i co Wy na to?? (zwłaszcza mamy kwietniowe)

odwiedziła mnie wczoraj kolezanka z dzieckiem urodzonym 13 kwietnia tego roku, oczywiscie jak to mamy zaczełysmy wymieniac sie doswadczeniami i chwalic swoimi dziecmi. słuchajac jej oczy robiły mi sie coraz to wieksze i okraglejsze…
po prostu musze Wam to opisac!!!!!
rozmawiamy, ona wyciaga butelke z czyms rózowym, pytam co to a ona – kompot z malinek i mówi mi ze mały to juz pije wszystkie soczki dla dzieci i kompociki, ze je banana – całego(!!), raz dała mu nawet czekoladke (!!) do possania i “nic mu nie było” a i jeszcze zupki- mięsko z kurczaka zmielone z marchewką,
a na wieczór wypija butlę 220 ml grysiku na krowim mleku oczywiscie (“spi potem do 7 bez pobudki”)
i bardzo była zbulwersowana ze nic nie daję małej do picia poza piersią i herbatką hippa na trawienie, a takze tym ze mała jest tak wczesnie kąpana (o 19)- “naszego kąpiemy raz o 22 raz o 23 czasem o 20” hmm
dodam jeszcze ze jej synek:
– jest mocno opalony -mama lubi go wystawiac na cały dzień na słoneczko -nie smarujac go przedtem zadnym kremem..
– jest kąpany w czystej wodzie bez mydła “najlepsza”
– mama dawkuje mu wit D3 bez konsultacji z lekarzem i to jakis srodek na receptę “dziecko jest mocniejsze”
– podczas wizyty prawie cały czas siedział – jakies 4 godziny
a raz był nawet postawiony na stópkach – w bucikach
– cumel w buzi miał prawie cały czas – jeśli wypadł był starannie oblizany przez mamusię i wpakowany z powrotem
pozatym dziecko jest żywiołowe, gaworzyło (jeśli akurat nie miało smoczka w buzi), waży sobie 8,5 kg i ma mocno zesypaną buzię…

taak a my, forumowe mamy tak sie zastanawiamy nad wprowadzeniem “głupiego” jabłuszka czy odstawieniem od piersi…

pozdrawiam

ellenka25 z Natalką 2czerwca 2003

13 odpowiedzi na pytanie: i co Wy na to?? (zwłaszcza mamy kwietniowe)

daga25 Dodane ponad rok temu,

Re: i co Wy na to?? (zwłaszcza mamy kwietniowe)

Miałam cały czas otwartą buzię… Po raz kolejny mamy tu do czynienia z takim przypadkiem, że im mniej zastanawiamy się i martwimy, tym zdrowsze i mniej problematyczne są dzieci – jaka ironia losu… Jak byłam jeszcze maleńka, nasi sąsiedzi mieli dwójkę też maluchów, które wcinały z ziemi jak coś upadło, wcinały kanapki od maleńkości, miały ziemię za paznokciami, siedziały ogólnie w “brudzie, smrodzie i ubóstwie” i byly okazami zdrowia. Mama do tej pory trajtuje to jako anegdotę i zastanawia się, jak my (ja i moja starsza siostra) byłyśmy chore jak byłyśmy takie wuchuchane…
Rozumiem, że każdy wychowuje po swojemu, ale sądzę, że na niektóre rzeczy musi nadejść czas.

Daga i Zuziak 21 kwietnia 2003

ada77 Dodane ponad rok temu,

Re: i co Wy na to?? (zwłaszcza mamy kwietniowe)

Niesamowite, ale miałam Wam opisac bardzo podobną historię. Otóz moja mama wróciła z imienin swojej siostry, gdzie wśród gości była kobietka z sześciomiesięczną obecnie dziewczynką. ta pani mówi, że już od czwartego miesiąca mała je zupki, rzadkie papki, jabłuszka, gruszki, marchewki itp. O mleku krowim nie wspomnę, bo to właściwie od 3 miesiąca. Poza tym nosi ją przy sobie w pole na brzuchu w przescieradle przepasanym przez ramię, więc czy tam siedzi czy leży trudno powiedzieć. Tylko puenta tej opowieści inna niż u Ciebie- mama mówi, że ta maleńka wyglada wspaniale. Ma cudną buźkę, żadnych uczuleń, krostek, śmieje się, zywotna, radosna, nie jest zbyt opalona, ciągle ćwierka, uwielbia mamę…Śpi jak anioł, żadnych bólów brzuszka czy kolek, nic!!! Co prawa może troszkę za gruba, ale jej mama twierdzi, że wyrośnie tak jak jej poprzednie dzieci ( dwójka)… No cóż, ja bym nie miała tyle odwagi co ona, ale…hmmm…, mój Mikołajek ma kolki, bóle brzuszka, wzdęcia i inne cuda, a jest tylko na “super-zdrowej” piersi i lekkim dopajaniu ;-))) Kiedyś były inne czasy i zwłaszcza na wsi metody, o których piszemy to byla normalność. Kiedy ta pani uslyszła od mamy, że ja zamierzam wprowadzić coś do diety Mikołajka dopiero w 6 miesiącu bardzo się zdziwiła… No i soczki z malin i porzeczek oczywiście też stosuje, bo dzięki temu “dzieci nigdy nie chorowaly, bo to pełne witaminy C”. I fakt, ciocia zna tę rodzine i przyzbaje, że w życiu ani dwaj starsi chłopcy ani mała nie mieli angin, gryp, a i katar rzadko…zadziwiające, ale prawdziwe, tylko nie pytajcie jaki z tego wniosek, bo ja naparawde nie wiem…
ada77 i miki – 20 maj 2003

