Dziewczyny, które wcześniej (niestety) porniły …

Tak jak wcześniej pisałam to jest moja trzecia ciąża – jestem w 13 tygodniu.
Pierwsza moja ciąża przebiegała wzorowo (mimo, ze palilam papierosy – o zgrozo !)
Druga (juz nie palilam – od 3 lat… ale oczywiscie nie wiąże tych faktów !) poronilam ok 6 – 7 tygodnia, mialam robiony zabieg lyzeczkowania. Lekarze sugerowali, zeby odczekac minimum 3 miesiace i znów spróbować… ja odczekalam tylko jeden cykl i znow jestem w ciazy ! Boje sie komukolwiek o tym mowic, bo boje sie, ze historia moze sie powtórzyc. Moj gin karze cieszyc sie ciaza i nie biore zadnych dodatkowych lekarsw, chodze do pracy i czuje sie dobrze.
Napiszcie prosze o podobnych przypadkach – kiedy przestac sie bac?
Ania – Kacper (02.03.99) i mała fasolka (18.04.04)

17 odpowiedzi na pytanie: Dziewczyny, które wcześniej (niestety) porniły …

  1. Re: Dziewczyny, które wcześniej (niestety) porniły…

    Jest wiele przypadków kiedy dziewczyny nie doczekały się kolejnego okresu po poronieniu i urodziły zdrowe dzieci. Widocznie wszystko było ok. jeśli zarodek się zagnieździł. A co do strachu o ciążę to chyba niestety się go nie pozbędziesz. Ja też mam już jedno dziecko (rocznik 99) i rok temu poroniłam w 14 tyg. I wiem, że jak znów będę w ciąży czego bardzo pragnę to niestety nie będzie jużona przebiegała w tak cudownej i beztroskiej atmosferze jak ta pierwsza, chociaż będę starać się z całych sił, żeby była jednak w miarę pogodna. Acha mój lekarz dał mi na II fazę cyklu duphaston i wiem, że niektóre dziewczyny po poronieniu też go biorą w ciąży. Profilaktycznie możesz go brać, ale zapytaj lekarza.
    Pozdrawiam i ciesz się, że tak szybkojesteś znów w ciąży.

    Ninka
    [Zobacz stronę]

    • Re: Dziewczyny, które wcześniej (niestety) porniły…

      Witaj! I gratuluję!!!!!!!!!!
      Ja po poronieniu starałam się dłuuuuuuugo (4 lata). Więc super, że Ci się udało! Co do strachu- to myślę, że już tak zostanie do końca ciąży (chociaż najgorzej jest chyba w I trymestrze), Ja jestem w 14 tyg. i boję się nadal….
      Pozdrawiam- Bratek i Małe

      • Do krasnal-ka

        Witaj, ja też poroniłam az dwa razy raz ok 7 a raz w 13 tygodniu, ale odczekałam po tym drugim poronieniu ok 9 miesięcy tylko dlatego,że tak długo czekałam na wyniki różnych badań. Teraz jestem w 28tygodniu!!!!!!!! Od 10 tygodnia brałam Duphaston ale oczywiście za zgodą lekarza – nie rób nic na własną rękę! Najlepiej powiedz mu, że się boisz i chcialabyś przyjmować jakieś lakarstwo które pozwoli lepiej dziecku się w Tobie zadomowić. Duphasto to bardzo dobry lek, bez skutków ubocznych, no jedynym skutkiem ubocznym jego brania jest….cena.
        Ja na Twoim miejscu zastanowiłabym się jeszcze co z pracą, bo z jednaj strony jak pracujesz to może nie myślisz o ciązy ale z drugiej strony stres itd, sama nie wiem.
        Pozdrawiam Cię i zyczę DONOSZENIA do 42 tygodnia!!!

        • Re: Do krasnal-ka

          A czy miałaś wcześniej (kiedy poroniłaś w 13 tygodniu) jakies objawy zagrażajace ciąży, czy wszystko przebiegało o.k.?

          • Re: Dziewczyny, które wcześniej (niestety) porniły…

            A czy miałaś jakieś dolegliwości w drugiej ciąży, które mogłyby być zagrażające, czy wszystko przebiegało w porządku, a tu nagle taka tragedia, bo przecież 14 tydzień, to już duża ciąża i poronienia juz sie rzadko zdarzaja?

