Co na katar spływający do gardła?

Tak jak w tytule – czy jest jakiś syrop, który na to pomaga? Tak, żeby usunął tą obrzydliwą flegmę z gardełka mojej córki? Katar ma od wczoraj. Oczyszczam nos, ale mimo to, zbiera jej się flegma w gardle i pojawia się odruch wymiotny. Do tego nie chce nic prawie jeść… Na szczęście pije sporo. Pomóżcie!

19 odpowiedzi na pytanie: Co na katar spływający do gardła?

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Mamy tak samo… Niestety- pomaga nie dawnai nabiału, a tak to tylko doraźnie- otrivin, coś wykrzuśniego…w nocy woda do popicia.

Byłaś u lekarza? np. sinupret dobrze zasusza katar…( krople doustne)
ALE nie jestem lekarzem! najlepiej się poradź!

paszulka Dodane ponad rok temu,

Przerabiam to od kilku tygodni z przerwami.
Baśka przyniosła to dziadostwo z przedszkola… no ale okazało się, że mój organizm też choróbskiem nie wzgardził.
Podaję jej syrop flavamed, na początku dostałyśmy też eurespal, który jest na receptę. Jednak okazało się, ze poszło Baśce wszystko niżej i od dzisiaj jedziemy na antybiotyku.
Jeśli nie chce jeść to niech nie je. Tak jak pisze Ahimsa żadnego nabiału.
Ważne, aby dziecko dużo piło. Kropeli do nosa się przeydają, aby w uszy nie poszło i tak bardzo nie spływało.
WYmioty są przykre, ale pożyteczne wbrew pozorom, bo dziecko to z siebie wyrzuca a nie przechodzi to przez cały uklad pokarmowy i “odkaża” się w ten sposób.
Spacerki na razie odpadają… a jak się uporam do końca z tym paskudztwem to dam znać. Na antybiotyk lekarka zdecydowała się dopiero teraz, bo poszło w oskrzela Dopóki tylko w gardle to nie ma co dziecka wyjaławiać!!
Trzymam kciuki!!

fafikowa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ahimsa:Mamy tak samo… Niestety- pomaga nie dawnai nabiału, a tak to tylko doraźnie- otrivin, coś wykrzuśniego…w nocy woda do popicia.

Byłaś u lekarza? np. sinupret dobrze zasusza katar…( krople doustne)
ALE nie jestem lekarzem! najlepiej się poradź!

U lekarza nie byłam, bo to tylko sam katar, bez gorączki. Nie chcę jej brać pomiędzy jeszcze bardziej chore dzieci, skoro to tylko katar – tylko taki złośliwy, bo do gardła napływa… Wczoraj jej się zaczęło. Na noc zakropiłam jej nos Nasivinem i nasmarowałam ją Pulmexem i maścią majerankową i dałam jej syropu, żeby jej ten glut jakoś spłynął i w sumie na chwilę pomogło – tyle, że to syrop od kaszlu był – taki homeopatyczny… a nie jestem pewna czy podawanie czegoś wykrztuśnego jak Flegamina np. ma sens przy samym katarze…

Nabiału sama za bardzo nie chce, nawet porannego mleka nie wypiła… a u Nadii to wręcz rytuał – budzi się, siada na nocnik i pije mleko na nocniku Zjadła co prawda pół danonka, ale też jej nie wchodził. Zobaczę jak będzie jutro, może wezmę ją jednak do lekarza…

Na spacerku była krótkim, bo zimno bardzo było dziś… Nam kiedyś lekarka powiedziała, że na sam katar trzeba dziecko wietrzyć i wietrzyć pomieszczenie, żeby te zarazki się wywiały;)

W każdym bądź razie dziękuję wam dziewczyny za rady.

A u ciebie Ahimsa to które znów chore?!

fafikowa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez paszula:Przerabiam to od kilku tygodni z przerwami.
Baśka przyniosła to dziadostwo z przedszkola… no ale okazało się, że mój organizm też choróbskiem nie wzgardził.
Podaję jej syrop flavamed, na początku dostałyśmy też eurespal, który jest na receptę. Jednak okazało się, ze poszło Baśce wszystko niżej i od dzisiaj jedziemy na antybiotyku.
Jeśli nie chce jeść to niech nie je. Tak jak pisze Ahimsa żadnego nabiału.
Ważne, aby dziecko dużo piło. Kropeli do nosa się przeydają, aby w uszy nie poszło i tak bardzo nie spływało.
WYmioty są przykre, ale pożyteczne wbrew pozorom, bo dziecko to z siebie wyrzuca a nie przechodzi to przez cały uklad pokarmowy i “odkaża” się w ten sposób.
Spacerki na razie odpadają… a jak się uporam do końca z tym paskudztwem to dam znać. Na antybiotyk lekarka zdecydowała się dopiero teraz, bo poszło w oskrzela Dopóki tylko w gardle to nie ma co dziecka wyjaławiać!!
Trzymam kciuki!!

