do czerwcówek choć nie tylko

Hej dziewczyny!
Dawno mnie tu nie było, miałam TAKI kosmiczny katar ale cała moja rodzina przeszła mocną grypkę a u mnie skończyło się na katarku 🙂 dopiero dzis odetchnęłam bo moja teściowa poszła do pracy 🙂 przez cały tydzień od rana do wieczora zakazy nakazy pesymistyczne humory…. tak się zdołowałam ludzie…. NA SZCZĘŚCIE mąż powiedział jej kilka słów.
wiecie w tym roku piękne będą trzy dni – na które czekam niecierpliwie:
po1) dzień kiedy wezmę moje maleństwo na ręce
po2) dzień kiedy ubiorę stare dżinsy i obcisły podkoszulek
po3) dzień kiedy sie przeprowadzimy
oczywiście chciałabym się już przeprowadzić i miec z głowy humory teściowej ale te niekończące się remonty.. i sama sobie nie poradzę z noworodkiem (zero doświadczenia) a teściowa ma dobre dni i mnóstwo chęci 🙂
taak Maleństwo – już wiem że dziewczynka kręci się nieziemsko po brzuchu :)) baardzo miłe uczucie prawda? i widziałam na usg jak patrzyła na mnie trzymając kciuk w buzi…
nie mam jeszcze ŻADNYCH ciuszków, o wózku i łóżeczku nie wspomnę… myślę ze to najwyższa pora a teraz i pogoda sprzyja spacerom – po sklepach:)
Brzuszek fajnie urósł ale i tak mi nie wierzą że jeszcze dwa miesiace, ale zleciało… czasem przyczytam coś odnośnie porodu i wpadam w panikę:) ale staram sie myśleć optymistycznie jakoś to będzie…
dziewczyny ale najważniejsze że wiosna przyszła!!!!!!! że słoneczko tak ładnie świeci i cieplutko i możemy wybrać się ze swoimi brzuszkami na spacerek:)
co tam u Was?
cieplutko Was pozdrawiam

ellenka25+ Pyzia (termin 2.06)

11 odpowiedzi na pytanie: do czerwcówek choć nie tylko

  1. Re: do czerwcówek choć nie tylko

    tak, tak, moglabym sie obiema rekami pod tym podpisac, z ta malenka roznica, ze ja z utesknienim czekam na dzien kiedy tesciowa sie wyprowadzi, a blogoslawiony bedzie ten dzien. Po paru miesiacach mieszkania z nia doszlam do wniosku, ze moj maz jest czlowiekiem swietej cierpliwosci, ale widze, ze i on ma dosc i odlicza dni.
    hi hi, tez po przeczytaniu paru tekstow o porodzie wpadlam w panike, no i w ogole trapia mnie leki, ze sobie nie poradze i w ogole.
    Ale nic to, w koncu zawiosnialo!

    Effcia+sierpniowy wiercipiętek (11.08.03)

    • Re: do czerwcówek choć nie tylko

      Hej!Ja nie mam problemu z rodzicami czy tesciawa bo mieszkamy sami z mezem.Ja mam problem poniewaz maz pracuje ja nie i po wyjsciu meza do pracy bardzo nudzi mi sie nie moge znalez sobie zajecia (niedlugo cala biblioteke bede miala przeczytana z nudow) U mnie tez juz pokazny brzuszek a wczoraj zrzucilam zimowa kurtke pod ktora malenstwo bylo nie widoczne nareszcie wiosna ! A jak wasza waga czerwcowki? Umnie 7,500kg (28 tyd)Pozdrawiam 🙂

      Edited by 13aga on 2003/03/25 12:04.

      • Re: do czerwcówek choć nie tylko

        Ja tez juz nie moge sie doczekac kiedy zobacze moje malenstwo, ale jakos martwie sie, ze nie bede mogla zrzucic wagi po porodzie i bede musiala zmieniac garderobe. A przeciez bedzie lato i wtedy nie da sie ukryc nadwyzek. Robi sie cieplo i az lzej na duszy, ale z kolei przydalyby sie jakies lzejsze rzeczy no i jakas kurteczka buuuu.
        Pozdr.

