Denerwuja mnie te rady

Juz sie nastawilam na to, ze bede z mezem razem rodzila. Na poczatku sie nad tym grubo zastanawialam, ale on od samego poczatku stwierdzil, ze chce i nie ma nawet dyskusji 馃檪 No ale jak sie niektorzy o tym dowiaduja to zaraz komentarze: “nie bierz go, niech tam nie idzie”. Wczoraj sasiadka to samo – podpytala sie co do porodu i jak uslyszala ze maz tez bedzie to powiedziala, zebym go nie brala tam ze soba. To juz nawet nie to ze on i tak pojdzie bo bardzo chce (o czym zawsze dobitnie uswiadamiam tych ktorzy radza), ale tez to, ze ja juz sie w sumie nastawilam na wspolny porod i teraz nie chcialabym rodzic bez meza. Wiem, ze to trzeba olac, ja zawsze jak slysze jakies komentarze co do naszych postanowien w kwestii ukladania sobie zycia, planow odnosnie chowania dziecka lub porodu, to mowie dobitnie: no tak, ale my juz tak postanowilismy i tak zrobimy. I ucinam dyskusje. Tak wiec to gadanie nie wplywa na nasze decyzje. Chodzi tylko o to, ze mnie te “dobre rady” naprawde juz mocno denerwuja. Czy tak trudno powiedziec to troche inaczej, np. “ja bym zrobila tak i tak, ale wiadomo, kazdy robi jak uwaza”.
A moze juz stalam sie po prostu przewrazliwiona?

Pozdrawiam,

Kasia i chyba Gabrysia (23-03-2004)

16 odpowiedzi na pytanie: Denerwuja mnie te rady

  1. Re: Denerwuja mnie te rady

    Nie jestes przewrazliwiona. a ludzie, widzac, ze jestes juz w tak zaawansowanej ciazy powinni okazac wiecej taktu w stosunku do ciebie, jak i decyzji, ktroa podjeliscie. moja mama tez prycha i szydzi odkad slyszy, ze moj maz idzie na porod. ponadto mowi, zeby jej wnuka nie przynosci na przechowanie, bo ona pracuje i nie cierpi dzieci. ja to olewam 10000 razy !!!! chce rodzic z mezem i bede z nim rodzic, niezaleznie od opinii sasiadki, kolezanki, mamy, babci i wszystkich swietych. kiedy jakas kolezanka chce ode mnie rady, to jej udzielam, jednoczesnie zaznaczajac, jak JA bym zrobila, a nie jak chce, zeby ona zrobila.
    uffff….

    Maja +

    • Re: Denerwuja mnie te rady

      Kazana, nie przejmuj sie, nie pozwol aby opinie innych mialy wplyw na twoje zdanie, kazdy zycie przezywa sam, jestes dorosla i potrafisz podejmowac wlasne decyzje i nie powinnas sie przejmowac tym co ludzie mowia dookola. Tyle ile porodow tyle przypadkow, kazda kobieta przechodzi to inaczej i nie powinnas sie sugerowac innymi.
      To tak jak moja kolezanka powiedziala mi kilka dni temu, po swoim porodzie, zebym sie nawet nie zastanawiala nad tym i od razu z gory zaplacila za cesarke, bo bol jest nie do wytrzymania i szkoda sie meczyc. Podczas gdy ja mam calkiem inne plany i wcale nie zamierzam ich zmieniac sugerujac sie jej doswiadczeniami. Porod to tak osobista sprawa, indywidualna i kazda kobieta inaczej go przezywa. Ja osobiscie uwazam ze porod z mezem to swietny pomysl i nie wyobrazam sobie inaczej, ani moj maz. Tak naprawde to moj maz tez po trochu czuje sie juz w ciazy i przezywa ze mna kazdy najmniejszy objaw 馃檪
      Pozdrawiam i glowa do gory
      Bramka

      • Re: Denerwuja mnie te rady

        Wszystkie moje kole偶anki rodzi艂y z me偶ami i s膮 szczesliwe a ich m臋偶owie dumni.
        Uwa偶am, ze por贸d rodzinny jest naprawd臋 piekny.
        3majcie sie cieplutko :o)