Paszula, to co ma Basia wygląda dość poważnie… dużo poważniej niż u Nadii. Mnie tylko niepokoi ten spływający do gardła katar, z którym nie wiadomo co robić… jeśli u was jest antybiotyk, to już poważna sprawa. Współczuję i pozdrawiam… Mam nadzieję, że wkrótce będzie lepiej.
:Buziaki: dla was i dla waszych dzieciaczków.

ahimsa Dodane ponad rok temu, [quote]A u ciebie Ahimsa to które znów chore?![/quote]

Cały czas to samo! Jeremi niestety.

fafikowa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ahimsa:Cały czas to samo! Jeremi niestety.

Boszsz! Strasznie długo Ci choruje ten maluszek! Współczuję szczerze! Ja po drugim dniu kataru wymiękam, bo Nadia marudzi okrutnie i ciągle chce, żeby się nią zajmować! Nic zrobić nie mogę.

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez fafikowa:Boszsz! Strasznie długo Ci choruje ten maluszek! Współczuję szczerze! Ja po drugim dniu kataru wymiękam, bo Nadia marudzi okrutnie i ciągle chce, żeby się nią zajmować! Nic zrobić nie mogę.
ON choruje od końca sierpnia non stop-mniej lub bardziej:(

fafikowa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ahimsa:ON choruje od końca sierpnia non stop-mniej lub bardziej:(

Biedny!:(Ale o od brata starszego łapie czy ma taką odporność piękną?

fafikowa Dodane ponad rok temu,

P. S. Nadieżda zasnęła wreszcie! Cały dzień prawie nie spała, tylko marudziła…

qr-chuck Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez fafikowa:U lekarza nie byłam, bo to tylko sam katar, bez gorączki. Nie chcę jej brać pomiędzy jeszcze bardziej chore dzieci, skoro to tylko katar – tylko taki złośliwy, bo do gardła napływa… Wczoraj jej się zaczęło. Na noc zakropiłam jej nos Nasivinem i nasmarowałam ją Pulmexem i maścią majerankową i dałam jej syropu, żeby jej ten glut jakoś spłynął i w sumie na chwilę pomogło – tyle, że to syrop od kaszlu był – taki homeopatyczny… a nie jestem pewna czy podawanie czegoś wykrztuśnego jak Flegamina np. ma sens przy samym katarze…

Nie chcę Cię straszyć, ale po moich ostatnich doświadczeniach poszłabym do lekarza: Asia też miała taki spływający katar, bez gorączki, odkaszliwała – wydawało się, że luzik. Zachorował Krzyś – wezwałam do niego lekarza (angina), a przy okazji poprosiłam o osłuchanie Asi. No i okazało się, że młodej świszczy w oskrzelach :(… Nie dostała antybiotyku, bo nie gorączkuje, ale od piątku jest na sterydach i ma zakaz wychodzenia z domu…

monikachorzow Dodane ponad rok temu,

marcinowi tez spływało spływało az w oskrzela spłyneło…mimo oklepywania i syropków wykrztusnych….. Niby sie mówi ze to tylko katar ale paskudny za to….dzis była pierwszy dzien w przedszkolu po 2 tyg przerwie i tylko czekam na następne atrakcje -tfu tfu – bo mąż leży z ropną anginą i zapaleniem spojówek…..fuck!!!!
poszłabym do lekarza….

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez fafikowa:Biedny!:(Ale o od brata starszego łapie czy ma taką odporność piękną?
Nie wiem…brat znosi do domu. Ale on zdrowy.

A katar- niby nic ale u małych dzieci idzie migiem na oskrzela! do osłuchania dziecko!

paszulka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez fafikowa:Paszula, to co ma Basia wygląda dość poważnie… dużo poważniej niż u Nadii. Mnie tylko niepokoi ten spływający do gardła katar, z którym nie wiadomo co robić… jeśli u was jest antybiotyk, to już poważna sprawa. Współczuję i pozdrawiam… Mam nadzieję, że wkrótce będzie lepiej.
:Buziaki: dla was i dla waszych dzieciaczków.

