I jak ja mam wrócić do pracy???

Jestem załamana…Dzisiaj wieczorem zostawiłam mojego męża z małą na 2 godziny. Wyszłam z moimi znajomymi do knajpy. Wróciłam taksówką i to co zastałam, przszło moje najgorsze oczekiwana: mąż z małą na rękach, ona ryczy na całą parę…i tak od godziny!!! Nie chciała jeść mleka z butli, no ale jakoś zjadła, potem darła się przez całą kąpiel – zwykle jest aniołem…Jak ją wzięłam na ręce długo jeszcze chlipała…cała się trzęsła… Nie muszę chyba Wam mówić, jak się czułam. Jak już się uspokoiła i zaczęła się bawić to cały czas trzymała mnie za twarz i nie pozwoliła nawet na moment odejść. No i co ja teraz zrobię??? Za 2 tygodnie wracam do pracy. No a niby mała umiała już pić z butli i zostawała z tatą. Zawsze jakoś tak w ciągu dnia i na trochę ale zostawała. Tak sobie myślę, ona jest taka malutka, za malutka. Jak ona to przeżyje… jak JA to przeżyję…? Dziewczyny pocieszcie, bo wyjdę z siebie!!! Dodam, że do pracy iść muszę a Pola będzie z tatą przez 8 godzin…

Sprezynka i Poleńka (05/12/2003)

17 odpowiedzi na pytanie: I jak ja mam wrócić do pracy???

  1. Re: I jak ja mam wrócić do pracy???

    Może rozłąka w dzień będize łatwiejsza? Dzieci zazwyczaj wieczorem są bardziej marudne, może była zmęczona, w ciągu dnia na pewno łatwiej będzie ją czymś zajć. Trzymaj się 🙂

    Reno & Nadia (07.02.2004)

    • Re: I jak ja mam wrócić do pracy???

      Kochana, nie martw się na zapas, myślę że wszytsko powolutku się ułoży. Teraz jak już wiecie że Pola nie bardzo chce być z Tatą musicie ostro przygotować głównie Tatę do przebywania z małą. Oboje muszą się siebie nauczyć tak jak my mamy znamy nasze dzieci dobrze bo byłyśmy z nimi nonstop a tata musi to nadrobić. Porozmawiaj z mężem, pokaż mu jak ty podchodzisz do Małej, jak ją kąpiesz, co do niej mówisz, tata musi się tego nauczyć. Ja chodzę do pracy już 2 tydzień, moja Olka jest z babcią. Też są płacze na początku tygodnia ale ok. środy dziecko przywyka do sytuacji a w piątek to już w ogóle nie ma problemu z jedzeniem butelki, byciem tylko z babcią….itd. Przychodzi weekend, Olka jest z rodzicami non stop a od poniedziałku babcia znowu ma płacz, marudzenie…. Ale to przechodzi. Ja też liczę na to, że Olka nie cierpi zbytnio a ja mam tyle pracy, że nie mam czasu się zamartwiać. Trzymam za Was kciuki. Czas wam pomoże, a Ty póki możesz to naucz tatę ile możesz jak opiekować się córeczką. Ja na całe szczęście nie musiałą uczyć mojej mamy ale z męża nie mam żadnego pożytku, nic nie umie zrobić przy Oli, też tylko ją nosi jak płacze i przy kąpieli też mu ryczy…musi się nauczyć jak podchodzić do córeczki. Chyba wszyscy faceci mają ten sam problem. Tak sobie myślę.
      Buziaki i pozdrawiam

      Bercia i Ola 05.12.2003

      • Re: I jak ja mam wrócić do pracy???

