Coś nie tak z moją dzidzią…

Wczraj poszlam na usg i echo serca wlaściwie spokjna, bo 3 tyg. temu gin robil mi usg i zapewnial, że wszystko oki i wód jest AFI=13. Wczoraj Pani prof. stwierdzila, że glówka, rączki, nóżki, serduszko są oki, natmiast pomylila pęcherzyk zólciwy z żolądkiem, a jak się skapla to powiedziala, że pęcherzyk żólciwy jest powiększony, a żolądek zmniejszny. Poza tym stwierdzila, że nie widzi nerek, bo dzidzia jest ulożona super do badania serca, a kiepsk d badania nerek, w związku z czym mam przyjść jeszcze raz za tydzień do CZMP, gdzie ona testuje jakiś hiper nowczesny aparat do usg. Bję się bardzo, bo dzidzia miala pusty pęcherz moczowy, czy mże to wskazywać na jakieś problemy z nerkami? Nerek w sumie nie udalo się ocenić…
Blagam o pomoc w tej sprawie… Mże ktoś mże mi powiedzieć, co to wszystko znaczy, bo do przyszlego czwartku wykończę się nerwowo z tym czekaniem….

Gosia i Zuzia 17m i ktoś 6.05.05

15 odpowiedzi na pytanie: Coś nie tak z moją dzidzią…

  1. Re: Coś nie tak z moją dzidzią…

    Gonia, a czy masz zaufanie do tej lekarki? Może powtórz badanie u kogoś bardziej znanego =sprawdzonego ( Makowski, Roszkowski…. wiem,że to nie jest w twojej okolicy, ale może warto gdzieś pojechać?) A to że dzidzia ma pusty pęcherz…może właśnie przed chwilą zrobiła siusiu? Ja po takim opisie, że nie widzi nerek, bo złe ułożenie ( co to za tłumaczenie???!!!) to na pewno poszłabym do kogoś innego, kogoś kto też ma hiper super nowoczesny sprzęt i w dodatku potrafi go obsługiwać, a nie dopiero co będzie testować… Takie jest moje zdanie. ( do każdego sprzętu trzeba się przyzwyczaić)
    A póki co to nie zamarwiaj się na zapas, tylko myśl pozytywnie, bo dzidzia też niepotrzebnie będzie się stresować.
    katkajot z Natalką

    • Re: Coś nie tak z moją dzidzią…

      Zaraz się zbieram do Roszkowskieg, a pani prf. to szefowa zakladu diagnstyki wad wrdznych CZMP i wydawala mi sie osoba kmpetentną…

      Gosia i Zuzia 17m i ktoś 6.05.05

      • Re: Coś nie tak z moją dzidzią…

        Nie martw sie na zapas tylko skonsultuj. Moja Mala miala ‘cos’ nie tak z zoladkiem, ale przy nastepnym USG sie wszystko wyklarowalo. Z Twoja Dzidzia tez tak bedzie:)

        roczny Jaś + Jovanka(luty’05)

        • Re: Coś nie tak z moją dzidzią…

          Witam, to naprawde trafilas na niezlego specjalistę skoro pomyliła pęcherzyk z zołądkiem i co to za zostawianie Cie w stanie niepwenosci przez tydzień??? Powinnas zmienic lekarza i wybrac sie do specjalisty ktory zadba zarówno dobrze o Twojego szkrabka i o Twoje samopoczucie psychiczne, a nie zostawia Cie z jakimiś wątpiliwościami. Nie zamartwiaj sie nipotrzebnie a Pani ginekolog niech swoj sprzet testuje na innych. Wiec nie denerwuj sie bo szkodzisz równiez swojemu szkrabkowi. Glowa do góry napewno bedzie dobrze, daj znac jak po badaniu. Trzymam kciuki
          pozdrawiam
          Ania

          • Re: Coś nie tak z moją dzidzią…

            Moja ciotka – pielegniarka z ogromnym doświadczeniem – mówi o usg, że jeden widzi wyrostek a drugi na to powie kupa! Nie czekaj całego tygodnia, idź zaraz do kogoś innego, a na pewno sie uspokoisz

            Dorcia 08.08.04

            • Re: Coś nie tak z moją dzidzią…

              Dobrze, że się zdecydowałaś na badanie we wcześniejszym terminie i to u innego lekarza, mam nadzieję, że wszystko okaże się być w normie i że Cię uspokoi.
              Daj znać koniecznie po badaniu.

