jak tam grudniaki?

adaśko nauczył się ostatnio przewracać na brzuszek i z powrotem. wasze bejbiki pewnie robią to już od dawna, ale pamiętajcie, że tygrys jest najmłodszym grudniakiem 🙂
poza tym gada jak najęty, wreszcie jak należy czyli “a-guuuuuuu”, “grrrrrrrrrryyyy”, “glllllllyyyyyyyyy” a nie tylko “eeeeeeeee” i “yyyyyyyyyy”. nie chce tylko piszczeć z radości, czego mu nie mogę darować ;-). no i strrrrasznie chce siedzieć. a od kilku dni jest marudny, ale mam nadzieję, że to jeszcze nie ząbki – moje cycki wystarczająco juz przeszły…….
a co u was? dawidek milvy wycisnął zęba – to już wiem. co u reszty? piszcie – niech wiem co mnie czeka w najbliższych tygodniach :-)))

olenka & tygrysek adaś (23.12.02)

19 odpowiedzi na pytanie: jak tam grudniaki?

Dodane ponad rok temu,

Re: jak tam grudniaki?

Krzyś przewraca się z pleców na brzuszek, czasem z powrotem… robi wtedy wielki oczy, bo nie wie, co się stało 🙂 przewinięcie go to naprawdę nie lada zadanie;
okrzyki radosci są na porządku dziennym odkąd skończył 2 miesiące… ale śmiech w głos bardzo rzadko, trzeba sobie go wypracować łaskotaniem i turlaniem :((
zębow brak… i na razie nic nie wskazuje na to, że się wkrótce pojawią
ślinotok non stop :((((((((( marudzenie też

a teraz najważniejsze… Krzyś przesypia całe noce; idzie spać przed 21, a budzi się ok.. 6.30; w półśnie dostaje mleko i śpi do 8.30 !!!!
od kilku dni jestem wyspaną matką !!!!

pozdrawiam

Ewa i Krzyś (5 miesięcy)

zula Dodane ponad rok temu,

Re: jak tam grudniaki?

buuuu… no to mój szkrab chyba ma ołów w pupci, bo nie chce się w dalszym ciągu przewracać! Tułów i owszem, idzie na boczki ale pupcia zostaje na miejscu :-(( ale za to obraca się wokół własnej osi! hihihi! Mam nadzieję, że niedługo wreszcie uda mu się ten wyczyn, jest naprawdę tłuściutki i pewnie dlatego mu siężko (waży już ok. 8,5 kg!)
Oczywiście gada jak najęty, wydaje najprzeróżniejsze dźwięki, na widok mamy buźka się promiennie uśmiecha, rwie się niesamowicie do siadania, wcina wszystko co ma pod ręką, a najlepiej oczywiście smakują własne paluszki!
Ostatnio też “nauczył” się przy karmieniu chwytać w swoje piąstki moją biedną pierś i ściskać z całej siły… pomału karmienie zaczyna sprawiać mi coraz mniej przyjemności.
No i dalej mamy problem z kupkami… jest jedna na 5-6 dni… za to jak przychodzi TEN dzień, to maluch daje się wszystkim dookoła we znaki… mam nadzieję, że gdy wprowadzimy wreszcie inne rzeczy do jadłospisu mojego maluszka, to to jedak się zmieni i kupki będą częściej…

grudniowe dzieciaczki i ich mamy

Ania i 5-miesęczny Wiktorek

gosiaczek13 Dodane ponad rok temu,

Re: jak tam grudniaki?

Adrian ma już zęby na dole………….przekręca się z brzuszka na plecy i spowrotem, przez to nie moge go zostawić ani na chwilke
umie już wychlapywać rączką wode z wanienki 🙂 piszczy krzyczy i gada cały czas… śmieje się w głos z naszego psa 🙂 nie moge dojść dlaczego???
wkłada sobie swoje palce u nóg do buzi
sam robi kosi kosi (nieszcze czasami niewceluje w swoje rączki ale co tam ) !!!!!!
i iiiiiiiiiii DZISIAJ PRZESPAŁ CAŁA NOC !!!! 🙂 ( JAK SIE OBUDZIŁAM RANO TO NIE MOGŁAM W TO UWIEZYĆ ZE TO JUŻ RANO)

Gosia i (ur.13.12.2002) Adiczek!!

milva Dodane ponad rok temu,

Re: jak tam grudniaki?

a niedawno byl ten watek:))
od tamtego czasu nauczyl sie chwytac stopki i bawi sie nimi szcegolnie gdy ma kolorowe skarpetki.
o zebie wiecie:))

Milva i Dawidek-PIĘĆ miesięcy 🙂

olenka-p Dodane ponad rok temu,

Re: jak tam grudniaki?

już był bilansik?!
czemu ja nic nie wiem?!
za rzadko zaglądam…..
buuuuuuuuuuuuu……..

olenka & tygrysek adaś (23.12.02)

olasz Dodane ponad rok temu,

Re: jak tam grudniaki?

