basenowy problem

jak juz pisalam kiedys zapisalam mlodego na basen, jest tam najmlodszy, zgodzili sie, ze bo jest z lutego.
no ale do rzeczy. wszystko bylo fajnie poki nie doszlo do skakania, H. boi sie skakac i to strasznie…wyszlismy ostatnio 15 minut wczesniej bo zaczely sie skoki, w poniedzialek nie poszlismy wogole, bo stwierdzilam ze bez sensu, bo oprocz skokow ma problemy z plywaniem na plecach.
I tu pojawil sie problem…mlody chce chodzic!!!!!!
Chce probowac, wie ze jak zaplace to bedzie musial chodzic, ze musi sluchac Pana itd. rozmawialam z Panem, poweidzial ze mam i tak dac mu szanse, ze najwyzej niech nie skacze, ze bedzie troche do tylu ale skoro chce…
Kochane a Wy co myslicie?odpuscic z nauka czy ciagnac dalej?????

18 odpowiedzi na pytanie: basenowy problem

  1. Zamieszczone przez nelly21
    jak juz pisalam kiedys zapisalam mlodego na basen, jest tam najmlodszy, zgodzili sie, ze bo jest z lutego.
    no ale do rzeczy. wszystko bylo fajnie poki nie doszlo do skakania, H. boi sie skakac i to strasznie…wyszlismy ostatnio 15 minut wczesniej bo zaczely sie skoki, w poniedzialek nie poszlismy wogole, bo stwierdzilam ze bez sensu, bo oprocz skokow ma problemy z plywaniem na plecach.
    I tu pojawil sie problem…mlody chce chodzic!!!!!!
    Chce probowac, wie ze jak zaplace to bedzie musial chodzic, ze musi sluchac Pana itd. rozmawialam z Panem, poweidzial ze mam i tak dac mu szanse, ze najwyzej niech nie skacze, ze bedzie troche do tylu ale skoro chce…
    Kochane a Wy co myslicie?odpuscic z nauka czy ciagnac dalej?????

    Skoro instruktor nie widzi problemu – ciągnąć dalej.
    A nie masz możliwości chociaż na chwilę wejść z małym do basenu i go połapać jak będzie skakał?

    • Zamieszczone przez kurczak
      Skoro instruktor nie widzi problemu – ciągnąć dalej.
      A nie masz możliwości chociaż na chwilę wejść z małym do basenu i go połapać jak będzie skakał?

      specjalnie bylismy z nim na basenie w niedziele i wczoraj, niestety on nie chce skakac…

      • Ciagnac dalej, tym bardziej ze to ON chce chodzic i uczyc sie plywac. Jak mu teraz “zabronisz” to sie zrazi na cale zycie, a tak moze jak popatrzy ze to skakanie nie takie straszne i inne dzieci maja zabawe to sam sie zdecyduje.
        Powodzenia

        • No pewnie, że ciągnąć, jak Młody chce:)Może akurat w jego przypadku musi upłynąć trochę czasu, żeby się “przełamał” i zaczął skakać..jak nie będzie chodził, to się nie przekona, czy potrafi..dla mnie to dobra nauka.. Nie tylko pływania, ale i pokonywania lęków, podwyższania własnej wartości.. Najważniejsze, żeby inicjatywa od Młodego wychodziła:)

          • Pewnie,że ciągnąć dalej-może niedługo ten lęk przed skakaniem przezwycięży.

              • dzieki kochane:)ja tez wlasne jestem za ciagnieciem tego dalej, watpliwosci zrodzily sie przez meza, bo on twierdzi ze facet nas naciaga…
                ale tu przeciez mlody chce…

                • Zamieszczone przez nelly21
                  jak juz pisalam kiedys zapisalam mlodego na basen, jest tam najmlodszy, zgodzili sie, ze bo jest z lutego.
                  no ale do rzeczy. wszystko bylo fajnie poki nie doszlo do skakania, H. boi sie skakac i to strasznie…wyszlismy ostatnio 15 minut wczesniej bo zaczely sie skoki, w poniedzialek nie poszlismy wogole, bo stwierdzilam ze bez sensu, bo oprocz skokow ma problemy z plywaniem na plecach.
                  I tu pojawil sie problem…mlody chce chodzic!!!!!!
                  Chce probowac, wie ze jak zaplace to bedzie musial chodzic, ze musi sluchac Pana itd. rozmawialam z Panem, poweidzial ze mam i tak dac mu szanse, ze najwyzej niech nie skacze, ze bedzie troche do tylu ale skoro chce…
                  Kochane a Wy co myslicie?odpuscic z nauka czy ciagnac dalej?????

                  moje obie siostry sa instruktorkami nauki plywania i po tym jak pokazalam im ten post powiedzialy

                  “zmienic pana”

                  dzieci wielu rzeczy boja sie… i jak bedzie mial dobre podjescie pan instruktor… to nauczy prezwyciezyc lek i uwierzyc w siebie

                  powodzenia

                  • Zamieszczone przez nelly21
                    specjalnie bylismy z nim na basenie w niedziele i wczoraj, niestety on nie chce skakac…