ada77 Dodane ponad rok temu,

Re: i co Wy na to?? (zwłaszcza mamy kwietniowe)

A propos – moja siostra w wieku kilku miesięcy wprowadziła sobie do diety…ziemię z kwiatków. Kiedy sie zorientowała, że nie wolno jej wcinac ziemi podkradała sie cichutko, dopadała doniczki, pchala ile wlezie, popychała paluszkami, żeby więcej się zmieściło nim nadejdzie ktoś dorosły… Skonczylo się tym, że mama musiała wyrzucic wszystkie wielkie kwiaty, które stały na podlodze, tak na wszelki wypadek, bo wystarczyło siostre spuścić z oka na minutkę. I nic, ale to nic kompletnie jej nie było… Nawet biegunki czy zatwardzenia…Rodzice byli w szoku. Chuchali, dmuchali, omysleli się, no bo czy wolno śliwki, czy mleko nieprzegotowane, czy mięsko takie albo owakie, a ona wsuneła pół doniczki ziemi i nic!!! Potem wsuwala kredę i inne obrzydliwości. Lekarz mówil że to niekoniecznie brak witamin ( które miala w koncu podawane), tylko takie dziecięcy gust…
ada77 i miki

agnieszka24 Dodane ponad rok temu,

Re: i co Wy na to?? (zwłaszcza mamy kwietniowe)

A ja Wam powiem takie coś: mój mały ma 6 tygodni jak byłam u lekarza 2 tygodnie temu powiedziała że Michaś to już duży chłop:) i mogę mu podawać sok z jabłuszka zacząć od pół łyżeczki soczku zmieszanej z pół łyżeczki wody z miodkiem a potem zwiększać co dwa dni o pół łyżeczki i wiecie co robię to mój mały pije soczek ze świeżego jabłuszka (co prawda teraz to są dwie łyżeczki) ale cieszę się że mu smakuje i ma coś nowego. Dodam że nic mu nie jest a lekarka u której byłam jest szanowaną i znaną pediatrą na Śląsku. Co Wy na to? Podzielcie się ze mną Waszymi doświadczeniami
POZDRAWIAM

Agnieszka i Michałek

Dodane ponad rok temu,

Re: i co Wy na to?? (zwłaszcza mamy kwietniowe)

ludzie mieszkający na wsi są zdrowsi od mieszczuchów – takie są moje spostrzeżenia. zazwyczaj jedzą z własnych ogródków lub z ekologicznych (cokolwiek by to nie znaczyło) upraw od sąsiadów, mięso też zazwyczaj z jakiegoś znajomego “uboju”. I na takim jedzeniu chowają swoje dzieci. Ja też wiele razy spotkałam się z takim żywieniem niemowląt. I właśnie – ku mojemu zaskoczeniu – z tak pozytywnym efektem!!! (dlatego już mnie to nie oburza, co NIE ZNACZY, że to popieram)

Dodane ponad rok temu,

Re: i co Wy na to?? (zwłaszcza mamy kwietniowe)

jak wazy 8,5 kg, to moze potrzebuje takiego jedzonka…A z drugiej strony, moze wlasnie dlatego wazy te 8,5 kg…. To chyba bardzo duzo….. dzisiaj wazylam NIne- wazy 6 kg, a uwazam ze jest duza…… Pzdr!

guciak i Ninka ur. 27.04.2003

mala103 Dodane ponad rok temu,

Ja nie jestem zdziwiona.

Mnie to wcale nie dziwi moja alka też je wszysko pije mleko łaciate z kartona 3,2% a czekoladę uwielbia tzn dostaje tylko do polizania wiadomo dzieci karmione piersią inaczej jedzą. Nie można dziecka tak sterylizować bo później alergicy rosną.

Ania i Alka

[Zobacz stronę]

Edited by mala103 on 2003/08/26 07:54.

