Moj porod

Opowiem Wam o moim porodzie ktory mial miejsce 7 lat temu we Wroclawiu. Nawiasem mowiac nie spotkalam sie przegladajac forum z zadnymi postami osob z Wroclawia.
Moze sie odezwiecie dziewczyny?
Ale, ale mialo byc o porodzie.
Zaczelo sie jak przypuszczam nad ranem – pisze ze przypuszczam albowiem swiadomie zwrocilam uwage na skorcze dopiero ok 11, 12 w poludnie. Wczesniej czulam dyskomfort ale jakos nie skojarzylam go z ew. porodem. Ze wstydem to pisze jako ze po pierwsze w temacie ciaza porod noworodek stalam sie juz dawno chodzaca encyklopedia jako ze temat tem mnie fascynowal, a po drugie byl to dzien wyznaczony na termin mojego porodu ni mniej ni wiecej. Ja natomniast zwrociwszy wreszcie uwage na bol – jak pisalam kolo poludnia – przekonana bylam wielce ze to zatrucie i po prostu boli mnie zoladek. Moja mama cichaczem smiala sie ze mnie – i okazalo sie niebawem ze na jej wyszlo.
Kiedy juz zlokalizowalam czestotliwosc skurczy – co ok 10 mim. postanowilam sie upewnic czy to zby na pewno porod i weszlam sobie do wanny. Tam niestety zlapal mnie taki skurcz ze omal sie nie utopilam wiec czym predzej wyszlam – nieszczesliwa jako ze wlasnie nie majac juz watpliwosci ze to moj synek wybiera sie na swiat – zaczelam sie bac.
Teraz z perspektywy czasu wiem ze niepotrzebnie. Ale wtedy niewiele do mnie docieralo.
Do szpitala zostalam dowieziona ok 6 po poludniu – skurcze co 4 min. Tam oczywiscie tona papierow, cholerna biurokracja, lewatywa, bolesne golenie tepym narzedziem ( ja im za to stluklam termometr) i na porodowke. Lekarz jak mnie zobaczyl powiedzial ” A pani to na pewno nie urodzi silami natury” Ja na to ze owszem zamierzam choc jak latwo sie domyslic mina mi zrzedla. Doktorek usmiechnal sie tylko ironicznie. Dodam ze mogl miec podstawy by tak sadzic przy moich gabarytach ( 154 cm wzrostu w 9 miesiacu 51kg, waskie biodra). Ale jak pokazala praktyka – nie mozna przesadzac z gory.
Niestety potem zostalam sama – nie bylo jeszcze w tym szpitalu porodow rodzinnych, bylo pozne popoludnie wiec polozne siedzialy u siebie w kanciapce i ogladaly tv, co jakis czas niespiesznie sie fatygujac na sale sprawdzic co tam u mnie. Ja natomiast w tym czasie zdazylam policzyc wszystkie lampy, kafelki na scianie oraz napisy na parawanie “panstwowy szpital kliniczny nr… we Wroclawiu”
Brzmi to moze humorystycznie po tylu latach ale wtedy do smiechu mi nie bylo. Cale szczescie w tym wszystkom ze moj porod byl naprawde lekki bo nie bylo do dyspozycji zadnych pilek, workow sako nikt nie pytal czy chce moze znieczulenie a przez caly czas lezalam plasko na lozku porodowym i nie wolni mi bylo sie ruszyc. Dzis mam troche wieksza wiedze o porodzie, czytam zwierzenia innych dziewczyn a poza tym duzo sie zmienilo.
W kazdym razie lezalam tak mniej wiecej do 8.30 wtedy polozna przebila pechez z wodami i kazala mi isc do lazienki bo ” niemilo sie rodzi z pelnym pecherzem moczowym” WIec sie zwloklam z gigantycznego przy moim wzroscie lozka i poczlapalam do lazienki – byla to jak mozna sie domyslic cala wyprawa. Gdy wrocilam zaczely sie parte – i wtedy juz wszystko potoczylo sia szybko. Synus urodzil sie o 21.15 wazyl 3450g ( ! ) i mial 55 cm. Chcialo mi sie plakac ze szczescia. Byl 15 pazdziernika 1995r.

5 odpowiedzi na pytanie: Moj porod

agnesthm Dodane ponad rok temu,

Re: Moj porod

Cze!!!

Ja jestem z Wroclawia i tam rodzilam ale to bylo prwie 5 lat temu a rodzialm w szpitalu na Brochowie byl to wlasnie nowo otwarty szpital warunki byly dobre, tylko bardzo sie balam gdyz byl to moj pierwszy porod.
Teraz od 4 lat mieszkam w Niemczech i jestem w ciazy w 36 tyg. i mam zamiar rodzic w wodzie no zobaczymy jak bedzie.
Boje sie tez ale jak to sie mowi raz kozia smierc:-))

Pozdrawiam
Aga

bruxa Dodane ponad rok temu,

Re: Moj porod

Hej!
Ja rodzilam na Chalubinskiego w klinikach, zaluje ze nie byl to Brochow bo bardzo buzo dobrego o tym szpitalu slyszalam. Moze nastepnym razem ; )
A jak pod wzgledem prowadzenia ciazy podoba Ci sie w Niemczech?
Porod w wodzie- jak dla mnie bardzo interesujace – napisz o wrazeniach po!!
Pozdrawiam Bruxa

bruxa Dodane ponad rok temu,

Re: Moj porod

Acha, bo zapomnialam soory ze dopiero teraz odpowiadam ale chwilowo jestem w Nowym Yorku i niestety roznica czasow nie pozwala na sprawne reagowanie – u mnie dopiero 11. 18 !!

agnesthm Dodane ponad rok temu,

Re: Moj porod

Witaj!!!

No na chalbinskiego pracowala moja tesciowa wiec stanowczo odradzala mi ten szpital a ja zreszta mialam blizej do Brochowa no i lepiej ogolne wrazenie ten szpital robil na mnie.
A co do prowadzenia ciazy w Niemczech to jestem bardzo zadowolony gdyz chodze do polskiej pani ginekolog gdyz na poczatku ciazy chodzilam do niemca i rozczarowalam sie nim. Teraz jest wszystko oki i tylko czekam kiedy maly da znac do wyjscia, chodz juz pomalu dostaje skurczy ale to jeszcze nie to co trzeba.
Jezeli urodze w wodzie to z pewnoscia opowiem wrazenia z tego porodu.
Pozdrawiam cie
Aga

nicoll Dodane ponad rok temu,

Re: Moj porod

WRESZCIE ZNALAZLAM KOGOS KTO RODZIL WE WROCLAWIU. DAWNO BO DAWNO ALE ZAWSZE COS:) JA BEDE RODZIC W LUTYM NA KAMIENSKIEGO. WIECIE COS NA TEMAT TEGO SZPITALA?
POZDRAWIAM. NICOLL

Znasz odpowiedź na pytanie: Moj porod

Dodaj komentarz

Oczekując na dziecko
maalox
Czy mozna zazywac mmalox w tabletkach jak sie ma zgagę? Bo podobno mleczko maalox tak, a tabletki???
Czytaj dalej
STRATA DZIECKA
Problem
Dziewczyny !!! Jestem na tym foru m drugi raz dopiero ale za to pod wielkim wrazeniem. Ze tez wczesniej na Was nie trafilam. Sluchajcie mam problem nastepujacej tresci: Mam 7-letniego synka, ciaza
Czytaj dalej