jak życ z kolką?

Witam,
Dawno nie pisałam i nie wiem czy pamiętam jak to sie robi:)
Niestety nie mam juz tyle czasu na przesiadywanie przy komputerze… Mój Maciek ma kolki! Ja juz nie wytrzymuje, Maciek ma prawie 6 tygodni, a ja bylam z nim na spacerze 3 razy!! 2 tygodnie swego zycia spedzil w szpitalu, a teraz ma kolki! Nie zawsze są codziennie, czasem co 2 dni, ale zawsze jest wielki płacz, rozpacz, wyginanie…
Moje pytanie kieruje do dziewczyn z dzićmi kolkowymi. Jak życ z kolką? Kazdy dzien jest taki sam, nie mam czasu nawet na normalne sniadanie, ręcę opadają ze zmeczenia, nie wspomne juz o swoim wyglądzie… Dzisiaj mielismy wyjsc na dwor, ale nie wyszlismy, bo Maciek plakal od 7.30 rano do 16 z godzinną przerwą. Nie wyobrażam sobie spacerku z krzyczącym dzieckiem w wózku. Co robic?? jak Wy sobie radzicie?
Pozdrawiam serdecznie szczególnie kwietniówki 2004!

19 odpowiedzi na pytanie: jak życ z kolką?

  1. Re: jak życ z kolką?

    ….. Nosilam….. Nosilam….. Nosilam. Nic nie pomagalo a probowalam wszystkiego chyba. I ciagle czekalam az minie….przeszlo tuz przed 3 miesiacem…I wam zycze oby jak najszybciej kolka poszla precz

    Toeris + Ala 14.09.2003

    • Re: jak życ z kolką?

      a może na spacerze by się uspokoił,wiele dzieci koi rytmiczne bujanie wózka, zasypiają wtedy spokojnie,nie jest powiedziane że przez cały spacer będzie płakał..próbowałaś czopków homeopatycznych spascupreel? nam pomagały,albo bobotic krople bez recepty.jest sto sposobów ale niestety najlepszym jest czas.jest jeszcze woda koperkowa,infacol,okłady z ciepłych pieluch,suszarka do włosów….my to mamy za sobą ale też było ciężko…
      poczytaj sobie stare posty dotyczące kolek,mamy radzą i można skorzystać.

      Monika i Marcinek (15.01.04)

      • Re: jak życ z kolką?

        Kate nasza Paulinka tez ma kolki ale jak widze teraz to Ty masz gorzej. My funkconujemy normalnie do godzin popoludniowych Kolki ma na wieczór i to płacze góra 2 godziny z przerwami.

        Do tej pory pomagalo nam ją uspokoić noszenie opartą o ramię ale 2 ostatnie dni mała sie tak strasznie darła ze niemozliwe.

        Probujemy roznych masazy, daje jej Plantex albo infacol albo tez probowalismy Gripe Water.
        Jednak nie wdze jakis spektakularnych efektow

        Paulinka, 8 IV 2004

        • Re: jak życ z kolką?

          To jeszcze raz ja. Te 2 ostatnie dni były tragiczne mała tak płakała ze aż się zanosiła. A ja po prostu już panikowałam ze czemu aż tak bardzo płacze.
          Dzis np nie miała kolki. Cisza i błogi spokój.

          Wiesz, ja myslałam, ze kolki w ogóle to są tylko wieczorami i zdziwiłam sie ze piszesz ze ma juz od rana.

          kombinuje tez z moja dieta, co tez by je moglo szkodzic ale juz sama nie wiem. Przypuszczam, ze moze to nie od mojego jedzenia tylko tak jak glosi jedna z teroii ze po prostu niedojrzalosc calego systemu trawiennego.

          I po prostu ja cały czas kurczowo czepiam się jednej mysli WYTRWAC DO 3 MIESIACA bo tak wszedzie pisza ze wtedy kolki ustępują.

