Gdy klnie jak szewc??

Witajcie,
powiedzcie proszę, co robicie gdy dzieci używają tzw,,brzydkich słów” (a moze Wasze tego nie robią…?).
Mój dwuletni synuś z mówieniem radzi sobie już świetnie, ale niestety równie szybko opanował również i te niecenzuralne słowa, niestety!! Sama nie wiem jak się to stało, bo raczej staramy się ich nie używać, a tu tym czasem nasz synalek jak pod budką z piwem; gdy mu się coś nie uda: ch-ra jasna, lub ku-wa, a to ostatnie to nawet stosuje już bardzo profesjonalnie jako przerywnik lub gdy brakuje mu słów. Jestem już załamana, bo nic nie daje efektów- te ostatnie słowa lekceważymy, bo jak kiedyś zareagowaliśmy na wyrażenie ,,w d-pę” to do dziś mamy niezły popis w chwilach złości potrafi nam to wykrzyczeć około 5-6 razy pod rząd!!
Poradzcie co robić.

Annka i Maciek (15.05.2003)

27 odpowiedzi na pytanie: Gdy klnie jak szewc??

agus-25 Dodane ponad rok temu,

Re: Gdy klnie jak szewc??

Ponoc nie należy przesadzać z karaniem jeżeli wymawia brzydkie a co najwyżej zwracać uwagę ,że tak się nie mówi,że to bardzo brzydko i komuś może zrobić się przykro jak coś takiego usłyszy. Zbyt duże zwracanie uwagi moze spowodować ciągle powtarzanie. Kamil też dużo mówi ale jak narazie nie podłapał żadnych brzydkich wyrazów, jednak obawiam się,że niedługo zacznie bo co krok na dworzu słychać niecerzuralne słowa, zwykle od młodzieży. W domu nie używamy brzydkich słów, więc nie ma od kogo ich podłapać.

Agus i Kamilek (24.03.2003)

jane Dodane ponad rok temu,

Re: Gdy klnie jak szewc??

Oj, to faktycznie masz problem… Najpierw sie rodzic cieszy, ze maluch zaczyna ladnie mowic, a tu buch 🙂 Ja bym reagowala, ale spokojnie. W tym wieku dziecko jest bardzo przekorne i jak zobaczy, ze bardzo Ci sie nie podoba to, co robi to akurat bedzie to robic. Nastaw sie na dluga walke i za kazdym razem powtarzaj, ze tak sie nie mowi i juz.

Kurcze… nie wiem, co jeszcze doradzic, bo ja tego problemu nie mam (na razie?), bo Malgosia nie ma za bardzo styku z jezykiem ulicy, a w domu nie klniemy (staramy sie :). Ale wydaje mi sie, ze tak wlasnie bym robila – spokojna reakcja, powtarzanie az do znudzenia.

Jane, Malgosia 2 l. i

kura-plemienna Dodane ponad rok temu,

Re: Gdy klnie jak szewc??

Ja po prostu nie zwracaam uwagi, kiedy powtórzya przeklnięcie po raz 3, tumaczyam, ze tak mówią „brzydkie i gupie dziewczynki”. Poskutkowalo na trochę. Ostatnim razem kiedy zaczęla trajkotać k…. mać! zapytalam sie jej „Basiuta a co to znaczy???” kiedy odpowiedziala, ze nie wiem, a ja powiedzialam, ze tez nie wiem. Dala spokoj.

Anka i Basiulec z 17.12.2002

wasia Dodane ponad rok temu,

Re: Gdy klnie jak szewc??

Olka też ostatnio podłapała przekleństwa-jak jej coś nie wychodzi albo upada to mówi: „kujce” albo „kujde”.. Śmiać mi się chce z tego, bo brzmi to komicznie, ale na razie nie zwaracm jej uwagi. Może jej przejdzie. Natomiast sama nie wiem jak bym zareagowała gdyby nauczyła się większej ilości przekleństw i większego kalibru…

Asia i Ola (2 latka i 3 m-ce!)

klucha Dodane ponad rok temu,

Re: Gdy klnie jak szewc??

hihi zazwyczaj nie zwracam uwagi, ale ostatnio moje dziecię parę razy powiedziało do taty TY DUPOLU JEDEN!! . Niestety nie zwaracanie uwagi nie przynosiło rezultatów bo córeczka gdy udaliśmy że nie słyszymy powtarzała jeszcze raz i głośniej. Więc kiedyś gdy ponownie użyła tego wyrażenia poprostu zapytałam się jej co to znaczy bo mamusia i tatuś nie rozumieją. I tak za każdym razem reagowaliśmy. Już nie słyszymy takich wyzwisk pod adresem tatusia :))

Izka i Zuzia 3 latka

annka Dodane ponad rok temu,

Re: Gdy klnie jak szewc??

