Co jest mojemu dziecku???

Jestem mamą trójki dzieci. Najstarsza Ania jest,,normalnym” dzieckiem. Jak miała kilka lat,strasznie się jąkała,ale już jej przeszło. Po badaniach psychologicznych,stwierdzono u niej obniżoną sprawność intelektualną. Martusia,9 lat dopiero na roczek zaczęła siadać,wstawać,miała ponad półtora roku jak zaczęła chodzić.Do dzisiaj jest mało kontaktowa,ciągnie nadal palca,akceptuje otoczenie,które zna, z obcymi ma problem.Uczy się średnio.Jak była maleńka,stwierdzono u niej lekkie zwapnienia w mózgu(usg przezciemiączkowe).Ale nie o te dwie córcie mi chodzi. Największy problem mam z najmłodszą. Może ktoś będzie w stanie mi pomóc. Bo lekarze nie wiedzą nic.Ewa-najmłodsza pięciolatka-kochane dziecko,ale już od urodzenia rozdarta,krzykliwa,beksa.Już jako maluszek złościła się z byle powodu.Jak tylko zaczęła unosić główkę, zaczęła uderzać nią w poduszkę. Często płakała,ciężko ją było uspokoić. Nie miała żadnych kolek itp. Po prostu darła się.Lekarze też nie wiedzieli czemu. Podobnie jak Marta-Ewunia siadać zaczęła dopiero jak skończyła roczek.Wstawać zaczęła tak samo,wkrótce po tym jak usiadła. Chodzić zaczęła po półtora roku grubo-już samodzielnie.Oczywiście rehabilitowana i pod okiem specjalistów.Jednak jej harakter się nie zmieniał. Najgorsze to,że zamiast w poduszkę,waliła głową w beton,w coś twardego. Ból to było pojęcie obce. Nie przeszkadzał jej.Wpadała z byle powodu w histerię,której niemożna było opanować.Złościła się z byle powodu,trzeba było niemało zachodu,stalowych nerwów,żeby to wszystko wytrzymać. Potrafiła kiedyś zeskoczyć z piętrowego łóżka i nie płakać z bólu tylko wściekać się na sam fakt,że nie tak wyszło. Mąż zaczął mięknąć.Ja w najgorszych chwilach,kiedy nie mogłam sobie poradzić, zostawiałam Ewę z mężem i wychodziłam na pół godzinki.Ewa nie jest rozpieszczonym dzieckiem.Wszystkie traktuję i kocham tak samo.Dziś Ewa ma 5 lat,jest nerwowa jak dawniej, z byle powodu się złości,nadal uderza głową w twarde przedmioty. Cały czas musi mieć jakieś zajęcie. Cały czas musi się coś dziać,bo inaczej często siada,kiwa się i uderza tyłem głowy w ścianę. Nadal zdarzają jej się często ataki histerii i to takiej w wersji mega. Dzisiaj np zrobiłam naleśniki,których nie zjadła i po jakimś czasie jej się przypomniało,że były. Siostra zjadła a Ewa wpadła w szał i zrobiła taką jazdę,że masakra. Nie ustąpiłam jej ale i tak nie przestała.Dopiero aż padła ze zmęczenia. Nie wiem co jest grane.Rok temu w EEG wyszło,że zapis nieprawidłowy i niby ma lekką padaczkę.Ale nie ma typowych ataków. Miala tez rezonans robiony,który też nie był ciekawy. Miała ubytki czegośtam. Mam gdzieś schowany wynik.I nie wiadomo,czy to od urodzenia czy od urazu(stuknie głową)Ewa chodzi do przedszkola,które jest połączone z dziennym oddziałem psychiatrycznym dla dzieci i młodzieży.I Ewa jest jakby dzieckiem o dwóch osobowościach.Jedna Ewa to jest Ewa w przedszkolu-grzeczna,chętna do nauki,druga Ewa-zupełnie inna jest w domu.Dodam tylko,że sytuacja w domu jest prawidłowa. Nikt nie krzyczy,nie pije alkoholu,nie ma żadnych awantur itp. Nie wiem co może być mojemu dziecku. Spotkał się ktoś z Was z czymś takim???

