Czy sobie poradzę…

Na początku ciąży bałam się porodu, bólu. Teraz już nie. Teraz zastanawiam się czy sobie poradzę, czy będę wiedziała/pamiętała co robić, jak oddychać, jak interpretować sygnały z mojego ciała. Boję się, że wpadnę w panikę i totalnie nie będę wiedziała co robić… A tak bym nie chciała wymęczyć dziecka.
Czy wy tez miałyście takie obawy i jak sobie z nimi poradziłyście?

20 odpowiedzi na pytanie: Czy sobie poradzę…

  1. Zamieszczone przez honey1980
    Na początku ciąży bałam się porodu, bólu. Teraz już nie. Teraz zastanawiam się czy sobie poradzę, czy będę wiedziała/pamiętała co robić, jak oddychać, jak interpretować sygnały z mojego ciała. Boję się, że wpadnę w panikę i totalnie nie będę wiedziała co robić… A tak bym nie chciała wymęczyć dziecka.
    Czy wy tez miałyście takie obawy i jak sobie z nimi poradziłyście?

    Spokojnie, nasz organizm jest tak zaprogramowany, że poradzisz sobie bez dwóch zdań, a takie lęki to zupełnie normalna sprawa! Wszystko przyjdzie naturalnie, jak i położne Tobie pomogą w razie paniki. Głowa do góry, trzymam za szybkie i pomyślne rozwiązanie!

    • Nie martw sie, napewno sobie poradzisz i bedziesz wiedziec co robic, jak oddychac i sie zachowac, natura jest doskonala.

      • Dzięki dziewczyny 🙂
        Chodziłam do szkoły rodzenia, robiłam pilnie notatki, ale ilością informacji czuję się jednak przytłoczona i tak się zastanawiam, czy jak przyjdzie co do czego to ja będę wogóle w stanie cokolwiek pamiętać, np. jak mam oddychać na którym etapie?

        • honey ja mam termin na początek maja. to moj pierwszy poród i jestem przerażona, ale wszystkim
          i bólem i całą resztą. codzienie staram się myśleć, że tyle dziewczyn rodziło, a potem decydują się na drugie to chyba nie będzie tak źle.
          kilka razy oglądałam filmiki z porodów

          • o nie, oglądac nic nie zamierzam, jeszcze mi się jakaś trauma przyplącze… 😉
            U mnie to także bedzie pierwszy maluszek, stąd ten strach przed nieznanym, zupełnie nie wiem czego mogę się po sobie i swoim organiźmie spodziewać. Ciekawa jestem strasznie czy istnieje jakiś software, który sam z siebie się uruchomi w odpowiednim momencie i wszytsko jakoś pójdzie…

            • ja do szkoły rodzenia nie chodziłam i dałam radę 🙂 nie wiedziałam co i jak, byłam sama, bez męża i urodziłam
              położne są od tego, żeby pomóc, powiedzieć jak oddychać, także bez obaw, na pewno dasz sobie radę

              • Zamieszczone przez banita
                ja do szkoły rodzenia nie chodziłam i dałam radę 🙂 nie wiedziałam co i jak, byłam sama, bez męża i urodziłam
                położne są od tego, żeby pomóc, powiedzieć jak oddychać, także bez obaw, na pewno dasz sobie radę

                ja planuję z mężem rodzić, choć szczerze boję się czy on da radę 🙂
                co do szkoły rodzenia do z jednej strony bym chciała chodzić,ale z drugiej słyszałam wiele opinii dziewczyn, które chodziły do szkoły rodzenia, że nic im to nie dało

                • Zamieszczone przez aga0411
                  ja planuję z mężem rodzić, choć szczerze boję się czy on da radę 🙂
                  co do szkoły rodzenia do z jednej strony bym chciała chodzić,ale z drugiej słyszałam wiele opinii dziewczyn, które chodziły do szkoły rodzenia, że nic im to nie dało

                  Mi szkoła rodzenia pozwoliła oswoić strach przed bólem i samym szpitalem, poznałam personel no i mam wrażenie, że sporo dała mojemu mężowi, bo trochę otworzyła mu oczy na to co nas czeka i ajk to wygląda. Po szkole rodzenia utwierdził się w przekonaniu, że chce być przy porodzie, co z kolei dla mnie jest istotne bo nie chcę go do niczego zmuszać.
                  Sporo było tam pożytecznych porad, wskazówek, spotkanie z fizjoterapeutą, ogólnie polecam. Moja szkoła trwała 5 tyg., 2 spotkania tygodniowo i jak dla mnie było za dużo materiału jak na ilość godzin, dlatego mam trochę takie uczucie przeładowania.

