Brak tętna w 9 tygodniu

To ponad moje siły. Drugi raz w tym roku. Badania nic nie wykazały po pierwszym poronieniu w maju (zahamowany wzrost zarodka, obumarcie 7-8 tydz.). O każde badania musiałam się dopraszać, robiłam wszystko na własną rękę. I tak nie zrobiłam wszystkiego, bo brak mi wiedzy medycznej.
Przedwczoraj miałam bardzo delikatne plamienie, wczoraj też – minimalne. Pojechałam do szpitala, wszystko jest pieknie, szyjka zamknięta, plamienie niegroźne – związane z terminem przypadającej miesiaczki, łożysko w porządku, rozmiary zarodka odpowiadają co do dnia wiekowi ciaży – a tętna brak. Nie widać serduszka, nie ma, koniec. Tydzień temu na usg wszystko było jak trzeba i serduszko też. Nagle coś się stało! Wygląda na to że wczoraj, bo dzidziuś urósł jeszcze dwukrotnie od zeszłego tygodnia! Cały czas mam jeszcze wszystkie objawy…
Myślałam, że umrę z żalu tam na miejscu. Dziś od rana czuję się… – wiecie pewnie jak się czuję. Lekarz z izby przyjęć kazał mi poszukać sobie dziś jakiegoś szpitala na zabieg – w ogóle był wstrętny, oschły, po prostu okropny, zbadał mnie tak, że jeszcze długo potem wszystko mnie bolało. I to gdzie! W słynnej św. Zofii…
zadzwoniłam do innej lekarki – kazała czekać do poniedziałku, powtórzyć usg i przyjść do niej, że sie tym dalej zajmie. Pocieszała mnie, próbowała jeszcze robić nadzieję…
Ale po co? Przecież serduszko było i nie ma – to chyba jednoznaczne.
Nie wiem, co się stało. Wygląda na to, że tym razem przyczyna jest inna niż poprzednio. Nie wiem, tak mi sie wydaje… Nie wiem, na ile jeszcze starczy mi sił. Zacytuję GosięF – co cię nie zabije, to cię wzmocni – coś w tym jest. Tylko po co ja mam być taka mocna? Ja chcę być słaba i mieć dziecko – jak miliardy innych kobiet na świecie…
A tymczasem do poniedziałku mam leżeć w łóżku i łudzić się, że stanie sie cud… ale dla mnie chyba jeszcze nigdy cud sie nie przydarzył, wiec tym razem też na to nie liczę.
Boję się tylko znowu szpitala…
Pozdrawiam, Agata.

18 odpowiedzi na pytanie: Brak tętna w 9 tygodniu

ika Dodane ponad rok temu,

Agatko:((

Agatko Kochana, po prostu mnie zamroziło kiedy przeczytałąm Twój list.. Oj jak dobrze wiem jak sie czujesz… ale myślę, że trzeba poczekac do poniedziałku. Zrób USG na innym aparacie tym bardzije, że dzidziuś jest właściwych rozmiarów. Zrób tak by po prostu być pewną. Ja też robiłam drugie USG u innego lekarza by się upewnić..
Puki co trzymam kciuki i wierzę..
Jeśli będe mogła jakoś pomóc to pisz bez wahania
Przesyłąm gorące uściski..

ika z małym słoneczkiem marcowym

aggulka Dodane ponad rok temu,

Re: Agatko:((

Ikkuniu kochana, dziekuję Ci, każde dobre słowo jest mi teraz bardzo potrzebne. Nie widzę tego, co piszę przez te głupie łzy, które nie chcą przestać lecieć. Nie załamię się, nie tak łatwo ze mną! Serce mi sie tylko rwie na kawałki, ale to minie, tak jak wtedy, wszystko wiem…
Pamiętam, ze miałaś podobną sytuację – a teraz jednak Ci się udało! Może mnie też się kiedyś uda… Nie wiesz o tym, ale od początku trzymam za Ciebie kciuki (chociaż te moje kciuki chyba jakieś kiepskie są… u mnie nie działają, może za siebie samego nie da się trzymać). Kiedy znalazłam to forum, akurat napisałaś wiadomość o swoim szczęściu.
Powiedz, jesli możesz, czy wykryto u Ciebie przyczynę? Mnie, jak widać acard nie pomógł… ale tak jak mówię, chyba przyczyna jest tym razem inna – teraz to stało się nagle, a wtedy od początku dzidziuś nie rósł jak trzeba… Najgorsza ta bezsilność.
Pozdrawiam, Agata

