M***a zbliża się duzymi krokami :-(((

Niestety moje przypuszczenia się sprawdziły – dziś spadek tempki do 36,3, od wczoraj bóle przedmiesiączkowe, a więc dziś lub jutro bedę mieć nieproszonego gościa :-(.
Nadzieja w nowym cyklu.

Renata

11 odpowiedzi na pytanie: M***a zbliża się duzymi krokami :-(((

  1. Re: Ma zbliża się duzymi krokami :-((

    No własnie…. Nadzieja:)
    Ja tez troche czekalam, ale sie doczekalam, i tez co miesiac przezywalam okres, az pewnego dnia malpa nie przyszla!!!!!!
    Po ok 9 miesiacach staran!!!!!
    A stalo sie to w miesiacu, kiedy myslalam ze nic z tego, i wiem ze wyluzowanie duzo pomaga!!!!
    Zyj nowym cyklem!
    zycze 2 kresek!!!!
    pozdrawiam:)

    • smutno mi:((((

      wiem co czujesz kochanie, bo… do mnie mimo moich cudowych objawó… mapa przyszła w sobotę… wies zco? już zwątpiłam, chyba nie będę sie już starać, anei liczyc dni. Mam tego już dosyc, to mnie przerasta… Zrobiłam z mojego faceta maszynkę do robienia dzieci, każdy stosunek traktowałam jako ten, który musi się udać, który musi sprawić, żeby było dziecko!!! a potem były rozczarowania, łzy, wydawanie kasy na testy – po 3 w każdym miesiącu… Jż nawet zamówiłam wizytę do gina na wtorek, a tu… w sootę zaczęła się kolejna męczarnia. I znów połykałam tony tabletek, bo bóle sprawiały, że nie mogłam utrzymac się na nogach… Mam już dosć, to mnie przerasta… Ponad pół roku usinych starań i nic. Wcześneij też próbowaliśmy, ale od stycznia już tak na poważnie… Teściowa mnie pocieszała, ze ona też próbowała prawie 6 miesięcy. To bez sensu… Dziewczyny radziły mi, żebym przetrzymała chłopa do 10 dc, ale on stwierdził, że dziecko ma być owocem naszej miłości, a nie samego stosunku… Ma rację. Nie będę sie już starac, mówić mu, zeto musi się udać, nie chcę… Zaprosiłam przyjaciółkę na lody, wypłakiwałam sie w nią cały sobotni wieczór. I wiesz co? Powiedziała mi, że powinniśmy z mężem cieszyć sie sobą, a dzieko samo przyjdzie, jak nie teraz to za rok, dwa. Mam 24 lata, jeszcze zdążę urodzić… Ale żal i ból pozostaje… Mam wrażenie, że jestem taka pusta i wszelkie nadzieje i plany a dzidziusia wyleciały ze mnie wraz z pierwszą kroplą sobotniej krwi…

      • Re: smutno mi:((((

        Hej Erica!
        Tak wlasnie sie zastanawialam co az Toba sie dzieje.
        Przykro mi, ze sie nie udalo, ale to przeciez nie tragedia. Zobaczysz, ze sie uda za ktoryms razem. Tak jak wiekszosc dziewczyn na tym forum wiem co przezywasz i wiem, ze Ci w tym smutku nie pomoge, pomysl tylko, ze w nastepnym cyklu masz znowu szanse.
        Pozdrowienia

        Majka

        • Re: smutno mi:((((

          ale sęk w tym, że nie wiem czy jeszcze chcę… mam już dosyć tych kolejnych rozczarowań… oże ja po prostu się do tego nei nadaję… nie wiem…

          • Re: Ma zbliża się duzymi krokami :-((

            No i przyszła :(.
            Postanowiliśmy wczoraj z mężem wyłączyć trochę emocji (jak się da), bo niepotrzebnie zaczynam się stresować….

            Renata
            [Zobacz stronę]

            • Re: Ma zbliża się duzymi krokami :-((

              Też już czuję złą w pobliżu 🙁

              Ewike
              [Zobacz stronę]

              • Re: smutno mi:((((

                Ej, co Ty znowu opowiadasz. Nadajesz się nadajesz. Tak jak piszesz masz dopiero 24 lata i myślę, że dzidzia napewno bedzie jak trochę odpuścisz z tym liczeniem. Ja nie mam już tak duż oczasu jak Ty bo już 30 stuknęło, a mimo wszystko staram się bo nie zawsze to wychodzi, do wszystkich wyliczeń, testów dodać trochę luzu.

                Trzymaj się i głowa do góry

                Pozdrawiam

                Iwona

                • Re: Ma zbliża się duzymi krokami :-((

                  Renatko noseczek do gory jeszcze niedawno ja sama tak sie czulam 🙁 W tym cyklu podeszlam bardziej na luzie nie ciagnac dzien w dzien meza do lozeczka – przytulalismy sie swobodnie bez stresu – prawde mowiac moj Mis nawet nie wiedzial ze to te dni i bum – tescik pokazuje ciaze 🙂 Sprobuj zrobic tak samo w tym cyklu – wiem ze niejedna z nas zaszla w ciaze w czasie gdy sobie wyluzowala 🙂 To chyba naprawde dziala :-))) Zycze Ci z calego serca zebys w tym nowym cyklu zaciazyla – bede trzymala kciuki zeby tak wlasnie bylo :-))

                  Melanie [Zobacz stronę]

                  Edited by melanie on 2003/07/07 19:58.

                  • Re: Ma zbliża się duzymi krokami :-((

                    Poprostu nie przejmowac sie. Ja tez od dwoch miesiecy zaczelam stresowac sie, wyliczac dni. Ale tak sobie mysle, po co? Na kazdego przyjdzie czas. Jak nie teraz to nastepnym razem, az sie uda. Ale nie myslec o tym. Na mnie tez maz patrzy krzywym okiem, powiedzial ze chyba oszalalam na punkcie dziecka i juz nie ma sily po ostatnim przytulaniu. Po co sie stresowac niepotrzebnie. I tak sobie mysle, najlepiej nic nie obliczac, organizm sam sie odezwie kiedy jest ten najlepszy czas.

                    Oh, i kto to mowi???

                    Glowa do gory!!

                    • Re: Ma zbliża się duzymi krokami :-((

                      Dzięki Dziewczyny za słowa wsparcia.
                      Tylko jakoś ten stres nie chce ustąpić, jak się dobija 30-tki, ma za sobią jedną nieudaną ciążę to czas oczekiwania jakoś się dłuży….

                      Renata
                      [Zobacz stronę]

                      • Re: Ma zbliża się duzymi krokami :-((

                        Wiem, ze czujesz smutek…… Ale zaczyna sie nowy miesiac i pewnie sie uda, powodzenia z calego serca a przede wszystkim luzu i spokoju.

                        Znasz odpowiedź na pytanie: M***a zbliża się duzymi krokami :-(((

                        Dodaj komentarz

                        Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                        Logo