Nie chodzi do żłobka- szczepić p/grypie?

No właśnie…. Nie chodzi do żłobka/przedszkola. Więc jak myślicie? A może rozmawiałyście na ten temat z lekarzem? Ja idę szczepić się w poniedziałek, mąż zaszczepiony. Nie wiem tylko co z Martusią… Szczepić?

Doki i Martusia ur. 03.04.2004
<img src="[Zobacz stronę]

20 odpowiedzi na pytanie: Nie chodzi do żłobka- szczepić p/grypie?

  1. Re: Nie chodzi do żłobka- szczepić p/grypie?

    też sie nad tym zastanawiam, a w tym m-cu Ania ma szczepienie i chcialabym to zrobić za jedną wizytą, ale nie jestem pewna czy szczepić…

    • Re: Nie chodzi do żłobka- szczepić p/grypie?

      Ja szczepię oboje, tylko czekam aż Marta skończy pół roku. Ale ja uległam panice… Przeraża mnie widmo pandemii. Lekarka jakoś specjalnie mnie od tego nie odwodzi. Zresztą jestem farmaceutką i potrafię (chyba) rozważyć za i przeciw. Więcej jest za.

      Mati 01.04

      Marta 04.05

      • Re: Nie chodzi do żłobka- szczepić p/grypie?

        a możesz przytoczycw wolnej chwili troche za i troche przeciw

        ja jestem przeciw ale chetnie poczytam zdanie farmaceutki

        Aga i Wojtuś (23.07.2003)

        • Re: Nie chodzi do żłobka- szczepić p/grypie?

          a możesz przytoczyc w wolnej chwili troche za i troche przeciw

          ja jestem przeciw ale chetnie poczytam zdanie farmaceutki

          Aga i Wojtuś (23.07.2003)

          • Re: Nie chodzi do żłobka- szczepić p/grypie?

            Mnie pediatra odradził, właśnie ze względu na to że Olo nie chodzi do złobka. W tej poradni nie zalecają szczepić tak małych dzieci (Olo ma 16 miesięcy).

            Justyna

            • Re: Nie chodzi do żłobka- szczepić p/grypie?

              PLUSY:

              -jestem zwolenniczką wszelkich szczepień profilaktycznych (dla zdrowych dzieci)

              -sama na grypę szczepię się już kilka lat i NIGDY nie miałam objawów ubocznych, mąż raz przechorował po szczepionce (też na kilka razy)

              -gdyby jednak zachorowały na prawdziwą grypę skutki mogłyby być bardzo groźne

              -lekarstwo na prawdziwą grypę jest tylko jedno( nie myślę tu np. o Gripexach tylko o leku p/wirusowym) i opakowanie kosztuje 200zł, natomiast zawiesina, która mogłaby być podana dzieciom jest w ogóle w Polsce nie zarejestrowana! – tzn. na świecie jest dobry lek, ale jeszcze nie ma go w Polsce

              -szczepionka chroni również po części przed ptasią grypą, na którą szczepionki swoistej nie ma, a eksperci wyrokują przeniesienie się tego wirusa do Europy (ponoć nad Polską północną przelatują ptaki z krajów zakażonych, można sobie wyobrazić, że wirus mógłby się przenieść na nasze ptactwo)

              -zresztą nawet gdyby była epidemia grypy prawdziwej to zaszczepieni rodzice nie gwarantują niezarażenia się dzieci – chyba, że mieszka się w domku pod lasem i na spacery chodzi do tegoż lasu – my mieszkamy na osiedlu 🙁 z mnostwem ludzi

              -lepiej zaszczepić teraz niż wtedy gdy za parę miesięcy okaże się prawdą “proroctwo” pandemii, wtedy sczepionek już na rynku nie będzie, już teraz są problemy. Szczepionek nie produkujemy, sprowadzamy. Może nie udać nam się sprowadzić większych ilości, bo Francja może woleć zaszczepić własnych obywateli

              MINUSY:

              -mogą dawać odczyny alergiczne (jak każda szczepionka) – ale moje dzieci szczęśliwie do tej pory znoszą szczepionki dobrze (Matiego szczepiłam też na ospę)

              -mogą dać grypę poszczepieną – tego się boję, ale może skoro mi nic nigdy nie było, to im też się jakoś “upiecze”?

