dopoki nie umrzejsz????

dzis mylam jakies tam czesci od wozka – plastikowe
szymon podchodzi i pyta – dlugo ci one beda potrzebe – bo jak by ci juz nie byly to bym je sobie wzial do piachu
ja na to ze one zawsze beda mi potrzebne (w domysle – nigdy nie dostanie ich do piaskownicy)
a on:
dopoki nie umrzejesz?

rozwalil mnie

no i mowie mu ze dopoki wozek bedzie u nas a potem pewnie go oddamy cioci i wtedy te czesci beda potrzebe jej

zupelnie nie wracal do tamtu umrzenia

ale dzieciaki maja przemyslenia, co?

16 odpowiedzi na pytanie: dopoki nie umrzejsz????

kasiex Dodane ponad rok temu,

Re: dopoki nie umrzejsz????

🙂
bystrzak mały

Kasia,Kuba 01.03 i Borys 06.06

dorotka1 Dodane ponad rok temu,

Re: dopoki nie umrzejsz????

przyszlo mi do golwy ze tak abrdzo chcial tych plastikow ze martwil sie ze bedzie musial czekac dopoki nie wyciagne kopyt

dora Dodane ponad rok temu,

Re: dopoki nie umrzejsz????

U nas temat śmierci jest ostatnio na topie. Kasia wciąż opowiada, jak to nam kiedyś będzie wszystkim razem dobrze w niebie i że spotka tam dziadka, którego nigdy nie widziała. A jak dziś obserwowałyśmy razem burzę, to podeszła do mnie, podała wyimaginowany telefon i powiedziała “Niebo do Ciebie”. No o mały włos nie padłam.

Kasia 14.02.03

kasiex Dodane ponad rok temu,

Re: dopoki nie umrzejsz????

to musiałoby być straszne, takie dłuuuuuugie czekanie 😉
a ty go jeszcze tak zdołowałaś, że i tak brak szans…

Kasia,Kuba 01.03 i Borys 06.06

klucha Dodane ponad rok temu,

Re: dopoki nie umrzejsz????

tak, logiczne myslenie dzieciaków 🙂


Izka i…

Dodane ponad rok temu,

Re: dopoki nie umrzejsz????

Moj tata to byly wojskowy, no i ma jakies tam stare medale, Hubi dostal od niego jeden w prezencie i zadowolony mowi do dziadka:” to bedzie dla mnie pamiatka jak umarniesz”
Dziadek myslal ze padnie na miejscu!!!!!!!!!!

dorotka1 Dodane ponad rok temu,

Re: dopoki nie umrzejsz????

no to dal do pieca 😉

catty Dodane ponad rok temu,

Re: dopoki nie umrzejsz????

No to sobie wykombinował

[Zobacz stronę]

catty Dodane ponad rok temu,

Re: dopoki nie umrzejsz????

To może to taki wiek – u nas też ten temat dość często wypływa. Z pół roku temu Michał miał etap na dopytywanie się o mamy – kto jest moją mamą, kto jest mama babci itd. Od tamtej pory pamęta że rodzice jego dziadków nie żyją i sa w niebie i ten temat co jakiś czas powraca.

Od niedawna też jego ulubioną piosenką jest “hej sokoły”, a fragment “a jak umrę pochowajcie” odśpiewuje po kilka razy (brr ). (Ostatnio dal koncert w tramwaju, wyśpiewał różne piosenki, m.in. tą o sokołach…Ludzie się mocno uśmiechali zwlaszcza przy tej piosence ;))

[Zobacz stronę]

bastet Dodane ponad rok temu,

Re: dopoki nie umrzejsz????

ty zapisuj to wszystko kochana….. bedzie co wspominac 🙂

Aga,Szymek,Jula

goha Dodane ponad rok temu,

Re: dopoki nie umrzejsz????

Rzeczywiście przemyślenia mają powalające


GOHA i Dareczek (02.04.03)

joannar Dodane ponad rok temu,

Re: dopoki nie umrzejsz????

Ta, byleby po swojemu wykombinować 🙂

Asia & PAA Kids Co.:

majarzeszow Dodane ponad rok temu,

Re: dopoki nie umrzejsz????

ale dzieci maja przemyslenia, nawet nie wiemy co sie w tych glowinach momentami kotluje 😉
moj dzis mi oznajmil, ze snila mu sie trupia czaszka, ale byla bardzo mila 🙂
to pewnie dlatego, ze wczoraj ogladal scooby-doo.

Maja+ oraz Adaś (19.05.2004)

gladysiz Dodane ponad rok temu,

Re: dopoki nie umrzejsz????
U nas temat smierci w tym roku niestety na czasie.
W lutym zmarła moja teściowa – mieszkała razem z nami.
Tosia domysliła się zaraz co się stało (widziała pogotowie w domu i ogólną atmosferę). Pierwsze pytanie na ten temat :
MAMUNIU, CZY JA TEŻ UMARNĘ??
No i oczywiście moje tłumaczenie że nie umrze narazie, bo jest jeszcze malutka, a babcia była stara (56 lat!!) i dlatego umarła…
Przez 2 m-ce często wspominała i płakała że chce do babci, teraz już nie wspomina, tylko na cmentarzu ale bez płaczu.
No i następna tragedia…
W piątek zginęła w wypadku samochodowym najlepsza koleżanka Tosi z przedszkola.
Jest jej strasznie przykro, że Michasi już nie ma i nie będzie. Nie płacze ale bardzo chce iść na Michasi cmentarz. A pytanie jest tylko jedno : MAMCIU, DLACZEGO MICHASIA MIAŁA TEN WYPADEK?? A przecież to pytanie każdy z nas sobie zadaje “dlaczego właśnie ona – mała 4 letnia dziewczynusia”. TRAGEDIA !! BOŻE GDZIEŚ JEST??
A mama Michasi to pani wychowawczyni z grupy Tosi. Jak to przezyć?

dorotka1 Dodane ponad rok temu,

Re: dopoki nie umrzejsz????

Boze jakie wstrzasajace 🙁

edytuje bo nie moge przestac myslec o tym co napisalas

jak trudno musi byc takiemu dziecku wyjasnic, dorosly sie szarpie zeby top sobie jakos poukladac a co dopiero taki dzieciaczek 🙁

wspolczuje

Edited by dorotka1 on 2007/06/29 11:34.

dididi Dodane ponad rok temu,

Re: dopoki nie umrzejsz????

Dzieciaki biora wszystko doslownie – “nigdy” to dla nich wtedy “kiedy umrzesz” czyli w ich wyobrazeniu to nigdy nie nastapi(rozmuiesz o co chodzi?…) – tzn bedziesz zyla wiecznie. Nie wiem czy to wystarczjaco wytlumaczylam ale ja rozumiem jego logike. Gratuluje optymistycznej prognozy i zycze jej spelnienia z calego serca (o ile zechcesz )!!

Znasz odpowiedź na pytanie: dopoki nie umrzejsz????

Dodaj komentarz

Oczekując na dziecko
Mutsy, to jest chyba to!!!
Dziś widziałam na żywo URBAN RIDER ze skrętna tylnią osią i się zakochałam- wygląda na doskonały ;-))) tylko cena jest ciężka do przejcia, ale cóż... jakoś trzeba będzie przekonać męża(uważa,że
Czytaj dalej
Dla starających się
pozycje
czesc wszystkim mam pytanie od pół roku staramy sie z mezem o bobaska ale nam to nie wychodzi... stosujemy różne pozycje ale bez skutecznie... moze wy wiecie jakie pozycje są
Czytaj dalej