          Gorzej jak potem dalej będą :- )

          A najgorsze w naszych kolkowych problemach jest co??? : -)
          Tesciowa, ktora dzis zadzwonila i zdziwona Co my z tym dzieckiem robimy ze ma kolki? I oczywiscie sugestia co tam ja jem Najlepiej zwalić wszystko na mnie
          No i mojej tesciowej dobijajacy tekst ze jej dzieci kolki nie miały SZOK!
          na szczescie mieszka 200 km od nas

          pozdrawiam i zyczę Ci Kate jak najszybszego pozbycia sie kolek u maluszka

          Paulinka, 8 IV 2004

          • Re: jak życ z kolką?

            Biedactwo, nam pomogl przede wszyskim cieply strumien powietrza na brzuszek z suszarki do wlosow (ale ostroznie), Infacol lub Bobotic (maja te same skladniki)po tych specyfikach odeszly bezpowrotnie (na efekty trzeba poczekac dzien lub dwa). Do tego rowerek nozkami a potem odchylanie ich tak by dotykaly klatki piersiowej (nic na sile) co ulatwialo odchodzenie gazow. Mozna tez takiemu maluszkowi pomoc termometrem wkladajac go do pupci, ale ja sie nie odwazylam.
            Wkurzalo mnie tez jak wszyscy mowili mi, ze to minie po 3 miesiacu, ale tak rzeczywiscie bylo.

            Kinga i Oskar (19.12.03)

            • Re: jak życ z kolką?

              U nas pomagało:
              -oklepywanie okolic pupy po położeniu malucha sobie na kolanach na brzuszku (czasem nawet zasyapiał w tej pozycji)
              -suszarka na brzuszek
              -Sab Simplex, Gripe Water
              – kąpiel, a jeszcze lepiej prysznic z mamą(oprócz ciepla wody i bliskości mamy, uspakajał go również szum płynącej wody)
              -regularny rozkład dnia (w takie dni naprawdę bywało lepiej)
              -cierpliwość i spokój mamy (nerwy jakby się udzielały i potęgowały bół)
              Życzę wytrwałości! Choć i ja w to nie wierzyłam- to naprawdę mija!!! (u nas ok. 1,5 m-ca)
              Już niedługo Twój maluszek będzie się śmiał, a o kolkach nawet nie będzie pamiętal!!!
              Pozdrowienia.

              • ja juz nie wiem czy to kolka!

                Dziekuje Wam serdecznie za odpowiedzi, za chęć pomocy. Faktycznie suszarka pomogla na chwile, krople Esputicon, Coordinax daję, ale efekty nie wiem czy są.
                Dzisiaj jest o niebo lepiej, bylismy na spacerze. Troche płakał, ale to nic w porównaniu z dniem wczorajszym.
                Powiem Wam, ze ja nie wiem czy to kolki, bo!!! okazalo sie, ze Maciek ma nadal bakterie w moczu i to wiecej niz przy wyjsciu ze szpitala. Nie “chwaliłam się” że 2 tygodnie temu byliśmy w szpitalu, bo się okazało, ze Maciek ma zapalenie układu moczowego i przedłużająca sie żółtaczka poporodowa… oj doś juz mam. Zaraz napisze wątek w poszukiwaniu dziewczyn z bakteriami w moczu u dzieci. Trzymajcie się, dziekuje raz jeszcze za rady i wsparcie.

                • Re: ja juz nie wiem czy to kolka!

                  Kate moge tylko napisac, ze bardzo Ci wspolczuje:((
                  Jedyne co radzic moge ( bo my tego nie przechodzilismy) to za wszelka cene staraj sie pozostac cierpliwa. Wiem, ze latwo sie mowi po tylu godzinach placzu, ale to bardzo wazne.