              -jeżeli się już zacznie szczepić na grypę warto to kontynuować – minusem coroczny wydatek

              -w pierwszym roku szczepi się dzieci dwukrotnie połową dorosłej szczepionki w okresie miesiąca czyli muszę mieć cztery szczepionki z czego połowa zaliczy zlew

              Minusów więcej nie widzę, pozostaje mi mieć nadzieję, że dzieciakom nic nie będzie po szczepieniu. A tak w ogóle mam nadzieję, że panika okaże się bezpodstawna, ale ja dzieciaki zaszczepię! Wiedza o hiszpance, która zdziesiątkowała Europę umacnia mnie w tej decyzji. Owszem, to było wiele lat temu, ale tak jak pisałam specyficzny lek na grypę jest jeden i to cholernie drogi, inne specyfiki tylko łagodzą objawy grypy a nie leczą! A jak wiadomo to nawet nie grypa jest śmiertelna tylko powikłania pogrypowe. Więc np.obniżanie gorączki czy udrażnianie nosa nie ma sensu gdy wirus grypy jest dalej w organizmie, bo to on odpowiada za komplikacje zdrowotne, prawda?

              A czego Ty się głównie boisz?

              Mati 01.04

              Marta 04.05

              • Re: Nie chodzi do żłobka- szczepić p/grypie?

                własnie o to chodzi że sie nie boję grypy (może to błąd) – nie mówie tu o tej ptasiej, bo to już inna kwestia

                nigdy nie chorowałam, mąż tez nie
                tak mi sie wydaje że żal zaburzać ta odporność naszą, bo jak juz raz sie zaszczpimy to chyba trzeba co rok

                a jaki to lek, ten jedyny???????????? ciekawość mnie zjada ;)??

                Aga i Wojtuś (23.07.2003)

                • Re: Nie chodzi do żłobka- szczepić p/grypie?

                  własnie o to chodzi że sie nie boję grypy (może to błąd)
                  – nie mówie tu o tej ptasiej, bo to już inna kwestia
                  dlatego chciałam poznać za i przeciw, dziekuje za odpowiedz :))

                  nigdy nie chorowałam, mąż tez nie
                  tak mi sie wydaje że żal zaburzać ta odporność naszą, bo jak juz raz sie zaszczpimy to chyba trzeba co rok

                  a jaki to lek, ten jedyny???????????? ciekawość mnie zjada ;)??

                  Aga i Wojtuś (23.07.2003)

                  • Re: Nie chodzi do żłobka- szczepić p/grypie?

                    Mój lekarz odradzał. Spytałam raczej z ciekawości bo ja jestem z tych na “NIE”. Do 2go roku dzieciaki przyjmują tyle szczepionek, że warto poczekać do okresu przedszoklnego (albo i dłużej….).

                    Pozdrawiam,

                    • Re: Nie chodzi do żłobka- szczepić p/grypie?

                      TAMIFL – oseltamiwir

                      … Prekursor karboksylanu oseltamiwiru, wybiórczego inhibitora neuraminidaz wirusa grypy, których aktywność warunkuje uwolnienie świeżo wytworzonych cząstek wirusa z komórki i dalsze ich rozprzestrzenianie w organizmie. In vivo hamuje replikację i patogenność wirusa grypy A i B, u ludzi skraca czas występowania objawów grypy…

                      Mati 01.04

                      Marta 04.05

                      • Re: Nie chodzi do żłobka- szczepić p/grypie?

