Czyżby potrzebny był psychiatra??????

Mamusie Kochane…

Chyba jest ze mną źle… Mam sny, że co noc rodzę chłopca,który nie jest zdrowy. Odpada mu albo główka, albo z jednej strony nie ma ramionka a nogę ma jakieś 10 cm niżej niż drugą, albo ma strasznie dużego susiaka, albo olbrzymie jajeczka itp…..
Mówię Wam koszmar!!!!! Potem siedzę w domu i przez cały dzień mówię do Dziecka, którego ruchów jeszcze nie czuję i popadam w paranoję. Wyobrażam sobie, że coś się stało mojej Kruszynce i jak głupia łażę po stronach gdzie są informacje o poronieniach, obumarciach płodu w 16 tyg. itd, itd….
Zastanawiam sie, że może mi jest potrzebny psychiatra? Co Wy na to? A może ma to coś wspólnego z moim zawodem w którym zresztą nie pracuję, czyli pedagogo specjalny?

Oj… źle ze mną…

Pozdrawiam Was Wszystkie…

Kasia i Fasolka (23.01.04)

14 odpowiedzi na pytanie: Czyżby potrzebny był psychiatra??????

Dodane ponad rok temu,

Re: Czyżby potrzebny był psychiatra??????

Twoje reakcje są jak najbardzien normalne!!! Ja co noc śniłam podobne sny – albo rączek nie ma, albo nóżek, ale najczęściej śniło mi się, że mój dzidziuś ma zespół downa… I co gorsze – strasznie bałam się, że te sny są prorocze.
Urodziłam zdrową cudowną Dziewczynkę :-)))))

Kaśka z Natusią (16 miesięcy 🙂

majammi Dodane ponad rok temu,

Re: Czyżby potrzebny był psychiatra??????

Ojojoj.. Ja cie doskonale rozumiem – co ta pedagogika specjalna robi z czlowieka… Nie przejmuj sie niczym. I najepiej nie rob czesci nadobowiazkowych badan – CMV i innych, bo wyniki sa swoiste, pomoc mozna niewiele, a swiadomosc choroby tez nic nie pomoze. Ja do tej pory jakos daje sobie rade ze strachami – ale to dopiero polmetek za mna…

pozdrawiam

maja

majammi

agmag Dodane ponad rok temu,

Re: Czyżby potrzebny był psychiatra??????

Według mnie nie jest ci potrzebny psychiatra. Wszystkie obawiamy się, czy dziecko będzie zdrowe, jak wygląda. I wychodzi to często w snach, a one zazwyczaj się nie sprawdzają.
Ja ostatnio też miałam sen koszmar. Śniło mi się, że urodziłam trojaczki (wiem na pewno, że urodzę jedną zdrową dziewczynkę). W śnie urodziłam 2 chłopców i dziewczynkę, będąc sama w domu – nie zdążyłam do szpitala. Z dziećmi wszystko było ok, tylko nie byłam na to przygotowana, brakowało mi pokarmu dla trójki, a nie miałam sztucznego mleka, i w ogóle nie miałam czasu na nic – poza zdjedzeniem 2 bułek na dobę. Cały dzień latałam w koszuli nocnej. Mąż był na jakiejś delegacji, a tak w ogóle to on wiedział, że będą trojaczki, ale chciał oszczędzić mi zmartwień przed porodem, więc mi o tym nie powiedział.
Pierwsze co zrobiłam, jak się obudziłam, to awanturę mojemu niewinnemu przecież mężowi, że mówi się o takich rzeczach.
A sen był wynikiem artykułu o czworaczkach z “Przyjaciółki”.

Pozdrawiam

mycha100 Dodane ponad rok temu,

Re: Czyżby potrzebny był psychiatra??????

Przede wszystkim musisz przestac myslec, ze cos moze byc zle, bo niby dlaczego. Wszystko bedzie o.k.
Przed snem napij sie kubek goracego mleka, a jesli nie lubisz to szklaneczke melisy, a bedziesz spala jak aniol.
Ja mnie nachodzila jakas taka mysl mowilam do siebie glosno “Kasuj, Kasuj” i zaczynałam spiewac cokolwiek ale na glos i wtedy nie myslisz o tym dalej.
Moze głupie, ale mi pomagalo.
Teraz wiem, że moj maluszek jest zdrowy i piekny i urodzi się o czasie.
Pozdrawaim
Mycha100 i synuś (28.11.03)

bejka Dodane ponad rok temu,

Re: Czyżby potrzebny był psychiatra??????

