ciągle płaczę

Dziękuję !!! bardzo wszystkim za słowa wsparcia bardzo dużo to dla mnie znaczy.
Ciągle płacze i nie mam ochoty się z nikim spotykać. Dziś sąsiad zapytał mnie czy wszystko w porządku, a ja sie rozryczałam. Mąż też twierdzi że trzeba czasu ale teraz jest bardzo ciężko. Chciałabym krzyczeć jak bardzo chcę tego dziecka a już nic mi Go nie wróci. Piszę to i cały czas płaczę.
pozdrawiam Was wszyskie ciepło. bardzo sie cieszę, że znalazłam to forum bo mogę sie wygadać.

8 odpowiedzi na pytanie: ciągle płaczę

  1. Re: ciągle płaczę

    Hej,
    Wiem jak bardzo ciezko jest ci w to uwierzyc, ale z czasem przestaniesz. Nikt oczywiscie nie mowi, ze zapomnisz, ale juz niebedzie tak bolec!
    Trzymaj sie cieplutko,

    Pozdrawiam
    Weronika

    weronika75

    • Re: ciągle płaczę

      Płacz i nie wstydź się tego! Może teraz jeszcze za wcześnie, ale pamiętaj, nie zamykaj się na świat. Ja tak zrobiłam i trudno mi było potem do niego wrócić. A wrócić trzeba i im szybciej sie to stanie, tym łatwiej Ci będzie pogodzić się z życiem od nowa… Ale teraz jeszcze do niczego się nie przymuszaj. Może poproś męża, żeby wynalazł Ci dobrego psychologa? To naprawdę może pomóc sie pozbierać!
      Pozdrawiam Cię, Agata

      • Re: ciągle płaczę

        Płacz ile razy tylko poczujesz, że chcesz. Ja za każdym razem gdy sie wypłakałam czułam przez moment ulgę, przez moment mogłam odsapnąć i wziąć głębszy oddech.
        Kochana, tak bardzo mi przykro, że siedzisz smutna i zapłakana. Każda z nas przez to przechodziła i wiemy, że trudno jest Ciebie teraz słowami pocieszyć. Przytulam Cię, myślami Cię wspieram, jak tylko potrafię
        EwA

        • Re: ciągle płaczę

          Płacz! Przecież to normalne. Każda z nas ryczała. Pamiętam, że przez bardzo długi okres ryczałam codziennie. To był taki mój poranny rytuał. Budziłam się bardzo wcześnie rano, bo nie mogłam spać i ryczałam… Ale z czasem płacze się coraz mniej. Na razie jesteś w najgorszym momencie, świeżo po tragedii… Potem będzie już coraz łatwiej… Twój mąż ma rację: potrzeba czasu.
          Ja też unikałam wszystkich na początku, potem wróciłam do pracy i strasznie sie bałam. Najgorsze było, jak pojechaliśmy 2 tyg. po porodzie do sklepu na zakupy i znajomy mojego męża nam… pogratulował. Widział, że nie mam brzucha, to pomyslał, ze urodziłam, tylko, ze nie wiedział, ze martwego synka. Mój mąż złapał zakupy i uciekl z tego sklepu razem ze mną…
          Asia
          P. S. Jak będziesz potrzebowała to pisz na priva. Takie wygadanie się do osób, które również przeżyły tragędię pomaga…

          • Re: ciągle płaczę

            Tak strasznie mi przykro, mysle o Tobie (o Was z tego podforum) i chcialabym czasem, by mozna bylo cofnac czas…

            Asia i Oliwierek 14.01.2004 r<img src=”/upload/4/66/_277941_n.jpg”>

            Edited by asia80 on 2004/07/21 23:01.

            • Re: ciągle płaczę

              Płacz pomaga. Trzeba wypłakać ten ból który masz w sobie. nic dziwnego, ze płaczsz, przecież cierpisz. przykro mi ogromnie, ze spotkało Cię to wielkie nieszczęscie. Wierzę, ze dla ciebie też zabłyśmie promień nadzei i spełnią sie marzenia. Mnie ogromnie pomogły dziewczyny z tego forum uporaż się z bólem. Dzieki nim uwierzyłam, ze wszystko pewnego dnia skończy sie dobrze. Wierzę, ze i Ciebie natchną tym optymizmem. A puki co płacz jeśli potrzebujesz przeżyj swoja żałobę i pożegnaj maleństwo.
              Ściskam Cię bardzo serdecznie

              ika z Igorem

              Edited by ikkunia on 2004/07/22 11:05.

              • Re: ciągle płaczę

                Dziękuję za wsparcie. bardzo mi jest potrzebne. Człowiekowi zawsze sie wydaje, że coś go nie dotyczy i ja tak myślałam, że nie moze się stać nic złego, że jestem zdrowa i wszysko musi byc ok. ale niestety.
                Serdecznie pozdrawiam

                • Re: ciągle płaczę

                  bardzo mi przykro, ze i ciebie to spotkalo. ja tez jestem ciagle swiezo po mojej tragedii (10 tygodni temu moje maluchy zmary w moim brzuszku w 32 tc) ale jest coraz lepiej. Bol nie mija ale ucze sie z nim zyc. z wlasnego doswiadczenia moge poradzic Ci zebys nie zamykala sie na ludzi, sprobuj wychodzic z domu, spotkac sie ze znajomymi mimo ze na poczatku nie bedzie cie interesowalo to o czym wszyscy rozmawiaja. Ja sie zmusilam do intensywnego zycia, spotkan, kina, w ten piatek wracam do pracy. jakos przetrwalam gratulacje sasiadow, znajomych, ktorych musialam wyprowadzac z bledu ze nie jestem szczesliwa mamusia. teraz jestem na urlopie w Holandii i mam tu duzo atrakcji, jest super ale i tak mam czasami niezle doly, ktore jednak mijaja. Ciesze sie tez ze ten czas jakos idzie do przodu i coraz blizej do nastepnych staran. Najbardziej sie ciesze jak widze ze coraz wiecej forumowiczek jest znowu w ciazy. za wszystkie trzymam kciuki.
                  Trzymaj sie dzielnie i sprobuj uwierzyc ze bedzie lepiej, ze po burzy zawsze jest slonce. pa

                  Ewa mama 2 aniołków Grzesia i Igora 25.05.2004

                  Znasz odpowiedź na pytanie: ciągle płaczę

                  Dodaj komentarz

                  Mozarella w ciąży

                  Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                  Czytaj dalej →

                  Ile kosztuje żłobek?

                  Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                  Czytaj dalej →

                  Dziewczyny po cc – dreny

                  Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                  Czytaj dalej →

                  Meskie imie miedzynarodowe.

                  Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                  Czytaj dalej →

                  Wielotorbielowatość nerek

                  W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                  Czytaj dalej →

                  Ruchome kolano

                  Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                  Czytaj dalej →
                  Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                  Logo
                  Enable registration in settings - general