Jak przykładać rywanol na siusiaka

Wczoraj podczas kąpieli udało sie odciągnąć znaczną część napletka na siusiaczku naszego synka. Niestety cały siusiak (a żałądź bardzo ) jest zaczerwieniony. Widzę, że manewrowanie teraz w tym miejscu sprawia dziecku ból.
Lekarka kazała przemywać lub przykładać rywanol , żeby nie zrobił się stan zapalny.
Ze względu na ból premywanie raczej odpada.
Nie mam pojecia jak robi się takie opatrunki na siusiaczku.
Może któraś mama chłopca pomoze mi w tej sprawie.
Bardzo proszę o wskazówki i z góry dziękuje.

Iwona i KONRAD (ur.10.01.03)

10 odpowiedzi na pytanie: Jak przykładać rywanol na siusiaka

przem Dodane ponad rok temu,

Re: Jak przykładać rywanol na siusiaka

Witaj, namaczasz tamponik i robisz taki kompres na siusiaku przyciskasz pieluszką i jest…..pewnie po czasie się przesunie ale trochę na pewno podziała-taki instruktaż dostaliśmy od naszej pani doktor-pozdrowionka

Indianiec 362m @ indianiątko17m

ksantia Dodane ponad rok temu,

Re: Jak przykładać rywanol na siusiaka

My nie okładaliśmy siusiaczka niczym poprostu dawaliśmy dziecku na kilka dni spokój i siusiaczek sam dochodził do siebie 🙂
Moze najlepiej namoczyć gazik owinąć nim siusiaczka na to szybko pieluszka i powinno się trzymać.


Ksantia i Tobiasz 17m-cy

anet Dodane ponad rok temu,

Re: Jak przykładać rywanol na siusiaka

a jak sie to stalo???

Aneta + Agniesia (7.07.02) + Adrianek(3.01.04)

beka Dodane ponad rok temu,

Re: Jak przykładać rywanol na siusiaka

My delikatnie przecieramy płatkami kosmetycznymi nasączonymi rywanolem, a jeśli zaczerwienienie jest dość silne i istnieje obawa sprawienia bólu moczę płatek w rywanolu i wyciskając go płuczę siusiaka (przy delikatnie odciągniętym napletku). Można też wlać odrobinę rywanolu do małego naczynka i pomoczyć w nim siusiaka, tak długo jak maly wytrzyma 😉


Kaska i Jakub (11.05.2003)

leszczynka Dodane ponad rok temu,

Re: Jak przykładać rywanol na siusiaka

Zdecydowanie z punktu medycznego sposób na moczenie siusiaczka w naczynku najlepszy ale nie wiadomo czy kawaler będzie chciał.

LESZCZYNKA ,Mati,Natka i Emi.

iwwoj Dodane ponad rok temu,

Re: Jak przykładać rywanol na siusiaka

Kawaler zdecydowanie nie chce.
Narazie przepłukujemy siusiaczka polewając go w stanie odciagnietym roztworem rywanolu, a potem owijamy namoczonym wacikiem . Tak owinietego wkładamy do pieluchy.
Niestety jest naprawde mocno zaczerwieniony i nie wiem , czy nie skonczy się lekarzem.

Iwona i KONRAD (ur.10.01.03)

iwwoj Dodane ponad rok temu,

Re: Jak przykładać rywanol na siusiaka

KONRAD ma 16 mies. Do tej pory napletek mu schodził tylko troche. Widać było, że pod naskórkiem zbiera sie mastka, takie biało- żółte grudki sie robiły. Lekarka kazała odciagać mocniej , koniecznie podczas kąpieli, bo wtedy nie boli. Napletek schodził coraz lepiej , az wczoraj odkleił sie prawie cały ( tylko w jednym miejscu troszkę jeszcze trzyma ). Po obejrzeniu siusiaczka zauważyłam , ze jest on czerwony. Szybki tel. do pediatry i jej rada opatrywania rywanolem.
I stąd moje pytanie i prośba o pomoc.