                  • Zamieszczone przez honey1980
                    Mi szkoła rodzenia pozwoliła oswoić strach przed bólem i samym szpitalem, poznałam personel no i mam wrażenie, że sporo dała mojemu mężowi, bo trochę otworzyła mu oczy na to co nas czeka i ajk to wygląda. Po szkole rodzenia utwierdził się w przekonaniu, że chce być przy porodzie, co z kolei dla mnie jest istotne bo nie chcę go do niczego zmuszać.
                    Sporo było tam pożytecznych porad, wskazówek, spotkanie z fizjoterapeutą, ogólnie polecam. Moja szkoła trwała 5 tyg., 2 spotkania tygodniowo i jak dla mnie było za dużo materiału jak na ilość godzin, dlatego mam trochę takie uczucie przeładowania.

                    ja jeśli zdecyduje sie na szkołę rodzenia to nie będzie ta przy szpitalu, który sobie wybrałam, tylko taka zupełnie inna- blisko mojego domu.
                    ale widze, że Ty polecasz szkołe rodzenia 🙂
                    P. S. od którego tygodnia chodziłaś?

                    • Zamieszczone przez aga0411

                      ale widze, że Ty polecasz szkołe rodzenia 🙂
                      P. S. od którego tygodnia chodziłaś?

                      Ja tam polecam, ale przy nastawieniu, że nie idzie się tam po to żeby się nauczyć rodzić, bo to niewykonalne – o czym świadczy chociażby fakt powstania tego watku 😉
                      Ja chodziłam od 24 tygodnia, wcześniej zresztą nie przyjmowali. Ale chyba lepiej wcześniej, teraz wieczorem na ten ziąb to byłaby masakra wyłazić z domu no i chyba nie ma co odkładac na ostatnią chwilę.

                      • spokojnie dasz radę, położna wszystko ci powie jak masz oddychać i kiedy, nie bój się na zapas, skurcze same wyzwalają u nas właście reakcje:)

                        • Zamieszczone przez honey1980
                          Dzięki dziewczyny 🙂
                          Chodziłam do szkoły rodzenia, robiłam pilnie notatki, ale ilością informacji czuję się jednak przytłoczona i tak się zastanawiam, czy jak przyjdzie co do czego to ja będę wogóle w stanie cokolwiek pamiętać, np. jak mam oddychać na którym etapie?

                          Spokojnie, nie będziesz pamiętać 🙂

                          Podczas porodu nic ze szkoły rodzenia nie pamiętałam. Ale to nie ważne – wystarczyło jedno słowo położnej, jej pomoc – i było dobrze.

                          A na szkole rodzenia dowiedziałam się wielu rzeczy, które w ogóle mi się nie przydały – przez większość porodu byłam pod kroplówką z oksytocyną i KTG, więc sobie na piłce nie poskakałam, choć tak się na to nastawiłam 😉

                          Szkoła rodzenia jest ważna, bo daje oswojenie ze szpitalem. Dowiadujesz się, co Cię czeka i z tym także się oswajasz. Nie nauczysz się, jak urodzić, bo nikt Ci nie powie, jak Twój poród będzie przebiegał (ja rodziłam 12 godzin, a w rodzinie mam przypadek porodu na schodach porodówki, bo wszystko odbyło się ekspresowo).

