Byłam na basenie …

Postanowilismy dzisiaj z mezem zrelaksowac sie maksymalnie i pojechalismy na basen.
Bylo troche ludzi, bardzo duzo facetow, kobiet bylo kilka.

Poki plywalam w glebokim basenie sportowym wszystko bylo ok, tylko moj maz sie smial, ze najpierw (plynac na plecach) widac mnie, a potem jakas wyspa za mna sunie
Ale poniewaz plywanie w koncu mnie zmeczylo postanowilam polazic sobie i pokorzystac z innych rozrywek, biczy wodnych itp. No i okazalo sie ze jestem jakas wielka atrakcja na basenie. Wszyscy faceci sie gapili na moj brzuch! Wszyscy! Pare dzieciakow pokazalo na mnie palcem! Kobiety sa chyba bardziej normalne, rzucily okiem, ze baba w ciazy i koniec gapienia sie. A faceci? Jak zlapalam ktoregos wzrokiem na wgapianiu sie to odwracal oczy, udawal ze plywa itp, a za chwile znowu sie gapil!

Byla to moja pierwsza wizyta na basenie od poczatku ciazy i kurcze, chyba juz sie nie wybiore. Czulam sie jak jakis niespotykany stwor, jakas wielka stopa, frankenstein czy cos w tym rodzaju.

Wiem, ze czesc z Was tez chodzi na basen, w zwiazku z tym mam pytanie, czy tez zauwazylyscie takie dziwne reakcje facetow?

Pozdrawiam, Jagaa
Termin:11.11.2003

p.s. wcale nie mam wielkiego brzucha, to raptem 18 tydzien.

10 odpowiedzi na pytanie: Byłam na basenie …

  1. Re: Byłam na basenie…

    …ja podobną sensację wzbudziłąm tydzień temu nad jeziorem-nie leżeliśmy na plaży, bo był full ludzi, no i upał nie dla mnie, pojechaliśmy popływać. Ze spojrzeń i komentarzy wysnułąm wniosek, że miejsce kobiety w ciąży jest w ciemnej piwnicy, a nie w miejscach publicznych! Ale ja mam to gdzieś i będę się kąpać do oporu!
    Buźka

    Monika (05.10)

    • Re: Byłam na basenie…

      Droga Jagusiu 🙂 Ja po wielu perturbacjach w koncu wybrałam sie na basen. Nic z tych rzeczy o których piszesz mnie nie spotkało. Może dlatego że poszłam na tą godzinę co zwykłam chodzić przed ciążą – sobota 8.00 🙂 Na basenie byłam ja, mój kolega, jeszcze ze 3 facetów i z 15 dzieciaków które kłębiły się w płytkim basenie albo na zjezdzalni. No – i jeszcze ratownicy 😉
      Nikt absolutnie nie zwrócił na mnie szczególnej uwagi. Ratownicy stali raczej w okolicy gdzie kipiała woda (znaczy tam gdzie była cała dzieciarnia) i tylko od czasu do czasu kontrolnie rzucali okiem co sie dzieje na głebszej wodzie. Zero jakiejkolwiek sensacji…. Nawet w szatni jak sie rozbierałam i cały tabun dziewczynek ganiał w tą i spowrotem wszystkie były na tyle zaaferowane że żadna z nich nie zwróciła uwagi na mój powiększający sie brzuszek. Tylko matka jednej z nich chyba sie skapnęła, popatrzyła na mnie i sie uśmiechnęła – to wszystko.
      Może Ci sie wydawało że wszyscy sie tak na Ciebie gapili? Tak też może być…. a jeśli rzeczywiście wgapiali sie w Ciebie to może wybierz sie o takiej porze żeby było tam jak najmniej ludzi – szkoda rezygnować, jeśli lubisz pływać i relaksujesz sie przy tym. Teraz to jeszcze nic, ale na jesieni bedziemy błogosławić każdą chwilę w wodzie – zwiększona wyporność robi swoje 😉
      We środę wybieram się jeszcze na drugi basen bo do konca czerwca mam jeszcze karnet. Tam juz godzina bardziej cywilizowana – 20:15 – no i ludzi zawsze troche więcej, więc trudno mi powiedziec jak tam bedzie…. ale szczerze mówiąc jak chcą niech się gapią. Ja kocham pływać i będę chodzić na basen nawet z ogromnym brzuszkiem 🙂
      No i jeszcze na koniec dodam to co piszę zawsze przy tej okazji. po basenie polecam zastosowanie lactovaginalu – na poprawe flory bakteryjnej wybitej przez chlorowaną bądź ozonowaną wodę.
      pozdrawiam serdecznie 🙂