Iwona i KONRAD (ur.10.01.03)

anet Dodane ponad rok temu,

Re: Jak przykładać rywanol na siusiaka

wiesz pytam bo chce byc na biezaco z siusiakowymi problemami To jeszcze zapytam: czy od paczatku troszke go zsuwalas? czy moze przez to ze nie robilas tego? a moze zupelnie z innej przyczyny sie to zbieralo??? sorki jesli pytam glupawo
i jak daleko powinien schodzic napletek??? ja np od poczatku troszke go zsuwam podczas mycia ale tylko tyle ile sam schodzi wiec doslownie troszku – czy powinnam cos robic? pediatra w tym temacie mowi: nic ale z tego co czytam to co lekarz to inna teoria, wiec najlepiej podpytac dosw mamy

Aneta + Agniesia (7.07.02) + Adrianek(3.01.04)

iwwoj Dodane ponad rok temu,

Re: Jak przykładać rywanol na siusiaka

Jak KONRAD miał jakieś 4 mies. to za radą urologa ( dziecięcego ) zaczęlismy mu troszkę ściągać , ale tylko tyle ile sam schodził. Robiłam mu to podaczas kazdego przewijania (Pediatrzy też mieli odmienne zdania na ten temat ) Aż w końcu zobaczyłam te zółto -białe grudki. I wtedy też pokazałam to tej pani urolog. i ona kaząła w czasie kąpieli troszkę mocniej niż dotychczas. ( Ciąg dalszy już znasz )
Nie wiem skąd mu sie nazbierała ta mastka, lekarka nic nie powiedziała oprócz :” to tak czasami jest , że to się tam zbiera”

A teraz uwaga:
Całe zdarzenie skończyło sie wizytą u urologa dziecięcego , bo mu to się brzydko goiło. Było zaczerwienione ( mimo polewania i okładania rywanolem i smarowania maścią z antybiotykiem i czasami psiukania też antybiotykiem )
Pan urolog popatrzył i powiedział, ze ten napletek nie jest do końca ściągnięty i dlatego nie jest doczyszczone całkowicie ( czego nie było widać gołym okiem przez laików , czyli mnie i męża ) Powiedział , że dopóki napletek nie zejdzie całkiem i nie dościmy tego porządnie to się bedzie „ślumaczyło”, czerwieniło i nie ma szans samo się wygoić.
Po czym poszliśmy do gabinetu zabiegowego i pan doktor dokonczył to co zaczął mąż, czyli całkiem , porządnie odkleił napltek KONRADA.
Dziecko oczywiście krzyczało i płakało w niebogłosy, ale jest to juz wyczyszczone, rodzice poinstruowani dokładnie jak dalej o to dbać i za 3,4 dni ma się wygoić. ( Mam nadzieję , ze tak będzie, czego sobie i synkowi życze )

A teraz moje uwagi.
Tak naprawdę nie wiem , czy dobrze się stało , ze zrobiliśmy to z mężem sami. Czy lepiej było tego nie ruszać. ( przypominam, że ta mastaka była już widoczna – zółtawe grudy ) Ciężko teraz oceniać i gdybać. Ale myślę , że przy drugim dziecku jak będzie konieczność to od razu pójdziemy do specjalisty i niech zrobi to raz a dobrze. Jak zrobi to dodatkowo w znieczuleniu miejscowym ( o ile mozna ) to chyba zaoszczedzi to dziecku przykrych , niefachowych manipulacji rodziców przy tak delikatnym sprzęcie. Takie mam przemyślenia na dzień dzisiejszy. Czy mam rację nie wiem.
Może z perspektywy czasu jak będzie już sprawa wygojona to bede myślec inaczej. ( w koncu powolutku w czasie kąpieli miało nie boleć i zejść delikatnie )
Jak zwykle takie decyzje muszą podjąć rodzice. Szkoda , że nie mozna z góry przewidzieć jakie wyjście będzie lepsze.

Przepraszam za takie długie wywody i zyczę abyście nie mieli podobnych przeżyć.
Pozdrawiamy.

Iwona i KONRAD (ur.10.01.03)

anet Dodane ponad rok temu,

Re: Jak przykładać rywanol na siusiaka

serdeczne dzieki
pozdrowka i buziaki

Aneta + Agniesia (7.07.02) + Adrianek(3.01.04)

Znasz odpowiedź na pytanie: Jak przykładać rywanol na siusiaka?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Leczenie niepłodności
dr Wojciechowski?
czesc! chcialam sie dowiedziec gdzie we wrocku mozna "trafic" na dobrego lekarza... czytalam,ze sporo z was poleca dr Wojciechowskiego.... Ktos moze mi podac jakies dokladniejsze namiary? albo zaproponowac innych? mam pecherzyki
Czytaj dalej
Polecam
garnki - poradźcie
Szukam garnków, tzn. mam kuchenkę elektryczną i chcę kupić dobre garnki, a po sklepach nie mogę "pobiegć", bo Nati nie znosi sklepów. Wiem, że dobre są Zeptera ale "troszkę "
Czytaj dalej