        nie wiem czy cie pociesze…jestem w podobnej sytuacji..wczoraj bylam w pracy..wczesniej takze zostawialam MArtusie i z tatusiem i z babcia i uczylam jesc z butli..bylam spokojna i wierzylam ze wszystko bedzie fajnie..do wczoraj…
        Marta dostala amnezji.. Nie umie jesc z butli… Nawet nie chce wciaz do buzi..do spania…krzyk.. A wczesniej po prostu ja kladlam..trzymalam za raczki..teraz bunt..z babcia nie ma szans na spokojne zasypianie..po placzu..krzyku..pada na rekach
        tak wiec wczoraj..przez ok 8 godz nie jadla mleka..odrobinke deserku i zupki…serce mi peka..wyc mi sie chce jestem wrecz zalamana:(
        nie wiem jak to bedzie od poniedzialku..
        i powiem ci ze z tym kapaniem tatusiowym cos jest…bo kiedys..maz zaczal MArte kapac.. A ona przy mnie w placz..i musialam ja przejac…i bylo ok
        jednak musze ich nauczyc obcowac ze soba…bo co bedzie jak pojde pracowac na nocki…..
        stres…..:(

        zycze z calego serca powodzenia..

        KaSieK i MaRtuSiA (pol roczku)

        • Re: I jak ja mam wrócić do pracy???

          Twoj maz i Pola musza sie poprostu nauczyc siebie nawzajem…. Na to potrzeba czasu i jestem pewna ze wszystko za pare dni sie ulozy i bedzie dobrze.
          moze codziennie wychodz na troche, na pol godzinki, na godzine, na dwie itp… Pola napewno sie w koncu przyzwyczai bo nie zostanie przeciez z obca osoba tylko z tatusiem.
          u nas raczej nie ma problemu jak Gosia ma zostac z tata…ostatnio poszlam na uczelnie, mialam tysiac spraw do zalatwienia, promotor mnie przetrzymal… Nie bylo mnie 5 godzin, lece szybko dod domu a w domu sielanka, Gosia usmiechnieta lezy na brzuszku u taty i sobie gadaja…jak mnie zobaczyla to w wpadla w potworna histerie, tak jakby miala do mnie zal ze wyszlam i ze mnie nie bylo tyle czasu. no ale szybko sie usmokoila.
          daj mezowi i Polence czas, napewno wszystko bedzie dobrze. trzymam kciuki.

          • Re: I jak ja mam wrócić do pracy???

            dla pocieszenia: mój Mikołaj może z mężem, z babcią czy z nianią spędzić cały dzień bez rewelacji ale…. jeżeli w czasie kąpieli, a nie wspomne juz o zasypianiu nie ma mnie to jest ryk na całego. tak samo w nocy jek sie obudzi to mój mąż nie jest w stanie gpo uspokoić, muszę dopiero ja go przytulić. Także mi sie wydaję że Twoja Pola może cały dzień być grzeczniutka z tatusiem ale w nocy musi być mama

            Kaska i Mikołaj 18.09

            • Re: I jak ja mam wrócić do pracy???

              I tak masz dobrze, że dziecko bedzie z tatusiem. Ja wracam do pracy 20.06. Ignasiem mmiała opiekowac sie babcia (mamy 2 babcie i 2 dziadków chętnych do opieki). Niestety Ignaś nie zostanie z nikim oprócz mnie i męża, okropnie wrzeszczy, pręży się, nie ma mowy o zjedzeniu mleczka. Teraz płacze jak jesteśmy u babci nawet w naszej obecności bo sie boi że go zostawię. W sobote tydzień temu bylismy tam cały dzień żeby mały się przyzwyczajał, płakał przez 6 godzin, rece miałam do kolan i wtedy dotarło do mnie, że to nie żadna kolka jak do tej pory wszyscy uważalit ylko jest inny problem. Wróciłam kompletenie załamana, bo do pracy musze wrócić przynajmniej aby skończyć specjalizację. Jak jestesmy razem w domu to Ignaś nie płacze w ogóle, zaczęłam mu wprowadzać soczki i jabłuszko jak miał 3,5 miesiąca – je bardzo ładnie i z butelki i łyżeczką. Sielanka kończy się jak znikam z pola widzenia. Teraz wysłałam go na spacer z dziadkami ale najpierw uspiłam. Tak bardzo go kocham, ale chyba nie ma innej metody jak przyzwycajanie do zostawania z innymi, bez mamy. Takie to smutne. Jak znajdziecie jakiś sposób napisz bo chyba oszaleję.
              Justyśka i Ignaś.