      Usianka i Bąbelek (9.XI.2003)

      • Re: Byłam na basenie…

        ja jestem b. gruba i mam wielki brzuch dlatego obawiałam sie pójścia na basen ale stwierdziłam że i tak wyglądam lepiej niż stara,pomarszczona baba z obwisłym brzuchem i poszłam.Okazało sie że nie było tak tragicznie jak przypuszczałam.ratownicy tylko na mnie zerknęli kilkakrotnie jak pływałam (może sie bali żebym nie poszła na dno),a panowie z uśmiechem na ustach zapraszali do jacuzi chociaż sami już sie gnieżdzili jak śledzie w beczce.Wzbudziłam właśnie największe zainteresowanie dwóch starszych pań które sie dziwiły :co ja tutaj robie.

        LESZCZYNKA I FASOLKA 8.10

        • Re: Byłam na basenie… – w autobusach nie lepiej

          Na mnie strasznie gapia sie kiedy ide ulica. Gadam do siebie pod nosem, ze jesli mialabym jeszcze pepek to zbieralabym w nim datki za ogladanie.
          Moze gdybym chodzila w obszernych T-shirtach to wygladalabym “normalnie” ale sukienka opieta na brzuszku to juz sensacja!

          Zauwazylam autobusowa prawidlowosc – miejsca w autobusie ustepuje tylko panie w srednim wieku, ktore zapewne same niejedna ciaze juz przezyly. Zaden chlop czy piekna, mloda dziewuszka dupska nie ruszy… a brzuch mam jak na 9 miesiac przystalo.
          Kurcze, ja zawsze ustepowalam kobietom w ciazy odkad moja mam zaczela nosic w sobie mojego braciszka a bylo to kiedy mialam 6 lat.

          Pozdrawiam,
          Kasia i Macius – 4 lipiec

          • Re: Byłam na basenie…

            Moja kolezanka ma termina na przelom sierpnia i wrzesnia, byla na basenie własnie i nie wspominala mi o tego typu sensacjach… tylko o swoim roztargnieniu tam i o tym, ze ja potem wszystko bolalo..

            • Re: Byłam na basenie…

              Mysle ze to nie są żadne złe spojrzenia. Pamiętam jak sama patrzyłam na kobietki w ciązy i nie dlatego że wydawały mi sie kosmiczne, ale dlatego że miło jest popatrzec na te sliczne brzuszki.Dziewczyny więc wyluzujcie i dajcie tym ludziom się napatrzeć nic w ich spojrzeniach złego nie ma:) Pozdrawiam serdecznie

              ja i moja córeczka ( 2.11.2003)

              • Re: Byłam na basenie…

                Nie bój nic… basen jest super i nie przejmuj sie facetami masz już swojego. Ja chodze ciągle a to mój 30 tydzień. Najlepszy jest aquarobic- trochę sie trzeba namachać ale jesteś pod okiem instruktorki i możesz dostać kilka ćwiczeń dla ciężarówek. Warto. Dowiedz sie czy u ciebie takie coś robią,. Ja jestem z Bydgoszczy i tu jest tego od licha.
                Pływaj i nie daj sie.
                papuch