                    A tak jak się z niemowlakami robi próbowaliście? – najpierw sadza się dziecko na brzegu basenu i cały czas trzymając za łapki wciaga do wody (rodzic stoi w wodzie). Potem coraz mniej się trzyma i coraz wyżej dziecko stawia (najpierw dziecko siedzi, potem kuca, potem coraz bardziej się prostuje…)

                    Pamiętam mojego brata jak miał 6 lat i chodził na basen – jak dochodziło do skoków, to on… autentycznie dostawał gorączki, drzeszczy… i musiał z basenu wychodzić. Bał się, ale na kurs chciał chodzić. Po paru miesiącach pływał jak ryba, a skoki uważał za świetną zabawę :). Nie ma co się zrażać 😀

                    • Mam podobny problem, z tym, że u nas instruktorka nie do końca zachowała się tak jak bym tego chciała…
                      Ola boi się sama pływać na głębszej wodzie i Pani powiedziała, że to nie ma sensu bo pozostałe (dwie) dziewczynki się nie boją i ona nie może tylko Olą się zajmować, a ona jest już “do tyłu” w stosunku do pozostałych.
                      No i… Jesteśmy już po 5 zajeciach, do końca kursu zostało jeszcze 5 lekcji. Pani zapropnowała zamienić je na indywidualne (dwie! bo na tyle wystarczy przeliczając finansowo) albo “… Nie wie co…” :/
                      Trochę się wk… bo przed kursem zbierali informacje czy dziecko boi sie zanurzyc glowe, czy otwiera oczy pod woda itp, wiedzieli kogo biorą do grupy, nie płaciłam za indywidualne tylko za naukę w grupie, moim zdaniem to Pani powinna postarac sie zaproponowac moze inną grupę, no nie wiem co o tym myśleć.
                      Póki co mam w planie uczestniczyc w tych zajeciach (doplacac sobie kazdorazowo za godzine basenu) i troche odciążać Panią, ale nie wiem czy to dobry pomysł.
                      Doradzcie coś 🙂

                      • Zamieszczone przez tusiaaa24
                        moje obie siostry sa instruktorkami nauki plywania i po tym jak pokazalam im ten post powiedzialy

                        “zmienic pana”

                        dzieci wielu rzeczy boja sie… i jak bedzie mial dobre podjescie pan instruktor… to nauczy prezwyciezyc lek i uwierzyc w siebie

                        powodzenia

                        Ja tez jestem za kontynuowaniem skoro dziecko chce, a skakac sie nauczy, w grupie bedzie mial wieksza motywacje.

                        Tusia, a mozesz zapytac siostr instruktorek, jak to sie wplywa na dziecko? Ja mam mala 4-latke, ktora tez sie boi skakac, nie skoczy nawet jak stoje obok i zapewniam ze ja zlapie, nigdy jej nie zawiodlam, wiec nie ma urazu, zawsze musze trzymac ja za rece, dopiero wtedy skoczy. Na lekcje plywania jeszcze nie chodzi, u nas sie pozniej zaczynaja, chcialam ja sama poduczyc plywania zanim pojdzie na prawdziwy kurs.

                        • wlasnie nie mam mozliwosci zmiany instruktora, a do tego mam wiele “ale” facet nastawiony jest na sukces!!!
                          ciagle powtarza ze wszyztskie dzieci robia to,a “Ty sie boisz” bezsensu itd…
                          zero motywacji, dzis zauwazylam ze mlody go lekcewazy… Nie slucha…gosc nei jest dla niego zadnym autorytetem.
                          Powiedzialam dzis w nerwach do mlodego, ze go wypisze, a on blagalnym glosem, ze daj mi jeszcze jedna szansa…mam zal do siebie, ze tak sie wydarlam:(glupio mi.
                          Facet zaproponowal, ze mam w poniedzialek wejsc z nim do wody, tzn. z Hubertem:), ja bede miala okres,wiec mam nadzieje, ze dziadek sie zgodzi….bo jak nie to nie wiem…zreszta ja chyba mam za malo wiary we wlasne dziecko…wstyd mi strasznie z tego powodu….
                          a instruktor jest starnym 60letnim dziadkiem, ponoc byl nauczycielem wf,ale patrzac na jego podejscie to jest beznadziejne….

                          • jak chce i pan od pływania jest elastyczny to niech chodzi.

                            • Zamieszczone przez ciapa
                              jak chce i pan od pływania jest elastyczny to niech chodzi.

                              patrz wyzej:(

                              • Zamieszczone przez nelly21
                                patrz wyzej:(

                                sorki nie doczytałam
                                Ale widzisz młody chce chodzić, więc pozwiliłabym mu, jak sobie potrafi jakos emocjonanie radzić z trenerem to dobrze.

