kapiel dziewieciomiesieczniaka

Dziewczyny, juz nie wiem, co mam robic. Nie dosc, ze spi zle, przy jedzeniu wybrzydza, w ciagu dnia marudzi to jeszcze tak ukochana woda zaczela nagle parzyc w tylek i pare chwil po wlozeniu do wanienki moje dziecko zaczyna koncert, wstaje, wyciaga rece i drze sie tak, jakby je ze skory obdzierano. Ja wiem, ze ona teraz jest na ulgowym, bo sie zeby przebijaja (w ostatnim czasie wyszly 3), ale czy wszystko mozna na nie zwalac? Mialyscie podobny problem? I doszlyscie z czego to sie moglo wziac?

Jane i Małgosia 04.05.2003

3 odpowiedzi na pytanie: kapiel dziewieciomiesieczniaka

  1. Re: kapiel dziewieciomiesieczniaka

    Właśnie mialam napisac podobny post. Tak jak Zuzka uwielbiała kiedyś kapiel, tak teraz daje sobie zanurzyć tylko girki. Jak ją sadzam, to natychmiast wstaje i nawet próbuje wychodzic z wanny. Na szczęście nie płacze. Może po prostu tak bardzo chce stać, żenawet w wannie nie posiedzi…Wielki problem mam natomiast z myciem główki. Położyć się nie daje, zostaje mi ściąganie piany ręką, żeby mniej na buźkę leciało, a potem zakrywam czoło i spłukuję prysznicem. Komedią jest nakładanie szamponu z Zuzką łażącą po całej wannie, ze mną trzymającą ją pod pachę a drugą ręką wcierającą szampon… Mam nadzieję, że jej to przejdzie. Ehhh, a niektóre dzieci tak ładnie sobie siedzą w wanience i się bawią kaczuszkami…

    Daga i Zuziak 21 kwietnia 2003

    • Re: kapiel dziewieciomiesieczniaka

      U nas teraz jest podobnie jak u Dagi, bo maly chodzilby caly dzien, gdyby tylko mogl i dlatego w wannie tez sie lapie brzegow i chce stawac. Tyle ze u nas pozwalam mu na to i po tym jak sie poslizgnie raz, drugi, to mu sie odechciewa i bawi sie juz ladnie zabawkami. A co do placzu w ukochanej kapieli, to mielismy przeboje jakis miesiac temu. Tak jak piszesz,woda zaczela nagle parzyc w tylek, tak ze nawet nie dawal sie do niej wsadzic, dostawal histerii na sam widok wanny. Nie wiedzac z jakiego powodu tak sie dzieje (a wygladal naprawde zalosnie, jakby strasznie sie bal), wzielam go ze soba do duzej wanny i tak kapalismy sie przez kilka dni, poczul sie bezpiecznie i znowu kapiel jest cudownym zakonczeniem dnia. A juz mialam wizje mycia go “na sucho” az mu nie przejdzie nie wiadomo kiedy. Sprobuj tak, moze sie uda. Maciek tez za pierwszym razem piszczal i sie wyrywal, ale trzymalam go mocno, zeby poczul sie pewnie, najpierw sadzalam go sobie na nogach, nie od razu do wody i jakos wrocil do normy

      • Re: kapiel dziewieciomiesieczniaka

        jutro tak sprobuje. Dzieki bardzo!

        Jane i Małgosia 04.05.2003

        Znasz odpowiedź na pytanie: kapiel dziewieciomiesieczniaka

        Dodaj komentarz

        Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
        Logo