Kasia !!! Ty się wcale nie daj snom przestraszyć. Wiadomo że każda z nas myśli ciągle o tym, żeby dziecinka była zdrowa, i przejmujemy się o choćby najmniejszą pierdołką – a później snimy sny, które są projekcją naszych obaw. To tak jak z egzaminami na studiach, pewnie każda z nas śniła o tym, że nie zdała jakiegoś egzaminu, a później szła i okazało się, że sny się nie sprawdziły. Ja zawsze po takim śnie szłam na egzams wyluzowana bo wiedziałam, że zdam.
Pomyśl pozytywnie i nie daj się złym myślom !!! A wizytę u psychiatry odłóż – póki co forumowe Matki wesprą Cię ciepłym słowem.
Buziaki

Bejka i Nowy ~ w takim samym wieku jak Twoja Fasolka

teodor Dodane ponad rok temu,

Re: Czyżby potrzebny był psychiatra??????

nic się nie martw! Głowa do góry! musi być dobrze! Im bardziej się denerwujesz tym bardziej maleństwo to odczuwa! Mycha ma rację melissa przed snem i zasypiasz słodko…. Słodkich snow i trzymaj się cieplutko!

fulwia Dodane ponad rok temu,

Re: Czyżby potrzebny był psychiatra??????

O dzidziusiu narazie nie snie… Ale jakos pare lat temu u wrozki bylam i powiedziala ze moja mama nie doczeka wnuczat…pamietam jak strasznie plakalam, i kiedy okazalo sie ze bedzie dzidzius pierwsze co przyszlo mi do glowy to obawa o smierci mojej mamy ;-(… Nastepnej nocy 3 razy pod rzad snila mi sie widniejaca klepsydra z imieniem i nazwiskiem jakiego nigdy nie chciala bym tam widziec. Teraz wiem ze tak sie nie stanie. Sny w moim i nie tylko w moim przypadku snia sie na odwrot ;-))))))
Nie wierzmy w nie.Zycze zdrowych maluszkow i silnej psychy 😉
Buzka

Fulwia z DominGasKieM(-Om)

melanie Dodane ponad rok temu,

Re: Czyżby potrzebny był psychiatra??????

Kasiu i ja Cie pociesze – lek o zdrowie malenstwa jest jak najbardziej normalnym zjawiskiem – jesli kobieta duzo o tym mysli odzwierciedla sie to rowniez w snach… Prawde mowiac najczesciej nasze obawy przybieraja obraz wlasnie podczas snu poniewaz wtedy odblokowuje sie psychika czlowieka… Nic nie jest z Toba zle uwierz 🙂 Napisze ci co mnie sie snilo przez ponad tydzien do czasu do kiedy nie poszlam na pierwsze usg. Otoz co noc budzilam sie zalana potem bo snilo mi sie ze poronilam – widzialam krew najpierw bylo to lekkie krwawienie a pozniej coraz obfitsze. Moj maz ne wiedzial co sie ze mna dzieje a ja chodzilam osowiala i zamknieta w sobie… Nie pisalam nawet o tym na forum bo nie chcialam denerwowac marcoweczek ktore wiedzialam ze przezywaja podobne leki… W moim przypadku sen ten mial podloze w przeszlosci 🙁 Pierwsza ciaze stracilam bedac w pierwszym trymestrze… Moze za duzo czytujesz tego typu rzeczy – sprobuj zagladac na strony ktore opisuja prawidlowy rozwoj bobaska – syc sie dobrymi artykulami a omijaj te prognozujace niebezpieczenstwo… Sprobuj sie troszeczke rozluznic… Moze kup albo wypozycz sobie jakas dobra ksiazke ktora pomoze ci sie przeniesc np. w swiat przygody czy romansu – gwarantuje ze jak cie lektura wciagnie zapomnisz choc na chwile o swoich lekach :-))
Bedzie dobrze zobaczysz 🙂 Usmiechnij sie slonko :-))

Melanie i kruszynka (19 marca)

breskva Dodane ponad rok temu,

Re: Czyżby potrzebny był psychiatra??????

To normalne w ciazy… tez mialam pare takich snow, na szczescie od kiedy czuje kopniaczki to sie skonczyly–czego i Tobie zycze. Psychiatra na pewno nie jest Ci potrzebny, ale na pewno dobra inwestycja dla Ciebie i dzidziusia moze byc kilka wizyt u psychoterapeuty. Psychoterpaia jest bardzo zalecana na okres ciązy bo wtedy wylazi dużo lękow zwiazanych z naszym dziecinstwem, rodzicami, obawa o wlasne macierzynstwo… madry psychoterapeuta na pewno pomoze sie w tym troche odnalezc i cieszyc sie bardziej ciąża a potem rodzicielstwem.
pozdr

Gosia i Gucio (4.12)

anet Dodane ponad rok temu,

Re: Czyżby potrzebny był psychiatra??????

