moje obawy

wiem że to nie najmądrzejsze ale bez przerwy się czymś martwię. Jestem w 11 tygodniu ciąży, starałam się o nią prawie rok i teraz chucham i dmucham. USG robiłam już 7 razy, w przeróżnych prywatnych gabinetach. Jak tylko coś mnie zakłuje to panikuję że coś się niedobrego dzieje. A jak czuję się świetnie- żadnych mdłości, bóli, to wydaje mi się że już poroniłam i biegnę do lekarza. Pierwsze co, jak włażę na samolot to pytam czy moje dzieciątko chociaż jest!!!! Ostatnio widziałam, jak sobie lażało i machało czym popadnie a mimo to wcale mnie to nie uspokoiło- wciąż się martwię że nie donoszę ciąży. Co mi poradzicie na te głupie myśli??
Pozdrawiam wiosennie
Zośka

19 odpowiedzi na pytanie: moje obawy

  1. Re: moje obawy

    mam teraz podobne obawy do twoich!Tez jestem w 11 tygodniu.Jestem troche podlamana bo zaczelam plamic.Lekarz kazal mi lezec.Jak tu lezec jak sie ma juz jedno dziecko. Nie ma pomocy od nikogo.Radze sobie jak moge. Najwazniejsze to zachowac spokoj i nie myslec za duzo o tym. Nerwy sa zlym doradca. Powtarzam sobie ciagle ze wszystko bedzie dobrze i musi byc.Zycze tobie spokoju. Pozdrawiam!!!!

    • Re: moje obawy

      Ja też jestem w 11 tygodniu i też cały czas zastanawiam się czy wszystko jest ok…. Ale…staram się nie przesadzać! I Tobie radzę to samo! Nie rób tak często USG!!! Zajmij myśli czymś inny! Poczytaj coś- ale nie o ciąży! Myśl pozytywnie, a nie o tym, że nie donosisz tej ciąży- po co ściągać na siebie złe wydarzenia! WYLUZUJ!!!! Tyle kobiet jest w ciąży i rodzi potem super zdrowe dzieci!!!! Więc dlaczego u Ciebie miałoby być inaczej!!!??? Głowa do góry! Już kończymy ten krytyczny pierwszy trymestr i będzie dobrze! Bo tak ma być i już!!!! Pozdrawiam i trzymaj się!

      • masz rację!! 🙂

        masz rację, krytyczny czas prawie przelazłyśmy ale jak tu nie myśleć??? ja najchętniej już kupiłabym wszystko dla dzieciątka, zaklepała położną…. ale nie dam się zwariować, spróbuję przynajmniej!! Dzięki
        Trzymajmy się
        Pozdrawiam

        • Re: moje obawy

          te plamienia to nie żarty!! Jak kazał leżeć to leż, najlepiej na biedronkę- ani rączką ani nóżką!! Wiem, prosto mi powiedzieć- ja jestem w pierwszej ciąży, do pracy nie chodzę bo od kiedy się dowiedziałam o ciąży to się boję, więc tylko leżę, głaszczę się po brzuszku i rozmyślam.
          Życzę Ci wszystkiego wszystkiego dobrego, wytrwałości w leżeniu, zdrowego dzieciątka no i… jakiejś babci co zajęłaby się pierwszysm dzieckiem
          Pozdrawiam

          • Re: moje obawy

            Ja Ci radzę – opanuj się. Takim ciągłym dręczenie się możesz zaszkodzić dziecku, ono czuje Twoje nastroje. Uwierz w to co ma być to będzie, a będzie dobrze.
            I moim zdaniem 7 USG w ciągu 11 tyg. to bardzo nierozsądne, przecież ciąża przebiega bez powikłań.
            Nie chcę na Ciebie naskakiwać, ale postaraj się tak trzeźwo na to spojrzeć. Gratuluję maleństwa i trzymaj się.

