Instytut Matki i Dziecka Kasprzaka Wawa

Witam was dziewczyny!!

Zwracam się z tym pytaniem do was jako doświadczonych. Czy któraś z Was tam rodziła? Jeśli tak to jakie są wasze wspomnienia- warto czy nie? Wacham się między Żelazną a Kasprzaka a termin goni:-))))

Podpowiedzcie

Pozdrawiam
aga+martynka 10.02.2005

8 odpowiedzi na pytanie: Instytut Matki i Dziecka Kasprzaka Wawa

  1. Re: Instytut Matki i Dziecka Kasprzaka Wawa

    odpowiem Ci tak – znam b. duzo lekarzy stamtad i wiem ze niektorzy sa ok,a niektorzy wrecz przeciwnie… hehehe. Ja polecalabym piotra raczynskiego – dosc specyficzne poczucie humoru ale lekarz ok :)) wiem, ze swietny jest prof. leipszang (chyba nie pokrecilam nazwiska)
    mnie zrazil oddzial poporodowy, generalnie wygladajacy jak z poprzedniej epoki.
    z relacji mam wiem, ze dosc troskliwie sie zajmuja np. na patologii ciazy.
    Maja swietny oiom i oddzial dla wczesniakow
    Zelazna (lezalam tam na patologii chiwlke) jest sliczna, kolorowa, mam swietne wspomnienia co do lekarzy, poloznych, salowych. Slabo tam raczej z oddzialem oiom (mam zboczenie, dla mnie to najwazniejsze), rodzial tam miesiac temu moja bliska znajoma – zachwycona, nieprawda jest, ze zwlekaja z cc – jaksie okazalo, ze nie moze urodzic naturalnie momentalnie podjeto decyzje o cc – bez placenia, oplaconrj polozne itp – wzystko za “skladkowe” pieniadze.
    Jedno ALE to ze zaczely jej sie koszmarnie babrac szwy – prwadopodobnie jakas franca szpitlana ja dopadla…

    pewnie tylko namieszalam Ci w glowie 🙂
    pozdrawiamy
    emalka i Zuzka, ur.21.04.03

    • Re: Instytut Matki i Dziecka Kasprzaka Wawa

      Teraz to już nic nie wiem:-)))))

      Mam nadzieję że podejmę dobrą decyzję i nie będę jej żałować. Dużym plusem Kasprzaka jest to że byłabym z polecenia znajomego lekarza, więc może obchodzili by się ze mną delikatniej:-)))

      Pozdrawiam
      aga

      • Re: Instytut Matki i Dziecka Kasprzaka Wawa

        Ja wprawdzie nie rodzilam na Kasprzaka, ale lezalam tam chwilke na patologii i nie podobalo mi sie. Co nie zmienia faktu, ze opieka nad dziecmi jest bardzo dobra. Nad matka roznie…
        Rodzilam na Zelaznej i bylam w calosci zadowolona. I z opieki nade mna i z tego jak podeszli do mojej coreczki. Fakt, ze gdybym na przyklad zaczela rodzic duzo przed terminem to bym pewnie pojechala gdzie indziej (na Karowa???), ale ze to sie nie zdarzylo to urodzilam spokjojnie na Zelaznej