targo Dodane ponad rok temu,

strasznie mi przykro:((

Nie wiem co powiedziec aż sama źle się poczułam, ja niedawno przezywałąm to samo także doskonale wiem co czujesz. Nie wiem czemu tak się dzieje na tym świecie,że kobiety które pragną mieć dzieci nie moga ich mieć a te które ich nie chcą to je poprostu mają i to bez żadnych starań. Wiem,że nic zanadto cię dziś nie pocieszy.Powiem ci,że u mnie było podobnie lekarz na początku ciąży zrobił usg i wszystko było ok, a dwa tygodnie później nie zobaczył tętna dziecka i to było koniec nadzieji dla mnie i mojego męża. Podobnie jak tobie mnie tez kazał czekać jeszcze parę dni w nadzieji,że coś się zmieni ale niestety nic nie było lepiej.Objawy mi odeszły dopiero po zabiegu jedynie biust przestał mi rosnąć.
Daj szanse jeszcze dzidziusiowi może przy następnym usg rozlegnie się bicie serduszka -z całego serca ci tego życzę.
Mm nadzieję,że wszystko bedzie dobrze, ściskam

Sylwia+aniołek 01.09.2003

marti1 Dodane ponad rok temu,

Re: Brak tętna w 9 tygodniu

Aggulka,

Straaasznie mi przykro…to forum jest z reguły przykre jak i jego nazwa… Ale czasem zaświeci ten promyk nadziei….
Wiem jak to jest…mój dzidziuś nie rósł prawidłowo i później serduszko się zatrzymało…teraz znów się staram i drżę na myśl, że może się to stać jeszcze raz….

Nie znam słów, które mogą Cię pocieszyć bo wyobrażam sobie moją rozpacz w takiej sytuacji…
Jednak z Twojego postu widać jak silną i odważną jesteś kobietą…jestem dumna z Ciebie i mimo wszystko wierzę, że wszystko jeszcze pozytywnie może się rozwiązać…

Będę myślała o Tobie i może to pomoże…
Ściskam ciepło,

Marti z aniołkiem i wielką nadzieją

sasanka Dodane ponad rok temu,

Nie wszystko stracone

Aggulko,
Wiem dokładnie co teraz myślisz i jak się czujesz i jak bardzo się boisz, że może straciłaś to maleństwo. Moim zdaniem jeszcze nie wszystko stracone. Ja sama byłam w podobnej sytuacji, na wizycie kontrolnej lekarz badając mnie na USG wyraził wątpliwość, czy ciąża jest żywa.
Ale od początku….ja już pierwszego dnia po terminie @ poszłam do lekarza, żeby potwierdził ciążę. W 6 tygodniu zaczęłam plamić, dostałam Turinal i zakaz opuszczania łóżka, więc leżałam. Po kolejnych 2 tygodniach kolejna wizyta, a czułam się strasznie miałam mdłośći, których po prostu nie mogłam znieść. Po powrocie do domu i zapewnieniach lekarza, że ciąża dalej prawidłowo się rozwija wróciłam do domu. Jeszcze tego samego dnia wieczorem dostałam krwotoku i wylądowałam na oddziale ginekologicznym, rozpoznanie: zagrażające poronienie, dostałam nowe leki poleżałam kilka dni, wyciszyli mi krwawienie ale wciąż plamiłam. Po usg, na którym bylo widać pulsujące, rozwijające się malenstwo wszystko wydawało się być dobrze, wypisali mnie do domu. Ciągle leżałam. Po dwóch tygodniach kolejna wizyta…i wyrok : ta ciąża prawdopodobnie jest już nieżywa.
Następnego dnia kolejne badanie na lepszym sprzęcie, niestety lekarz się nie mylił, nie wysłuchaliśmy tez bicia serduszka, jeszcze tego samego dnia miałam zabieg.

Aggulko, co Ci chcę powiedzieć. Nie poddawaj się i miej nadzieję!! Twój maluszek w przeciwieństwie do mojego urósł bardzo dużo, plamiłaś minimalnie i masz ciągle typowe ciązowe objawy. Proszę, myśl pozytywnie!! Jeszcze nie wszystko stracone. Gdybyś chciała porozmawiać, jestem na gg 778490.
Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie i trzymam kciuki.