U Basi tak się zaczynało…. to po prostu kolejny etap. Ale widzę, że już drugiego dnia na antybiotyku jest lepiej. Działa momentalnie. Oby to było bardziej trwałe niż podejrzewam!! Ech..
Wam też zdrowia życzę! 🙂

fafikowa Dodane ponad rok temu,

No to mnie nastraszyłyście… Kto by pomyślał, że od zwykłego kataru może się coś gorszego wywiązać… Chyba muszę umówić młodą do lekarza. Po prostu wydawało mi się, że jak gorączki nie ma i sam katar, to nic groźnego…

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez fafikowa:No to mnie nastraszyłyście… Kto by pomyślał, że od zwykłego kataru może się coś gorszego wywiązać… Chyba muszę umówić młodą do lekarza. Po prostu wydawało mi się, że jak gorączki nie ma i sam katar, to nic groźnego…
Od kataru szybko idzie dalej- niestety….

paszulka Dodane ponad rok temu,

Tylko nie daj sobie wcisnąć od razu antybiotyku. Syropki na odporność, calcium, krople do nosa itp. Lekarz niech małą osłucha jeśli nie będzie przechodziło czy głebiej nie idzie. Nie trzeba się bać ale mieć to wszystko na uwadze. 🙂

fafikowa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez paszula:Tylko nie daj sobie wcisnąć od razu antybiotyku. Syropki na odporność, calcium, krople do nosa itp. Lekarz niech małą osłucha jeśli nie będzie przechodziło czy głebiej nie idzie. Nie trzeba się bać ale mieć to wszystko na uwadze. 🙂

Nasza p. doktor nie z tych co w pierwszej kolejności antybiotyk przepisują, na szczęście, uff. Idziemy jutro, bo ostatecznie się okazało, że dziś nas już nie przyjmie:( Ach, ta służba zdrowia…

A jakie to syropki na odporność? Czy np. Sanostol?

Kropelki mamy jeszcze – Nasivin. Chyba, że wymyśli coś bardziej skutecznego.

Problem w tym, że na chwilę obecną tego kataru jakby miała bardzo mało, ale co jakiś czas się krztusi i kaszle i nie chce nic jeść – na dietę przeszła, odchudza się, czy co? Dzisiejsze menu: rano-mleko (ok.150ml), ok.11 – jedna chrupka i 1/4banana (nic innego nie chciała), na obiad, ok.15 – dwie łyżki obiadu (kurczak z warzywami – ulubione jej:(:(), ok.17-miska kisielu, że cokolwiek i teraz jak już śpi mleko wypiła ponad 200ml.

Gorączki nie ma, ale chodzi jakaś taka struta:(, no i ten kaszel…

paszulka Dodane ponad rok temu,

Na odporność np Bioaron C.
Jeśli chodzi o ilość jedzenia to się nie martw. Chore dziecko ma przede wszytkim pić a nie jeść. Ilość powiem, że całkiem pokaźna, bo Baśka to połowy tego nie je jak jest chora bardziej.
Tia… znam to… gorączki brak, kataru w sumie też, bo siedzi gdzieś tam głęboko jakby go nie było i dziecko jest w stanie oddychać przez nos a kaszel jak u gruźlika!! Dokładnie to mamy od dłużeszego czasu!! Teraz na antybiotyku Baśka już ma wolne oskrzela i naprawdę mało kaszle.

Na kaszelk flavamed albo mucosolvan, ale podawać nie później niż o 18tej, żeby mogła spać.
Jeśli w nocy będzie miała ataki kaszlu to mnie lekarka na to dała clemastinum.

I co jeszcze?… Czas i obserwacja!! 🙂

fafikowa Dodane ponad rok temu,

Jesteśmy po wizycie. Obyło się bez antybiotyku, osłuchowo też nic nie wyszło, gardełko trochę zaczerwienione – niegroźna infekcja, na szczęście…
Na kaszel mamy flegaminę, nadal te krople co jej już podawałam, i jeszcze inne dodatkowo – nazwy nie pamiętam, jakieś witaminy – cerutin zdaje się, no i to clemastinum też… Oczywiście nasmarować też nie zaszkodzi i wkrótce będzie zdrowa… Mam nadzieję, bo już nie wyrabiam momentami z tym jej zrzędzeniem… No cóż chora w końcu jest – muszę jej wybaczyć i przytulać, bo taka poszkodowana jest
U Basi to jednak musiało być poważnie, ale cieszę się, że już końcówka. Pozdrawiam…

Znasz odpowiedź na pytanie: Co na katar spływający do gardła?

Dodaj komentarz

Tematy, których nie znalazłam w forum
Kto sprawdzał szczelność mikrofalówki?
Kiedyś obiło mi się o uszy, że trzeba co jakiś czas sprawdzać czy mikrofalówka jest szczelna i nie emituje promieniowania na zewnątrz. Nasza mikrofalówka ma 5 lat, a nigdy tego
Czytaj dalej
Mam z dzieckiem taki problem
Nawracająca infekcja
Witam Może mi ktoś pomoże??? Mam dwójkę dzieci.Jedno w wieku przedszkolnym,drugie ma 2 miesiące. Mój przedszkolak wciąż przynosi z przedszkola jakieś wirusy i wciąż ma katar.Od starszego syna zaraża sie córka i
Czytaj dalej