Cześć Ania – moja mała też robiła kupki raz na tydzień do jakiego ś 4-go miesiąca. Miałam doła, ale po pierwsze lekarka mówiła, że dzieci karmione piersią tak mają, jak pewnie wiesz, po drugie – oszczędzasz na pieluchach i chusteczkach:), a po trzecie, to jeśli Ci to sen z powiek ściąga, to spróbuj dać chociaż Wikiemu jakiś soczek marchewkowy czy cóś, może go “ruszy”. A ja zauważyłam, ze moja Dominika zaczęła robić codziennie kupkę odkąd codziennie o prawie jednakowej porze (ok. 16-stej) sadzam ją na leżaczku – ta pozycja pół siedząca doskonale jej pasuje do robienia kupki – jeśli nie masz leżaczka, to D. również nieźle “wali” jak siedzi-leży mi na na udach, wtedy jest w podobnej pozie jak w leżaczku i też jej sie udaje zrobić.
A tak w ogóle to ona chybna też ma ołów w pupce, bo nie przewraca się z plecków na brzuszek ani na odwrót, ale co tam – przyjdzie czas, na boki to tak, przy okazji cała się odkrywa w nocy… Gada słodko – maaaammmmaaa – nie mówi żadnych “agu”, tylko aaamm, mmmmaaaammmm, co mi się bardzo podoba – i nie tylko mi 🙂 Ślinić to się ślini chyba od dwóch miesięcy, ale zębów ani widu, ani słychu… Pożera wszystko w zasięgu wzroku – ostatnio miała ochotę na rosołek – w ostatniej chwili ją przytrzymałam, bo talerz by runął na ziemie, raz z obrusem i całą zawartością stołu…
Ogólnie rzecz biorąc, to jest najkochańsza na świecie, jak jest wesoła, to piszczy tak głośno, że aż bębęnki bolą (zresztą jak płacze, to też…), jak wróci tatuś z pracy, to śmieje się na cały regulator przy gilgotaniu i całowaniu w szyjkę 🙂 Ach – mogłbym pisać i pisać – aha jeszcze jedno – od niepamiętnych czasów śpi całą noc, a odkąd wróciłam do pracy, pada po 19-stej i budzi się dopiero rano – z małymi wyjątkami, takimi jak dzisiaj (o 4 z minutami coś jej się chyba przyśniło i musiał ją uspokoić ukochany cycuś…)
Pozdrawiam wszystki grudniowe dzieci z mamusiami i nie tylko 🙂
Ola i Domino 🙂

Ola i Dominika ur. 8 grudnia 2002 r.

shiva Dodane ponad rok temu,

Re: jak tam grudniaki?

Od Twojego tygryska młodsza jest jeszcze moja Martynka:) (29.12) No i niestety Martyś nie obraca się z brzuszka na plecy i odwrotnie:( Powoli zaczyna obracać się na boczki dopiero.Zaczyna też łapać stopy i mocno się nimi interesuje.Prawie siedzi,nie toleruje trzymania jej w pozycji leżącej musi siedzieć:). Baaardzo jest towarzyska,dużo gaworzy,piszczy i śmieje się bardzo często.Parę dni temu wyszły jej dwie dolne jedyneczki i wiecie co oprócz ślinienia i piąstek w buzi nie było dodatkowych objawów. Byłam pewna,że podczas wychodzenia ząbków Martyna będzie marudna płaczliwa itp ale udało się przejść to na spokojnie:)
Wiem,że w porównaniu z innymi grudniakami Martyś jest daleko w tyle ale przecież kiedyś wszystkich dogoni.Dla mnie jest największym skarbem świata i kocham ją nieziemsko:))
Pozdrawiam wszystkie grudniaczki i ich mamusie.

Dominika i Martynka(29.12.2002)

milva Dodane ponad rok temu,

Re: jak tam grudniaki?

W poprzednim bilansiku wkradło mi sie przekłamanie.
Napisałam, że ciuszki na 86 są juz dobre. Miało być na 80. Na 86 kupuję ale są jeszcze trochę za duże.
Przepraszam 🙂

Milva i Dawidek-PIĘĆ miesięcy 🙂

cat Dodane ponad rok temu,

Re: jak tam grudniaki?

Dodane ponad rok temu,

Re: jak tam grudniaki?