Milena
+aniołek 17.09.2003

inka36 Dodane ponad rok temu,

Re: Brak tętna w 9 tygodniu

Ja wlasnie od paru godzin jestem w takiej samej sytuacji. Zrobilam badanie kontrolne w 9 tygodniu, nie krwawie, nic mi nie dolega i mimo ze serduszko bylo w 6 tygodniu jak trzeba teraz juz nie bije. Lekaz powiedzial ze moze jeszcze zabije ale ja juz jestem tak przerazona ze nie wiem co ze soba zrobic. Dlaczego przestalo bic?

ika Dodane ponad rok temu,

Re: Agatko:((

Wiesz każde kciuki są tak samo wazne, każde tak samo potrzebne. Twoje też wcale nie są felerne. Nie wiem czemu los nas tak bardzo doświadcza – ale faktycznie czyni nas to silniejszymi..
Śledziąłm Twoje posty, staram sie to robić z wszystkimi dziewczynami, któe przechodzą przez ten kącik. Czuję swoistą solidarnosć.
Jest też powiedzenie, że jak trwoga to do Boga – oj tak teraz codziennie modlę sie wciaz o uratowanie przed zaglądą tego małego rozwijającego sie ciałka. Złapię się każdego sznurka, każdej linki nadzieji by pomóc temu dziecku żyć tym bardziej, że niegdy nie wykryto u mnie konkretnej przyczyny…
Jeszcze wciaz nic nie jest przesądzone.. wciaz za Ciebie i Twojego maluszka trzymam kciuki i jak pisałam wierzę..
Pozdrawiam bardzo ciepło i serdecznie

ika z małym słoneczkiem marcowym

aggulka Dodane ponad rok temu,

Re: Brak tętna w 9 tygodniu

inko, tak mi przykro, to okropne… Trzeba się trzymać tego cieniutkiego promyczka nadziei, co nam pozostaje…
Ja w poniedziałek dowiem się wszystkiego. Mam już umówioną wizytę usg i u lekarki. Jest mi strasznie cieżko, ale nie mogę sie poddać i załamać, będzie, co ma być. Zacisnę zęby i dalej do przodu… Można z tego wyjść, bo ja już raz wyszłam. Teraz zrobię wszystko, żeby się dowiedzieć, co jest nie tak. Chocbym miała zbankrutować.
Kochana, modlę się za Ciebie, może jednak się uda… kiedy będziesz wiedziała?

gosiaf Dodane ponad rok temu,

Re: Brak tętna w 9 tygodniu

Aggulko calym serduchem z toba, a jesli cudu tu trzeba, to wlasnie jego ci zycze!

Gosia
[Zobacz stronę]

z-kasia1 Dodane ponad rok temu,

Re: Brak tętna w 9 tygodniu

Witaj, bardzo ale to bardzo mi przykro…Agato, trzymaj się…..

Kasia

aniusia Dodane ponad rok temu,

Re: Brak tętna w 9 tygodniu

Chciałabym Cie jakoś pocieszyć, bo cuda jednak czasem się zdarzają, ale chyba nie potrzebne ci teksty w stylu-bedzie dobrze.
Najgorsze to czekanie, właściwie jak na wyrok.
Smutno mi, bede myśleć o tobie.
Duzo siły

aggulka Dodane ponad rok temu,

Re: Brak tętna w 9 tygodniu

Dziękuję Wam wszystkim za wsparcie. Nie mam siły więcej pisać. Chciałabym mieć to już za sobą… Najgorsze są przebudzenia, kiedy powoli dociera do głowy cała rzeczywistość.

inka36 Dodane ponad rok temu,

Re: Brak tętna w 9 tygodniu

Agatko,
dzieki ze mnie rozumiesz ja juz sie troche pozbieralam, dzwonilam wczoraj do lekaza ktory powiedzial ze mu bardzo przykro ze tak sie stalo i powiedzial ze trzeba czekac na naturalne poronienie. Nie wiem co sie stalo ze tak sie stalo. Widzialam przed szpitalem mamy z ogromnymi brzuchami, usmiechniete, palace ogromne ilosci papierosow ktorych dzieciom nic nie dolega.
Trzymam za ciebie kciuki do poniedzialku teraz ja, wiem ze to najgorsze doswiadczenie w zyciu czlowieka, ale wcale nie jest powiedziane ze bedziesz musiala przez to przechodzic.
trzymaj sie i nie placz
inka

anita200 Dodane ponad rok temu,

Re: Brak tętna w 9 tygodniu

Agatko,
nie mam takich doświadczeń, więc pewnie do końca nie wiem co przeżywasz… Tak bardzo się cieszyłam jak zaszłaś w ciążę mimo nie najlepszych wyników badania nasienia, mój mąż ma bardzo podobne, miałam wiec nadzieję, ze i mi to sie moze udać, a teraz…teraz już nawet nie chcę aby mi się “udało” naturalnie! Boję sie, ze to ma jednak jakiś związek z parametrami nasienia i ja już nie będę próbować naturalnie.. Nie chcę przeżywać takiego dramatu jak TY, bardzo, ale to bardzo Ci współczuję, tak strasznie mi przykro…Jak wczoraj przeczytałam o Twoim dramacie, długo mie mogłam w to uwierzyć i cały czas o Tobie myślałam, Agatko, jestem z Tobą, bądż dzielna kochanie,pa!