Ja sama tak naprawdę nie wiem skąd mój synuś podłapał te wszystkie teksty, sami staramy się nie mówić w domu nawet ,,kurcze” i ,,kurde” itp, a moj Maciek kulwa używa jak przecinka w zdaniu: daj mi, bo mi to kulwa pociebne jest; idę, bo kulwa nie mam czasu…. itp. Przestałam zadawać mu pytanie dlaczego, ponieważ zaraz za ,,bo” pojawia się kulwa, nie mam już siły tego słuchać lekceważenie nie przynosi efektów.
Tłumaczę mu natomias, że brzydko jest mówić dupa, udaję że płaczę albo obrażam się lub wychodzę z pokoju, gdy on tak mówi i on niby wie że tak się nie mówi i opowiada babci czy tatusiowi ,,powiedziałem w dupę i mam śmuciła się i pośła sobie” ale jak jest zły i coś idzie nie po jego myśli to potrafi nam ,,w dupę” wykrzyczeć i 5 razy!

daga25 Dodane ponad rok temu,

Re: Gdy klnie jak szewc??

Zuza dosyc czesto mowi „osz kurrrde” szczegolnie jak jej cos wypadnie, zepsuje sie. Mnie akurat to bawi. W jej wykonaniu brzmi to jak taki maly lament 😉
Pare razy zdarzylo sie powiedziec „kurła mac” ale wtedy udaje ze ne sluszalam i pytam o co jej chodzilo. Zapomina natychmiast.

Pozdrawiamy

gosia Dodane ponad rok temu,

Re: Gdy klnie jak szewc??

Artek, gdy miał dwa latka mówil niewiele (teraz się rozkręcił na maksa), ale kur… było wymawiane wiele razy w ciagu dnia. Co najgorsze wiedział kiedy tego użyć. Kiedyś na poczcie, gdy była dluga kolejka on rozładowywal swoje emocje właśnie i kurami sadził. Wyszlam, żeby nie miał powodu do „narzekania”
Na początku upominałam, potem nie zwracałam uwagi, a teraz fascynacja „tymi” słowami minęła. Oby na zawsze.
Teraz trzeba uważać, bo powtórzy każdą głupotę.
Ostatnio moja mama do dziadka, który się wygłupiał z Artkiem palnęła „aleś ty stary i głupi”
A Artek od razu załapał i mówi „Enio (to od imienia Henio) gupi, Enio gupi”
Ło matko – wtedy reaguję, że tak nie mówimy, babcia nie chciała itp.
No właśnie apropos imion – wszystkim wali po imieniu i wszyscy mu na to w rodzinie pozwalają. Ja uważam, że to minie, ale gdy pojedziemy do znajomych i on zamiast „ciocia” mówi po imieniu to niejednokrotnie się to nie podoba.
Mnie to nei bulwersuje aż tak, bo ja też jestem dla dzieciaków ba (niektóre mają 14-15 lat) – Gosią, a nie ciocią i małemu tłumaczę, że to ciocia Ania np. a nie Ania, ale jak z brzydkimi slowami, tak i tu – tłumaczenie „tak się nie mówi” mało skutkuje

gosia Dodane ponad rok temu,

Re: Gdy klnie jak szewc??

Oj a co to będzie, gdy do przedszkola nasi trzylatkowie pójdą?… aż się boję

gosia Dodane ponad rok temu,

Re: Gdy klnie jak szewc??

Artek zastąpił „kurde” na „o Bozie Bozie”

annka Dodane ponad rok temu,

Re: Gdy klnie jak szewc??