        Pozdrawiam,
        Olinka

        • Re: Denerwuja mnie te rady

          Oczywiscie zgadzam sie z dziewczynami, ludzie lubia sobie pogadac, pomadrowac, a nie patrza na to jak odbier to osoba zainteresowana.
          Ale ja to mam pytanie. Powiedz mi prosze, i inne dziewczyny tez, jak Ci wasi mezowie potrafili sie zdecydowac na porod rodzinny? Bo ja zaczynam wlasnie glebiej sie zastanawiac nad tym tematem. Sama nie wiem czy chce zeby byl ze mna. Boje sie, ze moglby to ciezko przezyc. Ale pierwszy porod przeszlam calkiem sama, i tym razem chcialabym miec bliska osobe. On ma tak samo, wie, ze roznie faceci reaguja na krew i reszte. Ale z drugiej strony strasznie go to interesuje i chcialby brac udzial chociaz raz. Nie wiem jak mu pomoc podjac decyzje. Nie wiem tez jak sama okreslic co czuje.
          Ale nagmatwalam, przepraszam. Moze ktos z tego cos zrozumie i mi doradzi

          kobin,Konciu i

          • Re: Denerwuja mnie te rady

            Ja dokladnie tak samo balam sie o to, ze on to dosyc ciezko przezyje. I tez sie mocno zastanawialam. Ale moj maz stwierdzil ze to tez jego dziecko i chce byc przy porodzie. Nie chce patrzec jak dziecko bedzie wychodzilo, nie chce tez przecinac pepowiny, ale chce byc przy mnie. Chodzil ze mna do szkoly rodzenia by wiedziec co jest normalne podczas porodu i czego ma sie spodziewac, jak moze mi pomoc. Bardzo przezywa moja ciaze, tyje razem ze mna i wszystko go boli razem ze mna 馃檪 Ciagle sie pyta o moje samopoczucie, glaszcze brzuszek i (teraz troche rzadziej) prowadzi rozmowy z brzuszkiem. Bardzo to przezywa, ale tez sie boi, wielu kolegow mu odradza (kolejne rady…). No, ale on mimo wszystko bardzo chce byc. Mowie mu, ze jesli poczuje ze nie da rady zostac, zle bedzie sie czul to by wtedy wyszedl. Ale ciesze sie ze bedzie ze mna, juz sie na to mocno nastawilam jednak.

            Pozdrawiam,

            Kasia i chyba Gabrysia (23-03-2004)

            • Re: Denerwuja mnie te rady

              Absolutnie i zdecydowanie jestem za porodem w obecnosci meza. Zadna osoba by mnie nie przekonala do porodu w samotnosci lub obecnosci jedynie lekarzy i poloznych i nigdy nie mialam watpliwosci, no chyba ze maz bardzo by nie chcial, to wtedy jego wybor, ale on bardzo chce i wlasciwie to od poczatku bylo postanowione, jeszcze zanim zaczelismy sie starac. Nie rozumiem dlaczego robi sie z porodu taki cyrk i dlaczego facetom odbiera sie tak wspaniale doswiadczenie. Skoro juz traca tyle z calej imprezy, bo nie maja takiej wiezi z dzidziusiem ktory rozwij sie w brzuchu matki, to przynajmniej niech moga byc obecni podczas porodu. Przeciez to najbardziej naturalna sprawa, zadna operacja chirurgiczna, ale zwyczajnie POROD. Jedno z najpiekniejszych doswiadczen w zyciu nie tylko kobiety ale calej rodziny.

