mój dzień wygląda tak:

wstaję o 6 rano, daję Malgosi jeść, po czym ona wraca spać i tak sobie śpi do mniej więcej 10 – 11.00. Ja w tym czasie uwijam się jak w ukropie, żeby coś sprzątnąć, wyprasować, wyprać itp. Potem ona się budzi, znowu je i zaczyna się kołowrotek, który trwa do wieczora. Wcale nie śpi, tylko chce u cycka wisieć, a jak już nie jest głodna, to się wkurza, bo sama nie wie czego chce – otwiera dziub, więc ja jej tam wsadzam cycek, po czym ona zachowuje się tak jakby nie umiała go złapać (a przecież potrafi) i zaczyna płakać. Idę więc sprawdzić pieluchę, ale tam sucho, a Małgośka dalej pogrywa ze mną w bambuko. Nosimy się więc, leżymy razem, chyba do łazienki tez ją zacznę zabierać, bo protestuje, jak próbuję ją na chwilę zostawiić. Jak idziemy na spacer, to zwykła zasypiać, ale ostatnio wcale jej to nie wychodzi i daje koncerty gdziekolwiek przystanę (sklep, poczta, itp). Czy to może być wina witamin, które jej zaczęłam podawać? Czy Wasze dzieci na początku tez się tak zachowywały? Wczoraj wieczorem widziałam, że jest marudna, ale nie umiała zasnąć – szkoda, że takiego szkraba nie da się jeszcze niczym zabawić, bo wszystko się sprowadza do tego cyca… Jakbym mogła to jej tego cycka utnę i zostawię – wiecie, jak się wspaniale czuję, kiedy np. mama z nią zostaje, a ja jadę do miasta coś załatwić! Niby głupota, a jak cieszy…

Beata z Małgosią (ur. 04.05.03)

10 odpowiedzi na pytanie: mój dzień wygląda tak:

kiuik01 Dodane ponad rok temu,

Re: mój dzień wygląda tak:

moze nie jest to “pedagogiczne” rozwiazanie ale moze przy silnym odruchu ssania przydalby jej sie smoczek – chce pociumkac i denerwuje sie ze jej leci skoro juz nie jest glodna…i tak po pewnym czasie (wcale nie tak odleglym 🙂 odkryje paluszki ktore bedzie ssac a tak possie smoka a jak zasnie to jej go wyjmuj…
ja mam doswiadczenia zesmokiem juz ze szpitala 🙁 kiedy to z wielkimi wyrzutami sumienia dalam go jasiowi gdyz ze wzgledu na zoltaczke musial lezec pod lampami i nie moglam go karmic non stop…
taki maluch to wisi na cycu b czesto…ale zobaczysz – okresy mioedzy karmieniami niepostrzezenie sie wydluza i bedziesz troche “wolniejsza” 🙂
jas mial okres kiedy przestal przesypiac ciurkiem caly spacer i wtedy musialam sie gimnastykowac zeby nie ryczal w wozku – pomagalo gadanie do niego – teraqz juz na spacerze czesto nie spi i obserwuje – motylki dydnajace mu nad glowa, mame ktora czasem zrobni smieszna mine, czubki drzew ktore sie nie wiedziec czemu przesuwaja….
pozdraiwamy serdecznie

kiuiczyca-matka z jasiem u boku (21.02.03)

Dodane ponad rok temu,

Re: mój dzień wygląda tak:

Małgosia jest jeszcze malutka , mam nadzieję , że tak jak moja Basia po jakimś czasie zacznie smacznie spać na spacerkach , chociaż przyznam ,że na ławeczce raczej nie dane jest mi usiąść. Ja gdy jest marudna przykrywam jej buzie pieluszką – łapie ją i przytula sie – po czasie sama usypia.
pozdrawiam. Kasia i Basia 8.03.2003

gosiar Dodane ponad rok temu,

Re: mój dzień wygląda tak:

no dzidzia rośnie i już wie jak powiedzieć “Mama wracj do mnie szybko:)”

Michał w ogóle nie lubiał spać – budził się o 6 i do 20 spał możę 3 razy po pół godziny. Jeść też nie lubiał uważał chyba to za stratę czasu ale jakoś nam leciało.

