CZym ostatnio zaskoczyły Was…

… wasze dzieci. KAcper ostatnio wywinął dwa nowe numery.
1. Wyjął z szuflady mojej szfki nocnej okulary i schował je do szafki z butami na przedpokoju. Nigdy nic nie wyjmował z szafek, ani nie chował tam swoich zabawek. Zaniepokoiło mnie stukanie drzwiczkami szafki i dobrze, bo inaczej mogłabym szukać tych okularów bardzo długo
2. Zrobiłam sobie kanapkę i postawiłam na stole w kuchni. Odwróciłam się, żeby nastawić wodę na herbatę. Patrzę na stól atam pusty talerz. Kacer siedzi na podłodze z moja kanapka w rączkach i zajada. CAła buźka w majonezie. A tak mu smakowało, że zabranie mu owej kanapki przekaraczało moje matczyne możliwości. Musiałam poczekać aż mu się znudzi (gdzieś w połowie kromki).

Agnieszka i Kacperek (05.03.2003)

15 odpowiedzi na pytanie: CZym ostatnio zaskoczyły Was…

  1. Re: CZym ostatnio zaskoczyły Was…

    ależ sobie sam poradził spryciarz jeden 🙂 Opisywałam to już na “Jedno- i dwulatkach” – Nati ostatnio podeszła rano do mnie i mówi “Tamusia teś chcie MAKIJAŚ”

    Kaśka z Natusią (22 miesiące 🙂

    • Re: CZym ostatnio zaskoczyły Was…

      No to rosnie Ci mała dama

      Agnieszka i Kacperek (05.03.2003)

      • Re: CZym ostatnio zaskoczyły Was…

        wiadomo, że naszym dzieciom najbardziej smakują dorosłe jedzonka. Julka też zawsze domaga się jedzenia z mojego talerza, a jak postawię talerz za blisko krawędzi stołu, to co najmniej na nim pogrzebie.
        mnie ostatnio cieszy, jak moje dziecko staje przy drzwiach do przedpokoju, wali rączakmi i krzyczy intensywanie “dada”.
        strasznie ciekawe jest obserwowanie małych pociech, jak zdobywają nowe umiejętności, prawda??????

        • Re: CZym ostatnio zaskoczyły Was…

          dzisiaj NInka mnie zaskoczyla- i rozczulila strasznie…….! Uderzyla sie zabawka- nic wielkiego, ale zaczela plakac- ja siedzialam obok na kanapie, i nawet nie zamierzalam sie do niej ruszyc i wziac ja na rece (zawsze to robie, jak sobie zrobi krzywde) -uznalam, ze naprawde nic sie nie stalo, i to typowy terror- a ona siedziala, plakala i…wyciganela do mnie rece- tak zeby wziac ja na rece!!! ja dalej siedze- to podraczkowala blizej i znowu to samo zrobila!- wymieklam- oczywiscie wyladowala na rekach……Jestem w szoku- nie wiem,czy to bylo swiadome- tym bardziej, ze ona nigdy nie dopominala sie o zadne tulanie czy branie na rece………Rozczulila mnie strasznie!;-)

          guciak i Ninka 27.04.2003

          • Re: CZym ostatnio zaskoczyły Was…

            Może nie bedzie to oryginalne dla mam starszych dzieci ale ostatnio Ania zaskoczyła mnie dwiema rzeczami:
            1. w jednym dniu zaczęła mówić “tata” i “diadia” ( dziadek) i pokazywać na te osoby paluszkiem
            2. pożarła połowę mojego gofra z cukrem pudrem
            3. Nie podejrzewałam że można tak szybko raczkować! Zapyla jak torpeda!

            Aga i Ania 10 miesięcy

            • Re: CZym ostatnio zaskoczyły Was…

              mój Patryk zaskakuje mnie bardzo każdego dnia.
              kilka dni temu, że nauczył się wołac mama. tej nocy, co się nauczył obudził się w nocy i płakał, nie zdąrzyłam jeszcze wstać, a tu słyszę płacz i łkanie “mama mama”.
              ostatnio tym, ze naśladował krówkę:-) bawimy się w odgłosy zwierząt. ja pytam się, jak robi piesek i naśladuję, potem kotek itp. jak zapytałam się o krówkę sam mi odpowiedział:-))) umie też naśladować
              kaczuszkę.
              rzeczy jeszcze sam nie przenosi z ulubionej szuflady:-)

              Beata&Patryk(03.03.03) [Zobacz stronę]

              • Re: CZym ostatnio zaskoczyły Was…

                w poniedzialek tydzien temu usmiechnal sie pelna geba ukazujac bezzebne dziasla i mruzac oczka po czym powtorzyl usmiech w odpowiedzi na moj patrzac mi w oczy… az sie poryczalam:-))))

                Alicja i Kacperek 10.12.2003

                • Re: CZym ostatnio zaskoczyły Was…

                  No to nieźle! Widzę już, co mnie czeka! Trzeba będzie sobie sprawić oczy dookoła głowy. A mnie zaskoczyło coś dzisiaj: rano skarżyłam się na forum, że Amelka nie przekręca się z brzucha na plecy ( sporadycznie). Jakbym wywołała wilka z lasu! Od kilku godzin tylko ją obserwuję: odkąd napisałam tamtego posta wywija takie fikołki na kocyku, że musiałam ją zbierać z gołej podłogi i nosić na rączkach, bo nabiła sobie guza z tego przekręcania na plecki!:-)

                  Anka i Amelka 03.08.03.

