Do “ciezarowek” z poza PL

Witam
Sama mieszkam w Szwecji (po latach spedzonych w DK) i chyba tylko dzieki temu forum i ksiazkom “wiem na czym stoje”. O badaniach NT dowiedzialam sie tutaj, o wielu innych badaniach tez. Czytam tak to forum, rozne inne stronny www z polski, ksiazki – i wlos mi sie jezy! Tu, w SWE, o polowie roznych waznych rzeczy/badan nawet nie slyszalam! Rozmawialam z kilkoma innymi mamami, ktore ciaze prowadzily w Skandynawii, Austryalii i wslasciwie wszystkie mowia to samo – w PL wyglada to duzo lepiej.
Jak to jest w Waszych krajach? Czy to w PL przesadzaja i sa nadwrazliwi (chyba wole ten system!), czy to u nas sa jakies niedaciagniecia? Napiszcie moze jakie sa wasze odczucia na ten temat, roznice, komentarze…
Pozdrawiam serdecznie!

Marta

9 odpowiedzi na pytanie: Do “ciezarowek” z poza PL

  1. Re: Do “ciezarowek” z poza PL

    W jakim miescie mieszkasz? Moja siostra jest w ciazy i mieszka w Szwecji.

    Iwona i Majka (07.05.02)

    • Re: Do “ciezarowek” z poza PL

      WItam
      Ja mieszkam we Francji i takze bylam zdziwiona podejsciem mojego lekarza do ciazy.Zostalo mi jeszcze 12 dni do terminu wiec to juz koncowka. Przez caly ten okres nie bralam zadnych lekow tj.kwasu foliowego,witamin mimo skurczy od 19 tygodnia zadnych lekow rozkurczowych w Polsce odrazu bym dostala nospe.Jesli chodzi o badania to na kazda wizyte robilam tylko badanie moczu i podczas calej ciazy raz morfologie krwi. NIe milam ani razu ktg podczas wizyty.Do lekarza chodzilam tylko raz w miesiacu i mam juz poza soba wizyty…czekam. Mysle ze co kraj to obyczaj ja na poczatku tez uwazalam to za dziwne bo naczytalam sie polskiej literatury ale teraz do tego przywyklam i nie zmienilabym lekarza na innego tym bardziej sluzby zdrowia francuskiej na polska.
      Pozdrawiam Marta i Matylda (06.03)

      Marta

      • Re: Do “ciezarowek” z poza PL

        Pierwsza ciaze przeszlam w holandii,teraz jestem w anglii.W zasadzie jest tak samo. Polozna,wizyta raz na miesiac, zadnych badan dopochwowych,jedno usg, za kazdym razem tylko mocz,raz krew,ale dodatkowo testy na syndrom downa(jaesli chcesz), zadnych lekow,tylko witaminy.Wiem jednak, ze w sytuacjach zagrozenia,powiklan,nie ma obaw-na pewno sie zainteresuja.jednak jesli ciaza sie rozwija ok,wszystko biegnie ot tak po prostu,podstawowe badania cisnienia,wagi i jak wyzej…to ciaza a nie choroba!! Kobiety tu pracuja nie lamentuja i nawet na ulicy czy w innych miejscach publicznych nie jestes jakims dziwnym okazem tylko kobieta w ciazy i tyle Aha! wszystko jest tu za darmo,rowniez porod,w swietnych warunkach,osobny pokoik,obecnosc nawet calej rodziny jak chcesz,kawka,prysznic ble ble ble…luzik.W polsce chyba jednak nasz system pada bardzo na ryj… i te kolosalne pieniadze za wszystko!!! brrr.pozdrawiam.O ! jedna znajoma mi mowila, ze jej ginekolog od poczatku ja straszyl jakimis klamliwymi objawami(a to oplawy go nie pokoja,a to cisnienie,a to mocz itp) ta bidna latala do niego w kolko macieju,placila oczywiscie…za kazda wizyte a potem w szpitalu sie okazalo, ze wyniki ma bardzo dobre i nie widza zadnych problemow)ewidentnie ssal z niej kase.!!!!ble!

        Janet 24.11.03.

        • Re: Do “ciezarowek” z poza PL

          Przyznaje w Polsce wszystkie badanie sa bardziej dostepne niz w Australii, tutaj wychodzi sie z zalozenia ze “co ma byc to bedzie” i np. leki na podtrzymanie ciazy dostaje sie dopiero w 3 trymestrze.

          Pozdrawiam


          Kubus 03/02/04 i? 10/08/05

          • Re: Do “ciezarowek” z poza PL

            Witam!
            Czytam wasze wypowiedzi bo sama kiedys mieszkalam za granicą, na szczęście wtedy nie myslałam jeszcze o ciązy a teraz kiedy mam zostac mamą jestem już w Polsce!!! Wszystkie stwierdzacie że jest o wiele mniej badań a ja wcale nie jestem pewna, czy to dobrze. Z tego co mówicie to wasze ciąże nie są zagrożonymi (ja zresztą również czuje się świetnie) ale mam wiele koleżanek które muszę w ciązy bardzo uważać lub też staraciły swoje maleństwa! Te dodatkowe badania lub leki pomagają dziewczyną które mają problemy z ciążą i je uspakajają. Ja przez pierwsze trzy miesiące brałam kwas foliowy, ale o tym pisza również w książkach i to wydanych przez lekarzy z zachodniej Europy więc dziwi mnie to, ze nie jest to u was stosowane w praktyce! A co do płacenia to z tego co wiem w Polsce róznież jest wszystko bezpłatne, jezeli chcesz możesz rodzić w prywatnej klinice i chodzic do prywatnego lekarza ale nie musisz!!! Myślę, że nie jest w Polsce jeszcze tak źle!
            Pozdrawiam wszystkie mamy na obczyźnie !!!!

