Mamy szyjące

Kobietki, macie może wykroje na niemowlęce ciuszki?
Odezwijcie się, proszę, bo pilnie potrzebuję wzoru spodenek na 4-miesięczniaka i jakiejś fajnej sukienusi dla mojej Lucy…
Jeśli któraś z Was ma – wymyślę najmniej kłopotliwy sposób pozyskania od niej:)
Pozdrawiam matki – szwaczki

Ola i dzieciaki

12 odpowiedzi na pytanie: Mamy szyjące

  1. Re: Mamy szyjące

    Ja mam chyba ze 4 numery Burdy dla dzieci. Obrazki można zeskanować, ale zupełnie nie mam pomysłu jak mogłabym udostępnić Ci wykroje. Ale 2 numery Burdy zamówiłam u nich na stronie i dostałam je pocztą – może tak będzie najprościej?

    • Re: Mamy szyjące

      Ja też dzieciowe archiwalne Burdy zamówiłam u nich na stronie. Dorosłe przestałam kupować koło pół roku temu… Teraz niestety nic nie szyję, bo zlikwidowali super sklep z materiałami u nas, a zanim znajdę nowy, to pewnie troche minie 🙁 Chyba że Łodzianki, Paulina, wiecie, gdzie jakiś fajny sklepik jest???

      Daga i Zuzanka 11 m-cy

      • Re: Mamy szyjące

        Dzięki, dzięki, drogie mamy.
        Stronę Burdy odwiedziłam, ale nie bardzo wiem, jak zamówić te ubiegłoroczne numery specjalne… Na razie wysłałam mailowe zapytanie do działu prenumerat, czy mogą mi poradzić, jak je zdobyć. Czekam na odpowiedź. A może Wy to robiłyście szybciej?
        Pozdrawiam.

        Ola i dzieciaki

        • Re: Mamy szyjące

          Jak wejdziesz na stronę, potem kliknij w Burdę. Jak już jestes na stronie Burdy najedź myszą na przycisk z lewej strony “prenumerata”. Pojawią Ci się opce do wyboru. Wybierz “numery archiwalne”, a po otwarciu się strony wybierz “zamów numery archiwalne”.

          Powodzenia

          • Re: Mamy szyjące

            Dzięki, Karolko,
            dardzo mi pomogłaś:))
            Jesteś “czynną szwaczką”?
            Co szyjesz najczęściej? Bo ja ostatnio sukienkę do chrztu dla mojej Pyzy (wg pomysłu własnego i bez wcześniejszego wykroju), ale swego czasu specjalizowałam się w patchworkach…
            Serdecznie pozdrawiam

            Ola i dzieciaki

            • Re: Mamy szyjące

              Hmm… czynną to się mogę nazwać dziewiarką. Wydziergałam Izie już 2 sweterki, 1 sukieneczkę i 1 góre do sukienki, której dół będzie z materiału. A co do szycia, to kiedyś zdarzało mi się coś uszyć dla siebie, ale już dawno tego nie robiłam. Ostatnio to tylko zasłony, firanki… Ale już mam wykrojoną sukieneczkę dla Izy, więc może stane sie “czynną szwaczką”…

              • to ja też…

                Ja też szyję, dla siebie, dla Kubusia… Najczęście są to stroje okazjonalne bo szlag mnie trafia jak widzę że materiał jest wart np 70 zł, a ciuch kosztuje 700. Uszyłam sobie suknię ślubną- to mój największy wyczyn…

                Gosia i Kubuś 18.11.2003

                • Chylę czoła

                  Nooo, moja droga, wyrazy uznania!
                  Ja też brałam ślub we własnym wytworze, ale dziś nie jestem z niego jakoś wyjątkowo dumna – czasy były wtedy jeszcze dość siermiężne i takież materiały, więc i efekt dziś odbieram jako mizerny.
                  Ale wtedy (13 lat temu) byłam raczej dumna i dosyć zadziornie reagowałam na przestrogi “dobrych ludzi”, że własnoręcznie szyta sukienka to zły znak dla panny młodej.
                  Z tym kilkusetzłotowym “przebiciem krawieckim” też mnie krew zalewa i raczej nie kupuję strojów na bale przebierańców, chrzcielnych itp.dla moich dzieci, tylko szyję je sama. Szkoda, że nie można tak zrobić z dżinsami, kiedy ma się dwóch niefrasobliwych użytkowników spodni. Za to nagminnie naszywam łaty w różnych kształtach, szyję z polaru i czasem dziergam chłopakom swetry.
                  Moim z kolei największym wyczynem była gruba zimowa kurtka pikowana w kształty liści. Szkoda, że jej grubość nie bardzo pozwalała na płynne ruchy, ale ciepło było mi bardzo.

