Bylam w szpitalu:(-tachycardia

Znowu wzroslo mi tentno i pojechalm na patologie,wyszlam dzisiaj. Myslalam ze juz dluzej tam nie wytrzymam!!!!!!!!!!
Co godzine sprawdzanie brzuszkow(tentno dziecka),tak wiec w nocy bylysmy budzone co dwie godziny!
W szpitalu przepisali mi leki i mam brac je do konca ciazy.Aha!Zaleceniem kardiologa jest to abym rodzila juz w 38 tyg. Ale lekarze gin.ze szpitala stwierdzili, ze jeszcze wszystko przede mna i moze bedzie mozliwy porod pozniej, aprzynajmniej wtedy kiedy dzieciaczek bedzie chcial wyjsc.
Teraz juz czuje sie lepiej i mam nadzieje,.ze nie wroce juz na patalogie tylko w lutym na porodowke:)

Nelly i 34tyg. Synek

10 odpowiedzi na pytanie: Bylam w szpitalu:(-tachycardia

lali Dodane ponad rok temu,

Re: Bylam w szpitalu:(-tachycardia

Ale oczywiscie przyczyny nie znalezli?? Czemu niby masz rodzic w 38 tyg?? Moje tetno jest ok 100-120 i lekarz sie nie przejal skoro ekg jest ok. Napisz prosze wiecej na ten temat,pozdrowka

LALI i Natalka(20.03.03)

Dodane ponad rok temu,

Re: Bylam w szpitalu:(-tachycardia

Przyczyn moze byc wiele np. Anemia,przeziebienia w ciazy, brka potasu itd.
Oni sami nic nie wiedza.
A ja mialam o wiele wyzsze tentno bo 190, a wczesniej bylam na kardiologii z tentnem 196. Takie moze powodowac u dziecka. Takie jak masz moze byc w ciazy,ale po ciazy lepiej je kontrolowac.]
Tez biore isoptin 3x dziennie i mam nadzieje, ze nei woce na patologie!!!!!!!!!!!!!
Pomysl kardiloga przez lekarzy gin.z odzialu patologii zostal nie zbyt przychylnie przyjety.Ginekolodzy-poloznicy stwierdzili, ze nie ma sensu wyrzucac dziecka na sike z brzusia. Tak wiec jeszcze ta sprawa bedzie sprawdzana, ale z tego co wiem to raczej poczekaja do terminu lub do czasu kiedy maluszek sam stwierdzi ze chce wyjsc!Tylko, ze przy porodzie musi byc monitorowane tentno i cisnienie. Tez o tym pamietaj!!!Bo jezeli bedzie powyzej 150 tentno to moze byc nieciekawie i wtedy szybko c.c!
Tak to nic wiecej nie umiem na ten temat powiedziec,bo Ci nasi lekarze to…sa bardzo rozmowni i informuja pacjenat o jego zdrowu tylko wtedy kjiedy sam sie upomni:(

Nelly i 34tyg. Synek

lali Dodane ponad rok temu,

Re: Bylam w szpitalu:(-tachycardia

Dzieki za info, u mnie moze z anemii?? Niewazne,staram sie o tym poki co nie myslec. Zycze zdrowka

LALI i Natalka(20.03.03)

Dodane ponad rok temu,

Re: Bylam w szpitalu:(-tachycardia

I wzajemnie duuuuuzo zdrowka i aby te nasze porody byly naturalne:)

Nelly i 34tyg. Synek

ediko Dodane ponad rok temu,

Re: Bylam w szpitalu:(-tachycardia

Cześć!
Ja miałam leczoną tachykardię przed ciążą (skończyło się to zabiegiem w lutym 2002), to bardzo ważne abyś miała dobrego lekarza kardiologa i była pod stałą kontrolą, są tacy specjalizyjący się w tachykardii (wiem o Wrocławiu i Warszawie), 190 tętno to jest dość dużo, ale jeżeli Isoptin Ci pomoże to nie powinnaś narazie się martwić, kontrolowana tachykardia nie powinna być problemem. Pozdrawiam Edyta

kiuik Dodane ponad rok temu,

Re: Bylam w szpitalu:(-tachycardia

dobrze ze juz jestes nelly….
oby do lutego 🙂

pozdrawiamy serdecznie
wielkobrzuchy kiuik i 34-tyg jas w srodku

jagoda Dodane ponad rok temu,

Re: Bylam w szpitalu:(-tachycardia

Musisz się oszczędzać i nie denerwować. Leżeć w szpitalu to nie przyjemność. Sama przeleżałam 4 tygodnie. Pozdrawiam
Gosia mama Piotra i Czarka

Dodane ponad rok temu,

Re: Bylam w szpitalu:(-tachycardia

Dzieki za pocieszenie.Jak narazie isoptin pomaga i mam tentno 80-90. Mam nadzieje, ze sie nie zmieni. Przed ciaza nie bylo takich problemow. Ponoc moze byc to wina infekcji jakie mialam np.przeziebienia itp.
Trzymaj kciuki aby juz bylo spokojniesze to moje serducho!

Nelly i 34tyg. Synek

lea Dodane ponad rok temu,

Re: Bylam w szpitalu:(-tachycardia

Pozdrawiam serdecznie, Nely, marwtiliśmy się o Ciebie. Ja mam tętno w spoczynku nawet do 110, ale lekarz mówi że to ok… No twoje jest wyższe 🙁 nie przejmuj się tymi datami porodu.. to wszystko moze być kwestią chwili i tak.. nie ma co planować… pewnie niejedna z nas urodzi wcześniej, tyle ż enic o tym nie wie i sie nie marwti.. Moja koleżanka leżała na patologii i ciągle ją brali na porodówke i sie rozmytslali… miala nadcisnienie… to bylo okropne, ciągle mowili jej sprzeczne rzeczy rodzic – nie rozdzic… a skurcze lekki emiala caly czas… no i pewnego dnia w 37/38 tygodniu polozna miła bardzo kobieta zostałą u niej po dyżuże, zrobiła jej lewatywę i od razy poszło, 15 minut samego porodu, dziecko zdrowe, 10 pkt. trochę amłe, ale wszytsko w porządku. A lekarz jeszcze by jej kazali lezec i faszerowali ją lekami…wszytko przez to, ze rozne pomiary usg pokazywały różną wagę dziecka i nie mogli dojsc do ładu, czy jest dosc duze.

gonia23 Dodane ponad rok temu,

Re: Bylam w szpitalu:(-tachycardia

zycze zdrowia i trzymam kciuki, zeby bylo dobrze

gosia i niunia 20.04.2003

Znasz odpowiedź na pytanie: Bylam w szpitalu:(-tachycardia

Dodaj komentarz

Mam z dzieckiem taki problem
Kolka - jest lepiej ;0)
Kochane mamusie, co ja bym bez was zrobiła, wasze rady są bezcenne. Swoimi pytaniami tak zalałam pediatrę, ze jej szczęka opadła i zapytała czy studiuję medycynę!!!!!!!!! Kupiła Esputicon i daje
Czytaj dalej
Wszystko o porodzie
NARODZINY NASTUSI !!!!!!!!!!!!!!!!
Cześć dziewczyny. Minęło już trochę od czasu narodzin mojej córci więc pora opowiedzieć Wam jak to wszystko się potoczyło. 03.01.2003r. pojechaliśmy z mężem do szpitala, ponieważ byłam już 4 dni
Czytaj dalej