            • Re: Do “ciezarowek” z poza PL

              Ja moge miec tylko nadzieje, ze moja ciaza rozwija sie prawidlowo! Po stwierdzeniu, ze ciaza “zagniezdzila sie” prawidlowo (na samym poczatku) nikt mnie dopochwowo nie badal, a USG mialam kiedy poprosilam o badanie NT. Nastepne dopiero teraz, 9-tego marca. Cala ciaze tu prowadzi polozna, ktora dodatkowo “zlapalam” na blednych informacjch (polozna ta nalezy do jednych najlepszych w szpitalu!). Jedynie dadania, ktore mialam poza tym to ogolna krew i moc (cukier!) I tyle! Niewiem, ja osobiscie mam jakis niedosyt zainteresowania rozwojem mojej ciazy. TAk jakby to mialo byc – uda sie – to dobrze; nie – to trudno! Brrrrr….
              Pozdrawiam!

              • Re: Do “ciezarowek” z poza PL

                Ja mieszkam w USA. Tak samo wizyty co miesiac. Badania tylko mocz raz krew i na cukier po polowie ciazy.USG dwa razy (drugiego nie doczekalam).Dodatkowo badanie na zespol Downa.U mnie wyszla cukrzyca ciazowa i ciaza skonczyla sie w 34 tygodniu.
                Teraz znowu jestem w ciazy i ciekawa jestem jak bedzie tym razem zwarzywszy na moje wczesniejsze problemy.

                Pozdrowienia
                Irena i Szymonek 2lata i 3 mce

                • Re: Do “ciezarowek” z poza PL

                  Ja mieszkam w Niemczech i jestem bardzo zadowolona z prowadzenia ciazy. Moze to sprawa lekarza, do ktorego sie trafi, ale sa pewne rutynowe badania, ktore robia wszyscy lekarze, jak np. 2 x morfologia, kilka usg, cytologia, wazenie na kazdej wizycie, itp. Poza tym oczywiscie poza kontrolnymi wizytami mozna zawsze przyjsc, jak sie czuje, ze cos jest nie tak.
                  Co do prowadzenia ciazy w Polsce, to mam wrazenie, ze polscy lekarze zdecydowanie przesadzaja z ostroznoscia. Czesto slyszalam, nawet tu na forum, ze na wszelki wypadek wysylaja kobiety na kilkutygodniowe zwolnienie, nawet jak nie ma jakiegos specjalnego powodu, a praca jest lekka. Kaza duzo sie wylegiwac, nie pozwalaja chodzic na basen. Moj lekarz ma natomiast bardzo zdrowe podejscie do ciazy. Jak mialam leciutkie plamienia, to mnie zbadal, powiedzial, ze nie ma krwiaka i zeby sie nie martwic. Moge chodzic do pracy i funkcjonowac normalnie. Mowi, ze jak cos ma byc nie tak, to i lezenie nic nie pomoze. Basen i lekki ruch poleca, w koncu trzeba jakos kompensowac te wieksze ilosci jedzenia, ktore sie w ciazy pochlania. Nie pochwala nadmiernego tycia, mowi, ze dziecku do niczego to nie potrzebne. Na wizyty chodzi sie co 3-4 tygodnie. Czuje, ze jestem pod naprawde dobra opieka, czego i Wam zycze.

                  • Re: Wielka Brytania

                    Czesc,

                    ja też nie jestem do końca przekonana co do angielskiej opieki (mieszkam obecnie w Lancaster). Niby wszystko jest ok, ale tez stresuje mnie minimum wykonywanych tu badan. Przez całą ciąże nie ma się tu absolutnie kontaktu z lekarzem ginekologiem, chyba że coś ewidentnie jest nie tak. Całą ciąże prowadzą panie midwife (położne), wykonują badania krwi (rzadko), na które trzeba czekać niewiadomo ile no i mocz na każdej wizycie. Cukrzycą się tu chyba nie przejmują bo testu na obciążenie glukozą nie robią (jestem w 32 tyg. ciąży), no i usg tylko 2 razy. Więc zadowolona to ja nie jestem.

                    Pozdrawiam

                    Becius

                    Znasz odpowiedź na pytanie: Do “ciezarowek” z poza PL

                    Dodaj komentarz

                    Mozarella w ciąży

                    Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                    Czytaj dalej →

                    Ile kosztuje żłobek?

                    Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                    Czytaj dalej →

                    Dziewczyny po cc – dreny

                    Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                    Czytaj dalej →

                    Meskie imie miedzynarodowe.

                    Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                    Czytaj dalej →

                    Wielotorbielowatość nerek

                    W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                    Czytaj dalej →

                    Ruchome kolano

                    Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                    Czytaj dalej →
                    Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                    Logo
                    Enable registration in settings - general