Daleka podróż z niemowlakiem

Witam,

czytałem na forum że wiele osób wybierąło się z 3-4 miesiecznym dzieckiem na wakacje albo samolotem albo samochodem. Nie znalazlem jednak informacji na takie pytania:

1) Jak w praktyce wygląda np 13to godzinna podróż samochodem ? Z tego co czytałem to dziecko może w nosidełku być maksymalnie okolo 60 minut i potem przerwa na leżenie w gondoli lub na siedzeniu. Czy tak jest w rzeczywistosci ? jak bardzo jest to uciążliwe ?

2) Czy lecąc samolotem np do Hiszpanii konieczne jest zabieranie gondoli ? Zastanawialem sie nad wycieczka objazdową, ale chyba byłoby kłopotliwe zmieścić się z bagażami i gondolą do wpożyczonego samochodu ? Czy w wypożyczonym aucie jest nosidełko/fotelik ?Jak wygląda sprawa z zatykaniem uszu dziecka w samolocie ?

Dziekuje za podpowiedzi 🙂

11 odpowiedzi na pytanie: Daleka podróż z niemowlakiem

jolkamunch Dodane ponad rok temu,

Witam
odnosnie 1 mieszkamy w niemczech i bylismy z (wtedy) niespelna 6miesieczna corka w Polsce podroz trwala okolo 9h .Wyjechalismy poznym wieczorem mala przespala z 2 krotkimi przerwami cala jazde.Wydaje mi sie jak dziecko spi w foteliku nie robilabym postojow .Podczas jazdy widzac ze sie wierci „obracalam” ja w foteliku na lewy i prawy bok.

Odnosnie 2 pytania jestem zorietowana bo lecimy w maju na Wyspy Kanaryjskie:Cwaniak:prawie 5 h z 1,5 rocznym brzdacem.
Wszystko zalezy jak duze jest dziecko dla niemowlaczkow w samolcie sa takie [Zobacz stronę] hamaki.
Dla starszych dzieci do 9 miesiaca zycia lub bodajze 9kg takie [Zobacz stronę]
Dzieci do 2 roku zycia siedza na kolanach rodzicow przypiete dodatkowym pasem no chyba ze chcecie zaplacic bilet i wtedy maluch ma swoje miejsce.I mozna mu wziasc fotelik lub takowy jest na wyposazeniu samolotu.
Dziecku do 2 roku zycia podrozujacemu z doroslym nalezy sie jedno w wyzej wymienionych hamakow ,gondoli ma prawo zabrac ze soba wozek i tu w zaleznosci od przewoznika mozna czasami zabrac go ze soba na poklad samolotu.
Bagaz podreczny do 2kg i normalny bagaz do 30kg.Tak jest np.u naszego przewoznika.

Odnosnie zatykania uszu w samolocie proponuje dac maluchowi podczas startu i ladowania cos do picia.Zatykanie uszu u takiego maluszka jest podobno bolesne.

Lecac z dzieckiem macie pierwszenstwo do miejsca w pierwszym rzedzie (wiadomo wiecej miejsca),trzeba je zarezerwowac 48h przed odlotem.To miejsce dla jednego rodzica jezeli chcecie siedziec razem drugi z rodzicow musi dodatkowo zapalacic za to miejscie.U nas jest to 15 euro w jedna strone.

Mam nadzieje ze chociaz czesciowo odpowiedzialam na Twoje pytania.Jak masz jeszcze jakies to pytaj.

mam Dodane ponad rok temu,

My jechalismy do Italii jak chlopcy mieli rok. Wtedy było to wygodne, jechalismy ok 8 godzin z jednym postojem. Generalnie cała podroz przespali, bo jechalismy w nocy.

Pozniej jak mieli niecale 2 lata lecielismy na Krete. Tutaj wybralabym krotki lot ( my lecielismy z 2 dzieci i bylismy niezle zmeczeni). Auto wypozyczylismy na miejscu, z 2 fotelikami ( dodatkowe platne).Nie powiem zebysmy wtedy odpoczeli. W samolocie nie bylo źle, lizali lizaki, ale mniejsze dzieci moga pić, albo ssac smoczek. Z tym piciem to mozna wniesc np mleko w butelce ale trzeba je sprobowac podczas odprawy celnej. Wózek ma sie do konca, oddaje sie przed wsiadaniem do samolotu.

Takie małe dziecko kilkumiesieczne raczej powinno wiecej spac niz byc aktywne, ale nie wiesz jak zniesie np lot, może być nieźle, a może być sajgon;). Po wakacjach na Krecie moj M na prawie 2 lata nie chcial slyszec o samolocie, wakacje tylko samochodem. Jednak w tym roku, jak juz dzieci sa wieksze, to zaryzykowaliśmy i lecimy:).

djkapi Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez jolkamunch:Witam
odnosnie 1 mieszkamy w niemczech i bylismy z (wtedy) niespelna 6miesieczna corka w Polsce podroz trwala okolo 9h .Wyjechalismy poznym wieczorem mala przespala z 2 krotkimi przerwami cala jazde.Wydaje mi sie jak dziecko spi w foteliku nie robilabym postojow .Podczas jazdy widzac ze sie wierci „obracalam” ja w foteliku na lewy i prawy bok.