                          Tak więc głowa do góry i sama zobaczysz, jak będzie 😉

                          • Dokładnie. Tak jak powiedziała Bronia – każdy poród jest inny… Tak naprawdę nie można być na niego do końca przygotowanym i pewnym jego przebiegu… Mój trwał 17 godzin, zakończył się podaniem oksytocyny a moja koleżanka z sali urodziła w przeciągu 10 minut jak weszła na salę porodową Jakby nie było – pozytywne nastawienie to duzy sukces:)

                            • Zamieszczone przez honey1980
                              Na początku ciąży bałam się porodu, bólu. Teraz już nie. Teraz zastanawiam się czy sobie poradzę, czy będę wiedziała/pamiętała co robić, jak oddychać, jak interpretować sygnały z mojego ciała. Boję się, że wpadnę w panikę i totalnie nie będę wiedziała co robić… A tak bym nie chciała wymęczyć dziecka.
                              Czy wy tez miałyście takie obawy i jak sobie z nimi poradziłyście?

                              kochana ja tez byłam pełna obaw bałam się porodu strasznie
                              na szczescie mnie zaskoczył 22 dni przed termiinem (już byłam w szpitalu-zatrucie ciążowe) odchodziły mi wody
                              nie bylam kompletnie przygotowana nie wiedziałam jak oddychać( nie chodziłam do szkoły rodzenia)ale trafiłam na super położną i lekarza dzięki ktorym wszystko szybko sprawnie poszło
                              powodzenia

                              • Zamieszczone przez aga0411
                                ja planuję z mężem rodzić, choć szczerze boję się czy on da radę 🙂
                                co do szkoły rodzenia do z jednej strony bym chciała chodzić,ale z drugiej słyszałam wiele opinii dziewczyn, które chodziły do szkoły rodzenia, że nic im to nie dało

                                mój lekarz mówił, że szkoła mi niewiele da jeśli chodzi o poród, więc nie chodziłam
                                a mąż Twój chce być przy porodzie?

                                • Niepotrzebnie się denerwujesz -spokojnie dasz radę.Ja urodziłam zdrową,śliczną córę – dzięki pomocy położnej,która tłumaczyła wszystko co i jak. I męża,który był zemną i wspierał. I najważniejsze nie chodziłam do żadnej szkoły rodzenia !!!

                                  • Zamieszczone przez banita
                                    mój lekarz mówił, że szkoła mi niewiele da jeśli chodzi o poród, więc nie chodziłam
                                    a mąż Twój chce być przy porodzie?

                                    nrazie cały czas mówi, że chce, ale co w maju będzie to obaczymy 😀

                                    • Zamieszczone przez aga0411
                                      nrazie cały czas mówi, że chce, ale co w maju będzie to obaczymy 😀

                                      wyjdzie w praniu 😉

                                      • Zamieszczone przez banita
                                        wyjdzie w praniu 😉

                                        ale nie zdziwię się jak coś odwali, bo na początku ciązy chciał isc ze mną na usg, mówie spoko chodź będzie dopochwowe, bo to 11 tydzień był.
                                        a ten, że się jednak rozmyslił, bo tak dziwnie, że ja będę goła lekaż mi coś włozy w pochwe, a on ma patrzeć. to mu tłumaczyłam, że będzi epatrzył na ścianę na telewizorek, a ten swoje, że nie.
                                        więc odpuściłam i dopiero w 13 zobaczył dzidzię.
                                        więc się nie zdziwię, jk mi w maju powie, że nie bo ktoś mi będzie tam grzebał i nie będzie mógł patrzeć :p już mu o tym mówiłam, to powiedział, że poród to inna sprawa 😀

                                        • Zamieszczone przez aga0411
                                          ale nie zdziwię się jak coś odwali, bo na początku ciązy chciał isc ze mną na usg, mówie spoko chodź będzie dopochwowe, bo to 11 tydzień był.
                                          a ten, że się jednak rozmyslił, bo tak dziwnie, że ja będę goła lekaż mi coś włozy w pochwe, a on ma patrzeć. to mu tłumaczyłam, że będzi epatrzył na ścianę na telewizorek, a ten swoje, że nie.
                                          więc odpuściłam i dopiero w 13 zobaczył dzidzię.
                                          więc się nie zdziwię, jk mi w maju powie, że nie bo ktoś mi będzie tam grzebał i nie będzie mógł patrzeć :p już mu o tym mówiłam, to powiedział, że poród to inna sprawa 😀

                                          hihihi achhh Ci faceci Dawid ze mną był dopiero w 23 tyg na usg 🙂
                                          przy porodzie nie chciał być ale zaskoczył nas poród i przyjechał hihih

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Czy sobie poradzę…

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general