                        ja też nie szczepię (no myślę zaszczepić małża bo on z tropików, ale kilka zim przetrwał bez grypy, owszem infekcje miewał ale nie grypę), nigdy nie chorowałam, nawet w najwięsze epidemie, wiem ze to nie znaczy że już nie zachoruję ale….

                        dziecka w związku z tym nie zamierzam szczepić


                        16 m

                        • Re: Nie chodzi do żłobka- szczepić p/grypie?

                          A czy może zaszczpić się p/grypie kobieta karmiąca piersią?????? do tego karmiąca takiego maluszka jak mój??? moja Zuzka kończy dziś dopiero miesiąc…….

                          pozdrawiamy

                          violka i Zuziaczek (08.09.2005)

                          • A co sadzisz o Relenzie?

                            j.w
                            Ponoć to nie tamiflu jest na paśka tylko relenza- nie dostępna w Polsce> Można ją kupic pzrez internet – koszt 60 funtów.
                            Co do grypy- też się zastanawiałam, ale odradzili mi lekarze.
                            Ja i mąż jesteśmy zaqszczepieni.
                            Dla dzieci lekarka nam poradziła dawać Dolicocil 1 x w tygodniu i echinace.
                            Pozdrawiam

                            Gosia i Miśki 04.01.05

                            • agnieszka210904 Dodane ponad rok temu,

                              Re: Nie chodzi do żłobka- szczepić p/grypie?

                              oczywiscie ze mozesz a nawet powinnas-moj synek dorwal klawiature i tak nia “potrzasal” ze nie ma zmiekczen ani duzych liter.pozdrawiamy

                              aga i sebastian

                              • Re: A co sadzisz o Relenzie?

                                Relenzą dwa lata temu zainteresował się nasz znajomy – lekarz. Chciał sobie zakupic i mieć “na wszelki wypadek”. Okazało się, że nie ma możliwości sprowadzenia tego leku do Polski na tzw. import docelowy, gdyż lek nie figuruje na wykazach ministerialnych. Cóż, gdyby się okazał potrzebny trzeba szybciutko pojechać do Anglii i samemu przywieźć…

                                Nic nięcej nie wiem na jego temat, tyle tylko, że ma formę sprayu do nosa. I tak podany hamuje wnikamie i namnażanie wirusa w błonie śluzowej jamy nosowej. Więc chyba mądrze pomyślany lek.

                                PS. właśnie wrzuciłam sobie w Google RELENZĘ i ponoć jest już zarejestrowana w Polsce, pytanie czy jest już dostępna… No ale mnie już dwa lata w aptece nie ma, więc nie mam naświeższych wiadomości…

                                Mati 01.04

                                Marta 04.05

                                • Re: A co sadzisz o Relenzie?

                                  A co to jest Dolicocil i na co jest podawany?

                                  M i Filip

                                  • Re: A co sadzisz o Relenzie?

                                    hmm
                                    w sumie jak sie bardzo chce wszystko mozna sprowadzić
                                    ma to swoje złe i dobre strony

                                    Aga i Wojtuś (23.07.2003)

                                    • Re: A co sadzisz o Relenzie?

                                      a jakiej firmy echince dajesz?
                                      ja kupiłam i sie okazało ze nie podawac dzieciom do lat 7
                                      ale narazie daje tylko miejsze dawki

                                      Aga i Wojtuś (23.07.2003)

                                      • Re: A co sadzisz o Relenzie?

                                        Opis Dolicoccilu :

                                        Natomiost Echinacce mam podawać 5 kropli 2 x dziennie.
                                        Ma troche alkoholu, ale ponoc to nie zaszkodzi

                                        Gosia i Miśki 04.01.05

                                        • Re: Nie chodzi do żłobka- szczepić p/grypie?

                                          Możesz się zaszczepić 🙂 Nie ma żadnych przeciwskazań. Ja też wciąż karmię i pytałam o to lekarza więc bez obaw 🙂

                                          Doki i Martusia ur. 03.04.2004

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Nie chodzi do żłobka- szczepić p/grypie?

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general