Zula – któraś z dziewczyn pisała, że jabłuszko z suszonymi śliwkami działa rewelacyjnie na kupki (jak juz zaczniesz wprowadzac inne rzeczy do jadłospisu) – taki deserek, tylko nie pamiętam jakiej firmy, chyba Gerbera.
Ewa i Igor grudniaczek

Dodane ponad rok temu,

Re: jak tam grudniaki?

gerbara
od 7 mies

Ewa i Krzyś (5 i 1/4 mies.)

Dodane ponad rok temu,

Igorek trzyma się świetnie 🙂

Olenka i znów miesiąc upłynął?!?!
1. Igorek trzyma sie świetnie – szczególnie zaś włosów swojej mamy gdy chce usiąść
2. Podciągany do siadania staje na sztywne nogi, czym mnie bardzo stresuje (bo przyjmuje zwiększona dawkę witaminy D3 z uwagi na to, że mu się trochę żeberka odchylają i w zasadzie nie powinien jeszcze tego robić
3. Waży już 9 500 !!!!!!!!!!!! (a ja narzekałam na bóle kręgosłupa w tamtym miesiącu, he, he – w tym już się nawet nie odzywam, bo ból kręgosłupa i okolic mi buzię zamyka – na szczęście paluszki mam jeszcze sprawne)
4. Raczkuje do tyłu?? nie wiedzieć czemu, do przodu tylko sie buja
5. Przewraca się z plecków na brzuszek, robi przy tym tak okrutny mostek, że przewijanie go jest wielkim wyzwaniem 🙂
6. Ślini się – to mało powiedziane – on produkuje HEKTOLITRY śliny – a zębów ani widu, ani słychu
7. Nie gada – jest dosyć małomówny (wczesniej gaworzył, teraz przestał)
8. Śmieje się tylko wtedy kiedy SAM tego chce, a nie wtedy kiedy mamusia próbuje go łaskotać wszędzie żeby tylko usłyszeć śmiech ten czysty perlisty….
9. Zupkami nie pluje, ale tak chowa dolną wargę, że wygląda jak żółw i nie sposób mu wcisnąć ani jednej łyżeczki
10. Płacze jak zabieram mu zabawkę
11. Tęskni za mną (od 3 tygodni juz pracuję) – dzisiaj jak wróciłam do domu moje dziecko siedząc w ramionach u babci wyciągnęło do mnie ręce – znaczy kocha mnie 🙂
12. Od dwóch dni chlapie się w wannie, wcześniej tylko siedział nieruchomo lub płakał
13. Boi się ruchomych, hałasujących zabawek – typu pływający krokodyl, walący wszystkimi odnóżami o powierzchnię wody.
14. Pisałam wczesniej, że razem stękamy ee, eee, eee a potem moje dziecko robi kupkę – teraz poszło to dalej – juz sam mówi ee i robi kupkę, a w związku z tym, że jest małomówny (jak pisalam) to mówi raz: “e” i od razu robi
15. Codziennie wstaje o 4.00 rano – zostawiam to bez komentarza 🙂 i chce się bawić, a o 6.30 jest już tak zmęczony, że płacze
16. Moja piersią bawi się jak gruszką treningową – z przewagą kuksańców i szczypania, zastanawia mnie dlaczego jak mnie szczypie to patrzy prosto w oczy?

Pozdrawiam wszystkie mamy grudniaczków naszych kochanych i zdolnych, że ho, ho.

Ewa i Igor ur. 4.12.2002

Dodane ponad rok temu,

Re: Igorek trzyma się świetnie 🙂

zuch chłopak

najbardziej podoba mi się punkt 14 !!!

pozdrawiam

Ewa i Krzyś (5 i 1/4 mies.)

olenka-p Dodane ponad rok temu,

Re: jak tam grudniaki?

