Nic dodać, nic ująć-teściowie (Uwaga-długie)

Typologia teściów:))) Hi hi

KRYTYCY

Dbają o to, byś dobrze wiedziała, że nie spełniasz ich oczekiwań i nie dorastasz do ich standardów. Oferują Ci pomoc, ale głównie po to, by udowodnić, że wszystko robią lepiej, a Ty nie znasz się na wychowaniu dzieci, źle prowadzisz dom, kariera jest dla Ciebie zbyt ważna, a cierpi na tym rodzina. Trafiają w Twoje czułe punkty i ranią głęboko. Podbudowują swoje ja Twoim kosztem, ale zawsze potrafią to wytłumaczyć: Ależ kochanie, ja tylko chcę ci pomóc! Często są dwulicowi, przy Twoim mężu traktują Cię dużo lepiej, więc on nie rozumie, o co Ci chodzi. Albo skarżą mu się na Ciebie, gromadzą urojone krzywdy, ale Tobie nie mówią o nich ani słowa. Stawiają go między młotem a kowadłem, której to niewygodnej pozycji Ty jesteś przyczyną.

ZABORCY

Ci nie krytykują, przeciwnie, często wręcz zachwycają się Tobą. Chcą z Tobą być, jakbyś akt ślubu podpisała również z nimi. Uwodzą słowami: bliskość, miłość, rodzina, tradycja. Będziesz zachwycona, nim zorientujesz się, że jesteś w pułapce. Musisz zjawiać się zawsze, gdy tego chcą, ich oczekiwania są o niebo ważniejsze niż Wasze plany. Waszą miłość mierzą ilością wspólnie spędzanego czasu, od Was zależy ich szczęście. To ciężar, którego nawet osoby bardzo spragnione rodziny w końcu będą chciały się pozbyć. Teściowie zaborcy zmieniają więzy miłości w krótką smycz, na której dusi się Wasze małżeństwo.

POGARDLIWCY

Odrzucają Cię, kierując się uprzedzeniami. Nie akceptują Cię, bo jesteś rozwódką lub masz nieślubne dziecko. Albo z powodu pochodzenia, religii, statusu społecznego. Na uroczystości rodzinne zapraszają Twojego męża, ale bez Ciebie. Ultimatum: Jeśli się z nią ożenisz, nie będziesz już naszym synem, wygląda na desperacki blef, ale zdarzają się rodzice gotowi odrzucić dziecko, byle okazać pogardę dla jego partnera. Zachowanie, które sprawia Ci tyle bólu, ma z Tobą niewiele wspólnego, dużo więcej z osobowością i przeszłością Twoich teściów.

NAJEŹDŹCY

Nie myśl, że chronią Was przed nimi warunki mieszkaniowe, bo prawdziwych najeźdźców nic nie powstrzyma. Skoro teściowie są już na emeryturze, a mieszkają daleko, mogą zechcieć odwiedzać kolejno swoje dzieci i pomieszkiwać u nich. W tym czasie oczekują, że to Wy dostosujecie się do ich zwyczajów, a nie oni do Waszych. A więc obiad najchętniej o 14, wspólna kolacja, potem wieczór przed telewizorem; ważne, żebyście Wy też oglądali, bo wtedy można wymieniać komentarze. Porządki teściowej w Twojej szafie: Po co ci tyle bluzek, tylko się niszczą od leżenia. W lodówce pełno miseczek z resztkami z obiadu. Dokupują drobiazgi do Waszego domu, wieszają obrazy, których Ty byś nie powiesiła. Kilka dni da się przeżyć, choć z trudem, ale taka wizyta może trwać i miesiąc. Ciii, nic nie mów Đ prosi mąż Đ niedługo wyjadą. Czujesz się jak w potrzasku, a i tak nie dorównasz szwagierce, u której spędzili poprzedni miesiąc i byli podejmowani iście po królewsku. Rasowi najeźdźcy potrafią tak manipulować swoimi dziećmi, by oddawały im dużą część własnego życia.