aggulka Dodane ponad rok temu,

Re: Brak tętna w 9 tygodniu

To raczej na pewno nie ma nic wspólnego z takimi parametrami nasienia. Nie możesz tak myśleć. To, że plemników jest mało, nie ma tu znaczenia. Tylko zdrowe plemniki zdolne są do zapłodnienia – to opinia lekarzy, nie moja. Myślę, że tu zadecydować mógł raczej czynnik immunologiczny, zamierzam przeprowadzić szczegółowe badania. Mogło się też zdarzyc, że dwa razy zadziałał podły przypadek. Wygląda mi na to, że za każdym razem przyczyna była jednak inna.
Pierwszy raz był opóźniony wzrost zarodka, pęcherzyk ciażowy nie urósł więcej niż do 1,2 cm – to bardzo mało.
Tym razem wszystko było jak w podręczniku, dzidziuś rozwijał się prawidłowo do tego fatalnego dnia, kiedy zrobiłam drugie usg. To może być jakaś bakteria, wirus, jakiś czynnik zewnętrzny… Postaram się tym razem nie przeoczyć żadnej możliwości.
Będziemy pewnie jeszcze raz badać nasienie, powiedziano nam, że tamte wyniki mogły być jakimś przejściowym zachwianiem formy – jakby nie było, za każdym razem zaszłam w ciązę przy pierwszej próbie.
Nie zniechęcaj się, proszę. Myślę, że jeżeli w nasieniu nie ma bakterii, chlamydii i innych świństw, to nie trzeba sie obawiać. A jeśli przyczyny są genetyczne, to i tak nic się nie poradzi…
Trzymaj się, ja też się staram z całej siły. A.

malinka Dodane ponad rok temu,

Re: Brak tętna w 9 tygodniu

Aggulka ! wiem, ze to Ci nie zlagodzi bolu ale tu jest mnostwo dziewczyn, ktore po dwoch poronieniach zostaly mamusiami za trzecim razem…. ja wierze, ze Ci sie uda !
trzymaj sie dzielnie
podejmij walke a wygrasz

malinka i upragniony maly chlopczyk
29.02.04

malinka Dodane ponad rok temu,

Re: Brak tętna w 9 tygodniu

oj ja tez pamietam te przebudzenia… bolalo jak cholera…. przytulam Cie…

malinka i upragniony maly chlopczyk
29.02.04

zuzkan Dodane ponad rok temu,

Re: Brak tętna w 9 tygodniu

Strasznie mi przykro… wiem ile musi Cie to wszystko nerwow kosztowac… niemniej pamietam ze byla tu dziewczyna u ktorej rowniez nie stwierdzono akcji serca zarodka a potem na kolejnym USG juz bylo dobrze. Jak to mozliwe?? Nie wiem. Wiem jednak ze nie powinnas sie tak latwo poddawac, powtorz USG, ja wymusialam w szpitalu badania bHCG by zobaczyc czy spada… Warto miec pewnosc. A co do lekarzy to mnie czasem tez wkurza ich calkowity brak zaangazowania, czasami mam wrazenie ze podchodza do czlowieka rutynowo, przepisuja to samo co wszystkim…. bo przeciez nie zaszkodzi. A o badania trzeba sie prosic. aaa szkoda gadac….
Zycze duzo sil i mam nadzieje ze Twoja nowa lekarka bedzie bardziej ludzka.

Zuza + lipcowe malenstwo
[Zobacz stronę]

Znasz odpowiedź na pytanie: Brak tętna w 9 tygodniu

Dodaj komentarz

Oczekując na dziecko
fenoterol
czesc dziewczyny mam pytanie jak sie czujecie po tym leku i ile na dobe go zazywacie,mi wczoraj szyjka skróciła sie o 1,5cm i ginia zapisała mi fenoterol i isoptin.czy rzeczywiscie
Czytaj dalej
STRATA DZIECKA
Szukam dobrego gin W-wa
Jak narazie do lekarza chodze państwowo,ale zaczynam zastanawiać się nad prywatnymi wizytami. W przychodni trzeba odczekać na wizytę 2-3 tyg. a nie zawsze jest na to czas. Proszę zebyście poleciły
Czytaj dalej