              Ewa AmelkAniołek2.04.04

              • Re: Coś nie tak z moją dzidzią…

                Trzymam za Was kciuki. Napewno bedzie dobrze!

                Iwona i 22 m Sebuś

                • Re: Coś nie tak z moją dzidzią…

                  Napisz koniecznie co u Ciebie, jak badania? Martwimy się…

                  Ania 4.11.03 i majowy Adaś

                  • po wizycie u Roszkowskiego…

                    Wczoraj zebrałam się i pojchałam do Warszawy, wepchałam się w kolejkę do słynnego dr Roszkowskiego. Jak on przczytał opis usg od pani prof. to powidział tylko, że to jakiś bełkot i cyt “sranie w banię” na temat zmniejszonj ilości wód płodowych. Co do pęchrzyka to powidział, ż to taka uroda dzidzi, a on nie zna choroby pt. “zwiększony pęchrzyk żółciowy”. Poza tym stwirdził, że wód jst jak najbbardzij prawidłowa ilość, nerki ok i wszystko inne też. Wg nigo to dziecko jst zdrowe i kazał dać mu spokój. A o pani prof. powiedział, że to śwoetny fachowic od oceny serca płodu, ale kompltnie się nie zna na reszcie i jego zdaniem nie powinna używać okrślenia swoich badań jako “usg genetyczne” i ogólni na wszystkich konferncjach ją za to tępi. Zatm łodzianki – nie korzystajcie z usług prof. Respondek-Liberskiej!!!

                    Gosia i Zuzia 17m i ktoś 6.05.05

                    • Re: po wizycie u Roszkowskiego…

                      cieszę się że wszystko dobrze się skończyło bo czytając Twój post zaczynałam przeżywać swój własny koszmar na nowo…
                      a co do dr Roszkowskiego – uważa ze wszyscy lekarze oprócz niego i dr Garlickiego nie znają się na usg… słyszałam ten sam tekst o swoim lekarzu i paru innych którzy robili mi usg …
                      pozdrawiam

                      Miyu i Aniołek (6.11.2004 – 27 tc)

                      • Re: Coś nie tak z moją dzidzią…

                        Gosiu,
                        uwierz mi, nie tylko Tobie kamień spadł z serca, bardzo się martwiłam. Dobrze, że nie czekałaś tydzień w nerwach na następną wizytę.

                        Ewa AmelkAniołek2.04.04

                        • Re: Coś nie tak z moją dzidzią…

                          Och jak dobrze, że wszystko w porządku!

                          Ja idę na USG dopiero jutro i mam nadzieję, że z maluszkiem też wszystko OK…

                          Planetka, Ola (05.10.2003) i Ktoś (25.05.2005)

                          • Re: po wizycie u Roszkowskiego…

                            Och ! ja dopiero teraz doczytałm, że wszystko się wyjaśniło ! Bardzo się cieszę, że z dzidzią wszysko ok.
                            A widzisz
                            pozdrawiamy
                            katkajot z Natalką

                            • Re: po wizycie u Roszkowskiego…

                              Czesc.Dobrze zrobilas, ze skonsultowalas to z innym lekarzem ale bardzo nieladnie sie zachowal nadajac na kolezanke po fachu!Mogl sobie pomyslec ale nie mowic tego na glos…. Powodzenia!!

                              • Re: po wizycie u Roszkowskiego…

                                Dobrze, że masz to już za sobą i że dzidzia jest zdrowa !
                                Pozdrawiam

                                AnetaiAmelia

                                Znasz odpowiedź na pytanie: Coś nie tak z moją dzidzią…

                                Dodaj komentarz

                                Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                Logo