Guzek… boję się

Kilka miesięcy temu wymacałam sobie guzka w jamie brzusznej pod żebrami, który się powiększa. Zaniepokojona tym odkryciem poszłam do lekarza rodzinnego. Jego pierwszą myślą było: tłuszczak i skierowanie do chirurga. Jednak po konsultacji z drugim lekarzem dał skierowanie do onkologa. Czkam aż znajomy onkolog wróci z urlopu i coraz bardziej się boję najgorszego. Próbuję nie dopuszczać tej myśli do siebie ale to jest silniejsze. 🙁 Bardzo się boję że usłyszę to najgorsze. A przecież mam dziecko do wychowania, wspaniałego męża, z którym chcę przeżyć jeszcze wiele wspaniałych chwil, dom do którego lada moment się wprowadzimy. Chcę się tym wszystkim cieszyć, ale zdaję sobie sprawę że może mi zabraknąć czasu…

14 odpowiedzi na pytanie: Guzek… boję się

Dodane ponad rok temu,

Ja od jakiś paru lat mam “cos” pod pacha,ale po zewnetrznej stronie, w kierunku łopatki, to chyba tłuszczak, nie byłam z tym nigdy u lekarza, na szczescie sie nie powiększa, tluszczaków podobno sie nie wycina, ale skoro u ciebie rosnie dobrze bedzie dla swietego spokoju zobaczyc sie z onkologiem- nie taki diabel straszny;) bardziej nakreca nas nasza wyobraźnia niz czasem tego warto-ja trzymam kciuki, wiem, ze bedzie ok, nie martw sie:)

pozdrawiam cieplo:)

ps. a skoro juz pisalas o tym ze boisz sie to co mozesz uslyszec i ze masz dziecko, meza, to nie kazdy rak/guz kończy sie śmiercia! Spokojnie, nie martw sie!

kotus Dodane ponad rok temu,

Ewa rozumiem Cię jak najbardziej i ja przechodziałam takie rozterki.Z doświadczenia powiem Ci nie ma co myśleć o najgorszym.Będzie dobrze i trzymaj się tej mysli.:)Mi najbardziej w takich chwilach pomaga wiara i zaufanie Bogu.nauczyłam się wszystko oddawać Jemu.Też mnie czekają 2 operacje we wrześniuhmmmi co mam się załamać??A mogłabym,bo przecież mam 4 dzieci.Ewa nie Ty jedna to przechodzisz

nikeewa Dodane ponad rok temu,

Wiem, że nie ja jedna i nie ostatnia, ale ostatnio w mojej rodzinie odeszła osoba u której podobnie się zaczęło. Trzy miesiące choroby i zamawialiśmy wiązanki. Może ten przypadek z mojego otoczenia tak mnie jakoś nastroił pesymistycznie.

nucha Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez nikeewa:Kilka miesięcy temu wymacałam sobie guzka w jamie brzusznej pod żebrami, który się powiększa. Zaniepokojona tym odkryciem poszłam do lekarza rodzinnego. Jego pierwszą myślą było: tłuszczak i skierowanie do chirurga. Jednak po konsultacji z drugim lekarzem dał skierowanie do onkologa. Czkam aż znajomy onkolog wróci z urlopu i coraz bardziej się boję najgorszego. Próbuję nie dopuszczać tej myśli do siebie ale to jest silniejsze. 🙁 Bardzo się boję że usłyszę to najgorsze. A przecież mam dziecko do wychowania, wspaniałego męża, z którym chcę przeżyć jeszcze wiele wspaniałych chwil, dom do którego lada moment się wprowadzimy. Chcę się tym wszystkim cieszyć, ale zdaję sobie sprawę że może mi zabraknąć czasu…

A czy ten guzek jest bardzo głęboko? Chodzi mi o to, czy jak się położysz, to łatwo byłoby tam dotrzeć sondą USG? Zanim Twój lekarz wróci z urlopu mogłabyś iść na USG i już coś wiedzieć. A nie dotykałaś tego często? Nie podrażniałaś? Czy dużo wg Ciebie urósł? Pytam się tak, bo być może to tylko takie Twoje wrażenie spowodowane strachem, być może jest nadal tej samej wielkości…

Na pewno będzie wszystko w porządku.
Trzymam kciuki.

nikeewa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez nucha:A czy ten guzek jest bardzo głęboko? Chodzi mi o to, czy jak się położysz, to łatwo byłoby tam dotrzeć sondą USG?