                • Re: Byłam na basenie…

                  Ja nie zwróciłam uwagi na gapienie, bo po prostu mnie nie obchodzi, czy ktoś się gapi, czy nie. To jego sprawa.
                  Ja z mojego brzusia jestem dumna, więc niech się gapią ile chcą.
                  A propos kultury w autobusach, to niestety wszędzie jest gorzej. Kiedyś bardzo często ustępowałam wszystkim starszym ludziom miejsce. W mojej poprzedniej ciąży nauczyłam się jednego (nauczyli mnie ludzie) – nie ustępuj miejsca nikomu. Obiecałam sobie jednak, że każdej kobiecie w ciąży miejsce ustąpię.
                  W Polsce nie ma już gentelmenów. Młode dziewczyny rzeczywiście nie ruszą dupska – ciekawe, jak one będą w ciąży? A jakaś babcia ostatno mnie ofuknęła, kiedy chciałam usiąść na miejscu obok niej, na którym stała jej torba. No ale wzięła ją z łaską na kolana.
                  Pozdrawiam i nie przejmujcie się tak wszystkim.

                  Agnieszka, Hubert (2l), Córcia (29.11.)

                  • Re: Byłam na basenie…

                    Ja chodziłam z brzuszkiem całe poprzednie lato, bo rodziłam w połowie września. Chodziłam i na basen i potem nad jeziorko. Też sie na mnie gapili jak na jakiegoś dziwoląga. Jakby pierwszy raz w życiu widzieli kobietę w ciąży. ALe starałam się nie przejmować bo chciała sobie popływać dla poprawy humoru.
                    Jednak prawda jest że wszędzie ( i nad woda i w sklepie i autobiusie itd) ludzie patrzą na kobietę w ciąży ( i zmałym dzieckiem w wózku) jakby chcieli powioedzieć “A ty zasuwaj do domu i siedź tam póki dzieciak nie osiągnie pełnoletności. Normalnie życie to nie dla ciebie. tylko innym przeszkadzasz. Spadaj i nie zawracaj głowy”. Ja się już uodporniłam i się nie przejmuję, ale wcześniej bywało mi przykro.
                    Dlatego machnij na nich ręką i chodź dumna ze swojego brzusia.
                    Pozdrawiam

                    Kasia mama Oli (17.09.2002)

                    • Re: Byłam na basenie…

                      Hej,
                      Ja chodze na basen w godzinach gdy jest tam prawie pusto. Nie zauwazylam zeby ktos sie gapil za bardzo, zreszta do tej pory moj brzusio nie jest badzo ciazowy i niejeden moze sobie pomyslec ze po prostu mam nadwage. Ratownicy w ogole nie zwracaja na niego uwagi – moze dlatego ze widuja mnie 3-4 razy w tygodniu. Ostatnio bylam z mezem nad jeziorem i pozyczylismy sobie wodny rowerek. Gdy na niego wsiadalam mlodzi chlopcy patrzyli na mnie z niedowierzaniem 😉 Ja mam zamiar plywac przynajmniej do 8 miesiaca, o ile tylko zdrowie pozwoli. Nie widze powodu by sie ludzmi przejmowac. Moja mam plywala bedac w ciazy 35 lat temu. Wtedy to dopiero byl niesamowity widok! Milego plywania, nie zrazaj sie!
                      Renata i chyba synus 22.10

                      Znasz odpowiedź na pytanie: Byłam na basenie …

                      Dodaj komentarz

                      Mozarella w ciąży

                      Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                      Czytaj dalej →

                      Ile kosztuje żłobek?

                      Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                      Czytaj dalej →

                      Dziewczyny po cc – dreny

                      Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                      Czytaj dalej →

                      Meskie imie miedzynarodowe.

                      Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                      Czytaj dalej →

                      Wielotorbielowatość nerek

                      W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                      Czytaj dalej →

                      Ruchome kolano

                      Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                      Czytaj dalej →
                      Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                      Logo
                      Enable registration in settings - general