wiesz to chyba i mnie by sie przydal !!!
mysle ze to nie z zwodem jest zwiazane ale z faktem ze bedziemy mialy dziecko, martwimy sie, myslimy itd.
to normalne, wiele ciezarowek sie tak zachowuje!!!
A ja jestem chyba w wiekszym stresie bo jeszcze przed ciaza snilo mi sie ze urodzilam dziecko – chlopiec wazyl 3070 – pamietam takie szczegoly!!! i na drugi dzien moj synek umarl To starszne, staram sie nie myslec o tym ale nie moge! tlumacze ze to tylko sen, ale swiadomosc tego jest a mysli o tyle bardziej przerazajace ze juz kiedys, kiedys mialam taki sen
Mysle, ze powinnas wiecej myslec pozytywnie – zajac sie kompletowaniem wyprawki, ogladaniem zdjec maluszkow, czytac o tym jak to bedzie jak juz dzidzius bedzie — napewno wszystko bedzie dobrze
I nie wchodz na strony o poronieniach, ja niestety tez to robie a potem placze po nocach i nie moge sobie wyobrazic starty dziecka — to nie ma sensu!!!
pozdrawiam cieplutko

Aneta (17.01.04)+Agniesia (ur 7.07.02)

jutis Dodane ponad rok temu,

Re: Czyżby potrzebny był psychiatra??????

Nie znam odpowiedzi na Twoje pytanie, zaintrygowało mnie coś innego: łączy nas coś więcej niż styczniowy termin. Skończyłam rewalidację i też nie mogę odpędzić głupich mysli. Myślę, że można to połączyć z naszą pracą, zresztą koleżanki mnie przed tym ostrzegały. Pocieszam się w głupi sposób- jesli mam z takimi dziećmi do czynienia w pracy moje dzieciątko będzie musiało być zdrowiutkie. Głupie imyslenie ale troszke pomaga. Pozdrawiam cieplutko, trzymajcie sie mocno, pa.

Justyna z Marcepanem i Kruszynką (24.01.04)

Dodane ponad rok temu,

Re: Czyżby potrzebny był psychiatra??????

Witam!
Ja od chwili kiedy dowiedziałam się, że będę mamusią prawie co noc miałam koszmary….podobne do Twoich.
To przerost genitali to inne dolegliwości i nadal drżę o moje maleństwo. Dowiedziałam się, że obawy dzienne uwydatniają się w snach i podobno to normalne!
Boję się spotykać upośledzone osoby, bo myślę, że może spotać to moją Fasolkę! Paranoja!
Rozważałam też czy aby nie będzie potrzebny psychiatra.
Myślę, że to przejdzie…. A jak poczujemy ruchy maleństw….to się uspokoimy.
Jestem dopiero w 15 tyg. a moja praca zdecydowanie różni się od Twojej.
Powodzenia!
Monika i Fasolka (29.01.04)

kasia-j Dodane ponad rok temu,

Re: Czyżby potrzebny był psychiatra??????

Dziękuję Wam za wszystkie posty! Przyznam szczerze, że trochę mi ulżyło, że nie ja jedna mam takie głupie sny.
Może dzisiaj uda mi się pojechać do mojej Mamy i może pobyt u niej dobrze wpłynie an moją psychikę!

Pozdrawiam Wszystkie Mamusie I Wasze Maleństwa!!!
Życze Wam samych optymistycznych snów!
Buziaki!

Kasia i Fasolka (23.01.04)

erika26 Dodane ponad rok temu,

Re: Czyżby potrzebny był psychiatra??????

nie przejmuj sie.. ja jestesm w 9 tygodniu.. i snilo mi sie,… ze mam w sobie kosmite… (ogladalam taki glupi film niestesty ) i ze on wie o czym ja mysle..
obudzialam sie zlana potem..
takze.. naprawde sie nie martw…

Erika26
+Malenstwo -15 marzec

Znasz odpowiedź na pytanie: Czyżby potrzebny był psychiatra??????

Dodaj komentarz

Noworodek, niemowlę
Doradzcie-co na prezent
slubny, dla osob, ktorzy dom maja urzadzony. Pieniadze nie wchodza w gre, ma to byc prezent. Prosze rzuccie jakies pomysly Anna i Maksio 12.01.03 [img]https://jknoppik.bei.t-online.de/Maximilian/max.jpg[/img]
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
Wracam do pracy !
Już nie długo wracam do pracy od 1 września. Już teraz byłam parę razy porozmawiać z moim dyrektorem i mam przygotować ofertę na sprzedaż wesel. Wyjaśniam o co chodzi, pracuję
Czytaj dalej