Mój Maciek też mówi do większości członków naszej rodziny po imieniu, ja jestem na zmianę mamą i Ąnią, tata- najczęściej jest Łafałem, jeden dziadek jest Dziadek, drugi- Marek itd
Może minie z czasem, niedawno do mojego taty wołał tak jak ja Tatoooo, ale już mu przeszło
Pozdrawiam
Annka i Maciek (15.05.2003)

klucha Dodane ponad rok temu,

Re: Gdy klnie jak szewc??

hihi pewnie nauczymy się nowych przekleństw od naszych przedszkolaków ;-)))
Zuzanka ostatnio podłapała wierszyk:
„Srała babcia, srała,
trawki się trzymała….”

SZOK mam nadzieję ze nie bedzie go recytować gdy bedziemy stać w kolejce do kasy

Izka i Zuzia 3 latka

kura-plemienna Dodane ponad rok temu,

Re: Gdy klnie jak szewc??

Buuuu lachachachacha….

Anka i Basiulec z 17.12.2002

daga25 Dodane ponad rok temu,

Re: Gdy klnie jak szewc??

A Zuzka podlapala tez w tym stylu „O Jezusy kochani” 😉
Polaczyla „O Jezu!” z „Boze kochany!” hihi

Pozdrawiamy

gosia Dodane ponad rok temu,

Re: Gdy klnie jak szewc??

Hi hi

gosia Dodane ponad rok temu,

Re: Gdy klnie jak szewc??

Kurde to nawet ja nie znam takiego wierszyka. Muszę na nauki do Zuzanki

cait Dodane ponad rok temu,

Re: Gdy klnie jak szewc??

A Alka urządza sobie gimnastykę buzi i języka na słowie cholera. Staramy się odwracać jej uwagę, ale w sumie to na tym słowie nauczyła się wymawiać r.


Cait + Alka (15 stycznia 2003)

mamma Dodane ponad rok temu,

Re: Gdy klnie jak szewc??

Moja Domi odezwala sie kiedys do ukochanego pieska-zabawki:
-No nie skacz jak popieprzony !!!
…gdy piesek prowadzony na smyczy co chwile sie przewracal a ona wsciekla ze ten sie przewraca podciagala go co rusz szarpnieciem do gory …

to bylo jak miala jakies 2,5 roku i…przyznaje sie ze nie wiedzialam jak zareagowac wiec tylko patrzylam oslupiala…

teraz jak cos „walnie” (np. „idiota”-po obejrzeniu w tv reklamy media markt )-staram sie tlumaczyc, ze grzeczne dzieci tak nie mowia ( z roznym skutkiem ) albo ze konik jej nie bedzie lubil jak bedzie brzydko mowila ( a poniewaz ona uwielbia konie-ten tekst skutkuje prawie zawsze )…no chyba ze jest wyjatkowo wkurzona to wtedy zadne tlumaczenie nie skutkuje… )


Aga i Dominika 3-latka

mamma Dodane ponad rok temu,

Re: Gdy klnie jak szewc??

IZA, ZABILAS MNIE SMIECHEM, NO !!!!!


Aga i Dominika 3-latka

mamma Dodane ponad rok temu,

Re: Gdy klnie jak szewc??

Moja gimnastyke buzi i jezyka robi z Domisiami

Ala jest BEZBLEDNA ! – a temu slowu „cholera” to moze dacie w takim razie spokoj, hehe…skoro takie pozyteczne…ja chyba sprobuje mojej ta „cholere” przyswoic bo moja Domi jeszcze „r” nie bardzo wymawia 😉 …zdolna masz Corcie :)))


Aga i Dominika 3-latka

cait Dodane ponad rok temu,

Re: Gdy klnie jak szewc??

Zdolna, zdolna, tylko jak pójdzie do przedszkola, to stwierdzą, że jest z rodziny patologicznej . Swoją drogą, pordzo dźwięczne i przyjemne w wymawianiu słówko . Powodzenia!
A Ala też z Domisiami ćwiczy, choć jej ulubiony program to Budzik.


Cait + Alka (15 stycznia 2003)

Dodane ponad rok temu,

Re: Gdy klnie jak szewc??