8 odpowiedzi na pytanie: Co jest mojemu dziecku???

octavia27 Dodane ponad rok temu,

co jest mojemu dziecku

Witam miałam podobny przypadek w mojej rodzinie mój siostrzeniec zachowywał się bardzo podobnie tylko on został skierowany do Poradni Neuropsychiatrycznej i tam dokładnie przebadany dostał leki na uspokojenie i jeszcze jakieś leczony jest tam już 8 rok i jest bardzo duża poprawa z dziecka nerwowego,bardzo niespokojnego z którym kontakt był utrudniony wyrósł chłopiec z którym da się porozmawiać a przede wszystkim nie tłucze głową o podłogę. Może spróbuj udać się do takiej Poradni i może tam uzyskasz odpowiedz na to co dolega twojemu dziecku.

achatinka Dodane ponad rok temu,

Ewa jest pod opieką takiej poradni. Ma leki na uspokojenie.Efekt jest taki,że po godzinie jazdy pada ze zmęczenia(godzinę po podaniu leku też) i idzie spać.Dostaje leki,które w niewielkim stopniu hamują to co jest.Jednak te napady pomimo wszystko się zdarzają.ZEwą różnie sie rozmawia.Jak coś pójdzie nie po jej myśli,kończy sie złością. Spróbuję znów z Pania Doktor porozmawiać.Zmienił sie Ewie lekarz,bo poprzedni odszedł.Obecna Pani Doktor jest bardzo sympatyczna.Już raz z Nia rozmawialam.Ale jak dotd wszyscy widzą to samo. Nic nie widzą.

agnes22 Dodane ponad rok temu,

Nie wiem czy pomoge ale moj synek tez szybko wpada w histerie i uderza glowa. On ma autyzm ale do takiej diagnozy potrzeba wielu dodatkowych nieprawidlowosci. Mam nadzieje ze coreczka szybko z tego wyrosnie.

union Dodane ponad rok temu,

A miała robiony rezonans magnetyczny i tomografię komputerową głowy? To podstawowe badania żeby poznać przyczyny takiego zachowania.

achatinka Dodane ponad rok temu,

Miała. Pokazały tylko jakiś ubytek…. czegośtam.I coś jeszcze. Musiałabym wygrzebać wynik.Ale na podstawie tego badania doktorkami nic nie powiedziała.

union Dodane ponad rok temu,

Niestety z chorobami neurologicznymi jest tak, że często bardzo ciężko postawić diagnozę. Moim zdaniem powinnaś skonsultować się z innymi lekarzami. Niestety przykro mi to mówić,ale coraz częściej spotykam się niewiedzą lekarzy oraz brakiem profesjonalizmu:(

