Do mam ktore mieszkaja……..

“)

16 odpowiedzi na pytanie: Do mam ktore mieszkaja……..

  1. Re: Do mam ktore mieszkaja…..

    Mieszkam z dala od rodzicow – Maja widziala drugich dziatkow tylk oraz na chrzcinach a zazwyczaj jak mam umowiona wizyte u lekarza to zabieram mala ze soba – ostatnio bylysmy u fryzjera dobra godzine – bylo superr – nie mam innego wyjscia – teraz jest opiekunka z Majeśka ale wczesniej gdy bylam na maciezynskim wszedzie ja zabieralam. Takie zycie. Poporstu.

    p.s. proponuje w ustawieniach zmienic aby Ci sie wyswietlal obrazek przy pierwszym slowie obrazek powinno byc[obrazek] bez / – pozdrawiam

    A&M
    [04.03.2005]

    • Re: Do mam ktore mieszkaja…..

      ja sie staram umawiac wizyty ginekologiczno-dentystyczne w dniach/wieczorach kiedy maz jest. on ma wyjazdowa prace i czasem nie ma go pare dni. pytam najpierw o jego plan, potem dopasowuje wizyte, umawiam ja, a nastepnei zapisuje w terminarzu meza – zeby nie bylo, ze zapomnial, albo ma wyjazd.
      moglabym ew. zostawic z mama, ale wiecej byloby tego jezdzenia, gadania niz trwa cala wizyta, to drugi koniec miasta.
      tesciowa mieszka w innym miescie, wiec odpada.

      maja i

      Adaś (19.05.2004)

      • Re: Do mam ktore mieszkaja…..

        zabieram ze sobą

        • Re: Do mam ktore mieszkaja…..

          próbuję zorganizowac wszystko tak, a by z Julą został mąż

          Juleczka (Puchatek) 12.12.04

          • Re: Do mam ktore mieszkaja…..

            Niestety mam ten sam problem. Pomimo tego, ze dzieckiem zajmuje sie w ciagu dnia maz, to w sytuacjach, gdy obydwoje mamy sprawe do zalatwienia nie ma nam kto pomoc. Do pracy dziecko moge co prawda zabrac, ale z powodu palenia papierosów przez wspolpracownikow i duzej odleglosci wole tego nie robic.
            Czasami, jesli jest to wyzyta u lekarza, bierzemy mala ze soba.
            W tym tygodniu jeszcze czeka nas wizyta w Ambasadzie i stanie w kolejce (razem z Olivia). Takie zycie!!
            Pozdrawiam i radze sie nie przejmowac tym, co mowi tesciowa.

            • Re: Do mam ktore mieszkaja…..

              staram sie umawiac na popoludnie, jak maz wroci z pracy, ale jak nie ma takiej mozliwosci to oczywiscie zabieram ze soba, najcesciej dziecko lagodzi obyczaje, w przychodni u ginekologa pielegniarki mialy c robic przez chwile jak ja bylam w gabinecie, ponosily Dawida na rekach
              a tesciowa… No coz…daj na luz

              Doti & Dawid (22.10.04)

              • Re: Do mam ktore mieszkaja…..

                my do rodzicow i tesciow mamy koszmarna odleglosc (9 godzin samolotem) – maz pracuje po 12 godzin dziennie a Mia wszedzie wloczy sie ze mna – lekarze, urzedy, sklepy, kosmetyczki. Wolalabym jej tego oszczedzic ale nie mam innej mozliwosci.

                dAgI&MiA25.11.2004

                • Re: Do mam ktore mieszkaja…..

                  O, do gina też?? I jak to przebiega? Bo jakoś nie mogę sobie wyobrazić takiej wizyty z Olką….

                  Asia i Ola (2 latka i 8 m-cy!)

                  • Re: Do mam ktore mieszkaja…..

                    W miescie,ktorym mieszkam nie mam nikogo bliskiego.Jesli musze gdzies wyjsc np;do dentysty to staramy sie z mezem tak to zorganizowac aby byl w tym czasie w domu.A jak naprawde nie moglby urwac sie z pracy to chyba bym zabrala Mala ze soba ale nigdy tak sie nie zdarzylo.
                    Marta

                    • Re: Do mam ktore mieszkaja…..

                      Wszedzie chodze z Adamem, maz pracuje bardzo dlugo, wiec wraca pozno. U gina tez bylismy razem, wbrew pozorom wcale go nie zainteresowala wizyta troche posiedzial z pielegniarka, a kiedy mu sie znudzilo i zatesknilo do mamy, pielegniarka weszla do gabinetu. I tyle…
                      Moze jak podrosnie bede musiala zmienic taktyke.

                      • Re: Do mam ktore mieszkaja…..

                        zostawiam w poczekalni 🙂

                        • Re: Do mam ktore mieszkaja…..

                          zabieram ze soba


                          Karina i Kubus <10.06.2004>

                          • Re: Do mam ktore mieszkaja…..

                            samą??? Kto z Wićką tam siedzi??? Sorki, że pytam ale sobie tego nie wyobrażam. Umawiam się na wizytę na konkretna godzinę, zazwyczaj nie ma nikogo w poczekalni.
                            Ania

                            • Re: Do mam ktore mieszkaja…..

                              z panią pilnującą kolejki/zapisującą na wizyty/mierzącą ciśnienie 🙂

                              • Re: Do mam ktore mieszkaja…..

                                Ja małą ciągam wszędzie bo niestety mieszkam z dala od tesciów i rodziców moje kolezanki które tu mieszkały juz się powyprowadzały no i niestety 🙁 wszystko sama był taki czas ze głęboki wózek nosiłam z trzeciego piętra sama i wiesz co ci powiem juz mam czasem tego wszystkiego dość :((

                                • Re: Do mam ktore mieszkaja…..

                                  Antek z tych niesmialych i nieufnych do obcych, wiec wizyty organizujemy tak, zebym mogla pojechac razem z mezem, albo zeby on zostal z dzieckiem w domu. Jak cos mniej pilne, to ja dostosowuje sie do jego kalendarza, a jak cos pile, to trudno – musi sie dostosowac on. Gdybym miala podbramkowa sytuacje to wzielabym dziecko ze soba. Widok mam z dziecmi u lekarzy czy fryzjerow to nie rzadkosc;-) Panie pielegniarki, asystentki, czekajace na swoja kolej itp. maja po prostu przez chwile dodatkowe zajecie;-) Czasem dzieki dziecku mozna wejsc poza kolejka – tak bylo np u mojego gina:-)

                                  elik i antek 20,5 mies

                                  Znasz odpowiedź na pytanie: Do mam ktore mieszkaja……..

                                  Dodaj komentarz

                                  Mozarella w ciąży

                                  Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                  Czytaj dalej →

                                  Ile kosztuje żłobek?

                                  Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                  Czytaj dalej →

                                  Dziewczyny po cc – dreny

                                  Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                  Czytaj dalej →

                                  Meskie imie miedzynarodowe.

                                  Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                  Czytaj dalej →

                                  Wielotorbielowatość nerek

                                  W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                  Czytaj dalej →

                                  Ruchome kolano

                                  Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                  Czytaj dalej →
                                  Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                  Logo
                                  Enable registration in settings - general