              • Re: Denerwuja mnie te rady

                I s艂usznie, tak im m贸w, a najlepiej to nie zdradzaj swoich plan贸w, albo m贸w 偶e jeszcze nie wiesz, cz艂woeik stara si臋 by膰 uprzejmy ale to go nara偶a na to 偶e inni wpierdziel膮 si臋 mu w 偶ycie, wi臋c lepiej si臋 odgrodzi膰 murem tajemnicy, bo inaczej wszyscy si臋 wpakuj膮 na g艂ow臋, bo wszyscy wiedz膮 lepiej, mnie ostatnio jakas dziumdzia w poczekalni poucza艂a 偶ebym m臋偶owi nie gotowa艂a bo potem mi ni epomo偶e, co to jest??? A co ona wie o mnie i naszym zyciu??? G艂upia dziumdzia, ola膰 wszystkich doradzaczy, pozdrawaim, paapaa

                13.06

                • Re: Denerwuja mnie te rady

                  Ja sobie nie wyobrazam zwiazku kobiety z mezczyzna, kiedy facet mowi zonie (lub partnerce) idz sobie sama urodz to dziecko, bo ja nie moge patrzec na krew i mi sie slabo robi.
                  Juz raz sie wypowiadalam na ten temat, ale powiem jeszcze raz. Co na Boga zwalnia facetow od tego zeby w tak trudnej dla kobiety chwili jakim jest porod,poprostu skulic ogon i ze strachu siedziec na korytarzu?????????????
                  Jezeli nie ma taki facet cywilnej odwagi patrzec na cierpiaca kobiete to co to bedzie dalej w takim zwiazku z dziecmi, ktore ciagle choruja i sie kalecza, spadaja z rowerkow i przychodza z rozbitymi kolanami do domu??? Czy mozna takiemu facetowi zaufac??? Przeciez to tez ludzie i ja wiem ze kazdy jest inny, ale moim zdaniem jak facet zostawia swiadomie kobiete zeby ta rodzila sama, bo on nie ma odwagi, to ja bym nie liczyla na jego pomoc w dalaszym zyciu.
                  Kiedys bylo inaczej za czasow naszych mam i babc. Ale teraz sa srodki i szpitale sa na to przygotowane, porod to cos naturalnego i zarazem niesamowicie pieknego, jak mozna cos takiego opuscic dobrowolnie???
                  Nierozumniem,
                  Pozdrawiam serdecznie i sorry za ostre slowa, ale ta sprawa mnie porusza, kiedy wyemancypowane kobiety pisza o tym, ze byc moze mezczyzna nie “przezyje” porodu.

                  Majka z Alexandrem i baby

                  M&A&baby

                  • dobre rady nie zawsze sa w cenie 馃檪

                    Strasznie mi przykro jakslysze o dobrze radzacych czy to sasiadkach, ciotkach i ktoz wie jeszcze. Zrob tak jak uwazasz Ty, bo porod jest Twoj i Ty zadecydujesz, czy chcesz aby maz byl czy nie. Moj luby na poczatku wyraznie byl przeciw, ale potem cos mu sie odwidzialo i teraz nawet nie wyobrazam sobie, ze mialoby go zabraknac w tak waznym zyciowym momencie. Rady radami, pociesz sie mna, mam przyjaciolke, ktora na wiesc, ze ufarbowalam wlosy w ciazy w pokrotce powiedziala mi o skutkach, co e-mail, to mi pisze o pieknej pupie coreczki, ktora nigdy nie miala odparzen i chetnie przyjedzie zaraz po porodzie aby udzielic mi rad!! Czasami ludzie maja dziwne poczucie humoru i chyba musimy sie przyzwyczaic.
                    Pozdrawiam serdecznie

                    Ania i Suzanna (08.09.2004)

                    • Re: Denerwuja mnie te rady

                      Ja te偶 nas艂ucha艂am si臋 tych “dobrych rad” b臋d膮c w ci膮偶y. Teraz od kiedy synek jest na 艣wiecie jest ich znacznie wi臋cej i 1000 razy bardziej mnie one denerwuj膮 (najlepsze sa rady te艣cia odno艣nie laktacji )

                      A co do porodu rodzinnego te偶 si臋 nas艂uchali艣my ale zupe艂nie zignorowalismy te uwagi. Por贸d by艂 cudowny, m膮偶 najszcz臋艣liwszym facetem pod s艂o艅cem i jaki dumny .