                                • Zamieszczone przez nelly21
                                  jak juz pisalam kiedys zapisalam mlodego na basen, jest tam najmlodszy, zgodzili sie, ze bo jest z lutego.
                                  no ale do rzeczy. wszystko bylo fajnie poki nie doszlo do skakania, H. boi sie skakac i to strasznie…wyszlismy ostatnio 15 minut wczesniej bo zaczely sie skoki, w poniedzialek nie poszlismy wogole, bo stwierdzilam ze bez sensu, bo oprocz skokow ma problemy z plywaniem na plecach.
                                  I tu pojawil sie problem…mlody chce chodzic!!!!!!
                                  Chce probowac, wie ze jak zaplace to bedzie musial chodzic, ze musi sluchac Pana itd. rozmawialam z Panem, poweidzial ze mam i tak dac mu szanse, ze najwyzej niech nie skacze, ze bedzie troche do tylu ale skoro chce…
                                  Kochane a Wy co myslicie?odpuscic z nauka czy ciagnac dalej?????

                                  Spokojnie,
                                  po pierwsze nie zmuszać, zniecheci sie i nie da przekonać,
                                  po drugie, czasami to trwa niestety ale przynosi pozytywne efekty

                                  Podam na naszym przykładzie:
                                  Jaś chodził na basen, ale najpierw się panicznie bał i trzymał mnie kurczowo za kostium, następnie nie było mowy o skakaniu ani nawet wskakiwaniu z pozycji siedzącej. Kolejnym problemem było nurkowanie, nie chciał i się bał, potem trauma przeszła na pływanie na plecach, nie dał się w ogóle przekonać że będzi ok.

                                  Po wielu próbach uwielbia wskakiwać do wody z każdej pozycji ale najlepiej ze stojącej chociaż nadal się boi zanurzenia, nurkuje po przedmiot na głębokości ok 100 cm. Na pływanie na plecach czasami da się przekonać ale to jest jak 1:100. Trenerka powiedziała aby nie zmuszać, kiedyś samo przyjdzie i w większości problemów takie podejście zdało egzamin. Jednak to wszystko wymagałao czasu i wytrwałości.
                                  Teraz Jaś nie chodzi na basen bo więcej by go nie było niż był (choróbska) ale w czasie wakacji czuł się w wodzie jak ryba, jednak nadal nie pływa samodzielnie chociaż potrafi się utrzymać więc podstawę stanowiły rękawki i płetwy. Niestety przerwa w regularnej nauce nie dała mu szansy na całkiem samodzielne pływanie. Ale i tak myślę że z uwagi na wszystkie jego obawy i problemy to jest całkiem nieźle.

                                  Jeśli chcesz Huberta nauczyć pływać to musisz mieć duuużo cierpliwości. Z nami na basen chodziły i trzylatki które pływały samodzielnie jak małe rybki a pięciolatki się bały i nie było łatwo. nie ma reguły

                                  Pozdrawiam

                                  • Moj syn przez rok, nie zanurkowal i nie skakal, ball sie i tyle.Instruktorka go nie zmuszala, teraz chodzi drugi rok i wszystko juz opanowal. Mylse ze trzeba dac czas dziecku, chyba przychodzi moment kiedy mowi: jestem na to gotowy. A plywannie bym kontynuowala, to dobre cwiczenie na sprawnosc i odpornosc.

                                    • Zamieszczone przez nelly21
                                      jak juz pisalam kiedys zapisalam mlodego na basen, jest tam najmlodszy, zgodzili sie, ze bo jest z lutego.
                                      no ale do rzeczy. wszystko bylo fajnie poki nie doszlo do skakania, H. boi sie skakac i to strasznie…wyszlismy ostatnio 15 minut wczesniej bo zaczely sie skoki, w poniedzialek nie poszlismy wogole, bo stwierdzilam ze bez sensu, bo oprocz skokow ma problemy z plywaniem na plecach.
                                      I tu pojawil sie problem…mlody chce chodzic!!!!!!
                                      Chce probowac, wie ze jak zaplace to bedzie musial chodzic, ze musi sluchac Pana itd. rozmawialam z Panem, poweidzial ze mam i tak dac mu szanse, ze najwyzej niech nie skacze, ze bedzie troche do tylu ale skoro chce…
                                      Kochane a Wy co myslicie?odpuscic z nauka czy ciagnac dalej?????

                                      Jak chce, niech chodzi. Też chodziłam za dziecka, skakać nie umiałam i nie lubiłam okrutnie. Strczałam zawsze na brzegu basenu, aż instruktorka pozwoliła mi wejśc do basenu. Kiedyś nawet wrzuciła mnie do basenu, żebym się przekonała że to nie takie straszne. Efekt – obtarta o kant basenu ręka, co mnie utwierdziło w przekonaniu, że skakać nigdy nie będę i… nie skaczę, ale pływać umiem.

                                      Znasz odpowiedź na pytanie: basenowy problem

                                      Dodaj komentarz

                                      Mozarella w ciąży

                                      Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                      Czytaj dalej →

                                      Ile kosztuje żłobek?

                                      Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                      Czytaj dalej →

                                      Dziewczyny po cc – dreny

                                      Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                      Czytaj dalej →

                                      Meskie imie miedzynarodowe.

                                      Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                      Czytaj dalej →

                                      Wielotorbielowatość nerek

                                      W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                      Czytaj dalej →

                                      Ruchome kolano

                                      Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                      Czytaj dalej →
                                      Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                      Logo
                                      Enable registration in settings - general