Mała kłamczucha

Dziewczyny poradźcie coś,
otóż moja K. (5,5l) od jakiegoś czasu zaczęła kłamać, wcześniej nigdy jej się to nie zdarzało, gdyby to jeszcze było jakieś fantazjowanie to podeszłabym do tego spokojniej. K. ma koleżankę 2 lata starszą, która cały czas jej dokucza. Jest taką czarna owcą w grupie. Kilkoro dzieci z okolicy potrafi zgodnie się bawić kilka godz dopóki nie przyjdzie W., ta od razu rozdziela dzieci, kłóci się z nimi, ogólnie to jest wyjątkowo złośliwe dziecko, ale do rzeczy. Kilka razy zdarzyło się, że W. namawiała inne dzieci żeby się z K, nie bawiły, namawiała moją K. żeby coś tam wzięła od sąsiadki bez pytania, a to ostatnio jak były u koleżanki to W. zamknęła mojej K. drzwi przed nosem i powiedziała że ma stąd spadać bo nikt się z nią nie będzie bawił. Jako że byłam tego świadkiem to od razu zwróciłam uwagę W. może niepotrzebnie przy dzieciach. Potem kilka razy znów były podobne sytuacje aż w końcu wczoraj K. przybiegła do domu z płaczem że W ją specjalnie wepchnęła w pokrzywy. Ja niewiele myśląc poszłam do mamy W, to jest moja sąsiadka, lubimy się, ona wie jaka jest jej W., ma z nią problemy, opowiedziałam te sytuacje bo ja nie mam czasu biegać za dziećmi i ich pilnować, niech porozmawia z W. Wieczorem się okazało, że K. okłamała mnie, że wcale W. jej nie popchnęła i ona sobie to wymyśliła bo i tak przecież W. jest niedobra. To był drugi taki przypadek kłamstwa mojej K., poprzedni też dotyczył tamtej dziewczynki. Jak byście się zachowały w takiej sytuacji?

5 odpowiedzi na pytanie: Mała kłamczucha

  1. Normalnie twoja K. chce ukarać koleżankę, bo jej dokucza. A że jest młodsza (mniejsza?) to taki tylko sposób znalazła: przez mamę.
    Ja tłumaczyłabym swojej, że jeżeli będzie oszukiwać, to przestanę jej wierzyć, że coś faktycznie miało miejsce. I gdy taka sytuacja naprawdę się wydarzy, to nadal będę myślała, że wymyśla. I nie będę mogła jej pomóc.

    A czy matka tej dziewczynki faktycznie z nią rozmawia? Czy są jakieś oznaki zrozumienia problemu? A inne dzieci z paczki lubią/akceptują tę W.?
    To jest nieporównywalna sytuacja, ale moja K. też wymyślała, tyle, że na temat “mnie boli”, pogadałam raz, drugi, piąty i jest o tyle dobrze, że naciskana przyznaje, że “trochę wymyślam, bo chcę żebyś mnie pogłaskała/pomasowała czy coś tam”.

    • Ja po tym wszystkim poszłam do sąsiadki, przeprosiłam, porozmawiałam. Ona mówi, że podczas rozmowy z W. wyczuła że mała mówi prawdę, że nie popchnęła K. Moja mała przeprosiła W., ale wczoraj znów W. zaprosiła K. na rower, kazała jej jechać pierwszej i jak odjechała dalej to W. sprytnie zawróciła i uciekła. Takie złośliwości są na porządku dziennym, to jest strasznie dominujące dziecko, chcące zwrócić na siebie uwagę ale to nie o niej chce rozmawiać.
      Ja ze swojej strony rozmawiałam z K., tłumaczyłam że jak będzie kłamać to w nic jej już nie uwierzę, że jest mi bardzo przykro, że W. musiało być przykro że dostała niezasłużona karę. Wydaje mi się że coś do małej głowy trafiło ale problem nie zniknie i podejrzewam że K. będzie próbowała radzić sobie w inny sposób.

      • Najprościej byłoby zakończyć tę niby-przyjaźń. Tak szybko myślę, postaw się w roli swojej córki: bo ja bym “zabrała swoje zabawki” i przeniosła do innej “piaskownicy”. Bo ta W. najwidoczniej nie lubi Twojej małej i wyzłośliwia się na niej. Nie da się jej unikać przez jakiś czas?
        Tak, moja metoda polega trochę na chowaniu głowy w piasek, ale jeżeli słowo nie dociera…

        • Narazie nie jest możliwe żeby je od siebie odseparować, mieszkamy po sąsiedzku i ani ja ani sąsiadka nie zamkniemy dziewczyn w domu. Za rok się przeprowadzimy to problem zniknie. Cieszę się że chociaż w przedszkolu K. ma “normalne” koleżanki.
          Ja się wcale nie dziwię córci, sama nie lubię tej dziewczynki i jak dzieci bawią się bez niej to jestem spokojna bo w ich towarzystwie nigdy problemów nie było. Zwykle cała gromada bawi się u nas na podwórku, K. ma dużo atrakcji i zabawek i podejrzewam że W. może być o to zazdrosna, ale zawsze też zapraszamy W do siebie, traktujemy jak inne dzieci.

          • Zamieszczone przez karkolka
            Narazie nie jest możliwe żeby je od siebie odseparować, mieszkamy po sąsiedzku i ani ja ani sąsiadka nie zamkniemy dziewczyn w domu.

            Ja się wcale nie dziwię córci, sama nie lubię tej dziewczynki i jak dzieci bawią się bez niej to jestem spokojna bo w ich towarzystwie nigdy problemów nie było. Zwykle cała gromada bawi się u nas na podwórku, K. ma dużo atrakcji i zabawek i podejrzewam że W. może być o to zazdrosna, ale zawsze też zapraszamy W do siebie, traktujemy jak inne dzieci.

            Zamieszczone przez karkolka
            Wydaje mi się że coś do małej głowy trafiło ale problem nie zniknie i podejrzewam że K. będzie próbowała radzić sobie w inny sposób.

            To może daj córce swobodę w wyborze towarzystwa – niech zaprasza W na wasze podwórko tylko wtedy, gdy ma na to ochotę.
            W to już duża dziewczynka i powinna zrozumieć, że skoro będzie sąsiadce dokuczać, to sąsiadka ją nie zaprosi.

            Znasz odpowiedź na pytanie: Mała kłamczucha

            Dodaj komentarz

            Mozarella w ciąży

            Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

            Czytaj dalej →

            Ile kosztuje żłobek?

            Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

            Czytaj dalej →

            Dziewczyny po cc – dreny

            Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

            Czytaj dalej →

            Meskie imie miedzynarodowe.

            Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

            Czytaj dalej →

            Wielotorbielowatość nerek

            W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

            Czytaj dalej →

            Ruchome kolano

            Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

            Czytaj dalej →
            Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
            Logo
            Enable registration in settings - general