        Kaśka

        • Re: Instytut Matki i Dziecka Kasprzaka Wawa

          Błagam Cię, ródź wszędzie tylko nie tam!!!!!! Ja niestety zdecydowałam sie tam rodzić, bo położną była tam nasza znajoma.
          Wiem, że tam poród rodzinny jest bezpłatny, znieczulenie ( o ile się na nie doczekasz, też), ale…
          gdyby nie moja osobista położna (załatwiona na “lewo”) odesłano by mnie do domu ze skurczami co 3 minuty i lejącymi się ze mnie wodami płodowymi, bo KROWA (czytaj położna) mająca dyżur na izbie przyjęć źle mi podpięła ktg ( prawie na żołądku) i nie widziała żadnej czynności skurczowej. Na ten moment weszła moja “lewa” osobista połozna i gdy poprawnie podpięła ktg tamata tylko oczy wytrzeszczyła. Urodziłam po 3 godzinach od przyjazdu do spitala, gdybym posłuchała krowy z zby przyjęć i przyjechała z powrotem do domu to jadąc po raz drugi do szpitala utknęłabym w porannym korku!!!!
          Gdy rodziłam obok był tylko jeden poród. Ja miałam swoją położna, a przy drugiej rodzącej nie było NIKOGO chociaż wyjąc błagała o pomoc położnej. Do tej pacjentki biegała moja połozna, która nie mogła przesłuchać tego cierpienia, pozostała zmiana tego dyżuru mogła.
          Czyli reasumując – opieki dla rodzącej nie ma żadnej!!!!
          Po porodzie miałam krwotok a następnie przetaczaną krew. Nie byłam w stanie sama wstać z łózka by pójśc do WC, a o opiece nad dzieckiem nie było mowy więc mojego synka nikt nie przewijał odkąd zrobił to po raz ostatni mój mąż przed wyjściem. A mój synek aż do porannego obchodu leżał w niezmienionej pieluszcze. Pielęgnierki zjechała za to peditra na obchodzie, ale to nic nie pomogło. Mój mąż po przetaczaniu krwi próbował umieścić naszego synka na noc na pediatrii, bo ja traciłam przytomność i co usłyszał?? “Pan TO gdzieś tam postawi” – pani doktor miała na myśli naszego synka… Opieki nad noworodkami nie ma tam żadnej!!!!
          ale teraz HIT: gdy mieliśmy już wyjść do domu, decyzja o tym czy wychodzimy czy nie była tegoż dnia zminiana 4 razy!!!! A po powrocie okazało się, że pomylono wyniki badań Dareczka i wypuszczono nas z żółtaczką do domu. Po 10 dniach z odwodnionym dziekiem, który zaczął się pewnego wieczoru dusić gęstą śliną, trafiliśmy na NIekłańską na “patologię noworodków” Tam przbadali naszego synka i wtedy okazało się, że ma strasznie wysoką bilurbinę, zaczął wpadać w śpiączkę i stracił 600 g od chwili urodzenia. Lekarze z Niekłańskiej radzili byśmy złożyli skargę bo wg nich to ewidentna pomyłka. Mąz pojechał, złożył skargę, i co?? I nic.
          W szpitalu byliśmy dwa tygodnie, ale ja już tam nie miałam dla siebie łóżka, bo to oddział pediatryczny. Sidziałam więc 12 godzin na krześle, a w nocy spałam na podłodze…. wiesz 10 dni po porodzie to… wątpliwa przyjemnośc…
          Nikomu takich początków macieryństwa nie życzę. Wiem, wyniki moga pomylić wszędzie, ale to co opisałam miało miejsce w IMiDZ… oto nasza historia… i opisałam Ci moje osobiste wspomnienia. Proszę Cię, oszczędź sobie i swemu dziecku takich rewelacji…

          GOHA i Dareczek 20 m-cy (02.04.03)

          • Re: Instytut Matki i Dziecka Kasprzaka Wawa

            No to jestem w kropce!!!
            Prawie się zdecydowałam a tu taka niespodzianka.
            Nie chciałabym przechodzić tego co Ty, dobro dziecka ponad wszystko.
            Muszę to jeszcze raz przemyśleć.
            Dziękuję za pomoc i bardzo cieplutko pozdrawiam

            aga+martynka

            • Re: Instytut Matki i Dziecka Kasprzaka Wawa

              Mam nadzieję, że Cię nie przestraszyłam. Ja poród dzięki mojej połoznej i dzięki szkole rodznia wspominam bardzo dobrze.
              Nie chciałabym, żebyś przeżywała to co ja PO porodzie, dlatego napisałam szczerze…
              Wiesz, o każdym szpitalu usłyszysz i dobre i złe rzeczy, bo ile porodów, tyle historii, ale IMIDZ sobie podaruj.
              Życzę Ci szybkiego i lekkiego porodu. Jak będę planowała drugie dziecko zgłoszę się do Ciebie z pytaniem “i który szpital wybrałaś i czy go polecasz”
              Serdecznie pozdrawiam

