

                          • łysienie u dziecka

                            Witam Panią ja również mam taki sam problem z córką. Moja córka ma już 6 lat ale ten problem zaczął sie gdy miała 2 latka włoski wypadły wszystkie i teraz rosną i wypadaja i ciągnie sie do tej pory lekarze nie umieją pomóc cały czas przepisują maści na główkę ale to i tak nic nie pomaga.A jak z Pani córeczką czy coś pomaga.proszę o kontakt moje gg.6569669 Pozdrawiam Monika

                            • Zamieszczone przez monikakol24
                              Witam Panią ja również mam taki sam problem z córką. Moja córka ma już 6 lat ale ten problem zaczął sie gdy miała 2 latka włoski wypadły wszystkie i teraz rosną i wypadaja i ciągnie sie do tej pory lekarze nie umieją pomóc cały czas przepisują maści na główkę ale to i tak nic nie pomaga.A jak z Pani córeczką czy coś pomaga.proszę o kontakt moje gg.6569669 Pozdrawiam Monika

                              Witam Panią ja również mam taki sam problem z córką. Moja córka ma już 6 lat ale ten problem zaczął sie gdy miała 2 latka włoski wypadły wszystkie i teraz rosną i wypadaja i ciągnie sie do tej pory lekarze nie umieją pomóc cały czas przepisują maści na główkę ale to i tak nic nie pomaga.A jak z Pani córeczką czy coś pomaga.proszę o kontakt moje gg.6569669 Pozdrawiam Monika

                              • Nie pomogę niestety, ale… w takich sytuacjach nalezy konsultowac sie z róznymi lekarzami. Moja mama cierpi na łysienie plackowate i kilku dermatologów przepisywało różne płyny i maści… poskutkował tylko jeden specyfik (robiony a aptece).
                                Moje dziecko ma AZS bardzo nasilone i przez półtora roku pomagały (na krótko) tylko najsilniejsze maści sterydowe, aż strafiliśmy do dermatologa, który przepisał robiona maść i środki lekko wyciszajace/uspokajające… mój synek dzieki temu lekarzowi przestał cierpieć.

                                Ja mam wrażenie, ze dermatologia jest w powijakach i medycy nie do końca wiedzą co z czym się je… warto szukać dobrych specjalistów, warto przeszukiwac fora internetowe, czytać opinie o lekarzach, (bo one nie biorą się znikąd).

                                Pozdrawiam serdecznie

                                • Może mi też ktoś pomoże?Zauważyłam dzisiaj u córki ( 6 lat ) na środku głowy łysy placyk wielkości paznokcia, nie ma tam włosków, jestem przerażona, skóra w tym miejscu jest zaróżowiona.Wcześniej zauważyłam tam czerwoną plamkę, ale myślałam że to po jakimś zadrapaniu. Ma piękne długie włosy, byliśmy tydzień temu u fryzjera i jej jeszcze podcięłam 20 cm bo plątały się przy czesaniu a teraz jakiś łysy plac, mam nadzieje że to nie to co myślę!!!

                                  • Witam,moja 5-letnia córeczka zaczęła chorować 2 lata temu. Pojawiły się wtedy dwa łyse placki w części potylicznej. Po miesiącu stosowania elocomu i jakiegoś płynu na trądzik włoski odrosły.Rok temu wszystko zaczęło się od początku.W lipcu była już całkowicie łysa.W listopadzie zaczęłyśmy leczenie u dr.Ambroziaka w Warszawia metodą dcp.Aktualnie Emilka jest pacjentką kliniki Iwolang w Iwoniczu Zdroju.Już w grudniu pojawiły się pierwsze kępki włosków.Dziś cała główka porośnięta jest drobnymi włoskami. Te które wyrosły pierwsze mają już ok.2 cm długości.Wiem,że to żmudne leczenie,że do 5 lat choroba może się nawracać ale obie wierzymy że pokonamy tą wstrętną chorobę.

                                    • Moje dziecko 5letnie od dwóch lat cierpi na tę chorobę. Żadne wcierki nie przynoszą efektów. Nie mam już siły, ale wiemz e muszę mieć dla niej siłę. Może ktoś ma sposób albo osobę, która pomoże?

                                  • Witam ponownie, a jak wyglądały te pierwsze placki u Twojej córci?Moja ma placek na środku głowy około 1 cm i jest on lekko zaróżowiony. My dzisiaj startujemy do lekarz bo dopiero to znalazłam i już jestem nawkręcana na maxa a jeszcze ten internet, człowiek sam stawia diagnozę.

                                    • Emilka miała na początku te placki z tyłu głowy i właśnie na czubku. Pierwszym razem b.szybko odrosły.Jednak po ok.10mies., znów na zimę, zaczęły wypadać. Pojawiały się wtedy placki w kilku miejscach jednocześnie. Nic wtedy nie wiedziałam o tej chorobie,i z niewiedzy zapewniałam córkę,która pytała co to będzie gdy trzeba będzie smarować już całą główkę,że tak się na pewno nie stanie.Jednak choroba postępowała…Zrobiłyśmy masę badań,łącznie z endokrynologiem,które nic nie wykazały. Metoda dcp jest dla nas na razie jedyną nadzieją po tej ilości specyfików,które już wypróbowałyśmy.Internet był dla mnie na maxa przygnębiającym zródłem wiedzy na ten temat. Teraz Emi często spogląda w lustro i podziwia swoje pierwsze włoski. Staramy się budować w niej silne poczucie własnej wartości,ale nie traktować jak dziecko inne,chore.Akceptacja w środowisku jest ciężka,przez jedno z dzieci Emilka zrezygnowała ze szkoły baletowej którą kochała,ale chodzi do normalnego przedszkola i tam na zupełną akceptacje,uwielbia tam chodzić. Naprawdę wiele zależy od naszego nastawienia…

                                      • Podciągam wątek, bo może jest tu jeszcze ktoś, kto może coś dodać o łysieniu plackowatym u dzieci.
                                        Koleżanka zauważyła właśnie puste miejsca na głowie swojej 2,5 letniej córeczki, nie robiła żadnych badań. Dermatolog sugeruje, że przyczyną tej choroby jest przeżyty stres, u niej to by się zgadzało. Czy wasze dzieci też doznały silnego stresu w krótkim czasie przed wykryciem tego łysienia?
                                        Czy zauażyłyście, że mówimy tu głównie o łysieniu dzieczynek, czy to możliwe, że ta choroba dotyczy tylko tej płci?

                                        Znasz odpowiedź na pytanie: Łysienie plackowate u dzieci – pomóżcie

                                        Dodaj komentarz

                                        Mozarella w ciąży

                                        Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                        Czytaj dalej →

                                        Ile kosztuje żłobek?

                                        Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                        Czytaj dalej →

                                        Dziewczyny po cc – dreny

                                        Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                        Czytaj dalej →

                                        Meskie imie miedzynarodowe.

                                        Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                        Czytaj dalej →

                                        Wielotorbielowatość nerek

                                        W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                        Czytaj dalej →

                                        Ruchome kolano

                                        Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                        Czytaj dalej →
                                        Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                        Logo
                                        Enable registration in settings - general