                  Fajnie, że są ludzie, którym do zrobienia niepowarzalnej rzeczy wystarczą “zręczne ręce i nic więcej”.
                  Pozdrawiam

                  Ola i dzieciaki

                  • Re: Chylę czoła

                    Ja z tym szyciem to jestem strasznie upierdliwa:) Zastanawiam się, kombinuję…. A potem i tak szyję za “pięć dwunasta” czym doprowadzam do szału całą rodzinę. Tak też było z suknią ślubną. A jeśli chodzi o wykroje: posiadam wiele burd z lat 91-95, i praktycznie wszystkie od 96 r. Jeśli zależy Ci na jakimś konkretnym modelu opisz mi go i podaj rozmiar oraz adres, chętnie Ci takowy sporządzę i wyślę. I jeszcze jedno – przelomem w mojej karierze szwalniczej był zakup overlocka. Teraz moje ubrania wyglądają tak jakbym sobie życzyła nawet bez podszewki
                    Pozdrawiam

                    Gosia i Kubuś 18.11.2003

                    • Re: Chylę czoła

                      Hej,
                      sorry, że odpowiadam dopiero teraz, ale wczoraj mieliśmy chrzciny Lucynki i przez ostatnie parę dni strarałam się tylko nie oszaleć z pieczeniem ciasta, więc w sobotę i niedzielę Forum odpuściłam.
                      Wczoraj tez szwagierka przywiozła mi numer specjalny Burdy poświęcony modzie dziecięcej, więc jestem teraz zaopatrzona w wykroje:))
                      Overloka bardzo Ci zazdroszczę zwłaszcza, że co fajniejsze rzeczy w rzeczonej Burdzie są szyte właśnie z dzianiny, a ja mam takiego trochę bardziej dziwnego “Łucznika”. Niby ma ściegi “dzianinowe” czyli zachowujące sie elastycznie, ale śa to ściegi potrójne, więc bardzo gęste, przez co rozciągają tą dzianinę koszmarnie i w razie potrzeby (np. wspomniane ubranko do chrztu z polaru) objeżdzżam szewki po prostu płytkimi zygzaczkami:((
                      No, ale też overlok wydaje mi się już wyższą szkołą jazdy i nie wiem, czy bym sobie z nim poradziła…
                      Serdecznie Cie pozdrawiam.

                      Ola i dzieciaki

                      • Re: Chylę czoła

                        czesc 🙂
                        Tak sobie przegladalam o czym tu piszecie i jako ze zamierzam zakupic overlocka chcialam sie poradzic… jaka kupilas ta maszyne i ile kosztowala?
                        jakie musi miec funkcje zeby byla ok 🙂 no i zeby nie byla strasznie trudna w obsłudze 🙂
                        Pozdrawiam serdecznie

                        Basia i Wojtuś (27.X.2003)

                        • overlock:)

                          mój to brother lock 929D, czteronitkowy. Kosztował 1600 zł, ma transporter różnicowy, płynną regulację dlugości i szerokości ściegu. Obrobi każdy materiał od grubego polaru po jedwab. Ściegi mogę Ci przesłać na skanie. Mechanizm nawlekania prosty, narysowany na obudowie. Można szyć trzema lub czterema nitkami. Jest oczywiście nóż który równa brzeg, można go wyłączyć. W promocji dostałam trzy stopki specjalnego zastosowania po 100 zł jedna. Najlepsze overlocki są pięcionitkowe, ale te są bez mała 1000 zł droższe. No i czasem można taniej kupić na allegro np toyotę. Również Łucznik wypuścił ostatnio overlocka czteronitkowego ok 1000 zł. Znajoma kupiła i mówi że jest ok.
                          Pozdrawiam

                          Gosia i Kubuś 18.11.2003

                          Znasz odpowiedź na pytanie: Mamy szyjące

                          Dodaj komentarz

                          Mozarella w ciąży

                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                          Czytaj dalej →

                          Ile kosztuje żłobek?

                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                          Czytaj dalej →

                          Dziewczyny po cc – dreny

                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                          Czytaj dalej →

                          Meskie imie miedzynarodowe.

                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                          Czytaj dalej →

                          Wielotorbielowatość nerek

                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                          Czytaj dalej →

                          Ruchome kolano

                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                          Czytaj dalej →
                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                          Logo
                          Enable registration in settings - general