              GOHA i Dareczek 20 m-cy (02.04.03)

              • Re: Instytut Matki i Dziecka Kasprzaka Wawa

                Ja rodziłam tam w lutym zesztłego roku, nie wiem więc, na ile moje dane są aktualne teraz.
                Plusy: 1) poród ordzinny za darmo (ale to czy trafisz na pojedynczą salę zależy od szczęścia – ja najpierw trafiłam, a potem położono tam jakąś kobitkę, która wybudzała się z narkozy – i do końca leżałam na sali 3 -osobowej – NIECIEKAWIE)
                2) dostałam znieczulenie z.o. za darmo, nawet sami mi je zaproponowali
                3) bardzo dobry sprzęt i personel na neonatologii i pediatrii
                4) co drugi- trzeci dzień robiła obchód po całym oddziale doradca laktacyjny

                minusy: 1) przeludnienie (i na porodówce i na salach, gdzie się leży po porodzie i na korytarzu – bywało, że na jedną rodzącą czekało PIĘĆ osób z rodziny na korytarzu pod drzwiami – przez cały czas. Pomnóż to jeszcze przez 5 potencjalnych rodzących na raz. Nikt tych osób w żaden sposób nie limitował.)
                2) FATALNE ZAPLECZE SANITARNE- do kibelka i pod prysznic drałujesz przez cały korytarz (w koszulinie i z watą między nogami), po którym pętają się stada ludzi odwiedzających (sale dla mam z dziećmi są na tym samym korytarzu, tylko za przepierzeniem). Pod prysznicem czekałam, aż się zwolni miejsce, bo nie ma osobnego dla rodzących.
                3) obsługa w większości przypadków dość miła, ale bez rewelacji. Trochę za bardzo moim zdaniem postawili na “medykalizację” wszystkich procedur, za mało serca i zwykłej życzliwości.
                4) siostry opiekujące się oddziałem dla “już urodzonych” są mniej ciekawe od tych z porodówki, wiecznie zaganiane, nie mające czasu, zdażało się, że robiły wielką łaskę pomagając przy dziecku.
                5) bardzo długo czekałam na skompletowanie dokumentacji swojej i Igi.

                W sumie, to urodziłam tam, szczęśliwie, ale nie wracam na pewno po raz drugi !!!

                Izuś + Gusia (03.02.03) + Dunia (?) pod choinkę

                • Re: Instytut Matki i Dziecka Kasprzaka Wawa

                  nie wiem jak jest na kasprzaka. ja rodzilam na zelaznej. jest tam drogo ale z czystym sumieniem przyznam ze warto wydac te pieniadze. w szpitalu jest ladnie i czysto, pracownicy przemili i bardzo pomocni. na poczatku bylam bardzo slaba, i nikt nawet sie krzywo nie spojrzaj jak prosilam o pomoc przy dziecku, sami oferowali mi ta pomoc. jedyny minus, to to ze na sali lezala ze mna jakas mega kretynka, ale tego to juz sie nie uniknie (za to dwie inne dziewczyny byly super).

                  Ania i Oliwka (10-mcy)

                  Znasz odpowiedź na pytanie: Instytut Matki i Dziecka Kasprzaka Wawa

                  Dodaj komentarz

                  Mozarella w ciąży

                  Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                  Czytaj dalej →

                  Ile kosztuje żłobek?

                  Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                  Czytaj dalej →

                  Dziewczyny po cc – dreny

                  Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                  Czytaj dalej →

                  Meskie imie miedzynarodowe.

                  Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                  Czytaj dalej →

                  Wielotorbielowatość nerek

                  W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                  Czytaj dalej →

                  Ruchome kolano

                  Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                  Czytaj dalej →
                  Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                  Logo
                  Enable registration in settings - general