                  Kacperek – 12.02.2004

                  • Re: jak życ z kolką?

                    moj synek skończył 4 tyg, nie mial jeszcze kolki (odpukać).moze zawdzieczam to temu ze piję wywar z kopru(karmię piersią).teraz jest duzo kopru swieżego, wystarczy zagotowac wode, wrzucic koper(duzo!) i pogotowac z 5 min i pic tego ile mozesz.mozesz podawac dziecku herbatki z kopru włoskiego.ja juz jedna kupiłam bo chce byc przygotowana na kolkę.powodzenia.Gosia i Michaś

                    gosia

                    • Re: jak życ z kolką?

                      Zaraz przeczytam co inne dziewczyny poradziły, ja dodam tylko, że może zaryzykuj spacer – nasza Emilka w wózku zaraz zasypia i spacery lubi (choć czy śpiąc wie, że jest na spacerze? 😉
                      Raz w wózku płakała, myślimy że trzeba wracać, ale zobaczyłam, że ma w nosku małego gila, chusteczką go wzięliśmy i to ją uspokoiło, zasnęła i mogliśmy kontynuować spacer – a to upewniło nas, że dziecko lubi to kołysanie w wózeczku. Tak samo lubi jeździć samochodem. Może spróbuj?

                      Dagmara i Emilka (ur. 13.06.04r)

                      • Ogolnie macie przechlapane…

                        Jak tak czytam to az Wam wspolczuje….
                        Moj Stas mial tylko jedna kolke… w 5 dobie zycia. Plakal a wlasciwie darl sie od 24.00 do 5 rano z malymi przerwami. Pomoglo mu noszenie na reku brzuszkiem do dolu i dalismy mu wode z glukoza (tak poradzila nam znajoma- pediatra). Od tamtej pory bardzo uwazam na to co jem (karmie piersia), pilam herbatke koperkowa (teraz od czasu do czasu podaje ja dzidziusiowi – ma 3 mc-e i 5 dni)… i nie wiem co to kolki!!!!
                        Pozdrowienia
                        i zycze wytrwalosci i duzej dawki spokoju!!!
                        Kaska i Stas

                        • Re: jak życ z kolką?

                          Kolka jest straszna. Tysia miała kolki non stop do niespełna 2 m-cy. Szok. Nie potrafiłam jej uspokoić. Jak na złośc specyfiki przepisywane przez lekarzy nie pomagały. W końcu wynalazłam lek dla niej – Viburcol N oraz Infacol.
                          Nie spała, ciągle płakała, nie miałam już sił ją nosić na rękach. Wyglądałam strasznie. Właściwie to pierwsze 2 m-ce były dla mnie obok wielkiego szczęście wielkim szokiem. Najgorsze było to, że nie potrfaiłam jej pomóc.
                          To po prostu trzeba przetrwać.
                          Bądź dzielna. To minie i oby szybko.

                          Pozdrawiam i życze zdrowia.

                          • Re: jak życ z kolką?

                            Moja Olunia także miała kolkę… Było to jednak nie codziennie, ale jak już się zdażało również płakała tylko znacznie krócej… Pomógł jej proszek troisty… Podawałam go przez 10 dni, dosłownie na czubku noża na łyżeczkę z mlekiem czy herbatką… Naprawdę pomogło…

                            Iwona

                            • Re: jak życ z kolką?

                              witam
                              u nas juz 3-c i nic nie pomaga.stosuje infacol, ale nie zawsze dziala. powiedz mi czystosowałas jednoczesnie oba leki, czy na zmiane? jutro kupie viburcol tylko boje sie zebym nie przesadzila.
                              pozdrawiam megania i jas

                              • Re: jak życ z kolką?

                                Ja dawałam najczęście ViburcolN. Najczęściej to też nie jest dobre określenie. U małego szkraba nie można przesadzać, choć Viburcol to czopki homeopatyczne i szybko pomagały niuni. Na początku dostawała 2 razy po pół czopka zawsze wtedy kiedy kolka występowała. Później w aptece pani poradziła mi Infacol. Bardzo pomagał mojej cóci na zaparcia które miała zaraz po kolce :/ Infacol dostawała 3 razy dziennie po zalecanej dawce (ale nie 5 razy dziennie) przed jedzeniem. Jak jednak wspomniałam nie stosowałam tych leków dłużej niż do 2 miesiąca życia Tysi.
                                Powodzenia i zdróweczka.