                      Absolutnie nie zwracajcie uwagi na gadanie ludzi, to wasze decyzje i wasze 偶ycie!!!

                      Beata i Maciu艣 (11.02.2004)

                      • Re: Denerwuja mnie te rady

                        nie jestes sama! mnie generalnie rady denerwuja, a najbardziej od tesciowej – jej ostatnia rada i moj post na ten temat, to masowanie brodawek, i dzieki bogu jest to forum! tak czy owak, dochodzi do tego ze troche jestesmy przewrazliwione w tym czasie… ja az sie boje co bedzie po porodzie…
                        pozdrowionka

                        • Re: Denerwuja mnie te rady

                          czesc kobin 馃檪
                          u nas bylo tak- ja zaproponowalam, a on mial przemyslec. w miedzyczasie oglada program o porodach i ciazach oraz przeczytal ksiazke “bede tata”- taki poradnik pisany przez jednego z ojcow- wszytsko o ciazy, kobietach, porodach, rzeczy przyjemne i nie… Ostatnio mi oswiadczyl, ze nie wyobraza sobie nie byc przy mnie… ja sie ucieszylam. bo dla mnie najwazniejszy jest ten pierwszy etap porodu- ten najdluzszy- pozniej, jak bedzie sie czul slabo, albo ja nie bede chciala go widziec – zawsze moze wyjsc. ciesze sie, ze sam uswiadomiony tego co go czeka umial podjac radujaca mnie decyzje. mysle ze faceci jak sie troche dokszatlca – poczytaja, poogladaja to tez sobie tworza jakis tego obraz i latwiej im jest podjac decyzje…
                          u mnie podzialalo 馃檪
                          pozdrowionka 馃檪

                          • Re: Denerwuja mnie te rady

                            Kasia, to Ty jeszcze nie wiesz, ze sasiadki wiedza NAJlepiej???!!! Ja mieszkam w bloku od 20-paru lat i jest to dla mnie pewnik!
                            Ale Ty je olej i rob swoje…
                            A zla masz prawo byc. Tylko czy jest sens?


                            Ania, Igor ( 8 m.) i? (18.08.04)

                            • Re: Z zaskoczenia

                              Przed porodem nie rozmawialismy z mezem o wsponlym porodzie. Jakos nam to na mysl nie przyszlo (przez 1/2 ciazy nie mialam dostepu do forum ).
                              Kiedy dostalam skurczy, pojechalismy na porodowke. Poszedl tam ze mna, po czym polozna z zaskoczenia zapytala, czy chcemy porod rodzinny. Zanim ja odpowiedzialam, on juz podpisywal papierki i wplacal pieniadze
                              Tak wiec mysle, ze taka nagla decyzja jest najlepszym rozwiazaniem. Po prostu niech maz pojedzie z Toba do szpitala. A dalej niech sie dzieje co chce
                              Zycze wlasciwych dezycji!


                              Ania, Igor ( 8 m.) i? (18.08.04)

                              • Re: Z zaskoczenia

                                hehe no wlasnie, zawsze okazuje sie ze spontanicznosc wychodzi na dobre:) najgorsze jest to jak sie ma duzo czasu przed, duzo czasu i chcialoby sie moc wszystko zaplanowac, niestety czasami sie nie da, a czasami nawet lepiej nie planowac- jak to wlasnie w waszym przypadku bylo i tego wam zazdroszcze! a przede wszystkim gartuluje!!!
                                ja niestety naleze do osob, co lubia wszystko przemyslec sto razy i czesto o wiele bardziej przez to komplikuje sobie zycie 馃檪
                                pozdrowionka