Na początku był słabo wyczuwalny, teraz jak się człowiek przyjrzy to gołym okiem widać że coś siedzi pod skórą.

nucha Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez nikeewa:Na początku był słabo wyczuwalny, teraz jak się człowiek przyjrzy to gołym okiem widać że coś siedzi pod skórą.

nie możesz iść szybciej na usg i nie czekać na onkologa aż wróci z urlopu? będziesz miała już wynik a tego lekarza zdążysz odwiedzić…
idź na usg, uspokoisz się.

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Myślę, że każda taką rzecz, jeśli nie daje się jednoznacznie zinterpretowac to wysyłają do specjalisty.

Mnie wysłano z pieprzykiem ( dermatolog do onkologa). Wycieli mi go z marginesem 5cm! w sumie chyba nic nie było- bo żyję;)

Ale mądra nie poszłam z łac. wynikiem do onkologa;) nigdy już tam nie wróciłam. Uznałam, że nie muszę. Miałam wtedy pstro w głowie i 20 lat.;)

gosia Dodane ponad rok temu,

Daj znać po wizycie co to takiego.
Ja jakiś czas temu namacałam sobie dwa guzki na wysokości jajnika. Też myślałam o najgorszym. Po wizycie u gina okazało się, że to endometrioza. Jeśli nie boli, nic się z tym nie robi, ale żyć można 🙂

Dodane ponad rok temu,

Rozumiem, co czujesz… mam podobne doświadczenia (podejrzewano u mnie rzadką chorbę krwi), na szczęście wszystko miało inną przyczynę :). Też wylałam morze łez, wyłam, że mam małe dziecko, które będę musiała zostawić…
U młodszej córeczki w jedynej zdrowej nerce również “znaleziono” guza, który guzem się na szczęście nie okazał, ale… przez miesiąc żyłam jak robot…
Wierzę, że u Ciebie to niegroźny tłuszczak, a może jakaś torbiel? Bliska mi osoba miała ogromną torbiel w jamie brzusznej, wmawiano jej wszystkie rodzaje nowotworów… A po torbieli nie ma nawet śladu! Po prostu się wchłonęła :).
Życzę Ci pozytywnych myśli! Przytulam mocno.

Dodane ponad rok temu,

Słuchaj, nie ma sensu martwić się na zaś. To może mieć dużo innych przyczyn. Lekarz rodzinny bardzo dobrze zrobił, nawet gdyby istniało małe prawdopodobieństwo, że to rak, czas gra ogromną rolę. Ja bym udała się na usg, onkolog pewnie to zleci, albo tomografię.
A oprócz guza masz jakieś inne dolegliwości? Wydaję mi się(nie jestem pewna), że gdyby to był rak, to byłby zaawansowany(skoro wyczuwalny) i dawałby dużo innych dolegliwości.
A chudniesz czy słabniesz?
Jeżeli chcesz, mogę twojego posta wkleić na forum onkologicznym, tam być może fachowcy doradzą.(na którym już jestem od pół roku)
Trzymam ogromne kciuki, żeby to nie był rak. Jest też infolinia onkologiczna, która może Ci pomoże, zanim twój lekarz wróci. Mogę podać, jak będziesz chciała nr telefonu

Dodane ponad rok temu,

Wiesz, tak przemyślałam sprawę. Jednak lepiej poczekać na lekarza(bo chyba niedługo wróci)i on zleci badania. nie wiem czy przy przewodze pokarmowym robi się usg, gastroskopia może, może ct, a może jeszcze coś innego. Onkoloog będzie wiedział co.
Tylko jeśli masz możliwość przyspieszaj badania, prywatnie albo po znajomośći tego lekarza.
U nas w Lublinie czeka się państwow TK 3 miesiące, robiliśmy tacie prywatnie, drogo 400 zł, ale czekaliśmy tylko kilka dni
Jeżeli nie rak, będziesz żyć spokjnie, a jak rak, trzeba leczyć i walczyć. Rak jest ciężki i trudny do wyleczenia, ale to nie wyrok.
Powiedz mi, jakie jest powinactwo Twoje z osobą, któa umarła na raka?