                                • Re: jak życ z kolką?

                                  Witaj Moje maleństwo skończyło właśnie trzy tygodnie i kolki się zaczęły. Pierwsza noc wydeptaliśmy z mężem ścieżkę z pokoju do kuchni i [pomogło po kilku godzinach zasnął dopiero nad ranem. Po dwóch dniach znów to samo ale w ciągu dnia. (na szczęście) Wycwaniłam sie i podałam małemu dwie krople esputikolu i po jakimś czasie dwie łyżeczki herbatnie naparu z kopru wloskiego. Poza tym ze swojej diety wykluczyłam herbatę Piję do każdego posiłku herbatkę koperkową. Mam nadzieje że to pomoże. Życze powodzenia.

                                  • Re: jak życ z kolką?

                                    Marcie kolki sie skonczyly jak miala 3,5 m-ca. te 3 m-ce byly koszmarne. Marta DARŁA SIE, WRZESZCZALA juz mialam tego serdecznie dosc. plakala rano, w poludnie wieczorem i w nocy. nic nie pmagalo. moze troche kapiele i gripe water. Ale zawsze wychodzilam z nia na spacery. ubieralam ja wrzeszczaca, ale jak tylko wkladalm do wozka natychmiast zasypiala. sprobuj wychodzic czesto na spacerki – przynajmniej psychicznie odpoczniesz.
                                    badz wytrwala, pozniej bedziesz miala najslodsze dziecko na swiecie 🙂
                                    pozdrawiam
                                    ewa i Marta 25-09-03

                                    • Re: jak życ z kolką?

                                      Kate… u mnie było to samo, wyglądałam jak wampir… nosiłam Julcię całymi dniami i spała u mnie na brzuchu – to jej pomagało. A pierwszą kolkę miała już w szpitalu… Skończyło się mniej więcej przed 3 m-cem życia i wtedy z dziecka zrobił się aniołek. Na spacery wychodziłam mimo wszystko… może połóż dziecko w wózku na brzuszku, to bardzo pomaga. Odkąd odkryłam tę pozycję Julka zaczęła sypiać po 5 godzin, wcześniej po 20 minut…
                                      Pozostaje przeczekać, nam nic nie pomagało…

                                      [i] Asia i Julia (23 m-ce)

                                      • Re: jak życ z kolką?

                                        Masz racje z tym spaniem na moim brzuchu. Maciek wtedy dluzej spi i lepij mu gazy odchodza. Na spacerki chodze codziennie po kilka godzin, bo faktycznie tylko to (i jazda autem) pomaga mu zasnac gdy go cos boli. Cale szczescie za 6 dni minie 3 miesiace zycia Macka, wiec moze te problemy sie skoncza….
                                        Ale nadal nie wiem czy to kolki. Na pewno ma problemy z wyproznianiem, i z gazami… a to chyba kolki… czy nie? sama juz nie wiem.
                                        dzieki za odp. pozdrawiamy

                                        Kate27 i Maciek – 21.04.2004r

                                        Znasz odpowiedź na pytanie: jak życ z kolką?

                                        Dodaj komentarz

                                        Mozarella w ciąży

                                        Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                        Czytaj dalej →

                                        Ile kosztuje żłobek?

                                        Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                        Czytaj dalej →

                                        Dziewczyny po cc – dreny

                                        Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                        Czytaj dalej →

                                        Meskie imie miedzynarodowe.

                                        Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                        Czytaj dalej →

                                        Wielotorbielowatość nerek

                                        W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                        Czytaj dalej →

                                        Ruchome kolano

                                        Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                        Czytaj dalej →
                                        Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                        Logo
                                        Enable registration in settings - general