kierowcy w Warszawie – litosci

Uczulam Was na innych uzytkownikow drog – jakos czesto sie zdarza ze to sa bezmyslne, bezmozgie stwory, ktore jak te staruszki w autobusach mysla tylko o tym ze jemu sie spieszy wiec wszyscy spier… (innym slowem tego nie chyba nie ujmie).
Dzis rano na Ostrobramskiej (jechalam do lekarza na badanie krwi) jeden “wał” (rejestracja Biala Podlaska – LB) malo mnie z drogi nie zepchnal, bo on pas bedzie zmienial. Oczywiscie bez kierunkowskazu, no bo po co zarowki zuzywac… prawda?
dobrze ze mialam gdzie umknac, wiec jedyne co moglam to go obtrabic. Oczywiscie ten kretyn przez telefon rozmawial (oczywiscie bez zestawu sluchawkowego no bo po co wydawac te 40 zl, w koncu to kilka piw), wiec chyba nawet nie byl zorientowany o co mi chodzi. Ale jak bym nie byla w ciazy to bym go dogonila i przynajmniej obrzucila kilkoma slodkimi slowkami. Ale ze jestem to pomrucze pod nosem i jade spokojnie i bez nerwow.

Uwazajcie na drogach dziewczyny. I uczulcie na to swoich facetow, ojcow, braci, ze kobieta w ciazy tez moze jechac samochodem.

Pozdrawiam
Dorota

5 odpowiedzi na pytanie: kierowcy w Warszawie – litosci

miska74 Dodane ponad rok temu,

Re: kierowcy w Warszawie – litosci

oj, wiem, o czym mówisz…ostatnio wracałam sobie do domciu i na Wiatraku jakiejś kobitce się pomyliły pasy-tzn. po wjechaniu na rondo zamiast swoim (prawym)pojechała moim (lewym), też jedyne, co mogłam zrobić, to otrąbić-i to “trąbem” ciągłym…I stał się cud-po przejechaniu przez rondo babka na mnie poczekała i przeprosiła!!!!Ja bym po takim numerze uciekła, gdzie pieprz rośnie 😉 A tak wogóle to moim zdaniem kierowcy dzielą się na walniętych-to ci, co zajeżdżają, zmieniają pasy bez kierunkowskazu, przejeżdżają na czerwonym itp, oraz na asekurantów-to ci, co mają problemy z najprostszym manewrem, np. skrętem w prawo, że o skręcie w lewo nie wspomnę…A pośrodku lokuje się niewielka grupka ludzi, którzy potrafią jeździć.

Miśka, Piotruś 02.10.2003 i Kruszynka 30.09-1.10

shady Dodane ponad rok temu,

w takim razie omijajcie Arkadie….

w takim razie niepoelcam Arkadii…..ja mam to “szczescie” ze pracuje w okolicy i oczywiscie za kazdym razem musze wpychac sie na ulice zeby wogole przjesc (brak swiatel a rondo ogromne), za to natezenie “glabow w autach” jest tu dziwnie wysokie, jakby sie umowili ze od jakiegos czasu tylko tam beda terroryzowac przechodniow 😉

miska74 Dodane ponad rok temu,

Re: w takim razie omijajcie Arkadie….

To prawda..Albo nie powinna tam była powstać Arkadia, albo władze miasta(czy ktoś tam) powinny inaczej zorganizować Rondo Babka, bo teraz to ani nie można wjechać na rondo, ani przez nie przejść!

Miśka, Piotruś 02.10.2003 i Kruszynka 30.09-1.10

shady Dodane ponad rok temu,

Re: w takim razie omijajcie Arkadie….

nie tyle nie powinna tam powstac ale panowie urzedasy powinni ciut pomyslec….ja tam mieszkam jeszcze wczesniej zanim zaczeto budowe Arkadii i pamietam jaki byl remont ronda….sciezki rowerowe nowe chodniki…. Ale o sygnalizacji swietlnej nie ma, bo po co? moze nikt nie zginie…czy by byla Arkadia czy nie moim zdaniem tam POWINNY byc swiatla. Czy oni czekaja na to az zginie jakies dziecko (bo to ze gina dorosli ich nie wzrusza) tak jak na skrzyzowaniu Powsinskiej i Golkowskiej zeby powstaly swiatla??? chyba niestety tak 🙁 nam pozostaje tylko bardzo uwazac

dorotar Dodane ponad rok temu,

Re: w takim razie omijajcie Arkadie….

co do Arkadii i ronda, to Arkadia na koszt wlasny – i to powinno byc okreslone z wladzami miasta, powinna zrobic nie tylko ladny parking, ale przejscia podziemne dla pieszych. Nie byloby takich korkow, kiedy ludzkie stado przelazi przez jezdnie wychodzac ze sklepu. A juz to przerobilam – ida wszyscy jak owce – powoli, jedno za drugim, nie patrza tylko wylaza na ulice. I cale rondo sie blokuje bo samochody nie moga z niego zjechac.
Fantastycznie po prostu.
Inna sprawa ze jakies 85% kierowcow nie ma pojecia jak sie jezdzi po rondzie. Ja tez nie jestem co do tego przekonana, wiec jak widze rondo to sie mokra robie z wrazenia 😉

Pozdrawiam
Dorota

Znasz odpowiedź na pytanie: kierowcy w Warszawie – litosci

Dodaj komentarz

Noworodek, niemowlę
szczescie w nieszczesciu!
Wczoraj moi rodzice mieli wypadek samochodowy. Nikt nie wie czemu moja mama stracila panowanie nad samochodem, nagle zaczela ja rzucac po calej drodze, nie jechala za szybko bo 60 km na
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
zielone kupki
Moja miesieczna coreczka od kilku dni robi zielone kupki, nie wszystkie, ale czesto, co 2 co 3. W sobote blysmy na kontroli u pediatry i to bylo akurat po pierwszej
Czytaj dalej