              • Re: I jak ja mam wrócić do pracy???

                przyzwyczai sie zobaczysz!!! Jak ja wracalam do pracy Agniesia miala 8/9 m-cy wiesz co wtedy bylo!!! koszmar a zostawala z zupelnie obca osoba nie tata, do opiekunki przyzwyczajala sie 2 tyg tj bylysmy razem, ale i tak to nic nie dalo. Kwestia czasu i potem juz nie sprawialo roznicy ze opiekunki zmienialy sie w blyskawicznym tempie, i ze`widziala je tylko 1 dzien, ja wtedy pracowalam i nie moglam wziac wiecej niz 1 dzien urlopu na nowa opiekunke. Teraz mysle bedzie lepiej, Adrianek jest jeszcze maly i nie bedzie mial takiej swiadomosci jak wtedy Agniesia, ale`wiem ze tez to przezyje mocno i moze byc podobnie jak u Was. Ja wracam do pracy 31 maja — tez sie boje

                • Re: I jak ja mam wrócić do pracy???

                  Ja poszłam do pracy w styczniu. Michał miał kalendarzowo 5,5 miesiąca, ale ponieważ urodził się 2 miesiące przed terminem, to miał jakby 3,5… Mieliśmy dla siebie mało czasu. Pierwsze 1,5 miesiąca Michał był w szpitalu. Potem w listopadzie leżałam razem z nim chyba ze 3 tygodnie… Jak trzeba to trzeba… Ułoży się.

                  • Dzięki Wam – dzisiaj już bardziej optymistycznie:)

                    Dzięki Wam wszystkim za dobre słowo!!! Dzisiaj od rana wzięłam się za Polę – stwierdziliśmy z mężem, że weekend przeznaczamy na “obycie” tatusia z córką. I tak do 17 mała jechała na butli i zaczęło się kiepsko a skończyło ekstra – aż zdjęcie zrobiłam:) Poza tym tylko tata ją przewijał, wyszedł na spacerek oraz jak najwięcej się z nią bawił. Było dobrze. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że mimo wszystko jak mnie nie będzie może być różnie i wszystkie te przygotowania o d… potłuc ale przynajmniej spróbuję – a nóż zaskutkuje. Co do kąpieli – wyobraźcie sobie, że to właśnie tata codziennie od urodzenia kąpał Polę od a do z, razem z zabawą, masażami i innymi cudami. Ja w tym praktycznie nie uczestniczyłam. Zawsze była wniebowziąta jednak nie wczoraj. Sądzę, że mała mimo wszystko wyczuwa moja obecność a najbardziej lubi, jak jesteśmy oboje. Tak czy owak trudne te nasze wybory i coraz bardziej zaczynam się skłaniac do zdania, że matka jednak powinna być z dzieckiem conajmniej rok… Marzenia ściętej głowy… Pozdrawiam serdecznie!!!

                    Sprezynka i Poleńka (05/12/2003)

                    • Re: I jak ja mam wrócić do pracy???

                      Właśnie tego się boję najbardziej! 🙁
                      Ja Tobie też życzę powodzenia i życzę polepszenia sytuacji… Trzymaj się!!!

                      Sprezynka i Poleńka (05/12/2003)

                      • Re: Dzięki Wam – dzisiaj już bardziej optymistycznie:)

                        Witaj !

                        Ja również wracam do pracy. Moja córcia ma teraz skończone 7 mcy. Będę zostawiać Klaudię z moją mamą.
                        Zostawiam mamie butelkę ze smoczkami lub z ustnikiem Aventu. Mama pociesza mnie,że da sobie radę,ale ja ciągle mam obawy…. Mam nadzieję, ze obu nam się uda….

                        matusia

                        Klaudia ur 6,10,2003

                        • Re: I jak ja mam wrócić do pracy???

                          ojej!