                  • Re: CZym ostatnio zaskoczyły Was…

                    Konrad zobaczył tatę wchodzącego do domu i krzyknął radosnie “tata”!
                    Myslalam, ze spadnę z krzesla. Udało mu się kilka razy włożyć klocki w odpowiednie otworki, no i zaczal chodzic niedawno !

                    • Re: CZym ostatnio zaskoczyły Was…

                      Ptyśka zaskakuje mnie absolutnie codziennie. Chyba jest na jakimś speedzie, bo codziennie jest coraz bardziej “dorosła” 🙂 Gada jak najęta, wskazuje bardzo jasno (naprawdę!) czego sobie życzy, rozmawia z “dorosłą” intonacją, a wyrazy niby takie dziecięce, ale bardzo szybko robią się podobne do istniejących. Powtarza po mnie wszystko, z tym, że zamiast “k” mówi “t”.
                      Wczoraj wkładałam ją do fotelika w samochodzie i powiedziałam przy tym “No to cyk!” A Ptyla “to to cyt!”. Zamarłam z wrażenia 🙂

                      Beata i Ptysia (30.01.03)

                      • Re: CZym ostatnio zaskoczyły Was…

                        Natalka zaskakuje mnie codziennie – jak kazde dziecko swoją mamę
                        a dzis zaskoczyła mnie –
                        przysiadami w łóżeczku -trzymała się poręczy łóżeczka i dalej góra-dół-góra-dół
                        tym ze ten mój niejadek zjadl na noc prawie 200ml kaszki
                        i tym jak wyciągała rozcapierzoną rękę do góry kiedy ktos podchodził i mówił hej

                        pozdrawiam

                        Ola z Natalią- 2czerwca2003

                        • Re: CZym ostatnio zaskoczyły Was…

                          -Domi,wczoraj -ni z gruszki ni z pietruszki- stwierdziła,że “mamusia ma pitolka” ( a już od dość dawna wie co ma mamusia a co tatuś )… A jak zapytałam w takim układzie co ma tatuś,to odpowiedziała,że “tes pitolka”…cholender,to w takim razie jak my-z tymi dwoma “pitolkami” zmajstrowaliśmy naszą Mądralę?
                          – Domi,dzisiaj-powąchała stopę tatusia odzianą w skarpetę i stwierdziła,że “syla siemdzi” (= syra śmierdzi – cóż za bezpośredniość ! )….ojciec-do mycia !

                          Aga i Dominika 5.12.2001

                          • Re: CZym ostatnio zaskoczyły Was…

                            Każdy dzień przynosi coś nowego… Ostatnio Pawcio siedział sobie w kuchni grzecznie w krzesełku do karmienia. Odwróciłam się na chwilę do niego tyłem i kiedy z porotem na niego poptrzyłam okazało się, że ściągnął sobie na blat krzesełka tacę z dwiema szklanymi miskami ze stołu!!! Byłam w szoku, bo nie dość, że to było ciężkie i łatwo tłukące, to jeszcze zrobił to w absolutnej ciszy i skupieniu!!!!
                            A tak w ogóle to jakiś czas temu połamał cała karuzelkę, bo mu przeszkadzała 🙂 Siłacz mi rośnie!!!! 😉

                            halusia i Pawełek 10 maja 2003r.

                            • Re: CZym ostatnio zaskoczyły Was…

                              mnie kubek ciągle zaskakuje….
                              teraz jest okres mówienie “później…..” wszystko później
                              siedzi na nocniku i mówi “później kupa”…i rzeczywiście późnej jest – tyle że w pieluszce…
                              wczoraj mówi do męża – “tata – ty nie śpiewaj” bo maz sobie coś tam fałszowal pod nosem
                              a jak kiedys bardzo wolno jadł, kręcił sie przy obiedzie, a mi cos się spieszyło i tak w przenośni powidziałam jak się czasem mówi: szybciej ruszaj buźką kubusiu,,,,,,,
                              to on to, jak wiele innych rzeczy zrozumiał dosłownie: i zaczął mocno kręcić głową ;-)))hihihi tak się z mężem śmialiśmy że teraz kązy to jako anegdota po naszej rodzinie:-)

                              ILONA I KUBEK(21.02.02)

                              • Re: CZym ostatnio zaskoczyły Was…

                                Moja pociecha zaskoczyla mnie gdy zaczela pelzac tuz przed skonczeniem 5 miesiecy. A dzisiaj sama stanela w lozeczku, ja siedzac obok rozmawialam przez telefon a ona po szczebelkach, raczki na rant lozeczka na kolanka, a potem wyprostowala nozki. Siedzialam i patrzylam a oczy mialam jak spodki. Lozeczko dzis zostanie obnizone do poziomu zero Wrawdzi wspinala sie po mnie i prostowala nozki juz od kilku dni ale zawsze asekurowalam lub przerywalam zabawe. A dzis masz szok!!!

                                Grażyna i Ulcia (01.08.03)

                                Znasz odpowiedź na pytanie: CZym ostatnio zaskoczyły Was…

                                Dodaj komentarz

                                Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                Logo