Dzieki za odpowiedzi:) Ja mam najwieksze obawy co do długiej podróży samochodem z dzieckiem.. Wszyscy mi mówią że małe dziecko może w tym pierwszym foteliku (0 -13 kg np MaxiCosi CabrioFix) przebywać około 1 godziny i potem musi mieć przerwę. Jak sobię wyobraze taka drogę z przerwą 20 minut co godzinę to mi się odechciewa 🙂 Podobno długie przebywanie w tym foteliku nie ma najlepszego wplywu na kregoslup.. a tak glupio ryzykowac jak wszyscy o tym mowia…

Chyba jednak skłonię sie ku wersji z samolotem i zobaczymy jak to bedzie 🙂 Licze ze dziecko 4-miesieczne bedzie glownie na pokarmie mamy wiec wszystko powinno byc odpowiednio latwiejsze 🙂

djkapi Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Mamá:
Pozniej jak mieli niecale 2 lata lecielismy na Krete. Tutaj wybralabym krotki lot ( my lecielismy z 2 dzieci i bylismy niezle zmeczeni). Auto wypozyczylismy na miejscu, z 2 fotelikami ( dodatkowe platne).

Slyszalem ze te doplaty za foteliki sa bardzo duze. Orientujesz sie moze jak to w rzeczywistości wygląda? Ja rozwazam poki co najbardziej zwiedzanie Hiszpanii wlasnie takim wynajetym samochodem. Liczę ze w Europie dziecko nie bedzie mialo zbytnich problemow z aklimatyzacja .. 🙂

zuzel Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez djkapi:Dzieki za odpowiedzi:) Ja mam najwieksze obawy co do długiej podróży samochodem z dzieckiem.. Wszyscy mi mówią że małe dziecko może w tym pierwszym foteliku (0 -13 kg np MaxiCosi CabrioFix) przebywać około 1 godziny i potem musi mieć przerwę. Jak sobię wyobraze taka drogę z przerwą 20 minut co godzinę to mi się odechciewa 🙂 Podobno długie przebywanie w tym foteliku nie ma najlepszego wplywu na kregoslup.. a tak glupio ryzykowac jak wszyscy o tym mowia…

Chyba jednak skłonię sie ku wersji z samolotem i zobaczymy jak to bedzie 🙂 Licze ze dziecko 4-miesieczne bedzie glownie na pokarmie mamy wiec wszystko powinno byc odpowiednio latwiejsze 🙂
Jasne, że długotrwałe przebywanie w foteliku ma zły wpływ na kręgosłup, ale przecież takiej długo trwającej podróży nie odbywasz codziennie. Jeżeli na co dzień nie nadużywasz fotelika, to taka jednorazowa przejażdżka kręgosłupa nie uszkodzi.

mam Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez djkapi:Slyszalem ze te doplaty za foteliki sa bardzo duze. Orientujesz sie moze jak to w rzeczywistości wygląda? Ja rozwazam poki co najbardziej zwiedzanie Hiszpanii wlasnie takim wynajetym samochodem. Liczę ze w Europie dziecko nie bedzie mialo zbytnich problemow z aklimatyzacja .. 🙂

Niestety nie pamietam to było ponad 2 lata temu.. Nie były to duze oplaty, samochod mielismy na 2 dni. Mozesz sprobowac dowiedziec sie w biurze podrózy z którego bedziecie lecieć.

Co do fotelika to nie wiem kto tak mowi;) ale naszym dzieciom nic nie było po takiej podrózy samochodem ( mam na mysli wyjazd do IT).

jolkamunch Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez djkapi:Slyszalem ze te doplaty za foteliki sa bardzo duze. Orientujesz sie moze jak to w rzeczywistości wygląda? Ja rozwazam poki co najbardziej zwiedzanie Hiszpanii wlasnie takim wynajetym samochodem. Liczę ze w Europie dziecko nie bedzie mialo zbytnich problemow z aklimatyzacja .. 🙂

Z tego co wyczytalam na niemieckich forach to koszt okolo 7 euro na dzien lub 60 euro na miesiac.
Odnosnie picia i jedzenia mozna wziasc ze soba tyle ile dziecko potrzebuje.

djkapi Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Mamá:Co do fotelika to nie wiem kto tak mowi;) ale naszym dzieciom nic nie było po takiej podrózy samochodem ( mam na mysli wyjazd do IT).