            • Re: Dziewczyny, które wcześniej (niestety) porniły…

              Ja poroniłam w 5 tygodniu, łyżeczkowania nie miałam.
              W ciążę zaszłam (próby podjęliśmy od razu) w 3 cyklu, przez tydzień brałam Duphaston, bo miałam deliatne plamienia i bóle skurczowe. Niestety do 12 tygodnia ciągle sprawdzałam, czy nie krawię… Za to urodziłam zdrową, piękną córeczkę, która właśnie dziś kończy 14 m-cy…
              Będzie dobrze, nie martw się!

              [i] Asia i Julia (14 m-cy)

              • Re: Dziewczyny, które wcześniej (niestety) porniły…

                Hej! Ja odczekałam 5 miesięcy, a i tak niektórzy lekarze są zdania, że za krótko. Myślę że dużo zależy od przyczyny poronienia i jeśli jesteś ogólnie zdrowa i pod kontrolą lekarską, to wszystko ułoży się dobrze. Ja jestem obecnie w 21-tygodniu i muszę przyznać, że pierwsze kilkanaście tygodni trochę się bałam o dzidzię. Może to dobrze, bo dzięki temu byłam ostrożniejsza, niż poprzednio. Poszłam na zwolnienie, przestałam szaleć z pracami domowymi itp. Obecnie jest wszystko w porzo. Życzę Ci wszystkiego najlepszego. I nie stresuj się za bardzo. Pa!

                • Re: Dziewczyny, które wcześniej (niestety) porniły…

                  ja nie wiem, kiedy przestać sie bac, bo jestem w 8 tyg. i boje sie kazdego dnia i nie wiem czy mi przejdzie az do momenttu przytulenia dzidzi po porodzie
                  pzdr,
                  k8 i…?

                  • Re: Dziewczyny, które wcześniej (niestety) porniły…

                    Stracilam pierwsza ciaze w 10. tygodniu. W nastepna zaszlam po 2 latach, ale nie staralismy sie mocno przez ten czas. W drugiej ciazy zaczelo mi sie odklejac lozysko w 11. tygodniu, dostalam zastrzyki podtrzymujace, wszystko wrocilo do normy, ale w 14. tygodniu dostalam krwotoku i lezalam przez 5 tygodni w szpitalu bez prawa poruszania sie – tylko do lazienki i z powrotem do lozka. O ciaze przestalam sie bac dopiero w 30. tygodniu, gdy juz maly byl na tyle rozwiniety, ze mogl sie urodzic zdrowy.
                    Od poczatku profilaktycznie bralam Turinal, potem w szpitalu zmieniono mi go na Duphaston, ktory odstawilam w 21. tygodniu. Potem bylam do konca ciazy na Fenoterolu. Maćka urodzilam w dwa dni po jego odstawieniu…
                    Zycze Ci wszystkiego dobrego. Duzo odpoczywaj i sprobuj jak najmniej sie denerwowac

                    • Re: Dziewczyny, które wcześniej (niestety) porniły…

                      Niestety i ja dwukrotnie wcześniej straciłam ciaże. Raz dowiedziałam się w 14 tygodniu ( ciaza obumarła wczesniej) drugi raz w 12. Wiem jak to jest bezustannie przejmowac sie tym czy maleństwo dobrze się czuje. czy z nim wszystko w porządku. nie daj sie ponieść paranoi.
                      Wierzę, ze skoro doszłam tym razem dalej niż do tej pory to już MUSI być dobrze.
                      Spróbuj tez tak myśleć. 13 Tydzień to już całkiem ładny czas. Na pewno wszystko będzie dobrze.
                      Pozdrawiam serdecznie

                      ika z małym słoneczkiem marcowym

                      • Re: Do krasnal-ka

                        WSzystko było ok,na rutynowej wizycie dowiedziałam się że nie bije serduszko.Widocznie tak musiało być. Nie zamartwiaj się już tym co było. Teraz musisz myśleć pozytywnie o tej ciąży. No i nie przepracowuje się, nie dźwigaj, nie myj okien,nie prasuj – mi tego lekaż zabronił. Będzie ok zobaczysz.

                        • Re: Dziewczyny, które wcześniej (niestety) porniły…

                          Nie bój się! Nie wmawiaj sobie, że sie boisz! Ja jestem w bardzo podobnej sytuacji. Dzis zaczynam 13 tydzien, jest to moja 2 ciaza. Pierwszą mi usunięto w 8 tyg. ze względu na puste jajo. Tez tak jak i Ty odczekałam tylko 1 cykl i jak narazie wszystko jest dobrze. W poniedzialek ide do lekarza. Chodzę co 2 tyg. państwowo do przychodni, tam dostaję skierowania, i oprócz tego do prywatnego na konsultacje.
                          Widzisz, moja ciąża jest uznawana za zagrożoną (sama nie wiem dlaczego), dlatego siedzie w domu juz 2 miesiąc, przyjmuję Turinal i Luteinę.
                          Napisz kiedy mialas ostatnie USG i co lekarz mówił. Wydaje mi sie, ze jesli wszystko bylo dobrze, to wlasnie teraz należy sie przestac obawiac. Minie tzw. 84 dzien ciąży i będzie mniejsze ryzyko powikłań. Nie martw sie, bo i ja zacznę! My tu sie nie martwimy!!
                          Pozdrawiam i nosek do góry!