edysia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez asia4:Jestem mamą trójki dzieci. Najstarsza Ania jest,,normalnym” dzieckiem. Jak miała kilka lat,strasznie się jąkała,ale już jej przeszło. Po badaniach psychologicznych,stwierdzono u niej obniżoną sprawność intelektualną. Martusia,9 lat dopiero na roczek zaczęła siadać,wstawać,miała ponad półtora roku jak zaczęła chodzić.Do dzisiaj jest mało kontaktowa,ciągnie nadal palca,akceptuje otoczenie,które zna, z obcymi ma problem.Uczy się średnio.Jak była maleńka,stwierdzono u niej lekkie zwapnienia w mózgu(usg przezciemiączkowe).Ale nie o te dwie córcie mi chodzi. Największy problem mam z najmłodszą. Może ktoś będzie w stanie mi pomóc. Bo lekarze nie wiedzą nic.Ewa-najmłodsza pięciolatka-kochane dziecko,ale już od urodzenia rozdarta,krzykliwa,beksa.Już jako maluszek złościła się z byle powodu.Jak tylko zaczęła unosić główkę, zaczęła uderzać nią w poduszkę. Często płakała,ciężko ją było uspokoić. Nie miała żadnych kolek itp. Po prostu darła się.Lekarze też nie wiedzieli czemu. Podobnie jak Marta-Ewunia siadać zaczęła dopiero jak skończyła roczek.Wstawać zaczęła tak samo,wkrótce po tym jak usiadła. Chodzić zaczęła po półtora roku grubo-już samodzielnie.Oczywiście rehabilitowana i pod okiem specjalistów.Jednak jej harakter się nie zmieniał. Najgorsze to,że zamiast w poduszkę,waliła głową w beton,w coś twardego. Ból to było pojęcie obce. Nie przeszkadzał jej.Wpadała z byle powodu w histerię,której niemożna było opanować.Złościła się z byle powodu,trzeba było niemało zachodu,stalowych nerwów,żeby to wszystko wytrzymać. Potrafiła kiedyś zeskoczyć z piętrowego łóżka i nie płakać z bólu tylko wściekać się na sam fakt,że nie tak wyszło. Mąż zaczął mięknąć.Ja w najgorszych chwilach,kiedy nie mogłam sobie poradzić, zostawiałam Ewę z mężem i wychodziłam na pół godzinki.Ewa nie jest rozpieszczonym dzieckiem.Wszystkie traktuję i kocham tak samo.Dziś Ewa ma 5 lat,jest nerwowa jak dawniej, z byle powodu się złości,nadal uderza głową w twarde przedmioty. Cały czas musi mieć jakieś zajęcie. Cały czas musi się coś dziać,bo inaczej często siada,kiwa się i uderza tyłem głowy w ścianę. Nadal zdarzają jej się często ataki histerii i to takiej w wersji mega. Dzisiaj np zrobiłam naleśniki,których nie zjadła i po jakimś czasie jej się przypomniało,że były. Siostra zjadła a Ewa wpadła w szał i zrobiła taką jazdę,że masakra. Nie ustąpiłam jej ale i tak nie przestała.Dopiero aż padła ze zmęczenia. Nie wiem co jest grane.Rok temu w EEG wyszło,że zapis nieprawidłowy i niby ma lekką padaczkę.Ale nie ma typowych ataków. Miala tez rezonans robiony,który też nie był ciekawy. Miała ubytki czegośtam. Mam gdzieś schowany wynik.I nie wiadomo,czy to od urodzenia czy od urazu(stuknie głową)Ewa chodzi do przedszkola,które jest połączone z dziennym oddziałem psychiatrycznym dla dzieci i młodzieży.I Ewa jest jakby dzieckiem o dwóch osobowościach.Jedna Ewa to jest Ewa w przedszkolu-grzeczna,chętna do nauki,druga Ewa-zupełnie inna jest w domu.Dodam tylko,że sytuacja w domu jest prawidłowa. Nikt nie krzyczy,nie pije alkoholu,nie ma żadnych awantur itp. Nie wiem co może być mojemu dziecku. Spotkał się ktoś z Was z czymś takim???

Mi to trochę na ADHD wygląda

achatinka Dodane ponad rok temu,

rzecz w tym,że na początku stwierdzili ADHD,potem lekarz stwierdził,że to nie to,ale że pewne cechy dziecka z ADHD są…. teraz to już zaś nic nie wiadomo…:(

Znasz odpowiedź na pytanie: Co jest mojemu dziecku???

Dodaj komentarz

Noworodek, niemowlę
termometr do ucha
jak Wam się sprawdza termometr baby ono do ucha i na czoło? czy występuje duża rozbieżność w pomiarach?..według mnie to kompletna kicha..za każdym razem inna temperatura i wyższa w dodatku..co
Czytaj dalej
Tematy, których nie znalazłam w forum
wychowawczy
Czy można sobie dorobić gdy się jest na urlopie wychowawczym ale płatnym?? W Gopsie powiedzieli mi ze nie mozna w zadnej formie. W urzędzie pracy nie wiedzieli A w necie znalazłam ze mozna
Czytaj dalej