nie wiem gdzie się dopisać, wiec dopisuję się do siebie, hi hi hi.
igorkowe lakoniczne “e” doprowadziło mnie do łez!!! to musi być niezła zabawa! moje dziecię nie robi kupy kiedy nie ma pieluchy na dupci (moze to i lepiej…), ale za to jest na tyle dowcipne, że czeka specjalnie na czystą pieluchę….. rano kiedy jest zlany jak nieboskie stworzenie nie dowali do tego jeszcze kupy, tylko zaczeka aż zmienię mu pampersa i wtedy e skupionym wyrazem twarzy i lekko nieobecnym wzrokiem przystępuje do produkcji……
a martynka shivy wcale nie jest do tyłu!!! tak naprawdę chyba wcale tak nie myślisz, co? przecież potrafi robić wiele rzeczy, których nie robią starszaki! no i ma 2 zębole, chociaż jest najmłodsza!!!
a przy okazji: dlaczego nigdzie nie ma zdjęć martynki? chba ze znowu coś przegapiłam……..
a my wczoraj zaliczyliśmy kolejne szczepienie (adaśko był strrrrasznie dzielny, przy ubieraniu już gadał radośnie z pielęgniarką), więc mam też swieże dane na temat wagi: 6850g. szczuplaczek, chociaż kiedy patrzę na ten jego podbródeczek to trudno mi uwierzyć, że oscyluje wokół 20tego centyla………
i jeszcze jedno: czy wasze bejbiki też zaczynają kaprysić przy jedzeniu? adaśko np. uwielbia marchewkę z ziemniaczkiem hippa i owocki bobovity (jabłka z dynią, jabłka z winogronami), a za nic w świecie nie chce jeść marchwiowej z ryżem z bobovity. księciunio się znalazł…
całuski dla wszystkich grudniaczków i mam!

olenka & tygrysek adaś (23.12.02)

Dodane ponad rok temu,

Re: jak tam grudniaki?

no to nasze dzieciaczki mają jednakowe upodobania ;)))
co do hippa i deserków bobovity
Krzyś jeszcze ubóstwia jabłko z jagodami gerbera

co do kupy… u nas jest identyczny numer; jak tylko rano przewinę… bach, i kupsko w pieluszce… i od nowa…

pozdrawiam

Ewa i Krzyś (5 i 1/4 mies.)

shiva Dodane ponad rok temu,

Re: jak tam grudniaki?

Tak Oleńka wiem że Martyś robi kilka rzeczy których nie robią inne dzieciaczki ale jak każda młoda matka wpadam w panikę jak czytam,żeten już potrafi to a ten tamto.Potem mi przechodzi bo jak juz pisłam ona dla mnie i tak jest największym skarbem świata nawet gdyby wszystkie wyczyny fizyczne opanowała później niz inne dzieci:)Jeśli chodzi o zdjęcia to postaram sie to jak najszybciej nadrobić. Mam kilka nawet fajnych nowych fotek ale nie wklejałam ich bo mam skaner niezbyt dobrej jakości i zdjęcia były niewyraźne.Obiecuję że niebawem zobaczycie jak obecnie wygląda mój skarbek.
Pozdrawiam gorąco tygryska i reszte grudniaczków

Dominika i Martynka(29.12.2002)

olenka-p Dodane ponad rok temu,

Re: jak tam grudniaki?

wiem, wiem, mam to samo – ciągle wymyślam sobie jakieś “tyły” u mojego brzdąca kiedy czytam te wszystkie opisy…. niby wszystkie doskonale wiemy, że “każde dziecko rozwija się w swoim tempie i niewielkie opóźnienia nie są powodem do niepokoju” jak piszą w mądrych książkach, a potem i tak sie zastanawiamy czy aby wszystko jest OK. chyba kiedyś nam to przejdzie, co? :-)))
a co do zdjęć – nie mogę się doczekać! szukaj mi tu szybciutko skanera i heja martynkę na forum!!! :-)))
gorące pozdrowienia,

olenka & tygrysek adaś (23.12.02)

olenka-p Dodane ponad rok temu,

Re: jak tam grudniaki?

jabłko z jagodami? hmmm…. muszę spróbować…
strasznie jestem ciekawa jak wygląda kupa po takim deserku… “jesteśmy jagódki, czarne jagódki”, hi hi hi
pozdrowienia gorące,

olenka & tygrysek adaś (23.12.02)

Dodane ponad rok temu,

Re: jak tam grudniaki?

hmm… kupy są ciemno zielone, wpadają w granat
i śmierdzą jak wszystkie !!!

Ewa i Krzyś (5 i 1/4 mies.)

Znasz odpowiedź na pytanie: jak tam grudniaki?

Dodaj komentarz

Noworodek, niemowlę
Mamy pierwszego ząbka!!!!!!
Wystukaliśmy dzisiaj łyżeczką ale zdawało nam się od kilku dni,że stuka.Dziś już bez wątpliwości!!!:)Radości mamy co niemiara.Od razu telefony do rodziców i sms-y do chrzestnych hihihih:) Musimy poczytać jak pielęgnować świeżo
Czytaj dalej
Dla starających się
ANET- termin na 17 stycznia
Anetko, zauwazylam, ze masz termin na 17 stycznia. Ja sie urodzilam 17 stycznia i jak Twoja dzidzia sie urodzi, to bedzie mlodsza ode mnie o cale ćwierc wieku. Fajniusio. Caluje
Czytaj dalej