            • Re: moje obawy

              glaskanie akurat jest niedobre – w pozniejszej ciazy stymuluje skurcze macicy

              madzia i roczna www

              • Re: moje obawy

                yhhh 🙂 tylko tak napisałam 🙂 jeszcze nie głaszcze się po brzuszku bo nie urósł 🙂
                Pozdrawiam 🙂

                zoska25

                • Re: moje obawy

                  no własnie urośniętego nie wolno głaskać :-)))

                  madzia i roczna www

                  • Re: moje obawy

                    Zosia, wiesz ja mam tak samo, a raczej miałam, bo od jakiegoś tygodnia postanowiłam zachować trzeźwość umysłu i po prostu zdystansować się do tej mojej ciąży… Inaczej bym oszalała Pierwszą ciążę straciłam, co bardzo przeżyłam, ale w tej ciąży jest wszystko wprost idealnie i nie mam podstaw do tego, żeby się tak zadręczać. Mój skarbek jest duży jak na swój wiek i rozwija się znakomicie, a ja oprócz typowych dolegliwości ciążowych, mam się równie dobrze.

                    Głowa do góry! Musisz się wziąść w garść i zacząć myśleć pozytywnie, bo w przeciwnym razie możesz tylko zaszkodzić swojemu maluszkowi. Spokojna, rozpromieniona mama w ciąży, to ponoć najlepsze, co można dać swojemu przyszłemu dziecku.

                    Pozdrawiam Cię serdecznie, jak również wszystkie inne ciężarówki, w szczególności te pełne obaw,
                    aguchna & aniołek (15.05.03) & skarbek

                    • Re: moje obawy

                      ja to wszystko rozumiem 🙂 naprawdę 🙂 Lekarze powtarzają że moja ciąża jest wzorowa a ja nadal uparcie twierdzę że nie wiem wszystkiego bo tu mnie zakłuje, tu zaboli, a gdzieś tam swędzi. Mówią że tak powinno być. Pewnie tak 🙂
                      może jeszcze kilka dni i też powoli zacznę nabierać do tego dystansu, spróbuję coś zrobić żeby całe moje życie, wszystkie myśli nie kręciły się wokół maluszka bo mam na to całe życie.
                      Jestem w 11 tygodniu, widzę że Ty ciut dalej ( nie umiem wstawić suwaczka :/ )
                      Pozdrawiam serdecznie 🙂
                      Zośka25

                      • Re: moje obawy

                        Ja tez na początku panikowałam ale szybko mi przeszło po dłuższej rozmowie z moim ginem. Zresztą w razie wątpliwości mogłam zawsze do niego zadzwonić. A to że tu coś boli, tam kłuje to naprawdę się zdarza a skoro Twoja ciąża jest wzorowa to się ciesz kobieto!! I nie denerwuj się bo mimo że maleństwo jest naprawdę malutkie to czuje Twoje poddenerwowanie a to na pewno mu nie pomoże. Głowa do góry! Życzymy dużo zdrówka i SPOKOJU

                        Ewcia i Asieńka

                        • Re: moje obawy

                          Siedem razy bylas na USG, tyle to niektore z nas nie zrobily podczas calej ciazy ;)))) Wyluzuj bo zwariujesz !!! Jejku to ja chyba powinnam bardziej szalec ze strachu a na 2 usg waznym dla mnie nie bylam ale zbieram sie do wizyty 😉 takze nie jest jeszcze tak zle 😉 Dodam ze nie wiedzialam ze jestem w ciazy i chorowalam co za tym idzie bralam duza ilosc lekow !!!