NADZORCY

Dobrze wiedzą, jak powinno toczyć się życie. Zawsze trzymali wszystko silną ręką i nie zamierzają popuścić cugli tylko dlatego, że Ty pojawiłaś się na scenie. Co? Chcecie wziąć cichy ślub i zepsuć radość całej rodzinie? Chyba żartujecie! Teściowie oburzają się tak długo, aż ustąpicie, skoro rodzicom tak na tym zależy. A zależy, zależy, i to nie tylko na tym. Jeśli masz inne poglądy w jakiejkolwiek sprawie, to tak jakbyś rzucała wyzwanie ich autorytetowi. Kochająca babcia wie lepiej, co służy wnukowi, dziadek zadba o jego wychowanie religijne, choć Wy sobie tego nie życzycie. Twojego partnera traktują jak dziecko. Może sobie być profesjonalistą w swoim zawodzie, ale od życia to oni są ekspertami, przecież mają więcej doświadczenia. Chętnie oferują Wam pomoc, ale na swoich warunkach. Pożyczymy wam pieniądze na dom, ale jeśli wybudujecie go obok nas. Jak mówi Susan Forward, sznurki swej sakiewki chętnie zmieniają w pępowinę.

MISTRZOWIE CHAOSU

Ich życie to potężny wir kryzysów i katastrof, który Was wsysa i dezorganizuje Wasze życie. Jeśli łączy ich nieustanny konflikt, Wam przypada w udziale rola powierników. Oni rozchodzą się i godzą, a Twój mąż wspiera ich i pociesza. To oczywiste, że kryzysy rodziców poruszają nas i wzbudzają chęć niesienia pomocy. Problem w tym, że mistrzowie chaosu swoimi problemami wypełniają Wasze życie w sposób permanentny i stale oczekują, że wybawicie ich z kłopotu. To Wy w tym układzie jesteście rodzicami, lekkomyślni teściowie są jak absorbujące dzieci. Mogą być alkoholikami albo hazardzistami, którzy co chwila nie mają z czego żyć, a Wy musicie płacić ich rachunki. Ale to studnia bez dna, bo nie możecie ich wyleczyć. Przyklejacie plaster, a za chwilę pojawia się nowa rana. Tylko odmowa stałego zajmowania się nimi może ich zmusić do zmiany.

Tekst z wrześniowego numeru „Twojego Stylu”

Marysia zwana riibą

2 odpowiedzi na pytanie: Nic dodać, nic ująć-teściowie (Uwaga-długie)

melanie Dodane ponad rok temu,

Re: Nic dodać, nic ująć-teściowie (Uwaga-długie)

Riibko faktycznie nic dodac nic ujac 🙂 Wiele z tych opisow obrazowo pasuje do mojego tescia hihi… Tesciowa mam zlota – sama przeszla wiele w zyciu m.in tesciowa niewiele rozniaca sie od mojego tescia stad potrafi zrozumiec wiele sytuacji i niejednokrotnie wrecz wybawic czlowieka z opresji… Jest fantastyczna kobieta 🙂
Buziaki – podobaja mi sie te opisy hihi skopiuje je sobie 🙂

Melanie i (18/03)

kiki25 Dodane ponad rok temu,

Re: Nic dodać, nic ująć-teściowie (Uwaga-długie)

Świetne! rzeczywiście nic dodać nic ująć, a do moich teściów pasowałoby chyba pierwsze określenie szczególnie do tesciowej hi hi ! to jest taka prawdziwa teściowa o jakiej zawsze chodzą takie mity, na szczęście nie mieszkamy z nią i nie może się wtrącać do naszego życia. Ulga…

Kasiek
[Zobacz stronę]

Znasz odpowiedź na pytanie: Nic dodać, nic ująć-teściowie (Uwaga-długie)?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Oczekując na dziecko
Chyba sie pospieszylam...
....z tym obwieszczeniem o pierwszych ruchach. Tak mi sie wydawalo ponad tydzien temu, ale potem juz nie moglam zaobserwowac nic wiecej. Wiem ze to wczesnie ale sie naczytalam ze
Czytaj dalej
Oczekując na dziecko
po wizycie-chyba jednak będę wrześniówką
Dziś byłam na wizycie; 36 tydzień.Wizyta zaczęła się dramatycznie, bo moje dziecko ułożyło się tak,że nie mogliśmy złapać bicia jej serca; już szalałam z niepokoju. Potem było ostatnie widzenie z
Czytaj dalej