ja3 Dodane ponad rok temu,

Mam nadzieję, że Cię pocieszę. Jakieś 7 lat temu miałam guzek na wysokości mostka. Rósł, znikał i tak ciągle. Wiedział, kiedy rośnie, bo bolało jak cholera. Był na wysokości stanika. Poszłam na usg. Okazało się to jakąś torbielką lub tłuszcakiem. Lekarz zalecił mi przytyć. Później była ciąża i koniec z tym czymś.
Obecnie od ostatniej ciąży, czyli od 2 lat mam guzka za uchem. Przestraszyłam się jak cholera, wiadomo węzły. Jednak byłam u kilku laryngologów, poszłam na usg. Nikt nie widzi nic groźnego. Mam się nie martwić. Co jakiś czas sprawdzam czy jeszcze jest. Cholerstwo nie chce zniknąć. Oczywiście będę to kontrolować.
Trzymaj się, głowa do góry i idz na usg. Zawsze będziesz miała jedną ifnormację więcej.

dagi Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez nikeewa:Kilka miesięcy temu wymacałam sobie guzka w jamie brzusznej pod żebrami, który się powiększa. Zaniepokojona tym odkryciem poszłam do lekarza rodzinnego. Jego pierwszą myślą było: tłuszczak i skierowanie do chirurga. Jednak po konsultacji z drugim lekarzem dał skierowanie do onkologa. Czkam aż znajomy onkolog wróci z urlopu i coraz bardziej się boję najgorszego. Próbuję nie dopuszczać tej myśli do siebie ale to jest silniejsze. 🙁 Bardzo się boję że usłyszę to najgorsze. A przecież mam dziecko do wychowania, wspaniałego męża, z którym chcę przeżyć jeszcze wiele wspaniałych chwil, dom do którego lada moment się wprowadzimy. Chcę się tym wszystkim cieszyć, ale zdaję sobie sprawę że może mi zabraknąć czasu…
Jesli nie mozesz zniesc czekania umow sie do innego lekarza lub na wlasna reke, prywatnie zrob usg. Dla swojego, wewnetrznego spokoju.
Ja bardzo nakrecalam sie jak zaczal mi powiekszac sie i krwawic pieprzyk, ktory mialam nad okiem. Widzialam przed oczami juz wszystkie, czarne scenariusze :(. Dodatkowo podkrecil mnie onkolog twierdzacy, ze nie wyglada to za dobrze i po usunieciu musimy czekac na wynik badania. Przezylam koszmar!!! Nie jadlam, nie spalam, plakalam i plakalam. Na szczescie okazalo sie, ze wszystko jest ok.

nikeewa Dodane ponad rok temu,

Dzięki dziewczyny za słowa wsparcia. Chyba właśnie tego potrzebowałam. Troszkę ostatnio chodziłam przybita. Poczekam aż wróci lekarz i zobaczymy co on na to.

Znasz odpowiedź na pytanie: Guzek… boję się?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Nasze zdjęcia
Boisko
[CENTER]1[/CENTER] [CENTER][IMG]http://www.scarletgallery.republika.pl/dsc_0151.jpg[/IMG][/CENTER] [CENTER]2[/CENTER] [CENTER][IMG]http://www.scarletgallery.republika.pl/dsc_0190.jpg[/IMG][/CENTER] [CENTER]3[/CENTER] [CENTER][IMG]http://www.scarletgallery.republika.pl/dsc_0200c.jpg[/IMG][/CENTER] [CENTER]4[/CENTER] [CENTER][IMG]http://www.scarletgallery.republika.pl/dsc_0227.jpg[/IMG][/CENTER] [CENTER]5[/CENTER] [CENTER][IMG]http://www.scarletgallery.republika.pl/dsc_0462c.jpg[/IMG][/CENTER]
Czytaj dalej
Nasze zdjęcia
Majowe gruszkowe wakacje w Turcji:)
Trochę czasu mi zajęło zanim przybrałam się do wrzucenia zdjęć. Ale obiecałam, a jak mówi moja córka "obietnic się nie zdradza";) Zrobiliśmy ponad 1000 zdjęć i ciężko mi było wybrać coś
Czytaj dalej