                          Buziaczki 🙂

                          Jagoda 01.08.03.+? 22.10.05

                          • Re: moje obawy

                            Świetnie Cię rozumiem, bo ja też na początku ciąży szalałam z niepokoju i cały czas mi się wydawało, że mogę poronić-zupełnie bez powodu zresztą. Na dodatek nachodziły mnie czarne myśli, że z dzieckiem może być coś nie tak, że może urodzić się chore-choć nigdy w mojej i męża rodzinie nie było zadnych strasznych chorób. To chyba hormony u kobiet w ciąży tak szaleją, bo inaczej tego niepotrafię wytłumaczyć.:-)
                            serdecznie Cię pozdrawiam i życzę szczęśliwego rozwiązania
                            imienniczka też Zośka:-)

                            • Re: moje obawy

                              Witam!
                              Ja tez jestem w 11 tygodniu ciazy:),wiem jak to jest martwic sie bo ja pracuje w warunkach potencjalnie zagrazajacych dziecku.Kocham moj zawod,jestem pielegniarka,ale jak mam isc do pracy wiedzac ze czeka tam na mnie gronkowiec zlocisty czy jakies inne swinstwo to krew mnie zalewa i niechce mi sie pracowac.Ale staram sie byc dobrej mysli,moj partner bardzo mnie podtrzymuje na duchu,wierze w to ze bedzie dobrze. Pamietaj psychika odgrywa duza role w rozwoju dziecka,jesli jestesmy psychicznie pesymistycznie nastawione do naszej ciazy to w koncu same w to uwierzymy ze moze byc zle i tak bedzie. Prosze wiec niemartw sie,jestem z Toba i w myslach wierze ze uda nam sie donosic ciaze i byc szczesliwymi mamami. Chyba termin masz na pazdziernik tak jak ja….:)w pazdzierniku pogadamy:)

                              • Re: moje obawy

                                a ja nie [racuję, tak się przejęłam tą ciążą, że wreszcie mi się udało- i nie chodzę do pracy. Kombinuję zwolnienie za zwolnieniem i nie zamierzam tam wracać- a pracę miałam za biurkiem.
                                Termin mam na 16 października 🙂
                                Będziemy razem “stękać”?? 🙂
                                Pozdrawiam Zośka25

                                • Re: moje obawy

                                  Widzę że nie jestem sama 🙂
                                  wciąż czytam jakieś głupstwa o chorobach dzieciątek i oczywiście spać nie mogę. Kilka razy obiecaywałam sobie że kończę z tym ale jakoś się nie da.
                                  A że z zawodu jestem zootechnikiem i genetykiem na dodatek to kombinuję jak by tu się dowiedzieć czy coś mojemu maleństwu grozi, na podstawie analizy DNA mojej i męża. To już chyba choroba. Ale dzięki Wam wszystko zaczyna przechodzić i jest coraz lepiej
                                  Pozdrawiam serdecznie
                                  Zośka25

                                  • Re: moje obawy

                                    jak ja będę oczekiwac drugiego dziecka to też napewno będę do tego podchodzić z dużym dystansem, a narazie moje starania idą na marne…
                                    pozdrawiam
                                    Zośka25

                                    • Re: moje obawy

                                      najwazniejsze ze dzidzia jest zdrowa 🙂 a ze mame ogarnelo troche szalenstwa ;)))) no coz fajnie tak podgladac swojego bobaska…. 🙂

                                      Jagoda 01.08.03.+? 22.10.05

                                      • Re: moje obawy

                                        Nie rob tyle badan usg, to wcale nie wyjdzie mluchowi na dobre, czytaj madr, “wesole” ksiazkii staraj sie nie myslec wylacznie o ciazy, a martwienie sie odluz daleko, bo maluszek pezeciez czuje to co Ty, musisz byc optymistka – bo urodzi sie maly smutasek 😉
                                        pozdrawiam goraco

                                        Znasz odpowiedź na pytanie: moje obawy

                                        Dodaj komentarz

                                        Mozarella w ciąży

                                        Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                        Czytaj dalej →

                                        Ile kosztuje żłobek?

                                        Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                        Czytaj dalej →

                                        Dziewczyny po cc – dreny

                                        Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                        Czytaj dalej →

                                        Meskie imie miedzynarodowe.

                                        Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                        Czytaj dalej →

                                        Wielotorbielowatość nerek

                                        W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                        Czytaj dalej →

                                        Ruchome kolano

                                        Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                        Czytaj dalej →
                                        Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                        Logo
                                        Enable registration in settings - general