Dodane ponad rok temu,

Re: i co Wy na to?? (zwłaszcza mamy kwietniowe)

A ile lat ma Twoja Alka?

agus-25 Dodane ponad rok temu,

Re: i co Wy na to?? (zwłaszcza mamy kwietniowe)

Z początku jak to przeczytałam to się przeraziłam, ale w zasadzie chyba każdy ma swój sposób na wychowanie dziecka. Ja też pewnie robię pewne rzeczy które mogą zdziwić inne mamy 🙂 Napewno jednak chronię dziecko przed słońcem i nie daję żadnych witamin bez konsultacji z lekarzem. Ale po za tym, oprócz piersi też już zaczęłam wprowadzać nowe produkty typu: przecierki z jabłuszka z dodatkiem winogrona, dyni. Po za tym tarta marchewka, zupka jarzynowa. Wszystko to jednak za zaleceniem pediatry, gdyż mój synek już dawno temu podwoił swoją wagę (tylko na cycu). Obecnie waży już 8,500kg i faktycznie wygląda na 7-mio miesięczne dziecko. Po za tym daję mu czasem posmakować pewne rzeczy jak: arbuz, cytryna, jabłko, ogórek. Fajnie wtedy ssie albo skrobie dziąsełkami 😉 Jednak są to małe ilosci, czasem tylko aby poczuć smak. A jeżeli chodzi o kąpiel to raczej mamy stałe godziny o 21:00, bo później jest już zabardzo zmęczony. A jeżeli chodzi o moją dietę podczas karmienia piersią, to już dawno z niej zrezygnowałam. Unikam tylko takich cieżkostrawnych produktów i kofeiny. A dziecko jest bardzo pogodne i co najważniejsze zdrowe.

Agus i Kamilek (24.03.2003)

dorota27 Dodane ponad rok temu,

Re: i co Wy na to?? (zwłaszcza mamy kwietniowe)

no coz..tylko patrzec jak maly usiadzie z mama przy stole i zapali papierocha…
aa co do oblizywania smoka..tez to robie..pewno nie higieniczne..i w szpitalu tez mi na to ktos zwrocil uwage… Ale przecie nie bede caly czas ze soba butli z woda nosic….
moja mama tez oblizywala..i wszyscy jakos zyjemy..
pozd

dorota i claudia / ur. 29 maja 2003/

lali Dodane ponad rok temu,

JA POWIEM TAK:

Ja powiem tak:
co do soczkow- a niech sobie pije na zdrowie!- JEZELI NIC SIE NIE DZIEJE,ale przeciez piszezsz, ze buzia zesypana, no ale to moze po czekoladce!!
co do banana-na zachodzie podaje sie go jako pierwszy owoc w 4 miesiacu
czekoladka-to moim zdaniem przesada-bo dziecko ma juz od malusienkiego zle nawyki zywieniowe, jeszcze zebow nie ma a juz moze rozwinac sie prochnica, nie mowiac juz o skladnikach,ktorych maly brzuszek jeszcze dobrze nie przyswaja
mleko krowie-absolutnie NIE!!! Ma za duzo skladnikow mineralnych dla tak malutkiego dziecka-zbytnio obciaza organizm!!!
Kapiel powinna byc w miare regularna-bo dziecko lubi staly rytm
woda bez mydla- tez moze byc-nie widze tu nic zlego
D3-owszem nalezy podawac (kazda D3 jest na recepte)- ale dawke powinnien ustalic lekarz w zaleznosci od dziecka,pory roku itp, mozna ja przedawkowac, co jest baaardzo niebezpieczne!!
Wystawianie dziecka na mocne slonce bez zadnego filtra to da skutki w przyszlosci,o ile teraz nie bedzie mial poparzonej skory
siedzenie- jezeli dziecko samo chce to moze jest juz gotowe na to aczkolwiek 4 godziny to zdecydowanie za dlugo, podobnie ze staniem-jezeli na chwilke to nic zlego, chociaz jezeli juz to bez butow
a smoczek-nie powinniem byc oblizany przez mame, bo w ten sposob sprzedaje sie prochnice i inne takie przyjemnosci
to tyle z mojej strony

PS. A kiedys przeciez nie bylo tych wszystkich mieszanek i sloiczkow poradnikow itd i jakos dzieci zyly

dk23 Dodane ponad rok temu,

Re: i co Wy na to?? (zwłaszcza mamy kwietniowe)

Ja ujme to tak. Kazdy rodzic robi wedlug swojego uznania i tyle. Kazdy ponosi odpowiedzialnosc za swoje czyny. Z drugiej strony przesadna sterylnosc najlepsza tez nie jest.

Dorota i Dawidek 4 34 m

mala103 Dodane ponad rok temu,

Re: i co Wy na to?? (zwłaszcza mamy kwietniowe)

6 mieięcy haha lat??

[Zobacz stronę]

Znasz odpowiedź na pytanie: i co Wy na to?? (zwłaszcza mamy kwietniowe)

Dodaj komentarz

Oczekując na dziecko
A co ze zwolnieniem po terminie?
Jak to jest ze zwolnieniem lekarskim po terminie porodu? Nie ma na takowe szans? Czy zależy to od ginekologa? Ja mam termin wg USG na 27 sierpnia i do tego
Czytaj dalej
Oczekując na dziecko
dr. Zwoliński
Dziewczyny, czy dr. Zwoliński przyjmuje Gromada Medica? w Warszawie...? przy ul. Powstańców Warszawy? teodor
Czytaj dalej