                          Kate, 24 IV 2004!

                          • Re: Dziewczyny, które wcześniej (niestety) porniły…

                            Mi 13 tydzien juz niedlugo (w niedziele – mam nadzieje !!!!) sie skonczy i nie mialam jeszcze robionego USG. Chodze naprawde do dobrego lekarza i on uwaza, ze powinnam sie cieszyc ciążą, nie zapisal mi zadnych lekow na podtrzymanie ciązy, bo uważa, ze jak nic sie nie dzieje to nie ma takiej potrzeby, a to sa zawsze jakies hormony. Wczoraj wlasnie bylam na wizycie i niestety przyplatala mi sie anemia…
                            W pierwszej mojej ciązy tez pierwsze USG mialam robione pozno, bo ok. 5 – 6 miesiaca…

                            • Re: Dziewczyny, które wcześniej (niestety) porniły…

                              to faktycznie późno… Ja chyba bym nie wytrzymala i zrobila te USG. Dziwne troche, bo w okolicach 14, 15 tygodnia robi sie USG by przebadac dzidzie od stóp do głów.
                              Kazdy lekarz jest inny. Ja mialam juz 2 USG, w 6 i 9 tygodniu. A moze porozmawiaj z lekarzem, powiedz, ze sie niepokoisz, ze chcesz zobaczyc jak sie ma dzidzia.
                              A co do anemii to współczuje… ja chyba nie mam, nie wiem.
                              Trzymaj sie!

                              Kate, 24 IV 2004!

                              • Re: Dziewczyny, które wcześniej (niestety) porniły…

                                Przepraszam, ze tak wygrzebalam Twoja stara wiadomosc, ale jestem w podobnej sytuacji. Poronilam w 6 tyg., lyzeczkowania tez nie mialam. W zwiazku z tym mam pytanie, czy po tym bralas jakies lekarstwa? Bo rozumiem, ze starania moglas rozpoczac zaraz w nastepnym cyklu.

                                • Re: Dziewczyny, które wcześniej (niestety) porniły…

                                  Nie masz za co przepraszać, po to jest forum, by “wygrzebywać” stare posty.
                                  Po poronieniu odczekałam jeden cykl (tak na wszelki wypadek) i starałam ponownie. Nie brałam żadnych lekarstw, wyłącznie kwas foliowy – Folik.

                                  [i] Asia i Julia (16 m-cy)

                                  • Re: Dziewczyny, które wcześniej (niestety) porniły…

                                    Ja tez stracilam moja pierwsza ciaze. I musze Ci powiedziec, ze mimo iz zaczelam 29 tydzien ciazy i mimo, ze juz nie mysle o tym co sie wydarzylo, to jednak podswiadomie ciagle cos we mnie siedzi. Na przyklad ja jeszcze prawie wcale nic nie kupilam dla mojego Malenstwa. ALe wiesz co, swiadomie przestalam sie martwic po pierwszym trymestrze. Juz wtedy wiedzialam, ze wszystko musi byc dobrze. Zreszta trzeba caly czas myslec pozytywnie, bo to nie tylko dobre dla Ciebie, ale takze dla Twojego Malenstwa. Takze glowa do gory wszsytko bedzie dobrze.

                                    Pozdrawiam bardzo serdecznie

                                    Ania i Alicja (25 marzec)

                                    Znasz odpowiedź na pytanie: Dziewczyny, które wcześniej (niestety) porniły …

                                    Dodaj komentarz

                                    Mozarella w ciąży

                                    Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                    Czytaj dalej →

                                    Ile kosztuje żłobek?

                                    Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                    Czytaj dalej →

                                    Dziewczyny po cc – dreny

                                    Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                    Czytaj dalej →

                                    Meskie imie miedzynarodowe.

                                    Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                    Czytaj dalej →

                                    Wielotorbielowatość nerek

                                    W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                    Czytaj dalej →

                                    Ruchome kolano

                                    Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                    Czytaj dalej →
                                    Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                    Logo
                                    Enable registration in settings - general