                          Kasiu nie martw sie, wszystko bedzie dobrze, na razie korzystaj z szansy, że możesz pracować, a dziecko jakos sie przyzwyczaji i bedzie lepiej. Jestem tego pewna.

                          pozdr

                          Aneta i Tymek ur 19.10.2003

                          • Re: Dzięki Wam – dzisiaj już bardziej optymistycznie:)

                            No ciesze sie, że dajecie radę. Pola na pewno przyzwyczai sie do taty, to troche potrwa, ale jak zobaczy, że Ty bedziesz dla niej po pracy, to na pewno to zrozumie i zaakceptuje.

                            pozdr

                            Aneta i Tymek ur 19.10.2003

                            • Re: I jak ja mam wrócić do pracy???

                              Najgorsze są wieczory! W dzien na pewno będzie dużo lepiej… Iza w dzień może się obejśc beze mnie i 5 godzin, a wieczorem moge wyjść na godzinę i jest raban.

                              • Re: I jak ja mam wrócić do pracy???

                                Na pewno się przyzwyczai.
                                Moi chłopcy są jacyś dziwni, ale swietnie sobie beze mnie daja radę. Pewnie dlatego, że z dziadkami mają codziennie kontakt. Kłopot byłby wieczorem (z usypianiem Bartka) i ewentualnie w nocy.
                                Też wracam do pracy (od 1 czerwca), ale bardziej boję sie jak dziadkowie dadzą radę niż jak zniosa to chłopcy. Mam nadzieję, ze nie bedzie żadnej zaskoczki.

                                Dorota i Kuba&Bartek (17.08.03)

                                • Re: I jak ja mam wrócić do pracy???

                                  w ciagu dnia jest inaczej. Juz od ladnych paru miesiecy chodze na kurs jezykowy na dosc pozna godzine i pare pierwszych lekcji to byly nieustanne telefony i smsy od meza pt “Wracaj bo okropnie placze”. Teraz to juz mamy opanowane, za to w zeszlym tygodniu musialam zostawic mala na 1,5 godz z opiekunka, a bylo to do poludnia. Stres wiekszy przezylam ja, bo Malgosia sie swietnie bawila. Za to wieczorem z obca osoba balabym sie ja zostawic, bo na wieczory to jest mamusia i “tuli tuli”. No, teraz ewentualnie tatus tez moze byc 😉
                                  Nie martw sie – strach ma wielkie oczy. Takie male dzieci bardzo szybko sie przystosowuja do nowych warunkow.

                                  Jane i Małgosia 04.05.2003

                                  • Re: I jak ja mam wrócić do pracy???

                                    u nas bylo podobnie…. wieczorami bo za dnia Janek czasami zostawal z babcia (jeszcze nie pracowalam) i bylo ok, ale wieczoram jak mama chciala isc na fitness… to byl ryk i moj maz nie dawal rady Jasia uspokoic…. Wrocilam do pracy jak mlody mial 5 miesiecy i jest ok, chociaz przez pewien czas wydawalo mi sie ze bardziej lgnie do babci niz do mnie 🙁 ale to sie juz zmienilo i on wie kto to rodzice i mimo ze nadal lgnie do babci to jest to po prostu inaczej niz do nas. Ale mam musiala zrezygnowac z fitnesu bo teraz padla by calkiem juz, a wieczory sa niczego sobie… takze glowa do gory….. wszystko sie ulozy

                                    Ewa i Jaś – 9 miesięcy!

                                    Znasz odpowiedź na pytanie: I jak ja mam wrócić do pracy???

                                    Dodaj komentarz

                                    Mozarella w ciąży

                                    Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                    Czytaj dalej →

                                    Ile kosztuje żłobek?

                                    Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                    Czytaj dalej →

                                    Dziewczyny po cc – dreny

                                    Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                    Czytaj dalej →

                                    Meskie imie miedzynarodowe.

                                    Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                    Czytaj dalej →

                                    Wielotorbielowatość nerek

                                    W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                    Czytaj dalej →

                                    Ruchome kolano

                                    Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                    Czytaj dalej →
                                    Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                    Logo
                                    Enable registration in settings - general