        Ola K. (termin 11.06.2003)

        • Re: do czerwcówek choć nie tylko

          czesc ellenka! a czy byłas może na usg trójwymiarowym? ja słyszałam ostatnio, że w końcowym stadium ciązy na takim usg juz widac rysy twarzy dzidzi i takie zdjęcia sa pierwszymi zdjęciami do albumu rodzinnego:)
          pogoda jest rzezcywiscie tak wspaniała, ze chciałoby sie juz pójsc do szpitala i szybko urodzic:) jesli chodzi o akcesoria dziecięce to mamy juz całą komódkę fajnych ciuszków dla dzidzi +2 kołderki i 2 beciki:) wszystkie zakupy poczyniła moja szalejąca mama:) zawsze jak ją odwiedzimy wracamy z torbą pełną ciuszków…:) ja dla siebie zakupiłam fajną koszulke do szpitala z ładnie ukrytymi wycięciami na piersi do karmienia plus ładny szlafroczek i klapki… tak więc na razie malutko…
          ale wybieramy się w weekend na Radzyminską, bo tam jest podobno jakas fajna hurtownia z rzeczami dla niemowlaków (nam chodzi gł.o wózki) w cenach duzo przystępniejszych niz w sklepach….
          pozdrawiamy

          Madzia z Kamilkiem:) (termin 4 czerwca)

          • Re: do czerwcówek choć nie tylko

            Ja zaczęłam chodzić do szkoły rodzenia, spotykam się z innymi ciężarówkami, jest bardzo miło, aczkolwiek przeżywam mimo to chwile załamania – martwie się że dostanę depresji poporodowej, nie będę umiała samodzielnie zajmować się dzidzią, będę niedobrą matką, z drugiej strony usiłuję sobie wmawiać że wszystko będzie OK i tak w koło macieju….
            Co do stanu fizycznego to mam 6 kg na plusie, brzuszek w zasadzie średniej wielkości mimo że lekarze twierdzą że lalunia jest dość duża. Męczy mnie codziennie ohydna zgaga, nic na nią nie pomaga więc nauczyłam się z nią żyć, poza tym miewam skurcze łydek i bóle krzyża czyli normalne sprawy w tym okresie.
            Oby ta wiosna już na dobre przyszła a wraz z nią dobre samopoczucie i zakończenie moich strachów…
            Pozdrawiam wszystkie mamusie!

            KIKA210 + Adrianna
            10 czerwiec 2003

            • Re: do czerwcówek choć nie tylko

              Witam

              U mnie kłopotów z teściami czy rodzicami nie ma… choć do teściów mam dosłownie parę kroków bo mieszkamy na tym samym piętrze w tym samym bloku…

              brzuszek rośnie sobie swoim tempem.. Na plusie ostatnio miałam 5 kg i raczej cyba przez tydzień dużo nie przybyło… ale musze powiedziec ze coraz częściej czuję głód… dosłownie po godzinie, dwóch jestem głodna jak wilk!!! fakt faktem ze nie dam rady jednorazowo wdusić w siebie zbyt wiele ale dość często przekąszam…z domu nie ruszam sie bez wałówki bo padłabym z głodu… już niedługo zacznie się ósmy miesiąc…czas jakoś szybko teraz pędzi…przynajmniej ja mam takie wrazenie…kupilismy z mężem już farbki i w może w przyszłym tygodniu zacznę coś malować na ścianie w pokoju dziecinnym… kilka postaci już naszkicowałam ołówkiem..teraz pora na kolorki… wkrótce też wybierzemy się na ostateczne zakupy dla maluszka…kwiecień będzie baaardzo pracowity: czeka nas przemeblowanie, wycieczki po sklepach, rocznica slubu więc i goście… Ach ale moze to i dobrze…przynajmniej nie będę sie tak zamartwiać porodem… bo troszkę mam stracha…jak chyba większośc z nas 😉

              jedno co mnie bardzo martwi to to,że sporo zajęć ze szkoly rodzenia opuściłam… wczoraj też nie dotrwałam do końca bo zrobiło mi się słabo i musiałam szybko wyjść z sali zeby nie zemdleć… bardzo dużo ludzi wczoraj przyszło…i pomimo otwartych na oscież okien nie mogłam złapać tchu… nawet w domu mi się to zdarza 🙁 a przecież nie utyłam jakoś mocno…i nawet brzuszek nie jest jakoś zawrotnie duży…(wczoraj popytałam się pań na szkole w którym sa tygodniu i porównałam brzuszki…mój wygląda mizernie jak na 30 tydzień)…ech… za 1,5 tyg. usg więc dowiem sie czy dobrze rośnie mój dzidek…

              dziś ide do laryngologa…bo ból gardła jaki leczyłam od piątku przeniósł się na ucho…:-( mam nadzieje ze nie będę musiała brac jakiś antybiotyków…może kropelki jakieś pomogą…trzymajcie kciuki… buuu..zaczynam sie bać…

              Weronka (termin 6.06.03)

