bezsilnosc…musze to z siebie wywalic.

miesiec temu syn mojej kolezanki mial przeszczep szpiku kostnego. od samego poczatku byly komplikacje. chemia i naswietlanie totalnie go oslabily, przez 2 tygodnie nic nie pil, a przez 3 nie jadl. na nasze prosby, grozby i blagania lekarze i pielegniarki pozostawali glusi. w zeszla sobote Marcinowi stanelo serce. nie wiemy jak to sie stalo, co bylo tego przyczyna i pewnie sie juz nie dowiemy. faktem jest, ze chlopak od tamtego czasu jest w spiaczce na oddziale intensywnej terapii. wynikiem niedotlenienia (ok.20 minutowego!) sa rozlegle uszkodzenia mozgu. i nawet jezeli Marcin kiedykolwiek sie obudzi, bedzie roslinka.dodatkowo jego pluca sa w okropnym stanie, infekcja za infekcja, oddycha za niego respirator.lekarze powiedzieli nam, ze nie przezyje weekendu, bo po prostu nie przetrzymaja tego jego pluca. jestem zalamana, wsciekla, zrozpaczona. wiem, ze gdzies tam po drodze zawinil personel i za wszelka cene bedziemy dociekac prawdy. Jemu to juz zycia i zdrowia nie wroci, ale moze ustrzezemy innych. razem z Marcinem przeszczep mialo 2 innych chlopcow. jeden juz praktycznie doszedl do siebie, drugi jest w tej samej sytuacji co Marcin. to co podejrzewamy i to co wszyscy specjalisci potwierdzaja: chlopak sie odwodnil, dlatego serce odmowilo posluszenstwa. a przeciez mozna bylo tego uniknac. Basienka (jego mama) na razie trzyma sie dzielnie, mysle, ze jeszcze nie do konca dotarlo do jej swiadomosci, ze jej jedyny syn umiera. jak do nas wszystkich zreszta. wspieramy ja jak mozemy. ja biegam po lekarzach (praca w szpitalu ma swoje plusy), zbieram informacje. zastanawiamy sie nad zaskarzaniem szpitala, rodzice tego drugiego chlopca zaoferowali pomoc, tez uwazaja, ze szpital zawalil sprawe na calej lini. organizuje kremacje, formalnosci zwiazane z przewozem prochow do Polski. jeszcze sie trzymam, bo musze. bo nie moge Basienki dobijac swoim placzem. jeszcze nie czas na lzy. jeszcze nie…

sylwia i juleczka(5.09.)

16 odpowiedzi na pytanie: bezsilnosc…musze to z siebie wywalic.

  1. Re: bezsilnosc…musze to z siebie wywalic.

    o matko..współczuję 🙁
    życzę duuuuzo siły Wam wszystkim


    = Julitka 12.12.04 =

    • Re: bezsilnosc…musze to z siebie wywalic.

      strasznie mi przykro 🙁
      jestes bardzo dzielna…

      Martinka 1,5 & Malgosia 3,5

      • Re: bezsilnosc…musze to z siebie wywalic.

        🙁 Bardzo Wam współczuję 🙁

        Cait + Alka (15 I 2003) + Olaf (06 XII 2006)

        • Re: bezsilnosc…musze to z siebie wywalic.

          :((((

          —————–
          “Człowiek jest jak licha gałązka… nie wiadomo kiedy się złamie”

          • Re: bezsilnosc…musze to z siebie wywalic.

            Straszna wiadomość.
            Bardzo mi przykro.

            Brakuje mi słów, żeby cos konkretnego napisać

            • Re: bezsilnosc…musze to z siebie wywalic.

              NIe wiem, jak można coś takiego znieść :(((( czekanie na śmierć swojego dziecka :((((
              I jak to dziecko się odwodniło? Przecież żeby organizm nawodnić to wystarczy kroplówka… Nie był nawadniany???
              Nie chce tu nic porównywać, ale mój synek przez 7 dni NIC nie jadł i nie pił z powodu bardzo gwałtownej biegunki, kroplówki dostawał non stop, bez przerwy….
              Trzymaj się, kochana, dla Twojej koleżanki…

              • Re: bezsilnosc…musze to z siebie wywalic.