Ostatnio bylem na warsztatach Bezpieczny Maluch i przedstawiciel Maxi Cosi twierdzil ze w fotelikach 0 – 13 kg dzieci moga przebywac najlepiej 45 minut i potem 10 minut przerwy na lezenie np na kanapie. Od znajomych slyszalem ze podobnie mowia pediatrzy z tym ze częsciej podają czas 90 minut i 30 minut przerwy
Stąd moje obawy 🙂

qr-chuck Dodane ponad rok temu,

1) zależy od dziecka. Z moja pierwszą to była męka, bo jak nie spała to darła japę (tak do wymiotów) w foteliku. Dłuższe jazdy nie w nocy bez ryków było możliwe dopiero jak 2 lata skończyła. A i to też jedna osoba prowadziła, a druga czytała książeczki, opowiadała bajki, zabawiała… Mój młodszy kochał samochód – wrzucało się go do fotelika i mógł jechać na koniec świata… Nawet nie mruknął – gapił się w okno ze szczęśliwą miną :).

2) zatykanie uszu: starsza bardzo płakała przy startach i lądowaniach (pierwsze loty jak miała 8 miesięcy i rok). Młody jakoś nie (leciał jak miał rok)… Ale obydwoje bardzo lubią latać.
Co do wypożyczenia fotelików, to my nie płaciliśmy dodatkowo (wypożyczaliśmy na Lanzarotte i w Maroku)

chilli Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez djkapi:Slyszalem ze te doplaty za foteliki sa bardzo duze. Orientujesz sie moze jak to w rzeczywistości wygląda?

Zamieszczone przez jolkamunch:Witam

Odnosnie zatykania uszu w samolocie proponuje dac maluchowi podczas startu i ladowania cos do picia.Zatykanie uszu u takiego maluszka jest podobno bolesne.

i tak sie rodza plotki :Hyhy:

w kwestii fotelikow:
[Zobacz stronę]
[Zobacz stronę]
[Zobacz stronę]

w kazdej z tych wypozyczalni znajdziesz ceny jakie oboewiazuja u najwiekszych – jak wypozyczasz od lokalnego to sie dowiesz na miejscu – ale bedziesz miec poglad ile to mniej wiecej kosztuje

uszy dzieci nei bola przy startach i ladowaniach do jakos 4 roku zycia – az im sie jakis magiczny przelot w uchu przymknie – tak mi klarowal laryngolog jak lecialam pierwszy raz z dzieckiem i tego sie trzymam. Moje zaczely zauwazac ze im sie uszy przytykaja wlasnie kolo 4-5 roku zycia.

w kwestii podrozy samolotem – linie rejsowe zapewniaja koszyk/lezaczek dla dziecka do lat 2 (a i to nie zawsze), z ktorego mozna korzystac tylko w trakcie informacji o odpietych pasach – przy kazdych pasach zapietych powinno sie dziecko wziac na kolana i przypiac do siebie. Z tego cudu techniki dane mi bylo korzystac tylko na trasach transatlantyckich – nigdzie w zasiegu europejskim nie dane mi bylo – zawsze mialam informacje, ze dziecko ma siedziec na kolanach rodzica.

linie czarterowe (obslugujace biura podrozy) nie zapewniaja nic poza dodatkowym pasem dla dziecka do lat 2

qr-chuck Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez chilli:

uszy dzieci nei bola przy startach i ladowaniach do jakos 4 roku zycia – az im sie jakis magiczny przelot w uchu przymknie – tak mi klarowal laryngolog jak lecialam pierwszy raz z dzieckiem i tego sie trzymam. Moje zaczely zauwazac ze im sie uszy przytykaja wlasnie kolo 4-5 roku zycia.

Moja się zauważalnie darła przy startach i lądowaniach jak miała poniżej/koło roku. Nawet jak spała to się budziła. Więc chyba nie do końca tak jest (latała przypięta na kolanach, więc nie to, że zmieniałam jej pozycję).

Znasz odpowiedź na pytanie: Daleka podróż z niemowlakiem?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Jedno- i dwulatki
Zamiłowanie 1,5 rocznego dziecka do uszu
Syn ma na tym punkcie "fobię" szarpie, gryzie i dmucha nam w uszy :) Zasypia oczywiście trzymając rączką za uszy taty lub mamy. U was też tak jest?
Czytaj dalej
Tematy, których nie znalazłam w forum
Polscy himalaiści na Broad Peak
[url]http://off.sport.pl/off/1,111379,13511476,Problemy_polskich_himalaistow__Od_kilku_godzin_nie.html#MT[/url] Ciekawa jestem Waszego zdania na temat tego hobby/ sportu? No bo generalnie dominują dwie postawy: podziw oraz potępienie, że nieodpowiedzialne, głupie, niepotrzebne itp. Ja kibicuję, podziwiam i trzymam kciuki. I
Czytaj dalej