                                • Re: Denerwuja mnie te rady

                                  Wiesz…….wydaje mi si臋, 偶e nieco za ostro potraktowa艂a艣 facet贸w kt贸rzy nie chc膮 towarzyszy膰 偶onie przy porodzie. M贸j m臋偶ulek tez nie chce. Jeste艣my ma艂偶e艅stwem od 15 lat……wiele razem prze偶yli艣my i nie tylko tych dobrych chwil. Bywa艂o tak, 偶e musia艂 mnie piel臋gnowa膰 kiedy by艂am przykuta do 艂贸偶ka, podawa膰 i opr贸偶nia膰 basen i takie tam r贸偶ne „przyjemno艣ci”. Nigdy mnie nie opu艣ci艂 w chwilach kiedy tego potrzebowa艂am. Zawsze mog艂am polega膰 na nim w najtrudniejszych chwilach.
                                  Widzia艂am jego przera偶one oczy kiedy cierpia艂am z b贸lu, a on nie m贸g艂 mi pom贸c….. Nie m贸g艂 mi ul偶y膰 w cierpieniu. Najbardziej bola艂a go ta w艂a艣nie bezradno艣膰.
                                  W tej chwili na ka偶de moje najmniejsze st臋kni臋cie jest przy mnie i widz臋 to samo przera偶enie w jego oczach co widzia艂am kiedy艣.
                                  Na pocz膮tku mia艂am do niego 偶al, 偶e nie chce by膰 przy porodzie ale w tej chwili zaczynam rozumie膰 dlaczego. On si臋 po prostu boi – i to nie swoich reakcji na widok krwi ale tego, 偶e b臋d臋 cierpie膰 a on nie b臋dzie m贸g艂 albo nie b臋dzie umia艂 mi pom贸c. Pewnie najch臋tniej urodzi艂by za mnie.

                                  lilianka

                                  Znasz odpowied藕 na pytanie: Denerwuja mnie te rady

                                  Dodaj komentarz

                                  Mozarella w ci膮偶y

                                  Dzisiaj nasz艂a mnie ochota na mozarell臋. I tu mam w膮tpliwo艣ci – czy w ci膮偶y mo偶na je艣膰 mozzarell臋?? Na opakowaniu nie ma ani s艂owa na temat pasteryzacji.

                                  Czytaj dalej 鈫

                                  Ile kosztuje 偶艂obek?

                                  Dziewczyny! Ile p艂acicie miesi臋cznie za 偶艂obek? Pono膰 ma by膰 dofinansowany z gminy, a nam przysz艂o zap艂aci膰 292 z艂 bodaj偶e. Nie wiem tylko czy to z rytmik膮 i innymi. Czy tylko...

                                  Czytaj dalej 鈫

                                  Dziewczyny po cc – dreny

                                  Dziewczyny, czy kt贸ra艣 z Was mia艂a zak艂adany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmuj膮 na drugi dzie艅 i ma on na celu oczyszczenie rany. Prosz臋 dajcie zna膰, je艣li kt贸ra艣 mia艂a...

                                  Czytaj dalej 鈫

                                  Meskie imie miedzynarodowe.

                                  Kochane mamu艣ki lub oczekuj膮ce. Poszukuj臋 imienia dla ch艂opca zdecydowanie m臋skiego. Sama zastanawiam si臋 nad Wiktorem albo Stefanem, ale m贸j m膮偶 jest jeszcze niezdecydowany. Mo偶e co艣 poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                  Czytaj dalej 鈫

                                  Wielotorbielowato艣膰 nerek

                                  W 28 tygodniu ci膮偶y zdiagnozowano u mojej c贸reczki wielotorbielowato艣膰 nerek – zesp贸艂 Pottera II. M贸j ginekolog skierowa艂 mnie do szpitala. W bia艂ostockim szpitalu po usg powiedziano mi, 偶e musz臋 jecha膰...

                                  Czytaj dalej 鈫

                                  Ruchome kolano

                                  Zg艂aszam si臋 do was z zapytaniem o tytu艂owe ruchome kolano. Brzmi gro藕nie i tak te偶 wygl膮da. dzieciak ma 11 miesi臋cy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygl膮da to troche...

                                  Czytaj dalej 鈫
                                  Rodzice.pl - ci膮偶a, por贸d, dziecko - poradnik dla Rodzic贸w
                                  Logo
                                  Enable registration in settings - general