Hihihi 🙂 bomba! (dobrze, że Zu nie potrafi jeszcze czytać 😉
Natka ostatnio przegania pająki w ogrodzie krzycząc „Jak ci wdupnę!” Staram się nie reagować. Jestem ciekawa skąd takie powiedzonko – w domu takiego słowa nie używamy. Często podpytuję ją skąd zna jakieś brzydkie słowa, wtedy zazwyczaj zdradza sprawcę. Ostatnio przeżyłam szok, gdy tłumaczyłam po raz kolejny Nati, że czegoś nie wolno robić – a ona mi na to wycedziła przez zęby „ZAMKNIJ SIĘ”. Najpierw mowę mi odjęło (nikt z domowników nigdy tak nie mówi!), potrem okazało się, że kuzynostwo Natusi czasem tak do siebie wykrzykuje podczas kłótni…

Kaśka z Natusią (3 lata 🙂

klucha Dodane ponad rok temu,

Re: Gdy klnie jak szewc??

hihi na szczęscie bo pewnie jej ulubioną lekturą byłby słownik wyrazów brzydkich ;-))
Te dzieciaki, Zuzanka wystarczy że tylko raz usłyszy i koniec z dobrym wychowaniem. W sobotę tak zawzięcie mi pomagała malować drewnochronem kratkę drewnianą że wylała na batkon sąsiadów na których stał rower. Niestety zmieniła mu kolor. A matka cóż nie zapanowała nad sobą, ale na całe szczęscie Zu nie załapała, uffff. Ale dużo uczy się od innych dzieci czy pijaczków stojących przy sklepie :(.
Nati zresztą z Zu po jednych pieniadzach ;-)))

Izka i Zuzia 3 latka

klucha Dodane ponad rok temu,

Re: Gdy klnie jak szewc??

Nooooo nie mów mi że Domi też wychodzi z psem na spacer!!!! Zu ma takiego małego szmacianego dalmatyńczyka – sama wybrała go w sklepie i rzuciła nam do koszyka. Potem wysłała tatę po smycz, tata oczywiście kupił najdroższą i najdłuższą – wyślij chłopa samego do sklepu!!!!. A ja nie mogę patrzeć jak biały dalmatyńczyk wyciera schody i chodniki ciągnięty na smyczy. Codziennie jest prany, teraz gorzej bo już nie grzeją więc pies wychodzi na spacer co drugi dzień, bo nie nadążą schnąć ;-))
Popieprzony :)))) jestem ciekawa skąd te małe bąki wiedzą kiedy używać tych słów ;-)))

Izka i Zuzia 3 latka

klucha Dodane ponad rok temu,

Re: Gdy klnie jak szewc??

jak sie go naucze na pamięc to ci napiszę ;-))))
recytuje jeszcze o jakimś dziadku też taki brzydki jest, ale chyba nie do końca go zapamiętała, chyba na moje szczęscie 😉

Izka i Zuzia 3 latka

mamma Dodane ponad rok temu,

Re: Gdy klnie jak szewc??

hehe…dobre z tym dalmatynczykiem…chociaz w sumie to biedny ten dalmatynczyk 😉 – moja na szczescie targa swojego tylko po mieszkaniu 🙂 a wlasciwie to targala bo teraz to juz prawie wcale-inne zwierzaki sie licza 😉


Aga i Dominika 3-latka

mamma Dodane ponad rok temu,

Re: Gdy klnie jak szewc??

No patrz, a moja na Budzika nawet spojrzec nie chce za bardzo…Domiski zdecydowanie the best z „tych” programow 😉 …no i jeszcze Hugo ostatnio 🙂


Aga i Dominika 3-latka

Znasz odpowiedź na pytanie: Gdy klnie jak szewc???

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Karmienie
Ile ściągać???
Witam! Za miesiąć wracam do pracy. Mój 4,5 miesięczny synek do tej pory jadł tylko z piersi. Od jutra zaczynam wprowadzać mu dodatkowe pokarmy (jabłuszko, zupki), ale nadal chcę podawać
Czytaj dalej
Jedno- i dwulatki
ciastolina
Witam ponownie, powiedzcie od jakiego wieku nadaje się do zabawy ciastolina? Czy jest sens kupować ją dwulatkowi? Annka i Maciek (15.05.2003)
Czytaj dalej