Nosiłam go w rożku, godzinami lulałam az sama podałąm na twarz jak udało m usię na chwilę usnąć.

treraz pisze o tym ze stoickim spokojem bo to mija a ja znów chciałabym mieć takiego maluszka

Gosia i Michałek (6msc i 2/3)

sihaja Dodane ponad rok temu,

Re: mój dzień wygląda tak:

Ja na tym etapie miałam podobnie. I marzyłam żeby sex-shopy sprzedawały takie cieplutkie mięciutkie cycusie, które możnaby dziecku wkładać do łóżeczka albo wózka 😉 Kto wie może sprzedają, nie sprawdzałam ;))) A ten okres szybciutko przeminie. Wkrótce Twoja córeczka zacznie się bardziej interesować otaczającym światem i będziesz jej mogła wieszać zabaweczki, karuzelkę. Może nawet juz spróbuj, a nóż uspokoi ją melodyjka. Co do smoczka to z początku byłam zagorzałą przeciwniczką, teraz z perspektywy czasu widzę że jednak trzeba było choć popróbować, a ja się szybko poddałam gdy mała nie chciała ani NUKa ani Saturna. W 3 mies. dałam jej Aventu i go z miejsca zaakceptowała. Myślę że gdybym zrobiła to wcześniej miałabym trochę więcej spokoju i czasu dla siebie.
pozdrawiam
Monika, mama 11 mies. Marty

izolda Dodane ponad rok temu,

Re: mój dzień wygląda tak:

HIHI, z tym ucinaniem cyca to też mi sie marzyło. Małgonia jest jeszcze maleńka. Agatka w jej wieku zachowywała sie podobnie, a i teraz choć jest już zupełnie inaczej uwielbia wisieć na cycu i podsypiać i oczywiście absolutnie nie da sie odłożyć choć wydawałoby sie ,że już głęboko śpi. Takie to cycoluby z tych maluchów. No cóż możesz spróbować smoka jeśli chcesz albo…przeczekać

Izolda i Agatka (26.02.03)

Dodane ponad rok temu,

Re: mój dzień wygląda tak:

o jeeej…jakbym czytala o sobie- tylko ja nie moge powiedziec, ze zaczynam dzien o 6ej: nie ma zadnych regul……….Pzdr!

guciak i Ninka ur. 27.04.2003

Dodane ponad rok temu,

Re: mój dzień wygląda tak:

..hihi.co do melodyjki, to ostatnio nakrylam jak tatus ze swoim kolega uspokajali NInke melodyjkami z komorki……….I nawet im niezle szlo, tylko ze bateria padla….:-))

guciak i Ninka ur. 27.04.2003

pluto Dodane ponad rok temu,

Re: mój dzień wygląda tak:

Typowy dzień świeżej mamusi hi,hi…………….

Julka kulka i Karolek, który właśnie zaczął 11 miesiąc!!!!!!!!!!

beka Dodane ponad rok temu,

Re: mój dzień wygląda tak:

U nas jest niewiele inaczej. Z ta roznica, ze Kuba nie potrafi zlapac cycka i przed kazdym karmieniem staczamy walke, wciskajac mu prawie sila. On sam probuje, ale na razie za wasko otwiera mordeczke i chyba strasznie go to wkurza :-(((
Ale z mojego krotkiego doswiadczenia moge poradzic Ci jedno: ogranicz do niezbednego minimum sprzatanie, prasowanie itp. Wez w tym czasie goraca kapiel z pianka albo utnij drzemke. Ja tak zaczynam robic, bo chyba bym zwariowala. Niestety tatus cierpi bo nie znosi takich prac, ale zrozumial chyba, ze nie ma wyjscia. Zauwazylam poza tym ciekawa rzecz: jak jestem zmeczona i zla, Kubie tez to sie udziela, staje sie marudny i nerwowy. Takze nasz relaks – to takze korzysc dla maluchow :-)))
Pozdrawiam goraco

Kaska i Jakub (11.05.2003)

kura-plemienna Dodane ponad rok temu,

Re: do Kaiseka34

Ach te kochane Basieńki……..

Anka i Basiulec (5 MIECHÓW !!!)

Znasz odpowiedź na pytanie: mój dzień wygląda tak:?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Oczekując na dziecko
Jak to jest z tymi szpitalami?
No wlasnie, jak? Trafilam na strone szpitala sw.Zofii w Warszawie i jestem przerazona. Czy za wszystko trzeba placic? Czy kasa chorych, czy jak to sie tam teraz nazywa w ogole
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
Kto stosowal seboderm???
Mamy ,powiedzcie jak go zastosowac???Wlasnie mama mi to przyslala,no ale nie pisze tam jak stosowac u niemowlakow,Max ma jeszcze ta ciemieniuche ,a ja chce sie w koncu jej pozbyc,napiszcie jak
Czytaj dalej