                :((

                Izka i 4 latka

                • Re: bezsilnosc…musze to z siebie wywalic.

                  Brak mi słów po prostu
                  Trzymajcie się dzielnie

                  Kinia26.11

                  • Re: bezsilnosc…musze to z siebie wywalic.

                    cholerka, współczuję :((

                    Kasia, Kuba 01.03 i Borys 06.06

                    • Re: bezsilnosc…musze to z siebie wywalic.

                      no wlasnie nie byl. po chemii i naswietlaniu, po konskich dawkach lekow okazalo sie, ze M. ma tak slabe zyly, ze praktycznie brak juz miejsc na wenflony. normalnie w takich przypadkach zaklada sie linie centralna i problem z glowy. nie rozumiem lekarzy dlaczego tak dlugo czekali z decyzja. to jest ryzykowne, moze wywiazac sie powazna infekcja, co mialo znaczenie w przypadku Marcina, ale chyba lepiej leczyc infekcje niz dac sie komus odwodnic i umrzec…

                      sylwia i juleczka(5.09.)

                      • Re: bezsilnosc…musze to z siebie wywalic.

                        przykro mi :(…. mam nadzieję, że chłopczyk nie cierpi…. straszne to wszystko….

                        W.

                        • Re: bezsilnosc…musze to z siebie wywalic.

                          TO BARDZO SMUTNE CO NAPISALAS,ALE W DZISIEJSZYCH CZASACH SLYSZY SIE I DZIEJE CORAZ TO WIECEJ TAKICH SYTUACJI. BARDZO WSPOLCZUJEMY TWOJEJ KOLEZANCE I TO BARDZO DOBRZE I PIEKNE,ZE JA WSPIERASZ,BO CZLOWIEK,KTORY PODCZAS TRAGEDII,STRESOW… MA BRATNIA DUSZE,POMOC,ZROZUMIENIE INACZEJ ZNOSI TRAGEDIE,KTORA GO DOTKNELA. BADZ NADAL TYM WSPARCIEM. POZDRAWIAMY


                          paulina szymon lidia

                          • Re: bezsilnosc…musze to z siebie wywalic.

                            :'((((

                            Aga, Jula Szymek

                            • Re: bezsilnosc…musze to z siebie wywalic.

                              szok!

                              11.07.05

                              • Re: bezsilnosc…musze to z siebie wywalic.

                                to straszne!
                                współczuję wszystkim związanym z tym chłopczykiem…
                                buuuu…

                                Doti i

                                • Re: bezsilnosc…musze to z siebie wywalic.

                                  ból sciska mi gardło, siedze w pracy i rycze
                                  normalnie w głowie sie nie miści
                                  odwodnienie to przecież nie tajemna choroba
                                  wiadomo jak z tym postepowac
                                  skoro rodzicom trąbi się na okrągło, że przy byle biegunce nalezy dbac o odpowiednie ilosci płynów i elektrolitów…
                                  a szpital???????

                                  jestem w szoku i zdecydowanie za tym by sprawa trafiła do prokuratury

                                  Biedna ta Twoja Basia, rany jak ja jej współczuje

                                  Ja i tupot małych stóp

                                  Znasz odpowiedź na pytanie: bezsilnosc…musze to z siebie wywalic.

                                  Dodaj komentarz

                                  Mozarella w ciąży

                                  Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                  Czytaj dalej →

                                  Ile kosztuje żłobek?

                                  Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                  Czytaj dalej →

                                  Dziewczyny po cc – dreny

                                  Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                  Czytaj dalej →

                                  Meskie imie miedzynarodowe.

                                  Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                  Czytaj dalej →

                                  Wielotorbielowatość nerek

                                  W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                  Czytaj dalej →

                                  Ruchome kolano

                                  Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                  Czytaj dalej →
                                  Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                  Logo
                                  Enable registration in settings - general