              • Re: do czerwcówek choć nie tylko

                Wiesz, ja również, jakkolwiek szczęśliwa w moim błogoslawionym stanie, mam kilka marzeń na po……: m.in – tak jak Ty – moje kochane dzinsy, ale najbardziej położyć się na brzuchu……..tyle miesięcy tego nie robiłam!
                Wciąż niestety nie wiem kto jest we mnie w środku, ostatni miesiąc to najdłuższy w mojej ciąży – czekam na kwiecień jak na Zbawienie – bede miala upragnione USG w 1 tyg. kwietnia, czyli 30-tym mojej ciąźy i dowiem się kto to jest ta Slodka Istotka nadająca morsem w moim brzuchu? ( chyba, że sie odwróci i nie zechce pkazać, no to sie nie dowiem…………..)
                pozdrawiam – zaba 22.06

                • Re: do czerwcówek choć nie tylko

                  czesc Weronka!
                  To bardzo pocieszajace, ze jestes w zblizonym tyg ciazy co ja i przybrałas na wadze tyle co ja. W innym ciekawym wątku usłyszalam od jednej kolezanki sporo na swój temat, ze powinnam sie zamartwiac tym i zyczono mi rychłego przytycia!:) widzę, ze Ty z tego powodu równiez nie masz złego samopoczucia, a wrecz przeciwnie….:)
                  całuski

                  Madzia z Kamilkiem:) (termin 4 czerwca)

                  • Re: do czerwcówek choć nie tylko

                    Hej u mnie jak na razie okolo 16-17kg do przodu:(( kregoslup boli niestety bo od takiego ciezaru to jak ma nie bolec.. Mala wierci sie, ma swoje dni kiedy jest spokojniutka, dzis w nocy za to kopala tak ze prawie pol nie spalam, ale podobno bedzie jeszcze gorzej:) Podczas ostatniej wizyty w szpitalu na usg wyszlo mi ze dzidzia wazy 1025g i ze termin mam na 1 czerwca (a wg OM na 11). Ciekawe na ile to bedzie zgodne z rzeczywistoscia:) Poza tym chodze do szkoly rodzenia, maz moj tez sie ze mna doksztalca. Ubranek juz mam wystarczajaco,ale nie moge sie oprzec jak jestem w sklepie i za kazdym razem cos musze kupic:))Ale z wyprawki to na razie tylko mam ubranka, rozek, 2 kocyki, 10pieluch tetrowych i to wszystko, na konkrety poczekam jeszcze do kwietnia-maja. Wisi nade mna pisanie pracy licencjackiej w dodatku… Pozdrowka dla wszystkich czerwcowek (i nie tylko))
                    Monia z 30tyg Olenką

                    • Re: do czerwcówek choć nie tylko

                      Kiedyś też nasłuchałam sie troszkę wymówek tutaj na temat mojej niskiej wagi… ale wynikało to raczej z tego, że nie zrozumiano na początku moich narzekań… jednak niewiele z kobiet w ciąży tak mało przybiera na wadze…i często uważa się, że takie panie się najzwyczajniej w swiecie odchudzają lub ograniczają… ja bardzo długo nie umiałam wogóle jeść… A co najdziwniejsze ten zastój nastapił kiedy zakończyły się mdłości… bardzo się wtedy bałam, że zaszkodzę dziecku… ale dziewczyny potem mnie odgoniły od złych myśli i smutku… od jakiegoś czasu apetyt mam nieco większy i w końcu wsazówka ruszyła do przodu… Nie jest to może zawrotne tempo ale zawsze coś… w końcu zrozumiałam, że organizm sobie doskonale reguluje ile mu czego potrzeba…teraz kiedy wkraczam w ósmy miesiąc (podobno teraz dzidzia najwiecej przybiera na wadze) czuję ze częściej musze jeść…i tak robię…po troszku ale zawsze coś… w końcu głodna nie chodzę…zresztą kto by mi na to pozwolił 😉

                      Weronka (termin 6.06.03)

                      • Re: do czerwcówek choć nie tylko

                        ja tez jeszcze nie mam ani jednego ciuszka….. Ale od kwietnia mysle o tym na powaznie..zreszta za duzo tez nie chce nakupic..bo moze cos dostane…dzisiaj snila mi sie dzidka ze ja karmilam piersia…i przebiieralam.. Aale plci sie dalej nie dopatrzylam..
                        eh super ze juz wiosna..
                        pozd

                        dorota…termin…1 czerwca!

                        Znasz odpowiedź na pytanie: do czerwcówek choć nie tylko

                        Dodaj komentarz

                        Mozarella w ciąży

                        Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                        Czytaj dalej →

                        Ile kosztuje żłobek?

                        Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                        Czytaj dalej →

                        Dziewczyny po cc – dreny

                        Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                        Czytaj dalej →

                        Meskie imie miedzynarodowe.

                        Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                        Czytaj dalej →

                        Wielotorbielowatość nerek

                        W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                        Czytaj dalej →

                        Ruchome kolano

                        Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                        Czytaj dalej →
                        Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                        Logo
                        Enable registration in settings - general